Lato moralnego niepokoju

Okładka książki Lato moralnego niepokoju
K.B. AmbroziakDorota Bury Wydawnictwo: Ad Rem literatura piękna
230 str. 3 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Ad Rem
Data wydania:
2013-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-30
Liczba stron:
230
Czas czytania
3 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364313011
Tagi:
Zbiór opowiadań Magdalena Woźniak Jolanta Rawska Krzysztof Pochwicki Bożena Mazalik
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Szortal na wynos #35 Marek Adamkiewicz, Bartłomiej Balcerzak, Aleksandra Brożek, Justyna Chwiedczenia, Magdalena Golec, Mirosław Gołuński, Marcin Jamiołkowski, Piotr Kaczmarczyk, Maciej Kaźmierczak, Marcin Knyszyński, Marta Krawczuk, Paulina Kuchta, Aleksander Kusz, Marta Kładź-Kocot, Małgorzata Lewandowska, Paweł Leśniewski, Jan Maszczyszyn, Bernard Minier, Hubert Przybylski, Jolanta Rawska, Rafał Sala, Sławomir Szlachciński, Redakcja Szortal.com, Istvan Vizvary, Jakub Winiarski, Anna Wołosiak-Tomaszewska, Grzegorz Woźniak, Marek Ścieszek
Ocena 8,0
Szortal na wyn... Marek Adamkiewicz, ...
Okładka książki Po bandzie, czyli jak napisać potencjalny bestseller Jolanta Rawska, Jakub Winiarski
Ocena 6,9
Po bandzie, cz... Jolanta Rawska, Jak...
Okładka książki I życzę ci, żeby... Wojtek81 (pseud.), Patrycja Balcerzak, Dawid Bartela, Andrzej Chodacki, Katarzyna Daniel, Monika Daszkowska, Chrisa Ellas (pseud.), Joanna Gorzka, Ewa Grim, Jan Stanisław Jeż, Anna Kargol, Katarzyna Karpińska, Katarzyna Mikołajczyk, Regina Orzechowska, Piotr Paschke, Anna Pełka, Agata Rak, Jolanta Rawska, Katarzyna Sieradzka, Alf Soczyński, Milena Wiese, Beata Wołoszyn, Magdalena Woźniak
Ocena 6,1
I życzę ci, że... Wojtek81 (pseud.), ...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2
2

Na półkach:

Przyjemne autorskie opowiadania.

Przyjemne autorskie opowiadania.

Pokaż mimo to

0
avatar
428
252

Na półkach:

Tomik opowiadań stworzonych przez grupkę znajomych. Niektóre ciekawe, błyskotliwe, ale nie wszystkie. Dowodzi tylko, że na polskim rynku większym zainteresowaniem cieszą się powieści. Tym niemniej wydaje się, że pewne nazwiska mogą się w niedalekiej przyszłości pojawić jako odkrycia polskiej literatury i choćby dlatego warto przeczytać.

Tomik opowiadań stworzonych przez grupkę znajomych. Niektóre ciekawe, błyskotliwe, ale nie wszystkie. Dowodzi tylko, że na polskim rynku większym zainteresowaniem cieszą się powieści. Tym niemniej wydaje się, że pewne nazwiska mogą się w niedalekiej przyszłości pojawić jako odkrycia polskiej literatury i choćby dlatego warto przeczytać.

Pokaż mimo to

4
avatar
11
6

Na półkach:

Uwielbiam styl K.B. Ambroziak. Przypomina mi Iana McEwana. Z przyjemnością przeczytałabym coś więcej tej autorki.

Uwielbiam styl K.B. Ambroziak. Przypomina mi Iana McEwana. Z przyjemnością przeczytałabym coś więcej tej autorki.

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
4499
1298

Na półkach: , , , ,

Ktoś, kto czytuje mój blog zapewne dziwi się widząc recenzję opowiadań, bowiem nie jestem ich wielbicielką i notki tego typu pojawiają się bardzo okazjonalnie. Czym skusiło mnie "Lato Moralnego Niepokoju"? Już sam tytuł sprawił, że czułam się zaintrygowana i pytałam samą siebie "dlaczego akurat taki tytuł"? Czego dotyczą niepokoje i dlaczego zaplątana jest w to moralność? Najlepszym sposobem było naoczne sprawdzenie niniejszej pozycji książkowej, co też i właśnie zakończyłam czynić. Oto rezultaty.

Zbiór składa się z trzynastu opowiadań, które są dość zróżnicowane pod względem gatunkowym i tematycznym. Każdy czytelnik, który sięgnie po lekturę znajdzie coś dla siebie, bowiem autorzy zadbali o dobre teksty dla wybrednych odbiorców. Jeśli nie spodoba Wam się romans ani obyczajówka, to może zaciekawią odmiany fantastyki. Jedno jest pewne - to naprawdę świetnie skonstruowana antologia, idealna na letnie chwile, gdy czasu między licznymi zajęciami mamy akurat na jedno opowiadanie. A o czym przeczytamy?

"Trąbka" Moniki Chodorowskiej jest historią ciężarnej kobiety, która mając do rozwikłania ogromny problem życiowy skupia się na śledzeniu tajemniczego mężczyzny. Nieumiejętne kłamstwa doprowadzają ją do mieszkania starszej pani, która opowiada jej historię swojego życia. Pod wpływem pani Leokadii Basia podejmuje decyzję, która wcześniej była dla niej niepojęta. Ale jak bardzo przydatne są czasem losy innych w unikaniu naszych własnych błędów?

"Noc na plaży" autorstwa Pawła Michała Szymańskiego to niespotykana analiza życia Maksa. Młody mężczyzna stracił niedawno żonę i nie może odnaleźć się bez niej w dalszym życiu. Nie potrafi pogodzić się z rakiem, który odebrał mu największe szczęście. Nie potrafi też zająć się pisaniem książki, wciąż wraca do swojej straty. Bólu nie umie ukoić nawet wierny pies, dlatego Maks zabiera przyjaciela i wyrusza nad morze, by poleżeć na plaży z piwem i porozmyślać. Spotyka tam kilka osób, każdą z innym podejściem do życia - a jego wnioski po rozmowie ze staruszkiem - zaskoczyły nawet ojca Maksa... Ale czasami najprostsze rozwiązania potrafią oczyścić i dać siłę.

"Yalla,Yalla" Zosi Calar przeniosło mnie we wspomnienia dotyczące pobytu w Egipcie. Z ogromnym sentymentem wróciłam, choćby w myślach, do chwili gdy miałam okazję pojeździć na wielbłądzie... Autorka opowiada pustynną przygodę małżeństwa, które wybrało się na dwugodzinną wyprawę na wielbłądach. Jednak jak wiadomo zwierzęta bywają uparte i płochliwe... Jak się okazuje sam fakt, by wielbłąda dosiąść nie jest największym problemem bohaterki, pojawiają się większe. Oto po intrydze zostaje ona uprowadzona do wioski beduinów, A gdzie jest mąż? Co jest fatamorganą a co rzeczywistością? Gdzie zaczyna się sen i kończy jawa oraz odwrotnie...?

Ilekroć czytamy, słuchamy czy oglądamy o poczynaniach naszych posłów i senatorów mamy ochotę cisnąć w nich tekstem "obyście na bezludnej wyspie wylądowali". Jednak czy to nasze życzenie się spełniło czy też może autorka miała inny pomysł na tą okoliczność, ale jedno jest pewne - "Przeniesieni" Doroty Bury jest humorystyczną formą. Członkowie sejmu i senatu, ubrani w garnitury i garsonki znienacka pojawiają się na bezludnej wyspie... Jednak nikt z nich nie wie jak to się stało, każdy kładł się chyba spać... Poszukiwanie wody i żywności, tworzenie obozowiska - politycy próbują jakoś przetrwać ten czas.

Natomiast "Pokusa" Agnieszki Kunickiej dotyczy marzeń pewnego dyrektora spółki. Mężczyzna zaniedbuje żonę Magdę, ale ciekawym okiem spogląda na zastępczynię sekretarki z pięknym tatuażem skorpiona nad biustem. Jego marzenia przenoszą się z jawy do snów. Pojawiają się tam również panie z księgowości oraz Magda w towarzystwie wachlujących ją osiłków. Ale czy to na pewno sen? Warto marzyć, by potem zagubić się między sferami? Gdzie kończy się rzeczywistość?

Jak nie lubię fantastyki, to akurat opowiadanie "Staruchy" Bożeny Mazalik sprawiło mi radochę. Bardzo relaksacyjnie czytało mi się o staruszkach-kuzynkach, które uwielbiały spędzać czas na cmentarzu. Śledząc jednego menela, który włamał się do grobowca, Weronika postanowiła go tam zamknąć. Dlaczego obserwowały akurat ten grobowiec? Dojdziecie do tego poznając dwie kuzynki, które mieszkają w bardzo dziwny sposób - mają mieszkanie oficjalne i nieoficjalne, a do tego ich gościem bywa czasem Bolo Dostojny - krasnoludek. Starsze panie żyją ze złota, jednak jak długo...? To już nie zależy od nich. Od kogo? Jaki cyrograf podpisały? Do czego potrzebowały biochemicznych studiów Róży?

Przypadkowo spotkany podczas imprezy w nocnym klubie mężczyzna daje bawiącej się z nim kobiecie karteczkę. Jednak nie z telefonem, lecz miejscem i datą spotkania. Kobieta pod pretekstem odwiedzin u odnalezionej w Internecie koleżanki opuszcza na weekend męża i dzieci i udaje się w nieznane. Para ludzi spędza ze sobą błogie godziny, odpoczywają w swoim towarzystwie na łonie natury. Każde z nich czuje się z drugim bardzo dobrze, lecz zdają sobie sprawę, że to czas wyrwany jednorazowo z normalnego i nudnawego życia. Czym zakończy się ich wspólny czas? Tego dowiecie się już z ciekawego opowiadania Hanki V. Mody - "Niewinność".

"Sen nocy letniej albo wieczory z Lilly" Jolanty Rawskiej trochę mnie rozczarował. Spodziewałam się romantycznego opowiadania a tutaj już sam tytuł jest zbyt długi i nieadekwatny zupełnie do treści. Wieczory z Lilly to jedynie facet z tarasu podsłuchujący i podglądający właścicielkę domu, w którym mieszka. Zazdrosna od zawsze żona go zostawia a jego uwielbienie do Lilly rośnie. Nie zrozumiałam morału z tej historii.


K.B. Ambroziak w "Ostatnim marszu czarnej królowej" opowiada o spotkaniu po latach dwóch kumpli ze studiów. Pisarz Laurence odwiedza w Holandii Arthura, jednak jaki jest cel jego wizyty? Początkowo to zwykłe spotkanie - wspomnienia, poranne bieganie, alkohol... Laurie przypadkowo nakrywa córkę właściciela domu na myszkowaniu w mieszkaniu kolegi. Jednak prawda jaką próbował wyjaśnić pisarz, dotyczy zupełnie innych sfer ich życia sprzed lat - ale co się tak naprawdę stało w przeszłości i jak daleko posunęli się bohaterowie...? Przecież różne są obiekty miłości...

"Dałem słowo człowiekowi" Krzysztofa Pochwickiego oraz "Letni niepokój" Staszka Taumaturga Kiersztyna pozwolę sobie zupełnie pominąć w swojej recenzji. Dlaczego? Otóż w przeciwieństwie do "Staruch" są to typowe przykłady gatunku fantastyki, której ogólnie nie czytuję, nie rozumiem i nie chcę błędnie interpretować.

"Eliksir" Magdaleny Niziołek-Kiereckiej przypomniał mi o czasach studiów, kiedy to sporo czasu spędzałam w świętokrzyskiem oraz przeniósł w czasy czytania bajek i legend. Każdy, niezależnie chyba od wieku i rejonu zamieszkania, słyszał kiedyś o Łysej Górze, Świętym Krzyżu czy Tokarni. To właśnie z bohaterkami opowiadania - Elą i Martą - odwiedzamy tamte miejsca. W dość sprytny sposób Ela nakierowuje trasę spaceru na samotny domek w lesie, gdyż oczekuje znalezienia tam zielarki i uzyskania magicznego eliksiru. Jednak nie każdemu jest dane zobaczyć i otrzymać... Czy Ela będzie uważała podróż za udaną? To naprawdę ciekawa historia z nutką magii. A i nie brak w niej zwykłego kota o niezwykłym imieniu - Bronia.

Ostatnie opowiadanie antologii, czyli "All inclusive" Magdaleny Woźniak zabiera czytelnika w podróż za granicę. Beata zostaje wkręcona przez własną matkę w rodzinny wyjazd na Białoruś. Odnalazła bowiem po latach swoją kuzynkę i postanowiły wyruszyć w rodzinne strony. Beata zgodziła się zostać organizatorką i przewodnikiem po Białorusi, ułożyła nawet program zwiedzania. A wszystko kosztem prawdziwego urlopu w raju, czyli wymarzonej Grecji. Autorka skupia się na relacjach rodzinnych, opisuje emocje i złote rady drugoplanowych postaci, a przede wszystko urzeka opisami, dialogami oraz zabytkami Białorusi. A zakończenie daje do zrozumienia, że czasem jest ważniejszego niż wyścig szczurów i wszędobylski materializm.

Antologia jest dla mnie naprawdę dużym wyzwaniem. Wolę czytać powieści i nic tego nie zmieni, gdyż w nich akcja trzyma w napięciu, przez setki stronic śledzę losy tych samych bohaterów i zasypiając pamiętam a czym były ostatnie rozdziały. Opowiadania nie mają w sobie tyle mocy sprawczej, gdyż czytając "Lato Moralnego Niepokoju" łapałam się na tym, że nie potrafiłabym wymienić z pamięci tytułów i treści poszczególnych dzieł. Może dlatego, że nie wszystkie wywarły na mnie większe wrażenie czy miały zbyt mało kojarzące się z treścią tytuły... Mimo to, książka podarowała mi wiele przyjemnych chwil z lekturą, bowiem każdy skrawek lektury nosi w sobie pokłady emocji i historie ludzkich istnień, które zwykle są przecież naznaczone nieszczęściami, marzeniami czy pragnieniami. Kolejnym plusem zbioru jest jego różnorodność, o której pisałam już na początku. Przecież nie musi podobać nam się całość, nikt nie jest omnibusem czy wielogatunkowcem. Jeśli chodzi o mnie, to z największym sentymentem będę wspominać osiem opowiadań, bowiem to one podarowały mi moc emocji i przemyśleń. Zgodnie z tytułem jest to świetna lektura na lato... a to już wkrótce!

Ktoś, kto czytuje mój blog zapewne dziwi się widząc recenzję opowiadań, bowiem nie jestem ich wielbicielką i notki tego typu pojawiają się bardzo okazjonalnie. Czym skusiło mnie "Lato Moralnego Niepokoju"? Już sam tytuł sprawił, że czułam się zaintrygowana i pytałam samą siebie "dlaczego akurat taki tytuł"? Czego dotyczą niepokoje i dlaczego zaplątana jest w to moralność?...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
238
20

Na półkach:

Szczere gratulacje dla Zosi Calar. Moim zdaniem świetny debiut;)

Szczere gratulacje dla Zosi Calar. Moim zdaniem świetny debiut;)

Pokaż mimo to

1
avatar
130
28

Na półkach: ,

"Lato moralnego niepokoju" teraz czytam i czytać będę przez dłuższy czas. Jest to antologia, nie musimy więc przeczytać jej od deski do deski za jednym zamachem. Zresztą żadnej książki nie musimy, ale przy powieści to niekiedy niemożliwe ;)
Ja wybieram sobie opowiadania (a właściwie dopiero zaczęłam wybierać) i czytam kiedy najdzie mnie ochota.
Nie wystawię też ogólnej oceny, bo trudno byłoby ocenić razem kilkanaście opowiadań różnych Autorów.
Postaram się jednak wstawiać tu sukcesywnie kilka zdań na temat każdego przeczytanego przeze mnie, tym samym uzupełniając moją wypowiedź dotąd, aż uzupełni się ostatecznie ;)

6.12.2013.
Dziś ochota mnie naszła. Z braku czasu (zawsze brakuje mi czasu, ale przed świętami wyjątkowo... chociaż sama zastanawiam się, czy to jest jeszcze możliwe?) nie mogę rozpocząć żadnej innej książki, bo jak wyjadę na te upragnione (co szybko miną) dwa tygodnie, to o czytaniu nie będzie mowy. Chyba, że na moim mądrym phonie - co ostatnio zwykłam czynić - w ukryciu, pod kołdrą, o niewyobrażalnie nieludzkiej porze, w pracy, w galerii na zakupach... :D Przecież każda wolna chwila jest dobra, by pogrążyć się w lekturze! I na wagę złota ;)
"Bestii" 'to robię' - wybacz Adrianie! :D Ale to jedyny sposób, by akurat tę książkę targać wszędzie ze sobą. Bo ja zazwyczaj tęsknię za porzuconymi w połowie wątkami z innego świata, bohaterami na granicy różnych wyborów, rozterkami i wrażeniami płynącymi z owej zaczętej lektury.
Więc pozostał mi zbiór opowiadań.

Oczywiście (dla jednych tak, dla innych nie) wybrałam sobie na pierwszy ogień ostatnie opowiadanie, autorstwa Magdaleny Woźniak - "All inclusive". To dopiero wybór dla zmęczonego umysłu :D
Pomyślałam (czasem lepiej tego nie robić w zmęczeniu ;p), że to króciutkie opowiadanie (12 stron) będzie przyjemnym, kilkunastominutowym oderwaniem się od rzeczywistości, która dała mi się dziś we znaki. Usiadłam i przeczytałam. A potem zamknęłam książkę, popatrzyłam w ekran laptopa, zawiesiłam się na chwilę i... otworzyłam ją ponownie, by 'przelecieć' tekst wzrokiem po raz drugi. Dlaczego? Nie wiem :D
Ale pisania tej wypowiedzi także nie zakładałam ;)
Po prostu to dość interesujące opowiadanie. Niby proste, ale i trudne, niby przyjemne, ale i wymagające uwagi, niby krótkie, ale... nie licz Czytelniku długości po ilości stron :P
Nie moja dziedzina (nie fantasy), lecz dobrze się przy nim bawiłam.

Opowiadanie Magdy uczy, daje lekcje na przyszłość, zmusza do myślenia. Ale i zachęca do podróży na Białoruś. Jakże bym chciała pojechać do Kobrynia! Opisy tego miasteczka, domków, sielanki, piękna... i jedzenia (dla mnie jedzenie jest jedną z największych przyjemności dostępnych człowiekowi) są tak świetne, że jedyne co robią, to wzmagają pragnienia czytającego, a jeśli czytający nie miał tego typu pragnień, to niewątpliwie będzie miał, gdy to przeczyta. Nie dość, że główna bohaterka ma urlop i to ten urlop jest opisywany (niektórym się on marzy), to jeszcze wyjeżdża z rodziną w piękne (imaginowane w mojej wyobraźni tylko na podstawie opisów), spokojne, ciche miejsce, gdzie czas staje w miejscu, a jutro przestaje istnieć. Niebywale malownicze miejsce.

"Człowiek się szarpie dla jakiegoś jutra. Ale czy jutro istnieje? Nie. Jest tylko teraz. Jutra nie ma i może nie będzie. Nie ma też wczoraj. Minęło. Dlaczego więc zamartwia się pani tym, co nie istnieje?"

Przyznaję rację, ale ja tę rację zauważyłam już jakiś czas temu. Życie staje się łatwiejsze, gdy człowiek przestaje się nieustannie martwić. Na niektóre zdarzenia mamy wpływ, inne się dokonają nawet pomimo naszej interwencji, a na jeszcze inne myślimy, że mamy wpływ, a przewrotny los i tak prędzej czy później zagra nam na nosie. Och, oczywiście że trudno jest porzucić chociaż część zmartwień.

"- Ktoś musi być odpowiedzialny, przewidujący i planować z wyprzedzeniem.
- Można próbować. Ale trzeba uwzględniać porażkę."

Uwzględniajmy więc porażki, a nie będą one tak odczuwalne. Cieszmy się tym, co mamy tu i teraz. Planujmy, owszem, ale nie na zbyt odległą przyszłość, bo po co?
Opowiadanie Magdy można traktować jak jedną, wielką sentencję, którą watro zapamiętać.

Autorka stawia bardzo fajne pytanie - "no i co z tego?"
Wiecie, skojarzyło mi się natychmiast z zasadami Kaizen.
Niektórzy z Was (ci starsi, bo młodsi ode mnie mają energię dziwnego pochodzenia, samoistnie się odnawiającą zanim zdąży się wyczerpać ;p) być może zastanawiali się, skąd u mnie takie, a nie inne podejście do różnych spraw, do życia, skąd u mnie energia, uśmiech.
Ha! Praktyka! :D
Dużo wcześniej trafiłam na japońską filozofię Kaizen (wygooglujcie sobie ;p). 10 zasad, bardzo prostych i równie skutecznych - jeśli tylko się chce - pomaga w codzienności, pozbywa nas niejako rutyny, mobilizuje i czyni życie prostszym i zarazem barwniejszym. Jedna z zasad brzmi: pięć razy pytaj "dlaczego" - przede wszystkim siebie.
Doszłam do wniosku, że równocześnie można zadawać sobie pytanie: "no i co z tego?" - tak jak Magda zadaje je w swoim opowiadaniu. No i co z tego, że nie mamy czasu? Prędzej czy później zaistnieje sytuacja, która zmusi nas do zatrzymania się chociaż na chwilę. Do popatrzenia na otoczenie z pozycji człowieka stojącego nieruchomo, a nie będącego w nieustającym biegu. A wtedy możemy zorientować się, że coś nas ominęło, że coś jest nie tak, coś się sypie, coś straciliśmy. I mimo prób (bo próbować zawsze watro), możemy tego już nie odzyskać, możemy nie naprawić, możemy nie zdążyć przeżyć tego, co przeżyć byśmy chcieli.
Czy warto?
Zastanówcie się i zadajcie sobie pytanie - no i co z tego?
Albo najlepiej oba pytania, jakieś dziesięć razy, i za każdym razem udzielajcie na nie odpowiedzi.

Jak widać, krótkie i twórcze opowiadanie zmusza do długich i twórczych przemyśleń :D
Zresztą... przecież to ja piszę tą wypowiedź, czy mogłaby ona zatem być zwięźlejsza, nawet jeśli odnosi się do tekstu na dwanaście stron? No znacie mnie ;)

Przypadek sprawił (i znajomość z innym Autorem), że zauważyłam u Magdy tę książkę na wymianę. Udało mi się ją zatem uzyskać dzięki Magdzie i za to jej dziękuję.
Chociaż celowałam w nią dla innego opowiadania (nie wiedząc, że Magda również umieściła tu swoje). Dzięki tej antologii w ogóle Magdę poznałam na płaszczyźnie bardziej prywatnej (jeśli można to tak nazwać).
Więc widzicie?
Planowałam kupno, bo chciałam coś z tego przeczytać i na tym moje plany się kończyły. Kupno przeszło w wymianę książek, wymianie towarzyszyły wymiany zdań z bardzo wartościową i mądrą osobą, wymiany zdań przeszły po prostu w znajomość, a ja przeczytałam opowiadanie nie to, dla którego tę książkę chciałam nabyć. Okazało się, że zbędnym jest planować, a w zbiorze jest więcej tekstów, którym warto poświęcić uwagę, ale też z których można wyciągnąć lekcję. I to dobrą lekcję. Dobre rady.
Zyskałam więcej, niżbym śmiała przypuszczać, że zyskam.

Tak więc, moi Kochani - życie czekać nie będzie ;)
A ja z większą niecierpliwością czekam na to, co wyjdzie spod pióra Magdaleny Woźniak - niezwykłej osoby.

Elaboratem uraczyła
A.M.CH.
Autorka "Niewolnicy"
;)

Strona moja:
https://www.facebook.com/A.M.Chaudiere

Strona Autorki:
http://zapiskinaserwetkach.blogspot.com/
https://www.facebook.com/pages/Pani_Wu/406841349427163

"Lato moralnego niepokoju" teraz czytam i czytać będę przez dłuższy czas. Jest to antologia, nie musimy więc przeczytać jej od deski do deski za jednym zamachem. Zresztą żadnej książki nie musimy, ale przy powieści to niekiedy niemożliwe ;)
Ja wybieram sobie opowiadania (a właściwie dopiero zaczęłam wybierać) i czytam kiedy najdzie mnie ochota.
Nie wystawię też ogólnej...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
3942
634

Na półkach: , , , , , ,

Na początek chciałem podziękować Magdalenie Woźniak oraz Wydawnictwu Ad-Rem za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Tym bardziej, że egzemplarz w momencie otrzymania był jeszcze ciepły i pięknie pachniał nowością.

W swoim życiu przeczytałem kilka antologii. Z kilkoma następnymi się spotkałem i mam zamiar przeczytać. Zwykle to były antologie jednego autora (np. Stephena Kinga) czy ludzi bardziej znanych w świecie literackim. Ten projekt pod tym względem jest inny niż wcześniej poznane, gdyż w głównej mierze pisane przez ludzi mało znanych, a wręcz debiutantów na polskim rynku wydawniczym.

Czy przez to owa antologia jest zła. Oczywiście, że nie. Wręcz przeciwnie, co oddaje końcowa ocena zbioru. Nie będę oceniał każdego opowiadania z osobna, lecz skupie się na całości, a ta naprawdę jest wysokich lotów. Zebrane utwory pokazują, że osoby, które stworzyły ową antologię mają ogromny dar oraz talent i mam nadzieję, że nie jest to ich ostatnie słowo. Pragnę dodać, że z dobrą antologią jest jak z dobrą kompilacją muzyczną. Musi być odpowiednio dobrana. I tutaj tak właśnie jest.

Niektóre opowiadania są nieco cięższe w odbiorze, jednak przeplatane są lżejszymi (lecz wcale nie gorszymi) opowiadaniami, co powoduje, że w żadnym momencie czytelnik się nie męczy. Kilka utworów przypadło mi do gustu, bardziej niż inne. Do najwyżej ocenionych zaliczę: "Dałem słowo człowiekowi". Mam ogromną nadzieję, że pan Krzysztof Pochwicki stworzy pełną powieść na jej podstawie, a podstawy są przednie. Do ulubionych zaliczę także: "All inclusive" Magdaleny Woźniak, "Trabkę" Moniki Chodorowskiej, "Przeniesieni" Doroty Bury, "Ostatni Marsz czarnej królowej" K.B. Ambroziaka oraz "Sen nocy letniej albo wieczory z Lilly" Jolanty Rawskiej.

To te najbardziej ulubione, ale pozostałe wcale nie odstają od reszty, dlatego owa antologia jest taka wspaniała. Sporym plusem tejże pozycji jest jej wydanie. Taką książkę czyta się z największą przyjemnością i z całego serca polecam ją wszystkim, a szczególnie tym którzy uwielbiają polską literaturę. Natomiast innym Wydawnictwom polecam takie samo ryzyko na jakie poszło Ad-Rem i wydać antologię opowiadań ludzi jeszcze nieznanym w świecie literatury.

Ocena: 9/10

Zapraszam także na:
http://danwaybooks.blogspot.com/2013/08/bardzo-dobra-kompilacja.html

Na początek chciałem podziękować Magdalenie Woźniak oraz Wydawnictwu Ad-Rem za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Tym bardziej, że egzemplarz w momencie otrzymania był jeszcze ciepły i pięknie pachniał nowością.

W swoim życiu przeczytałem kilka antologii. Z kilkoma następnymi się spotkałem i mam zamiar przeczytać. Zwykle to były antologie jednego autora (np. Stephena...

więcej Pokaż mimo to

60
avatar
3416
1493

Na półkach:

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/08/lato-moralnego-niepokoju.html

Lato to specyficzna, a zarazem wspaniała pora roku, kiedy człowiek patrzy na świat w inny sposób, niż dzieje się to jesienią bądź zimą. Przygrzewające słońce, możliwość wypoczynku nad wodą, a także długie i ciepłe wieczory sprawiają, że każdemu chce się żyć, a świat wydaje się jakiś przyjemniejszy, ładniejszy, bardziej przyjazny... Mole książkowe częściej sięgają po typowo letnie lektury, a skoro owa pora roku znajduje się nawet w tytule, to nie można przejść obok niej obojętnie. Tak właśnie stało się ze mną oraz "Latem moralnego niepokoju", bo gdy tylko dostałam propozycję przeczytania tego zbioru opowiadań, wiedziałam, że może to być niezła przygoda.

"Lato moralnego niepokoju" zawiera trzynaście opowiadań stworzonych przez uczestników warsztatów pisarskich w szkole Pasja Pisania. Opowiadania są różnorodne - każde z nich porusza inny temat, dlatego w tej antologii każdy czytelnik powinien znaleźć coś dla siebie. Jedne opowieści poruszają bardziej, inne mniej. Niektóre zapadają w pamięci, a o innych zapomina się bardzo szybko. Jednak widoczne jest to, iż każdy autor miał pewien zamysł i pragnął przekazać czytelnikom pewne wartości oraz własne przemyślenia.

Monika Chodorowska w "Trąbce" zdaje się uświadamiać, że warto słuchać tego, co mają nam do powiedzenia inni. Na bazie cudzych losów możemy tworzyć własną historię, unikając popełniania pewnych błędów. Znajomość losów innego człowieka może pomóc nam w podjęciu istotnych decyzji zaważających na dalszym życiu. "Noc na plaży" Pawła Michała Szymańskiego utwierdza w przekonaniu, iż nie wolno usilnie trwać w przeszłości, wiecznie wspominając chwil, które minęły i nie powrócą. Należy pogodzić się z otaczającą rzeczywistością, jednocześnie idąc naprzód, bo tylko to pozwoli nam godnie funkcjonować. Dorota Bury w opowiadaniu "Przeniesieni" ukazuje prawdziwe oblicze polskiego rządu w odrobinę prześmiewczej, ale bardzo trafnej wersji. W "Ostatnim marszu czarnej królowej" K.B. Ambroziak porusza temat homoseksualizmu i próby ucieczki od prawdy o samym sobie. Natomiast Magdalena Woźniak w "All inclusive" skłania do przemyśleń związanych z pogonią za pieniędzmi, wygodą, luksusem i beztroską. Jej opowiadanie ukazuje, że czasami należy zatrzymać się oraz skupić na ważnych sprawach, a nie pędzić za tym, co materialne, ładniejsze i podobno lepsze.

Każde z trzynastu opowiadań skłania do refleksji, zwracając uwagę na pewne istotne elementy życia, o których często zapominamy w ferworze codziennych spraw. Atutem tej antologii są krótkie notki o każdym z autorów, dzięki czemu czytelnik może bliżej poznać osobę, której opowiadanie ma okazję poznać. Przed każdą opowieścią znajduje się ilustracja z tytułem - żałuję, że nie są one bardziej dopasowane do treści danego dzieła, co stanowiłoby dokładniejsze przybliżenie tego, czego możemy spodziewać się podczas lektury. Niektóre obrazki są adekwatne do opowiadania, jednak większość stanowi jedynie miniaturkę okładki.

Polecam tę lekturę wszystkim, którzy lubią czasami sięgnąć po krótką formę, która zazwyczaj nie wymaga od czytelnika ogromnego wysiłku oraz czasu, jakie nieraz trzeba przeznaczyć na obszerną powieść. Autorzy "Lata moralnego niepokoju" dotykają wielu gatunków literackich - od romansów i obyczajówek, poprzez erotykę, aż po fantastykę oraz sensację. Każdy powinien znaleźć to, co lubi.

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/08/lato-moralnego-niepokoju.html

Lato to specyficzna, a zarazem wspaniała pora roku, kiedy człowiek patrzy na świat w inny sposób, niż dzieje się to jesienią bądź zimą. Przygrzewające słońce, możliwość wypoczynku nad wodą, a także długie i ciepłe wieczory sprawiają, że każdemu chce się żyć, a świat wydaje się jakiś przyjemniejszy,...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1862
1554

Na półkach: ,

"Jest tylko teraz. Jutra nie ma i może nie będzie. Nie ma też wczoraj. Minęło."


Okres letni sprzyja rozluźnieniu i wszechobecnemu korzystania z uroków życia. Nie dla wszystkich jednak, okres wakacyjny to wyłącznie beztroska i zabawa. Moralne dylematy bowiem mogą zawładnąć naszymi myślami o każdej porze roku. Każdy z nas może mieć możność napotkania swojego lata moralnego niepokoju.

Autorami zbioru opowiadań "Lato moralnego niepokoju" są absolwenci warsztatów pisania Szkoły Pasji Pisania. Antologia składa się z trzynastu zróżnicowanych gatunkowo utworów, w których zauważyć można powtarzalność motywu okresu letniego wraz z połączeniem szeroko pojętych dylematów moralnych. Ze wszystkich opowiadań, sześć utworów przykuło moją największą uwagę.

Paweł Szymański i jego "Noc na plaży" to krótka historia Maksa, który pod wpływem niespodziewanego impulsu, postanawia wyjechać na parę dni nad morze. W domu bowiem bohater nie potrafi znaleźć weny do dokończenia swojej pierwszej książki. Na plaży napotyka różne osoby, niosące ze sobą lekcje życia. W utworze autora ujął mnie koncept fabularny i zgrabne ujęcie metaforyczne życia. Każda z napotkanych na plaży osób, uczy czegoś bohatera, przekazuje jakąś prawdę życiową. Każda naprowadza go również do przedsięwzięcia zmian w swoim życiu. To piękna przypowieść o kwintesencji naszego losu.

Opowiadanie Doroty Bury pt. "Przeniesieni" to zaskakująca satyra na dzisiejszych polityków. Autorka w swoim utworze przeniosła cały Sejm i Senat na bezludną wyspę, gdzieś we Wszechświecie. Gratuluję pomysłu, którego wykonanie zapadnie mi na długo w pamięci. Któż z nas bowiem, choć raz nie chciał wysłać naszych polityków w kosmos.

"Staruchy" Bożeny Mazalik to opowiadanie fantasy, którego bohaterkami są dwie przyjaciółki – Weronika i Róża. Kobiety dawno temu zawarły pakt ze Śmiercią, dzięki czemu nadal żyją. Ich istnienia nie są jednak pełnowartościowe, gdyż wegetują jako staruchy. W utworze autorki zauważyłam bardzo zgrabną kreację bohaterek. Poza tym zakończenie zaskakuje, zostawiając pole do wyobraźni czytelnikom.

K. B. Ambroziak napisał opowiadanie pt. "Ostatni marsz czarnej królowej", dotykające stricte tematu homoseksualizmu u mężczyzn. Dwaj przyjaciele – Arthur i Laurie spotykają się po latach w Holandii. Jak się okazuje czasami przeszłość dopada nas w najmniej odpowiednim momencie. Na uwagę zasługuje tutaj budowane napięcie. Do ostatnich stron czytelnik zastanawia się nad prawdziwym znaczeniem przyjaźni bohaterów. Autor umiejętnie bawi się z odbiorcą swojego dzieła, a przysłowiową wisienkę na torcie zostawia na sam koniec.

Krzysztof Pochwicki i jego "Dałem słowo człowiekowi" to prawdziwe opowiadanie fantastyczne. Aric, samiec rodu obcych, przedstawiciel elit, ląduje awaryjnie na nieznanej planecie. Planecie na której spotyka człowieka – odwiecznego wroga jego rasy. Utwór Krzysztofa Pochwickiego to opowiadanie z morałem, ukazujące cienką granicę pomiędzy nienawiścią stworzoną przez odwieczne wojny, a przyjaźnią, która powstaje całkiem naturalnie.

"All inclusive" Magdaleny Woźniak opowiada o Beacie, właścicielce dużej firmy, która na prośbę swojej matki, zamiast opalać się na greckiej plaży popijając drinki, wyjeżdża z odnalezioną w Ameryce rodziną na Białoruś. Wyprawa ta staje się dla Beaty zalążkiem do przemyślenia co tak naprawdę liczy się w naszym życiu. Czy wszystko można przewidzieć i zaplanować z wyprzedzeniem? Autorka poprzez postać głównej bohaterki, zadaje pytania, skłania czytelnika do głębokiej refleksji i przemyśleń. Warto się czasami zatrzymać i przerwać ciągły pęd życia. Mądre przesłanie i refleksja to główne atuty opowiadania Magdaleny Woźniak.

Podkreślić należy, iż bardzo ciekawym zabiegiem, który z pewnością zwróci waszą uwagę jest krótka notka o danym autorze przed każdym opowiadaniem (wyjątek stanowi osoba Staszka Taumaturga Kiersztyna). Dzięki temu zabiegowi czytelnik ma szansę poznania autora. Oprócz tego do każdego z trzynastu utworów, przyporządkowana jest odrębna strona z piękną, kolorową ilustracją, odpowiadająca charakterowi konkretnego dzieła. Z pewnością najbardziej pozytywną cechą antologii jest jej różnorodność. Krótka forma pozwala rozsmakować się w stylu konkretnego twórcy, a zróżnicowanie gatunkowe jeszcze bardziej urozmaica doznania czytelnicze.

Od dłuższego czasu coraz bardziej przekonuje się do zbiorów opowiadań, gdyż odnajduję w nich nagromadzenie wielu motywów i wątków, których nie sposób umieścić w jednej historii. W moim przekonaniu lektura "Lata moralnego niepokoju" będzie dla was doskonałym przerywnikiem podczas czytania obszernych powieści. Z pewnością antologia ta może stać się początkiem wspaniałej przygody z twórczością wybranego pisarza. Polecam, bez moralnego niepokoju.

http://subiektywnie-o-ksiazkach.blogspot.com/

"Jest tylko teraz. Jutra nie ma i może nie będzie. Nie ma też wczoraj. Minęło."


Okres letni sprzyja rozluźnieniu i wszechobecnemu korzystania z uroków życia. Nie dla wszystkich jednak, okres wakacyjny to wyłącznie beztroska i zabawa. Moralne dylematy bowiem mogą zawładnąć naszymi myślami o każdej porze roku. Każdy z nas może mieć możność napotkania swojego lata moralnego...

więcej Pokaż mimo to

41

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lato moralnego niepokoju


Reklama
zgłoś błąd