Czas przepowiedni

Okładka książki Czas przepowiedni
Marek Orłowski Wydawnictwo: Erica Cykl: Samotny Krzyżowiec (tom 3) powieść przygodowa
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Cykl:
Samotny Krzyżowiec (tom 3)
Wydawnictwo:
Erica
Data wydania:
2015-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-28
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364185786
Tagi:
Roland Montferratu krzyżowiec
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
895
342

Na półkach: ,

Kocham powieści historyczne. Nie znoszę książek z gatunku fantastyki. A jednak uległam urokowi rycerza Rolanda i z ciekawością śledziłam jego pogmatwane losy w trzeciej już powieści z cyklu pt.: "Samotny krzyżowiec". Tym razem intuicja mnie nie zawiodła, a godziny spędzone na czytaniu opowieści Marka Orłowskiego z pewnością nie poszły na marne.

Po sukcesie dwóch poprzednich tomów pt.: "Miecz Salomona" i "Ścieżki przeznaczenia", autor po raz trzeci przedstawia nam przygody Czarnego Rycerza, który na drodze do Ziemi Świętej napotyka przeszkodę w postaci magicznej przepowiedni. Pod wpływem czarów trafia do obcej rzeczywistości i zupełnie przypadkowo zostaje uwikłany w konflikt i romans, które mogą zniszczyć Miasto Stu Wież. Czy naszemu bohaterowi uda się powstrzymać niecne plany wielkiego władcy Dwurzecza i odrzucić ofiarowaną mu miłość? Odpowiedź na te pytania znajdziecie na kartach "Czasu przepowiedni".

Połączenie średniowiecza z fantastyczną wersją starożytności wbrew pozorom okazało się strzałem w dziesiątkę. Roland z Montferratu zamiast podążać tropem innych krzyżowców, cofa się w czasie, wywołując tym samym nie małe zamieszanie i uśmiech na twarzy czytelników. A gdy do tego dodać królewskiego maga o imieniu Jaghi i piękną Abbisin, która złamała nie jedno serce, to wprost nie można oderwać się od lektury przygód Czarnego Rycerza. W powieści nie brak humoru, chwil wzruszenia i mrożących krew w żyłach pojedynków. Czego chcieć więcej? Oczywiście, że kolejnego tomu tego cyklu, który doprowadzi przygody Rolanda do szczęśliwego finału.

Nie sądziłam, że trzecia część przygód Czarnego Rycerza przypadnie mi do gustu, jednak po jej lekturze mogę już z czystym sercem polecić Wam cały cykl powieści pióra Marka Orłowskiego. To pozycje, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Wystarczy tylko wraz z naszym bohaterem wkroczyć do Miasta Umarłych. Jeśli zatem macie na tyle odwagi, by iść w ślady jednego z najdzielniejszych rycerzy średniowiecza, to gorąco polecam Wam trzeci tom cyklu "Samotny krzyżowiec" i wspaniałą podróż do odległej przeszłości.

Kocham powieści historyczne. Nie znoszę książek z gatunku fantastyki. A jednak uległam urokowi rycerza Rolanda i z ciekawością śledziłam jego pogmatwane losy w trzeciej już powieści z cyklu pt.: "Samotny krzyżowiec". Tym razem intuicja mnie nie zawiodła, a godziny spędzone na czytaniu opowieści Marka Orłowskiego z pewnością nie poszły na marne.

Po sukcesie dwóch...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1249
720

Na półkach:

Trzeci tom przygód Czarnego Rycerza. tym razem autor funduje nam totalną magię gdyż jak pamiętamy z tomu 2 kończy się on w momencie gdy Roland wjeżdża w tajemniczy portal i znika. Okazuje się, że zostaje przeniesiony do ....... równoległego świata gdzie magia i demony to raczej codzienność a nie mit. Jak zwykle bohater ładuje się z jednej kabały w drugą gdyż jak się okazuje trafia w sam środek spisków które mają doprowadzić do wielkiej wojny i odrodzenia się demona krwi (nomen omen Azzazella). Książka dość daleko odbiega od czasów krucjat opisanych w dwóch pierwszych tomach ale czyta się ją całkiem przyjemnie. Mamy tu wszystko dobre sceny walki, miłość i zdradę przeplatane opisami świata który poznaje bohater. Teraz czekam na 4 tom tej sagi i może koniec???? tej opowieści.

Trzeci tom przygód Czarnego Rycerza. tym razem autor funduje nam totalną magię gdyż jak pamiętamy z tomu 2 kończy się on w momencie gdy Roland wjeżdża w tajemniczy portal i znika. Okazuje się, że zostaje przeniesiony do ....... równoległego świata gdzie magia i demony to raczej codzienność a nie mit. Jak zwykle bohater ładuje się z jednej kabały w drugą gdyż jak się okazuje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
36
36

Na półkach:

Jakoś tak się złożyło, że „Czas przepowiedni”, czyli kolejna część cyklu „Samotny krzyżowiec” pióra Marka Orłowskiego, czekała na swoją kolej stojąc na półce przez dobre kilka tygodni. Wciąż coś stawało mi na przeszkodzie, ale w końcu udało mi się poznać dalsze dzieje Czernego Rycerza.
Powieść wchłonęłam szybciutko, w ciągu jednego, słonecznego weekendu, siedząc na tarasie i umilając sobie czas filiżanką dobrej kawy. Myślę, że dobrze się stało, bo „Czas przepowiedni” to zdecydowanie lektura weekendowo-wakacyjna. I nie jest to, bynajmniej, określenie pejoratywne, a jedynie próba sklasyfikowania tej pozycji.
Sam autor nie ukrywa zresztą, że jego celem było stworzenie powieści przygodowej, czyli takiej, od której oczekujemy nie głębi psychologicznej, nie pożywki dla rozważań filozoficznych, nawet nie prawdy historycznej, a jedynie wartkiej akcji i dobrej rozrywki. Orłowski piesze o tym w posłowiu bez ogródek . I trzeba przyznać, że plan swój realizuje konsekwentnie.
Jako że „Czas przepowiedni” to już trzecia część cyklu, można by się obawiać, że autor zacznie się powtarzać z braku pomysłów. Nic błędniejszego! Czego jak czego, ale pomysłów mu nie brakuje. Tym razem rzuca naszego bohatera do równoległej rzeczywistości. Za sprawą pradawnej magii Roland z Monferratu trafia do nieznanego, obcego mu świata. Świata pełnego magii, czarów, okrutnych władców i przedwiecznych demonów.
Na kartach książki wyraźnie pobrzmiewa nuta tęsknoty za heroic fantasy. Przemierzając wraz z bohaterem stworzony przez Orłowskiego świat miałam wrażenie, że tak mogłaby wyglądać Cymeria jakieś dwieście lat po śmierci Conana. Także język powieści brzmi jak żywcem wyjęty z opowieści o herosach. Chwilę to trwało nim przywykłam do ponadprzeciętnej, nawet jak na fantasy, koncentracji patosu, wyczuwalnej szczególnie w dialogach. Wystarczy jednak przestawić umysł w inny tryb odbioru, uświadomić sobie, że mamy do czynienia nie z powieścią realistyczną lecz z baśnią, by „Ostatni krzyżowiec” zaczął wchodzić całkiem nieźle.
„Czas przepowiedni” to lektura lekka, stworzona wedle sprawdzonego schematu: mniejsza albo większa bijatyka, potem ktoś kogoś goni, potem znowu mniejsza lub większa naparzanka, znowu ktoś ucieka a ktoś inny go goni, jak dogoni znowu walczą, a potem uciekają (albo gonią). Od czasu do czasu bohater zostaje pojmany, uwieziony, ale zaraz i tak ucieka (albo jakoś inaczej wychodzi obronną ręką z opresji) i cała zabawa zaczyna się od początku. Przygoda goni przygodę, ale nie zabrakło też miejsca na wątek romantyczny. Opisy walk i pogoni są wciągające i, o ile mogę ocenić, dość realistyczne. Robię to zastrzeżenie, gdyż muszę szczerze przyznać, że sądzić mogę li tylko w oparciu o wiedzę teoretyczną. Moje doświadczenie w tej materii jest mocno ograniczone. Bójki zazwyczaj oglądam z daleka, a jedyna, w której osobiście wzięłam udział polegała na obiciu parasolką pewnego bardzo natrętnego pijaczka. To się chyba nie liczy. W żadnej z książek fantasy – a przeczytałam ich naprawdę niemało – bohaterowie nie używali parasolek. Aż dziw, że nie docenili tej groźnej broni. Nie macie pojęcia, co zdesperowana starsza pani może tym orężem dokonać!
Wracając do meritum. Akcja toczy się wartko. Momentami, paradoksalnie, aż za szybko. Pod koniec można odnieść wrażenie, że autorowi nie starczyło już czasu na porządne podomykanie wszystkich wątków i zrobił to nieco na chybcika. Są to jednak mankamenty drobne, nie zmieniające faktu, że w ogólnym odbiorze jest „Czas przepowiedni” lekturą miłą. Jeśli, drogi Czytelniku, lubisz książki lekkie, łatwe i przyjemne, albo szukasz niezbyt męczącej lektury wakacyjne, to cykl „Ostatni krzyżowiec” jest właśnie dla ciebie!

Opinia pochodzi z bloga: http://polekturze.blogspot.com/

Jakoś tak się złożyło, że „Czas przepowiedni”, czyli kolejna część cyklu „Samotny krzyżowiec” pióra Marka Orłowskiego, czekała na swoją kolej stojąc na półce przez dobre kilka tygodni. Wciąż coś stawało mi na przeszkodzie, ale w końcu udało mi się poznać dalsze dzieje Czernego Rycerza.
Powieść wchłonęłam szybciutko, w ciągu jednego, słonecznego weekendu, siedząc na...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
3858
1945

Na półkach: ,

Marek Orłowski, a właściwie Marko Szapkarow–Orłowski, urodził się w 1958 roku w Warszawie. Jest absolwentem ASP w macedońskim Skopje. Jego zamiłowanie do historii średniowiecznej i zabytkowej broni zaowocowało książkowym debiutem. Ścieżki przeznaczenia jest drugą częścią cyklu Samotny krzyżowiec.

Roland z Montferratu, czyli Czarny Rycerz, zostaje przeniesiony do całkowicie obcego, mu świata.Nasz bohater będzie musiał niezwykle często stawać do walki, aby ratować swoje życie, bowiem nowi przeciwnicy, czyhają, czekając na jego najdrobniejsze potknięcie.Nowi przyjaciele, niezwykły świat, a nawet miłość.
Szalonych przygód ciąg dalszy.

Autor, w swojej powieści, kolejny raz zawarł niesamowitą ilość momentów, które sprawiają, że niezwykle ciężko oderwać się od lektury.Dodatkowo, ta część, jest, jak dla mnie jedną z najciekawszych z już przeczytanych.Bowiem autor, już zapowiedział tom kolejny.Nie pozostaje nic innego tylko oczekiwać z niecierpliwością na następną przygodę.

Marek Orłowski, a właściwie Marko Szapkarow–Orłowski, urodził się w 1958 roku w Warszawie. Jest absolwentem ASP w macedońskim Skopje. Jego zamiłowanie do historii średniowiecznej i zabytkowej broni zaowocowało książkowym debiutem. Ścieżki przeznaczenia jest drugą częścią cyklu Samotny krzyżowiec.

Roland z Montferratu, czyli Czarny Rycerz, zostaje przeniesiony do całkowicie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
492
420

Na półkach:

Najbardziej "baśniowa" część cyklu, który nadal dobrze się czyta.

Najbardziej "baśniowa" część cyklu, który nadal dobrze się czyta.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czas przepowiedni


Reklama
zgłoś błąd