Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Cykl:
- Pan na Wisiołach (tom 3)
- Data wydania:
- 2014-12-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-12-03
- Liczba stron:
- 276
- Czas czytania
- 4 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378353478
Trzecia część cyklu o demonicznej wiosce zamieszkałej przez starców; dalsze losy rodziny mieszczuchów, którzy odważyli się rozpocząć życie z dala od cywilizacji.
Od krwawych wydarzeń w Wisiołach mija sześć lat. Tymoteusz, odrzucony przez rodzinę, przebywa w specjalnym ośrodku dla "bestii". Magda z dorastającym Czarkiem oraz pięcioletnią Anielką, chorą na progerię, znajdują schronienie w mieście w centrum Polski. Tymczasem przez kraj przetacza się fala niewyjaśnionych śmierci, a Czarek pchany dziwnym pragnieniem jedzie do ojca. Po spotkaniu Tymoteusz ucieka, uprowadzając terapeutkę. Pod nieobecność syna, w jego domu zagnieżdża się opętańcza siła i bierze we władanie mamę. Anielką interesuje się Humangen, fundacja prowadząca badania nad starzeniem się.
Do Bełchatowa, miejsca zamieszkania Anielki ściągają wszystkie złe siły i moce. Dlaczego? Co takiego kryje w sobie skazana na przedwczesne starzenie dziewczynka?
Kup Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić
"Sześć lat to mgnienie, to chwila i błysk. Właśnie tak - nagle - dzieje się wszystko, i nie wiadomo ostatecznie, kiedy i w którym miejscu zostaje przekroczona granica między tym, co dobre i złe, między dzieciństwem i dorosłością, między prawdą i fałszem. Gdy odwracalne staje się nieodwracalne." Świetnie odnajduję się w takich powieściach grozy, wyrazistych, bezpośrednich, mocnych, z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, czasem wręcz szokujących, a kiedy indziej pozostawiających czytelnikowi przestrzeń dla własnych przewidywań i przypuszczeń. Uczestniczymy w pełnych napięcia wydarzeniach, zastanawiając się, jak odbiją się one na psychice bohaterów, dokąd ich zaprowadzą, w jaki sposób odmienią ich życia, czy po tym wszystkim, co ich spotka, będą mogli jeszcze normalnie funkcjonować. Bardzo dobra kreacja pogłębionych profili postaci, nietuzinkowych i niezwykłych. A dodatkowo, fabuła osadzona w polskich realiach i rzeczywistości. Fantastyczne ukoronowanie trylogii grozy, zapewnia kilka godzin niesamowitych wrażeń, umożliwia wkroczenie do świata tak zupełnie odmiennego od naszego, wspartego ludowymi wierzeniami, zabobonami, czymś nieuchwytnym, irracjonalnym, czego z pewnością należy i trzeba się bać, a może nawet zabić. Zło ponownie silnie wdziera się w rodzinę Smuta, determinuje zachowania, nie pozwala uwolnić się od siebie. Tymoteusz, Magda, Czarek i Aniela będą musieli zjednoczyć się i stawić mu czoło. Nie będzie to łatwe, tym bardziej, że wokół nich nagromadziło się mnóstwo negatywnej energii, dzieją się przerażające incydenty, niewyjaśnione zbrodnie, podszyte amokiem, obłędem, szaleństwem i opętaniem. Wciągająco, intrygująco, mrocznie, strasznie, koszmarnie, ze świetnie narastającym wrażeniem wpadania w obłęd, pochłaniania przez nieczyste moce, dużej bezradności i bezsilności bohaterów. Ciekawy klimat, sugestywne opisy, pomysłowe rozwinięcie wielu wątków, zgrabne ich przeplatanie i satysfakcjonujące zakończenie. Nie sposób oderwać się od powieści, dopóki nie dotrze się ostatniej strony. Nieprzewidywalnie, tajemniczo, dynamicznie i zaskakująco, właśnie takie intensywne zaangażowanie uwagi czytelnika mocno cenię. Gorąco polecam miłośnikom tego gatunku, z pewnością niezapomniana przygoda z przenikliwym dreszczykiem grozy, w bardzo nietuzinkowym tonie, atrakcyjnym podaniu, a przy tym świetnie dopracowana. Aby w pełni ulec czarowi opowieści o "Panu na Wisiołach", trzeba koniecznie zapoznać się z wcześniejszymi jego odsłonami, "Mroczne siedlisko" tom pierwszy, "Krzyk mandragory" tom drugi. bookendorfina.blogspot.com
Oceny książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić
Poznaj innych czytelników
396 użytkowników ma tytuł Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić na półkach głównych- Przeczytane 234
- Chcę przeczytać 162
- Posiadam 67
- Horror 13
- 2018 8
- Audiobook 6
- 2017 5
- Audiobooki 5
- 2021 4
- 2020 4
Tagi i tematy do książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić
Zamykam oczy. Głęboko wciągam powietrze. Czuję zapach silnych, chyba męskich perfum. I coś jeszcze, jakby lekką goryczkę potu. Zmierzam ślad...
RozwińŚni mi się ogień. I skrzypce. Co drugą noc. W każdą czerwoną od pożogi noc to samo. Ogień i zawodzenie skrzypiec. Jakby płakały i wzywały mn...
Rozwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić
Pierwszy tom zaciekawił. Drugi... Rozwiązał zagadkę i zmienił się w typowe "oni uciekają, tamci go gonią". A trzeci... Nie wniósł do tej historii zupełnie nic.
Pierwszy tom zaciekawił. Drugi... Rozwiązał zagadkę i zmienił się w typowe "oni uciekają, tamci go gonią". A trzeci... Nie wniósł do tej historii zupełnie nic.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzeczywiście uważam, że to najsłabsza część. Nie satysfakcjonuje mnie zakończenie wielu wątków. Ale za plus uważam oddanie naprawdę podłego fatum ciążącego nad rodziną
Rzeczywiście uważam, że to najsłabsza część. Nie satysfakcjonuje mnie zakończenie wielu wątków. Ale za plus uważam oddanie naprawdę podłego fatum ciążącego nad rodziną
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było dość ciekawe zakończenie serii i o ile książka do 3/4 mi się podobała i pomysł był dobry i wykonanie, nowo wprowadzeni bohaterowie były ciekawi i słuchałam z zapartym tchem żeby dowiedzieć się co będzie dalej, tak ostatnie rozdziały przyniosły mi delikatne rozczarowanie, a końcówka z Tymoteuszem była taka dziwnie niepasująca. Odniosłam wrażenie, że autor nie za bardzo wiedział jak zakończyć tę serię i napisał to na kolanie, szybko i bez głębszego przemyślenia. Po prostu mi zgrzytało.
Jestem jednocześnie bardzo zadowolona, że zakończyłam Pana na Wisiołach i mam za sobą tę makabryczna serię
To było dość ciekawe zakończenie serii i o ile książka do 3/4 mi się podobała i pomysł był dobry i wykonanie, nowo wprowadzeni bohaterowie były ciekawi i słuchałam z zapartym tchem żeby dowiedzieć się co będzie dalej, tak ostatnie rozdziały przyniosły mi delikatne rozczarowanie, a końcówka z Tymoteuszem była taka dziwnie niepasująca. Odniosłam wrażenie, że autor nie za...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdrażająca, brudna, zła ale jak się to czytało..........Cała seria jest mocno zakręcona, szalona, psychodeliczna. ja nie mogłam się oderwać chociaż czasami aż niedobrze się robiło. Książka specyficzna, nie dla delikatnych motylków kochających zachody słońca :)
Odrażająca, brudna, zła ale jak się to czytało..........Cała seria jest mocno zakręcona, szalona, psychodeliczna. ja nie mogłam się oderwać chociaż czasami aż niedobrze się robiło. Książka specyficzna, nie dla delikatnych motylków kochających zachody słońca :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen niewątpliwy horror jest niewątpliwym horrorem nie dlatego, że ludzie giną, że duchy, siły nieczyste, moce nadprzyrodzone itd., tylko dlatego, że gra na naszych prawdziwych lękach, a przede wszystkim na największym ze wszystkich - na lęku o dzieci. Na wszystkich lękach związanych z dzieckiem, od poczęcia -czy się prawidłowo rozwija, czy się urodzi żywe i zdrowe, czy będzie normalnie rosnąć, czy niechcący nie robimy mu krzywdy itd. Ten wątek przewija się cały czas. A prócz tego wszelkie zagrożenia dla rodziny, od alkoholu po wampiry.
I to wszystko jest dobrze, bogatym językiem napisane. Przez to porusza jeszcze bardziej.
Osobiście liczę na prozę autora z głównego nurtu, jestem pewien, że potrafiłby dobrą rzecz stworzyć. Cóż, poczekamy, zobaczymy
Ten niewątpliwy horror jest niewątpliwym horrorem nie dlatego, że ludzie giną, że duchy, siły nieczyste, moce nadprzyrodzone itd., tylko dlatego, że gra na naszych prawdziwych lękach, a przede wszystkim na największym ze wszystkich - na lęku o dzieci. Na wszystkich lękach związanych z dzieckiem, od poczęcia -czy się prawidłowo rozwija, czy się urodzi żywe i zdrowe, czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła stoi oczko niżej, niż w poprzednich tomach. Wyjaśnienie kilku wątków czasem wydawało mi się mocno naciągane. Plusik za mocno psychodeliczne zakończenie. Mam cichą nadzieję, że autor zostawi trylogię w spokoju i nie będzie chciał "produkować" kolejnych części. "Pan na Wisiołach" to niezła seria i warta przeczytania, dobrze gdy pozostawia po sobie miłe wspomnienia. :)
Fabuła stoi oczko niżej, niż w poprzednich tomach. Wyjaśnienie kilku wątków czasem wydawało mi się mocno naciągane. Plusik za mocno psychodeliczne zakończenie. Mam cichą nadzieję, że autor zostawi trylogię w spokoju i nie będzie chciał "produkować" kolejnych części. "Pan na Wisiołach" to niezła seria i warta przeczytania, dobrze gdy pozostawia po sobie miłe wspomnienia....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo poprzednich tomach wielkie rozczarowanie.
Po poprzednich tomach wielkie rozczarowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocno psychodeliczne zakończenie historii rodziny Smutów. Rzadko kiedy podobają mi się takie książki, ale tu się działo i działo się ciekawie i intrygująco. Nie chcę opisywać akcji, bo cokolwiek napiszę, będzie spoilerem. Z "Trzeba to zabić" mam jedno skojarzenie. Jest taki film z Denzelem Washingtonem "W sieci zła", w którym główny bohater ściga demona przemieszczającego się z ciała do ciała, a każdy, kto go "przyjmuje", staje się zły. Takiego właśnie Azazela przypomina mi Gajgaro, który wciąż poszukuje idealnej cielesności dla swojego demonicznego jestestwa. Nic więcej nie napiszę, jeśli podobał się Wam ten film, to książka Was nie zawiedzie :).
Mocno psychodeliczne zakończenie historii rodziny Smutów. Rzadko kiedy podobają mi się takie książki, ale tu się działo i działo się ciekawie i intrygująco. Nie chcę opisywać akcji, bo cokolwiek napiszę, będzie spoilerem. Z "Trzeba to zabić" mam jedno skojarzenie. Jest taki film z Denzelem Washingtonem "W sieci zła", w którym główny bohater ściga demona przemieszczającego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci i ostatni tom cyklu, jak to często bywa, zdecydowanie słabszy od poprzednich. Z początku nawet dość wciągnęło, szybko się czytało, jakaś akcja zabierała się za rozwijanie... Jednak potem zaczął wyłazić na wierzch brak pomysłu, niezbyt udolnie maskowany mnożeniem wątków i postaci. Do tego coraz więcej coraz dłuższych i coraz nudniejszych fragmentów, co do których nie chcę się nawet domyślać, skąd autor je wyciągnął. Ani po co. Zakończenie niestety nie dość, że nie ratuje tego tomu, to jeszcze ciągnie w dół całą serię.
Trzeci i ostatni tom cyklu, jak to często bywa, zdecydowanie słabszy od poprzednich. Z początku nawet dość wciągnęło, szybko się czytało, jakaś akcja zabierała się za rozwijanie... Jednak potem zaczął wyłazić na wierzch brak pomysłu, niezbyt udolnie maskowany mnożeniem wątków i postaci. Do tego coraz więcej coraz dłuższych i coraz nudniejszych fragmentów, co do których nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzie, przeżyłam właśnie jeden z największych zawodów czytelniczych tego roku i zamierzam się wyżalić.
Po rewelacyjnej drugiej części potrzebowałam trochę czasu, żeby otrząsnąć się z nadmiaru okrucieństwa, które w niej panowało. Odczekałam więc, przeczytałam kilka lżejszych pozycji, wzięłam głęboki oddech i zaczęłam czytać.
Ostatnia część „Pana na Wisiołach” zaczyna się pięć lat po wydarzeniach z „Krzyku mandragory”. Smutowie są po rozwodzie. Tymoteusz umieszczony został w zakładzie psychiatrycznym dla „bestii”, a Magda z Czarkiem mieszkają w Bełchatowie. Owocem obietnicy, danej Gajgarowi, jest pięcioletnia Amelia, chora na progerię (tego chyba plan nie przewidywał).
Po zmianie miejsca akcji, cała książka straciła dla mnie swój klimat. Przestała przerażać, a zaczęła nużyć. Większość jest przegadana, pisana jakby bez pomysłu i kompletnie na siłę.
Część wątków jest niezrozumiała, jakby autor stracił ten dar budowania i utrzymywania napięcia, którym tak czarował w pierwszej części, a w drugiej rozwinął do mistrzowskiego poziomu. Bardzo często łapałam się na tym, że zastanawiam się, po co właściwie ta część została napisana. I nadal nie wiem, po co, pomijając oczywiście aspekt finansowy.
Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że wynudziłam się przy tej lekturze. Przez chwilę liczyłam jeszcze, że pod koniec książki wena wróci do autora i zakończenie będzie z przytupem, ale nic takiego nie nastąpiło.
Mimo wszystko nie żałuję znajomości z Wisiołami. Warto było, dla znakomitych dwóch części, które zostaną w pamięci na dłużej. Kulpa wykonał kawał naprawdę dobrej roboty i nie zamierzam go skreślać tylko dlatego, że ostatnia część nie przypadła mi do gustu.
Cóż, druga część była, w moim przekonaniu, tak cudownie mroczna, że trudno było teraz autorowi przeskoczyć samego siebie. I nie przeskoczył. Może jednak warto było nieco rozbudować drugą część i na niej zakończyć?
https://www.facebook.com/ksiazkikawaija/
Ludzie, przeżyłam właśnie jeden z największych zawodów czytelniczych tego roku i zamierzam się wyżalić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo rewelacyjnej drugiej części potrzebowałam trochę czasu, żeby otrząsnąć się z nadmiaru okrucieństwa, które w niej panowało. Odczekałam więc, przeczytałam kilka lżejszych pozycji, wzięłam głęboki oddech i zaczęłam czytać.
Ostatnia część „Pana na Wisiołach” zaczyna się...