Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

Okładka książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić autora Piotr Kulpa, 9788378353478
Okładka książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić
Piotr Kulpa Wydawnictwo: Videograf Cykl: Pan na Wisiołach (tom 3) horror
276 str. 4 godz. 36 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Cykl:
Pan na Wisiołach (tom 3)
Data wydania:
2014-12-03
Data 1. wyd. pol.:
2014-12-03
Liczba stron:
276
Czas czytania
4 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378353478
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić



książek na półce przeczytane 4027 napisanych opinii 3063

Oceny książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

Średnia ocen
6,2 / 10
186 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

avatar
346
79

Na półkach:

Pierwszy tom zaciekawił. Drugi... Rozwiązał zagadkę i zmienił się w typowe "oni uciekają, tamci go gonią". A trzeci... Nie wniósł do tej historii zupełnie nic.

Pierwszy tom zaciekawił. Drugi... Rozwiązał zagadkę i zmienił się w typowe "oni uciekają, tamci go gonią". A trzeci... Nie wniósł do tej historii zupełnie nic.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
168
152

Na półkach:

Rzeczywiście uważam, że to najsłabsza część. Nie satysfakcjonuje mnie zakończenie wielu wątków. Ale za plus uważam oddanie naprawdę podłego fatum ciążącego nad rodziną

Rzeczywiście uważam, że to najsłabsza część. Nie satysfakcjonuje mnie zakończenie wielu wątków. Ale za plus uważam oddanie naprawdę podłego fatum ciążącego nad rodziną

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
503
413

Na półkach: , ,

To było dość ciekawe zakończenie serii i o ile książka do 3/4 mi się podobała i pomysł był dobry i wykonanie, nowo wprowadzeni bohaterowie były ciekawi i słuchałam z zapartym tchem żeby dowiedzieć się co będzie dalej, tak ostatnie rozdziały przyniosły mi delikatne rozczarowanie, a końcówka z Tymoteuszem była taka dziwnie niepasująca. Odniosłam wrażenie, że autor nie za bardzo wiedział jak zakończyć tę serię i napisał to na kolanie, szybko i bez głębszego przemyślenia. Po prostu mi zgrzytało.
Jestem jednocześnie bardzo zadowolona, że zakończyłam Pana na Wisiołach i mam za sobą tę makabryczna serię

To było dość ciekawe zakończenie serii i o ile książka do 3/4 mi się podobała i pomysł był dobry i wykonanie, nowo wprowadzeni bohaterowie były ciekawi i słuchałam z zapartym tchem żeby dowiedzieć się co będzie dalej, tak ostatnie rozdziały przyniosły mi delikatne rozczarowanie, a końcówka z Tymoteuszem była taka dziwnie niepasująca. Odniosłam wrażenie, że autor nie za...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

396 użytkowników ma tytuł Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić na półkach głównych
  • 234
  • 162
112 użytkowników ma tytuł Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić na półkach dodatkowych
  • 67
  • 13
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

Inne książki autora

Okładka książki Słowiańskie strachy. Antologia opowiadań grozy. Część 3 Dagmara Adwentowska, Piotr Barej, Kamil Gołdowski, Karolina Kaczkowska, Piotr Kulpa, Kazimierz Kyrcz jr, Krzysztof Maciejewski, Marek Ścieszek, Michał J. Walczak, Flora Woźnica
Ocena 6,3
Słowiańskie strachy. Antologia opowiadań grozy. Część 3 Dagmara Adwentowska, Piotr Barej, Kamil Gołdowski, Karolina Kaczkowska, Piotr Kulpa, Kazimierz Kyrcz jr, Krzysztof Maciejewski, Marek Ścieszek, Michał J. Walczak, Flora Woźnica
Okładka książki Licho nie śpi Dagmara Adwentowska, Piotr Barej, Agnieszka Biskup, Piotr Ferens, Kamil Gołdowski, Norbert Góra, Krzysztof Haczyński, Radosław Jarosiński, Daniel Jaśko, Karolina Kaczkowska, Piotr Kulpa, Kazimierz Kyrcz jr, Krzysztof Maciejewski, Anna Musiałowicz, Wojciech Świętobor Mytnik, Marek Ścieszek, Maciej Szymczak, Michał J. Walczak, Mariusz Wojteczek, Flora Woźnica
Ocena 7,1
Licho nie śpi Dagmara Adwentowska, Piotr Barej, Agnieszka Biskup, Piotr Ferens, Kamil Gołdowski, Norbert Góra, Krzysztof Haczyński, Radosław Jarosiński, Daniel Jaśko, Karolina Kaczkowska, Piotr Kulpa, Kazimierz Kyrcz jr, Krzysztof Maciejewski, Anna Musiałowicz, Wojciech Świętobor Mytnik, Marek Ścieszek, Maciej Szymczak, Michał J. Walczak, Mariusz Wojteczek, Flora Woźnica
Okładka książki Jakie czasy, taki diabeł Dagmara Adwentowska, Wioletta Barciś, Agnieszka Biskup, Wojciech Gunia, Jakub Janeczek, Anna Konstanty, Piotr Kulpa, Kazimierz Kyrcz jr, Izabela Ozga, Patrycja Pancerz, Dariusz Słowik, Konrad Szybka, Katarzyna Woyciechowska
Ocena 6,6
Jakie czasy, taki diabeł Dagmara Adwentowska, Wioletta Barciś, Agnieszka Biskup, Wojciech Gunia, Jakub Janeczek, Anna Konstanty, Piotr Kulpa, Kazimierz Kyrcz jr, Izabela Ozga, Patrycja Pancerz, Dariusz Słowik, Konrad Szybka, Katarzyna Woyciechowska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarny Wygon. Tom 2. Słowo Czarnego. Bisy. Bisy II Stefan Darda
Czarny Wygon. Tom 2. Słowo Czarnego. Bisy. Bisy II
Stefan Darda
Historia znana z „Słonecznej Doliny” i „Starzyzny” zdawała się być już zamknięta – wraz z Witkiem Uchmannem rozwikłaliśmy tajemnicę Czarnego Wygonu i odsłoniliśmy mroczne wydarzenia sprzed lat, które rozegrały się w zapomnianej wiosce. I choć finał tej opowieści mógłby stanowić naturalne zakończenie całej historii, Stefan Darda pozostawił sobie niewielką furtkę – tropy i niedopowiedzenia, które stały się punktem wyjścia do kolejnej odsłony w tym samym uniwersum. Zanim jednak sięgniemy po „Bisy”, warto rozpocząć od opowiadania „Słowo Czarnego”, które wprowadza nowego, kluczowego antagonistę – postać Czarnego, który odegra znaczącą rolę w kontynuacji i stanie się cieniem towarzyszącym Uchmannowi przez kolejne kilkaset stron. To właśnie na kartach „Bisów” odnajdujemy odpowiedzi na pytania o jego pochodzenie, motywacje i powody tak późnego pojawienia się w historii. „Bisy” wyraźnie różnią się od pierwszych dwóch tomów cyklu. Tym razem akcja zostaje w dużej mierze przeniesiona do współczesności, a retrospekcje, tak charakterystyczne dla poprzednich części, schodzą na dalszy plan. To jednak nie wszystko – stawka tej historii staje się znacznie wyższa. Witek i jego towarzysze stają nie tylko w obronie Starzyzny, ale podejmują walkę o losy całego kraju. Przed nimi morderczy wyścig z czasem i nieustannie rosnące zagrożenie, które wydaje się nieuchronne. Czarny, niczym wszechwidzące Oko Saurona, nieustannie czuwa i czeka na swoją okazję. Podobnie jak „Słoneczną Dolinę” należy czytać razem ze „Starzyzną”, tak „Bisy” wymagają natychmiastowego sięgnięcia po „Bisy II”. Obie książki tworzą zwartą, dopracowaną i rozbudowaną fabularnie całość. Końcówka „Bisów” pozostawia czytelnika z uczuciem niedosytu i napięcia, które znajduje swoje rozwiązanie dopiero w kolejnej części. W „Bisach” nie ma miejsca na wytchnienie – napięcie nieustannie rośnie, a wydarzenia pędzą do przodu. Powieść pełna jest mroku, niepokoju i tajemnicy, a bohaterowie co rusz zostają wplątani w kolejne niebezpieczne sytuacje. Darda umiejętnie pogłębia klimat grozy i niepokoju, prowadząc czytelnika przez ponure ścieżki Roztocza i odsłaniając kolejne fragmenty przerażającej układanki. „Bisy II” stanowią już definitywne zakończenie całego cyklu – po czterech tomach i jednym opowiadaniu historia Uchmanna znajduje swój finał. Autor domyka wątki, oferuje morał, wzruszenia i pewnego rodzaju katharsis. Czytelnik, zamykając ostatnią stronę, ma poczucie pełni – satysfakcji z zakończonej podróży, w którą ruszył setki stron wcześniej, za sprawą jednego, tajemniczego maila. To, co wyróżnia cały cykl „Czarny Wygon”, to jego niezwykła spójność – każda z części trzyma równy poziom. Niełatwo wskazać najlepszy tom, ponieważ każdy z nich posiada te same, mocne atuty – napięcie, klimat, przemyślaną strukturę fabularną i unikalny styl Dardy. Jeśli spodobał się Wam pierwszy tom – możecie być niemal pewni, że cała reszta również trafi w Wasz gust. Jeśli nie – raczej trudno będzie się przekonać do kolejnych odsłon. Mimo to, uważam, że warto dać tej serii szansę, ponieważ to jedna z najoryginalniejszych, najlepiej napisanych historii grozy we współczesnej polskiej literaturze. Z upływem czasu coraz częściej wracam do niej myślami i odnoszę wrażenie, że mogła być inspiracją dla niejednego pisarza działającego dziś w tym gatunku. Zachęcam do przeczytania moich recenzji pozostałych tomów cyklu „Czarny Wygon” – łączą się one (podobnie jak same książki) w spójną całość. Ponadto, jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam również na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :) https://www.instagram.com/kulturiada/
KULTURIADA - awatar KULTURIADA
oceniła na79 miesięcy temu
Czarny Wygon. Tom 1. Słoneczna Dolina. Starzyzna Stefan Darda
Czarny Wygon. Tom 1. Słoneczna Dolina. Starzyzna
Stefan Darda
Cykl „Czarny Wygon” Stefana Dardy to bez wątpienia jedno z najciekawszych i najbardziej klimatycznych osiągnięć polskiej literatury grozy dostępnych na rynku. Już pierwszy tom, Słoneczna Dolina, udowadnia, że mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko kolejną próbą napisania „polskiego horroru” – to gęste, niepokojące i świetnie skonstruowane wprowadzenie do większej historii. Choć dla wielu czytelników może się on jawić jako rozbudowany prolog, warto mieć świadomość, że jest to dopiero pierwszy krok w znacznie szerszej opowieści. I właśnie dlatego tak istotne jest, by sięgnąć po Starzyznę od razu po zakończeniu lektury pierwszego tomu – oba te teksty stanowią nierozerwalną całość, tworząc zamkniętą, mroczną dylogię. „Słoneczna Dolina” wprowadza nas w świat dziennikarza Witolda Uchmanna – zmęczonego życiem i pracą reportera, który przypadkiem trafia na ślad historii o zaginionej wiosce, skazanej na wieczne potępienie. Umiejscowiona gdzieś na odludnym, mglistym Roztoczu osada zaczyna fascynować i jednocześnie przerażać. Już od pierwszych stron uderza niezwykła atmosfera: niepokój, gęsia skórka, a momentami nawet obrzydzenie. Darda potrafi doskonale balansować pomiędzy klasycznym horrorem a quasi-detektywistyczną narracją, nie zapominając przy tym o emocjonalnym zaangażowaniu odbiorcy. Ważnym elementem konstrukcyjnym całej historii jest narracja – prowadzona w dwóch liniach czasowych i dwóch odmiennych perspektywach. Część dotycząca teraźniejszości napisana jest w narracji trzecioosobowej, natomiast retrospekcje otrzymujemy bezpośrednio z pierwszej osoby. Początkowo może to wywołać konsternację, zwłaszcza że klasyczne przyzwyczajenia czytelnicze sugerowałyby odwrotny układ, ale wraz z rozwojem fabuły decyzja autora nabiera głębokiego sensu i staje się jednym z filarów opowieści. Z kolei „Starzyzna”, czyli drugi tom serii, dostarcza już pełnowartościowej fabularnej treści – tu historia nabiera tempa, gęstnieje i dostarcza czytelnikowi kolejnych emocjonalnych bodźców. Tajemnice zarysowane wcześniej zaczynają się powoli wyjaśniać, choć jak to u Dardy bywa, nigdy do końca. Otrzymujemy spory zastrzyk mroku, grozy i tego nieuchwytnego, chłodnego klimatu, do którego autor zdążył nas już przyzwyczaić. Na szczególne uznanie zasługuje również obecność jednego z moich ulubionych motywów literackich – motywu osadnictwa – który tutaj został przedstawiony wyjątkowo klimatycznie. To, co czyni cały cykl wyjątkowym, to umiejętne połączenie fikcji z realizmem. Darda osadza swoją historię w realnych lokalizacjach: Zwierzyniec, Krasnobród czy Guciów zyskują nowe znaczenie po lekturze powieści. Autor z wprawą dodaje do tych miejsc elementy fikcyjne, tworząc iluzję, że opisane wydarzenia mogły się wydarzyć naprawdę. To sprawia, że nawet po odłożeniu książki trudno przestać myśleć o tajemniczej wiosce zawieszonej gdzieś pomiędzy światami. Warto też wiedzieć, że pierwotnie Starzyzna miała być zakończeniem serii. Dopiero później autor zdecydował się rozszerzyć historię o kolejne tomy. Niemniej jednak Słoneczna Dolina i Starzyzna tworzą zamkniętą i satysfakcjonującą całość – swoistą dylogię, którą można potraktować jako odrębną i kompletną opowieść. Uzasadnia to wydanie tych dwóch powieści w jednym tomie. Zachęcam jednak do sięgnięcia również po późniejsze części („Bisy”),ale jeżeli ktoś zdecyduje się zakończyć lekturę na tym etapie, również powinien poczuć się w pełni usatysfakcjonowany. Zachęcam do przeczytania moich recenzji pozostałych tomów cyklu „Czarny Wygon” – łączą się one (podobnie jak same książki) w spójną całość. Ponadto, jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam również na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :) https://www.instagram.com/kulturiada/
KULTURIADA - awatar KULTURIADA
oceniła na79 miesięcy temu
Zombie.pl Łukasz Radecki
Zombie.pl
Łukasz Radecki Robert Cichowlas
Solidny zombie stomp, początkowo klasycznie, wręcz generycznie ogrywający schematy zombie-kalipsy, w drugiej części skręcający w nietypowe, dość zaskakujące rozwiązania fabularne, wprawdzie niezbyt przekonujące ale za to odświeżające znane formuły i patenty. + Po mocno zakrapianej, zakończonej urwaniem filmu, imprezie bohater budzi się w gdańskim hotelu. Jak się okazuje, w trakcie jego pijackiego snu świat jaki znał się skończył - nastała apokalipsa zombie. Po opustoszałych ulicach snują się nieruchawe żywe trupy, stoją puste samochody, wszędzie widać krew i zwłoki pomordowanych ofiar (pamiętacie "28 Dni Później”? Bo autorzy wyraźnie, do granic cytatu, pamiętali). Zaczyna się rasowy, dobrze napisany zombie stomp. Nasz skacowany bohater dołącza do grupki ocalałych zabarykadowanych w jednym z gdańskich kościołów. Próba przebicia się do śródmieścia w poszukiwaniu lepszej broni kończy się, na skutek zdrady wewnątrz drużyny, pojmaniem przez grasującą na pomartwisku bandę. Bohaterowie koniec końców uwalniają się i dochodzi do walki, z której wychodzą zwycięsko, jednak nie bez strat własnych, bo to i z gangusami i z zombiakami była sprawa. Ostatecznie Karol, nasz bohater, wraz z towarzyszącą mu striptizerką Samantą wydostaje się z Gdańska opancerzonym autobusem, z zamiarem dotarcia do Poznania, gdzie zostali jego żona i kilkuletni synek. W podróży czekają ich walki z kolejnymi watahami zombie, objazdy i zatkane autostrady, które na koniec zmuszą ich do objazdu wiodącego do Malborka (nieźle ich zniosło, tak btw…) A tam powieść mocno zmienia tonacje, z zombie stompu robi się lekko odjechane post-apo. Oto w malborskim zamku siedzi grupa pogańskich Słowian, planująca Nowy Początek Pogańskiej Cywilizacji, w sąsiadującym kościele zabarykadowani katolicy złorzeczący rodzimowiercom a wszędzie włóczą się coraz liczniejsze i agresywniejsze zombiaki. Tymczasem do miasta zbliża się wojskowa kolumna pancerna, niekoniecznie z pokojowymi wobec innych ludzi planami… + Zacznijmy od najlepszego. Cichowlas i Radecki to doświadczeni, bardzo sprawni warsztatowo autorzy, “Zombie.pl” czyta się zatem dobrze, przyjemnie i z zaciekawieniem. Narracja jest precyzyjna, akcja szybko mknie przed siebie, bohaterowie są naszkicowani grubą kreską, ale wystarczająco interesująco, żeby przyciągać uwagę czytelnika. Od strony fabularnej najpierw mamy kompetentny, nawet jeśli bardzo “by the numbers” zombie stomp, dużo przygód, ciekawe zwroty akcji i sporo efektownego gore. W Malborku opowieść zmienia swój klimat (byłby w tym miejscu “szew” narracyjny, połączenie między dwoma autorami?),zamiast rasowego zombie horroru wchodzi, powiedzmy, społeczne sf. Fabularnie jest nieco inaczej, z jednej strony gorzej, bo sprawna, prosto zmierzająca przed siebie akcja grzęźnie w serii dość dziwnych, nieprzekonujących rozwiązań, z drugiej lepiej, bo generyczne, typowe dla gatunku patenty zastępują świeże, zaskakujące pomysły. Dodatkowe kudosy dla autorów, że nie próbują na siłę dodawać do fabuły czarnego humoru - nieumiejętnie stosowane, nieśmieszne żarciochy to częsta wada polskiej młodej grozy, doświadczony tandem Cichowlas - Radecki uniknął tej pułapki. Są też w powieści wady. Przede wszystkim - ani słowa autorzy nie poświęcają przyczynie zombie-kalipsy! Ona po prostu “następuje”. Niby wszyscy fani doskonale znają zombiakową formułę i żaden “macguffin” nie jest tu potrzebny, nie ale jednak… no coś, cokolwiek (!) by wypadało napisać… Tak jak nie ma żadnego wyjaśnienia, skąd wziął się zombiaki, tak nie ma też żadnego końca! Powieść urywa się, dosłownie, w pół zdania, niczego nie zamykając ani nie klamrując. Finału nie można nawet nazwać “cliffhangerem”, bo finału po prostu nie ma! To spory, trochę rozczarowujący zonk. Ale też prawda, że jest część druga historii, “Zombie.pl 2”. Miejmy nadzieję, że tam domkną się wątki fabularne, że tam się znajdzie jakieś wyjaśnienie przyczyn kataklizmu. Podsumowując, na fanów zombie czeka dobra zabawa i sporo udanych mocnych scen. Porządna robota.
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na65 miesięcy temu
17 szram Graham Masterton
17 szram
Graham Masterton Mort Castle Michał Gacek Dawid Kain Kazimierz Kyrcz jr Łukasz Radecki Robert Cichowlas F. Paul Wilson Aleksandra Zielińska Jacek M. Rostocki Ramsey Campbell Krzysztof Maciejewski Joseph Nassise Washington Irving Robert Ziębiński Carlton Mellick III Paweł Waśkiewicz
1. KOMPLEKS KASANDRY - 6/10 2. ROZPRUWACZ - 7/10 3. A CZERWIEC BYŁ PIĘKNY TEGO ROKU - 6/10 4. Z PERSPEKTYWY CZASU - 5/10 - niestety nie do końca zrozumiałem końcówkę. 5. KAROLINA - 5/10 6. SKORODOWANY - 4/10 7. CZERWONY ŚWIAT - 9/10 - kolejne przeczytane przeze mnie bizzaro Mellicka i kolejna petarda :) 8. BIEL ŁABĘDZIA, BIEL ŁABĘDZIA - 4/10 9. W OBRONIE ROGERA HERRINGSA - 3/10 10. EMPATRON - 8/10 - brutalny, ciekawy, wciąga. 11. CIAŁO/KREW - 7/10 12. PORADA - 6/10 - ducha moze zobaczyć tylko ten kto przyczynił się do śmierci dziecka. A psychologa odwiedza dużo duchów dzieci. Krótki, ale mocny. 13. 18+ - 8/10 - wciągnęło mocno. Dużo filmów porno, snuff i morderstw. Pokazane jak filmiki ryją banie. 14. PRZEJŚCIA - 6/10 15. SYRENI ŚPIEW - 7/10 - Nawiązanie do tekstu Lovecrafta. Czy fale rzeczywiście były prawdziwe czy on to wszystko zmyślił na podstawie książki? Dobrze się czytało, Lovecraft w każdej postaci jest dobry ;) 16. OUIJA - 5/10 - Proste jak budowa cepa. Nic nowego. 17. LEGENDA O SLEEPY HOLLOW - 8/10 - dobre, starsze opowiadanie, bez dialogów, mroczne. Niestety strasznie nierówna kolejna część cyklu. Tylko 4 bardzo dobre opowiadania nie ratują zbioru. Mimo wszystko myślę, że warto, każdy znajdzie coś dla siebie.
Damian Polakowski - awatar Damian Polakowski
ocenił na64 lata temu
Siódma dusza Andrzej Wardziak
Siódma dusza
Andrzej Wardziak
Widzę tutaj sporo zarzutów odnośnie prostej i mało oryginalnej fabuły. Nie da się ukryć, że motyw nawiedzonego domu, w którym po kolei giną bohaterowie jest sztampowy. Pojawiał się w książkach i filmach, a pewnie nawet w piosenkach. Jednak z jakiegoś powodu zawsze lubiłem horrory z taką fabułą. Może to dlatego, że sam przez jakiś czas mieszkałem w dużym domu, który wydawał mi się niepokojący. Szczególnie jeśli akurat zostawałem w nim sam na noc ;) Wracając jednak do książki Andrzeja Wardziaka - historia wciąga. Byłem naprawdę zaskoczony, że aż tak się w nią wkręciłem. Fabuła może i schematyczna, lecz nie udało mi się w stu procentach przewidzieć zakończenia. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to przede wszystkim do postaci. A bardziej do tego, że mogły zostać bardziej rozbudowane. Rozumiem, że książka miała być stosunkowo krótka, ale tego mi tutaj brakowało. Pomijając głównego bohatera, o większości wiemy nie wiele więcej ponad to, że są jego przyjaciółmi. Część z nich była też bardzo irytująca, ale to akurat musiało być zamierzone. Drugim minusem jest praktycznie wycięcie z historii postaci Tymka. Od momentu jego wypadku (nie chcę za bardzo spoilerować) chłopak niemalże przepadł. Niby przez większość czasu przebywa z resztą bohaterów, ale momentami zapominałem o jego istnieniu. Nie wiemy co się działo w jego głowie a myślę, że rozwinięcie tego wątku byłoby interesujące. Doceniam za to, że autor nie uległ pokusie stworzenia wątku romantycznego. Na początku lektury "czułem w kościach", że takowy się pojawi. Podsumowując, jeśli szukacie "czytadła", przy którym miło spędzicie popołudnie, to z czystym sumieniem mogę Wam "Siódmą duszę" polecić. Nie jest to najstraszniejsza rzecz jaką czytałem, ale potrafi wzbudzić lekki niepokój.
modr7evv - awatar modr7evv
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

Więcej
Piotr Kulpa Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić Zobacz więcej
Piotr Kulpa Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić Zobacz więcej
Więcej