Jej wszystkie życia

Okładka książki Jej wszystkie życia Kate Atkinson Patronat LC
Okładka książki Jej wszystkie życia
Kate Atkinson Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Jej wszystkie życia (tom 1) literatura piękna
568 str. 9 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Jej wszystkie życia (tom 1)
Tytuł oryginału:
Life after life
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2014-03-19
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-19
Data 1. wydania:
2013-01-01
Liczba stron:
568
Czas czytania
9 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375547634
Tłumacz:
Aleksandra Wolnicka
Tagi:
Aleksandra Wolnicka
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Palimpsest


Link do recenzji

2794 232 11

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
1285 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
197
9

Na półkach: ,

Do tej książki podchodziłam dwa razy. Po odłożeniu jej po pierwszych 100 stronach obiecałam sobie, że kiedyś do niej wrócę i dowiem się, jak zakończyła się historia Ursuli - dziewczynki, a później kobiety o wielu życiach, ale... czy na pewno ? No właśnie, i tu jest największy minus tej obszernej powieści. Wydaje mi się, że autorka skupiła się za bardzo na warstwie obyczajowej, a nie na owej wyjątkowości czy też daru głównej bohaterki do przeżywania swojego życia na nowo, a przecież to właśnie w tym zawiera się cały potencjał książki. Niestety, według mnie, absolutnie niewykorzystany. Jeśli chodzi o samo przesłanie, można wywnioskować, że każdy nawet najmniejszy szczegół ma wpływ na życie nie tylko nasze, ale i nawet obcych nam ludzi. To się autorce udało, jednak książka jest po prostu nijaka, nic się w niej i w życiach bohaterów specjalnie nie dzieje. Aczkolwiek nie można odmówić pani Atkinson stworzenia wyrazistych postaci, poza wyjątkiem Ursuli właśnie, ale może jest to spowodowane tym, że autorka nie wiedziała do końca jak poprowadzić jej historię. Miałam nadzieję na zakończenie, które wynagrodzi mi powiewy nudy i związane z nią przerzucanie kartek, jednakże jeszcze bardziej się przez nie rozczarowałam tą powieścią. Na pewno na plus język jakim pisana jest książka, ale pod warunkiem, że lubi się staroświeckość i kurtuazyjność dawnych lat. Natomiast bardzo przeszkadzał mi chaotyczny styl autorki: jeśli nie wtrącenia z przeszłości, to z kolei cytaty z innych lektur, co znacznie wpływało na płynność czytania, a często też na samo zrozumienie wątków, które swoją drogą często kończyły się nagle, zupełnie nic nie wnosząc do fabuły. Drażniące były też wtrącenia słów w innych językach, zdarzały się za często i było ich za dużo. Niemal odniosłam wrażenie, że czytelnik dostaje za darmo naukę języka francuskiego i niemieckiego. W drugiej połowie książki pojawiło się sporo nowych bohaterów, pytanie tylko po co, skoro znowu nie odegrały one żadnej roli, były jedynie postaciami przewijajacymi się w różnych wersjach życia Ursuli. Niemniej jednak nieliczne zalety powieści nie wystarczyły, aby zmniejszyć niesmak i wynagrodzić stracony czas, jaki pozostał po przebrnięciu przez niemal 600 stron.

Do tej książki podchodziłam dwa razy. Po odłożeniu jej po pierwszych 100 stronach obiecałam sobie, że kiedyś do niej wrócę i dowiem się, jak zakończyła się historia Ursuli - dziewczynki, a później kobiety o wielu życiach, ale... czy na pewno ? No właśnie, i tu jest największy minus tej obszernej powieści. Wydaje mi się, że autorka skupiła się za bardzo na warstwie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
287
176

Na półkach: ,

Książka, w której głównym konceptem na fabułę jest życie jednej kobiety, które ta może przeżywać wielokrotnie. Najbardziej filmowym byłoby ograć przewodni motyw, ukazując liczne rozgałęzienia i liczne zaułki rozrastającej linii czasu. Ukazać bogate, szerokie spektrum scenariuszy jakie może napisać życie po najmniejszych nawet zmianach oraz doprowadzając do przewidywalnej puenty, że możliwość kolejnych prób przeżycia życia nie doprowadzi do idealnego życia oraz wcale nie musi doprowadzić nawet do szczęścia. Kate Atkinson napisała książkę mniej nadającą się do ekranizacji, a bardziej taką, która skutecznie wykorzystuje medium jakim jest książka. Na licznych stronicach uzyskała na tyle sporo przestrzeni, aby w detalach ubogacić „Jej wszystkie życia” i nadać książce duszy. Jeśli ocenić powieść Atkinson jako zabawę motywem rodem z „Efektu Motyla” czy „Dnia Świstaka” to nie ma rewelacji, ale sama jest ona bardzo kompetentną książką, mimo sporadycznych dłużyzn i oczywistych dla bardziej wyrobionego człowieka refleksji.

Przyznać trzeba, że kolejne życia Ursuli Todd ukazują nie tylko zupełnie nowy bieg wydarzeń, ale i stwarzają przestrzeń do ukazania niepoznanych dotąd niuansów z historii rodziny, tworząc finalnie rozbudowaną i konsekwentną mozaikę. Sercem jednak nie są detale scenariusza, ale bohaterowie i liczne niuanse. Rodzina bohaterki jest świetne zaprojektowana, bo bardzo archetypiczna, a jednocześnie zarysowana umiejętnym piórem autorki, tak że łatwo wyczuć relacje w niej panujące, bo bardzo są one nam bliskie i znane. Atkins zaprojektowała obraz uniwersalnej, wielodzietnej rodziny, jej domu oraz okolic. Wszystko to dodatkowo przyprawia bardzo kobiecą perspektywą, ukazując przede wszystkim rozwój Ursuli przez różne wcielenia jako kobiety w niesprawiedliwym dla niej świecie jakim była I połowa XX wieku. II wojny światowe i ich bezsens przeplatają się z okrucieństwem, sentymentalizmem i próbą podołania tym trudnym warunkom zwykłej-niezwykłej kobiety. Ostatecznie autorka zdaje się nie wykrzesać zbyt wiele różnorodności w tym najważniejszych głównym motywie, ale dwie linie czasu bardzo wyraźnie odstają na ogromny plus. Jest to linia czasu ofiary przemocy domowej w toksycznym związku, po aborcji w młodym wieku, jakby tego było mało po gwałcie, którego sama oczywiście dla rodziny jest Ursula winna. Kolejna warta uwagi - linia czasu egzystencji w nazistowskich Niemczech. Pierwsza z nich jest jak obuchem w łeb, emocjonalną i bolesną „przygodą”, wynikiem tak naprawdę tylko jednej, „małej” niesprawiedliwości, która posunęła za sobą lawinę zdarzeń w życiu Ursuli. Druga, choć pretensjonalna, ma nośny dla czytelnika motyw.

Największy plus to kreacja Izzie, typowej ciotki wprost proporcjonalnie liberalnej do jej problematyczności dla całej familii, uzupełnianej przez Sylvie, matkę protagonistki, z wyraźną między nimi niechęcią. Postać nakreślona z doskonale ukazanym temperamentem.

Ostateczna konkluzja jest dla mnie podana w sposób bardzo wygodnicki, pozostawiając bezpieczny dla czytelnika bezpieczny wentyl, który pozwoli mu zanegować najbardziej oczywistą interpretację. Takie aserukaństwo ze strony autorki to jedna z największych wad. Samo uniknięcie macierzyństwa przez Ursulę jest na tyle konsekwentne, że przestaje być walorem i wyrazem jej kobiecej niezależności, a staje się wygodnictwem autorki. Posiadanie przez protagonistkę potomstwa mogłoby zmienić absolutnie wszystko, nadając również dodatkowe emocje. Atkinson poza pewne ramy nie ma niestety odwagi wyjść, co poza sporadyczną nudą stanowi największy zarzut „Jej wszystkich żyć”. Na szczęście dobre pióro i rodzina Toddów czynią książkę wartą lektury.

PS Dla ścisłości - jednokrotne pojawienie się dziecka Ursuli traktuję jako wyjątek od reguły, który problem tylko uwypukla.

Książka, w której głównym konceptem na fabułę jest życie jednej kobiety, które ta może przeżywać wielokrotnie. Najbardziej filmowym byłoby ograć przewodni motyw, ukazując liczne rozgałęzienia i liczne zaułki rozrastającej linii czasu. Ukazać bogate, szerokie spektrum scenariuszy jakie może napisać życie po najmniejszych nawet zmianach oraz doprowadzając do przewidywalnej...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
239
36

Na półkach:

Podobała mi się ta książka. Jest wymagająca poprzez swój wolumen, wiele 'żyć', dygresji, historyjek i miniaturowych opowiastek z malowniczymi opisami. Erudycja i elegancja stylu. Przyroda i sielankowe życie na angielskiej wsi miesza się z opowieściami o wojnie i przygodami skrupulatnie opisanych postaci...To książka o wielu warstwach, tak jak i wielu życiach...Studium charakterów. Czy każde następne życie jest lepsze, łatwiejsze? Czy da się uniknąć fatum? Polecam.

Podobała mi się ta książka. Jest wymagająca poprzez swój wolumen, wiele 'żyć', dygresji, historyjek i miniaturowych opowiastek z malowniczymi opisami. Erudycja i elegancja stylu. Przyroda i sielankowe życie na angielskiej wsi miesza się z opowieściami o wojnie i przygodami skrupulatnie opisanych postaci...To książka o wielu warstwach, tak jak i wielu życiach...Studium...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
748
159

Na półkach: ,

Ludzkie życie nie jest linią ciągłą. Pełne jest rozgałęzień, labiryntów i ślepych uliczek. Wszystko zależne jest od tego, jakich dokonujemy wyborów, w którym kierunku podążymy stając na rozstaju dróg. Podejmowane przez nas decyzje pociągają za sobą odpowiednie konsekwencje. Mogą być one dobre, dzięki czemu nasze życie będzie spokojne i szczęśliwe, albo też złe i wówczas na naszej drodze piętrzyć się będą kolejne przeszkody.
Pomysł na książkę jest oryginalny i skłania do przemyśleń. Na początku podobało mi się ciągłe rozpoczynanie życia od nowa by je poprawić. Ale po kilku powrotach zaczęło mnie to jednak nużyć, bo przecież główna bohaterka i tak zaraz umrze i wszystko się zmieni. Także zbyt dużo możliwości mnie przytłoczyło. Bo świadomość, że jeden malutki szczegół może diametralnie zmienić nasze życie jest dość przerażająca. Ale mimo to, książka wzbudza jakąś nieokreśloną tęsknotę za ponownym przeżywaniem swojego życia, wiążącego się z możliwością poprawy niektórych sytuacji, tak by żyło się nam lepiej. Z drugiej jednak strony, takie ponowne przeżywanie musi być strasznie męczące i obciążające psychikę, więc może lepiej mieć tylko jedną szansę i starać się przeżyć swój żywot najlepiej, jak się potrafi…

Ludzkie życie nie jest linią ciągłą. Pełne jest rozgałęzień, labiryntów i ślepych uliczek. Wszystko zależne jest od tego, jakich dokonujemy wyborów, w którym kierunku podążymy stając na rozstaju dróg. Podejmowane przez nas decyzje pociągają za sobą odpowiednie konsekwencje. Mogą być one dobre, dzięki czemu nasze życie będzie spokojne i szczęśliwe, albo też złe i wówczas na...

więcej Pokaż mimo to

92
avatar
1765
369

Na półkach:

Wciągająca, wartka, szybko i łatwo się czytająca, a nie banalna czy obrażająca inteligencję czytelnika. Można? Da się? Szczytowa forma rzemiosła

Wciągająca, wartka, szybko i łatwo się czytająca, a nie banalna czy obrażająca inteligencję czytelnika. Można? Da się? Szczytowa forma rzemiosła

Pokaż mimo to

12
avatar
560
187

Na półkach:

Na początku mi się podobała. Te życie na nowo i zmiana podejmowanych decyzji. Później zrobiła się nudnawa i irytująca.

Na początku mi się podobała. Te życie na nowo i zmiana podejmowanych decyzji. Później zrobiła się nudnawa i irytująca.

Pokaż mimo to

0
avatar
1074
86

Na półkach: , , ,

Po znakomitej serii kryminałów z Jacksonem Brodiem, który jest moim ulubionym książkowym detektywem (niestety seria skończyła się na czterech częściach) liczyłam na znakomitą rozrywkę w postaci "Jej wszystkich żyć". I choć sam pomysł jest niezły - pętle czasowe jak w serialu "Westworld", tyle że obejmujące całe życie a nie jeden dzień - to wszystko rozmywa się w kliszach, uproszczeniach, banałach i płyciznach psychologicznych. Po prostu nudziłam się czytając kolejne wersje życiorysu Ursuli, której wyjątkowość jest podkreślana na każdym kroku, ale ja w niej widziałam dość zwyczajną dziewczynę z predyspozycją do cytowania wielkich angielskich pisarzy.

Powieść rozwadnia też mnogość poruszanych problemów - ważnych, ale muśniętych powierzchniowo. Jakby autorka chciała zmieścić na kilkuset stronach wszelkie przeciwności losu.

Po znakomitej serii kryminałów z Jacksonem Brodiem, który jest moim ulubionym książkowym detektywem (niestety seria skończyła się na czterech częściach) liczyłam na znakomitą rozrywkę w postaci "Jej wszystkich żyć". I choć sam pomysł jest niezły - pętle czasowe jak w serialu "Westworld", tyle że obejmujące całe życie a nie jeden dzień - to wszystko rozmywa się w kliszach,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
2327
435

Na półkach: ,

Pewnie nie tylko ja mam skojarzenie z filmem "Efekt motyla". Ci co znają film, wiedzą o co chodzi. Ci co nie, to polecam.
Co do książki, to mam mieszane uczucia. Wątki i historie ciekawe, ale kiedy czytasz ciągle nową wersję życia, to sobie myślę, przecież nawet jeśli nie w tym momencie, to i tak zaraz umrze, nie w ten to w inny sposób. Nie teraz, to za kilka lat. Brutalne to co powiem, ale dość nużące to było doświadczenie. Bo nie mogłam w sobie wykrztusić odrobiny współczucia, bo przecież będzie kolene życie. Jak to powierdziała bohaterka powieść, to by było dość męczące. I tak też oceniam książkę, ciekawa ale dość męcząca.

Pewnie nie tylko ja mam skojarzenie z filmem "Efekt motyla". Ci co znają film, wiedzą o co chodzi. Ci co nie, to polecam.
Co do książki, to mam mieszane uczucia. Wątki i historie ciekawe, ale kiedy czytasz ciągle nową wersję życia, to sobie myślę, przecież nawet jeśli nie w tym momencie, to i tak zaraz umrze, nie w ten to w inny sposób. Nie teraz, to za kilka lat. Brutalne...

więcej Pokaż mimo to

69
avatar
924
391

Na półkach: ,

Śmiertelnie nudna .

Śmiertelnie nudna .

Pokaż mimo to

0
avatar
0
0

Na półkach:

Zazwyczaj czytam głównie powieści, których bohaterami są psychopatyczni mordercy, zostawiający za sobą morze trupów. Do tej pory myślałam, że to jedyny rodzaj literatury, które może mnie wciągnąć. Okazuje się, że nie...
Od kiedy otworzyłam "Jej wszystkie życia" i przeczytałam pierwszy rozdział nie mogłam się oderwać. Codziennie siadałam "na chwilkę", żeby poczytać, a wracałam do rzeczywistości kilka godzin później. Historia opisana przez Kate Atkinson jest dramatyczna, ale zarazem piękna i w jakiś sposób podnosząca na duchu. Człowiek naprawdę zaczyna zastanawiać się "co by było gdyby...".
Wiele alternatywnych historii złączonych w jedną całość, które uświadamiają nam, że nasze decyzje i czyny mają wpływ nie tylko na nas, ale też na świat, który nas otacza i na innych ludzi. Plus należy się także za opis wojny, która nie została tu przedstawiona poprzez zakochane pary, chodzące na potańcówki i chwytające każdy dzień jakby miał być ich ostatnim, ale poprzez brutalność, krew, bomby, biedę, głód i śmierć.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści i już nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać drugą część serii.

Zazwyczaj czytam głównie powieści, których bohaterami są psychopatyczni mordercy, zostawiający za sobą morze trupów. Do tej pory myślałam, że to jedyny rodzaj literatury, które może mnie wciągnąć. Okazuje się, że nie...
Od kiedy otworzyłam "Jej wszystkie życia" i przeczytałam pierwszy rozdział nie mogłam się oderwać. Codziennie siadałam "na chwilkę", żeby poczytać, a...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Kate Atkinson Jej wszystkie życia Zobacz więcej
Kate Atkinson Jej wszystkie życia Zobacz więcej
Kate Atkinson Jej wszystkie życia Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd