Prezydent von Dyzma

Okładka książki Prezydent von Dyzma autorstwa Marcin Wolski
Okładka książki Prezydent von Dyzma autorstwa Marcin Wolski
Marcin Wolski Wydawnictwo: Zysk i S-ka kryminał, sensacja, thriller
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2013-05-20
Data 1. wyd. pol.:
2013-05-20
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377852200
Achtung! Poszukiwany prezydent von Dyzma. Ostatnia nadzieja nazistów…
Jest schyłek II wojny światowej, wielka sowiecka ofensywa przetacza się przez Generalną Gubernię, prąc bez wytchnienia w kierunku upragnionego celu – Berlina. Doradcy sugerują Hitlerowi rozwiązanie, w którym nawałnicę powstrzymać może polska pomoc zbrojna. Tylko jak przekonać do siebie Polaków po latach wyniszczania narodu? Pomysł jest prosty – na stanowisko prezydenta podstawić należy człowieka charyzmatycznego, ale jednocześnie uległego III Rzeszy. Wybór pada na Nikodema von Dyzmę – przedwojennego karierowicza, którego część społeczeństwa traktowała jako męża opatrznościowego. Należy go jednak najpierw znaleźć – podczas napaści na Polskę zniknął bowiem w niewyjaśnionych okolicznościach.
W szalonym wyścigu z czasem udział biorą najwięksi gracze w nazistowskich Niemczech – Hans Frank, Heinrich Himmler i Joseph Goebbels. Każdy z nich posyła w teren swoich najlepszych agentów. Alianci też nie śpią – po drugiej stronie stają córka Dyzmy, piękna Katarzyna Kunicka, oraz samozwańczy agent Jej Królewskiej Mości, James Blond.
Rozpoczyna się gra o przyszłość Europy.
Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Prezydent von Dyzma w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Prezydent von Dyzma



2096 760

Oceny książki Prezydent von Dyzma

Średnia ocen
6,0 / 10
79 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Prezydent von Dyzma

avatar
91
10

Na półkach: ,

Szybka, dynamiczna akcja. Dużo nawiązań do innych historii.

Szybka, dynamiczna akcja. Dużo nawiązań do innych historii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
520
457

Na półkach:

Zgrabne nawiązanie do oryginału oraz Wolskiego z lat dawnych.

Zgrabne nawiązanie do oryginału oraz Wolskiego z lat dawnych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1630
760

Na półkach:

Tym razem Marcin Wolski nie napisał książki z gatunku historia alternatywna tylko świetny thriller szpiegowski, zatytułowany „Prezydent von Dyzma” choć o koncepcję alternatywną autor troszkę tutaj się ociera i rozważania z zakresu gdybologii stosowanej, naszej narodowej specjalności. Koncepcja ta polega na tym, że Hitler wpadł na pomysł, że warto znaleźć Nikodema Dyzmę, tego samego, bohatera książki Tadeusza Dołęgi Mostowicza i zrobić z niego męża opatrznościowego narodu, który stanie na czele Polski i to wystarczy, żeby żołnierze z kraju nad Wisłą zechcieli walczyć z Rosją Radziecką po stronie Niemców. Co na ten temat myśleliby nasi ma wizję Hans Frank, pojawiały się w niej okrzyki „Prezydent won Dyzma”. Wiadomo w prawie to v, ale to prawie robi różnicę. Jednak naziści próbują szczęścia licząc na to, że Polaków da się przekonać. W poszukiwania zaangażowana została czołówka NSDAP, czyli Heinrich Himler, Joseph Geobels i Hans Frank. W teorii wszyscy działają razem, w końcu tworzą jeden team, ale w praktyce miejsce nr. 1 po ustąpieniu Hitlera może być tylko jedno, a to wystarczająca motywacja, żeby panowie działali na własną rękę i w dodatku nawzajem siebie szpiegowali z czego wynika, że nawzajem krzyżują sobie szyki.

Nikodem Dyzma, który miał zostać premierem, czemu po kilkunastu latach nie mógłby zostać prezydentem i to lojalnym komu trzeba? Widać polityczni gracze z międzynarodowej pierwszej ligi i to obydwu stron frontu II wojny światowej uznali, że się nadaje. I tym sposobem Nikodem Dyzma ma swoje kilka minut nawet w światowej geopolityce, bo widząc zainteresowanie Niemców tą ważną personą, swoje plany wobec Dyzmy zaczęli mieć zarówno Rosjanie, Brytyjczycy i Amerykanie. Najzabawniejsze jest, że sam o tym nie wie, bo zapewne wszystkim by wykręcił jakiś numer w stylu Dyzmy. Przez całą książkę ucieka przed Niemcami, bo podejrzewał, że czymś się jednak zdołał się czymś narazić. Mamy tutaj wojenną epopeję Dyzmy, trzymał się z dala od polityki wszelakiej, robił mniejsze większe biznesy w branży rozrywkowej. Miał udziały w knajpach, burdelach, zdarzało mu się brać udział w złodziejskim procederze, itp. Czyli robił dokładnie to czego po tej postaci można było się spodziewać. Tą opinię znanego hochsztaplera i niezłego kombinatora psuje Dyźmie fakt, że uratował życie swojego syna i znanej Żydowskiej artystki, o istnieniu którego nie wiedział, z getta od niechybnej śmierci. Czym zasłużył sobie na miejsce sprawiedliwi wśród narodów świata w Instytucie Yad Vashem w Izraelu.

Rozpoczęła się ta szalona gra wywiadów w której stawką większą niż życie jest dorwanie Dyzmy. Udział w niej wzięli: Hans Kross, Max Sterlitz, Otto Skorzenny, a także swoje trzy grosze wsadził w to zamieszanie niejaki James Blond, który zadebiutował w ten sposób w tej szpiegowskiej rozgrywce. Niemiecki szpieg dr. Neddle został namierzony i musiał ratować się ucieczką z wysp Brytyjskich. Blond także w tej książce zdobywa serca pięknych kobiet i niemal natychmiast ochoczo je łamie, bo przecież wiele piękności tylko czeka na swoją kolej. No wiadomo wybitny szpieg nie mógł odbiegać zbytnio od postaci przez Iana Fleminga wykreowanego. Książka jest co najmniej równie brawurowa i krwawa, co literackie i filmowe wyczyny agenta 007, no bo przecież do roboty wzięli się tutaj najlepsi fachowcy, szpiedzy z licencją na zabijanie, którzy reprezentują kilku graczy w światowej geopolityce. Czasu jest niewiele, praktycznie na wczoraj, akcja trwa dokładnie tydzień. Mamy ostatnie miesiące 1944 r., a więc niemal przeddzień katastrofy idei tysiącletniej Rzeszy i wygranej wojny przez aliantów. Co niektórzy dowódcy Niemieccy zdawali sobie sprawę, że klęska jest nieuchronna i od tego może uchronić III Rzeszę jakieś genialne i zaskakujące posunięcie, I Dyzma miał być tym remedium. Pytanie czy udałoby się przekonać Polaków do tej koncepcji? Czy jakikolwiek Quisling, o ile by się rzeczywiście znalazł, pchałby się na stołek w chwili gdy Niemcy zbierają tęgie baty na froncie? Czy Dyzma na to by poszedł? Chyba jednak dał odpowiedź na to pytanie próbując uciekać Niemcom. Jak to wszystko się zakończy?

Książkę warto polecić, bo jest świetna. Czyta się ją niesamowicie szybko, ponieważ wciąga nieziemsko, ciężko się oderwać od tej lektury. Zdecydowanie warto po tą książkę sięgnąć.

Tym razem Marcin Wolski nie napisał książki z gatunku historia alternatywna tylko świetny thriller szpiegowski, zatytułowany „Prezydent von Dyzma” choć o koncepcję alternatywną autor troszkę tutaj się ociera i rozważania z zakresu gdybologii stosowanej, naszej narodowej specjalności. Koncepcja ta polega na tym, że Hitler wpadł na pomysł, że warto znaleźć Nikodema Dyzmę,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

145 użytkowników ma tytuł Prezydent von Dyzma na półkach głównych
  • 96
  • 47
  • 2
42 użytkowników ma tytuł Prezydent von Dyzma na półkach dodatkowych
  • 31
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Prezydent von Dyzma

Inne książki autora

Marcin Wolski
Marcin Wolski
Ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował w roku 1966 w piśmie Szpilki. Otrzymał wiele nagród za teksty satyryczne, a także był trzykrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za satyryczne utwory fantastycznonaukowe. Wolski jest stałym felietonistą w "Gazecie Polskiej", "Wprost" i "Tygodniku Solidarność". Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Przez wiele lat współpracował z Programem 3 Polskiego Radia, gdzie od ok. 1974 r. do 13 grudnia 1981 prezentowana była audycja satyryczna "60 minut na godzinę". Obecnie tworzy cotygodniową audycję "ZSYP" w Programie 1. Polskiego Radia (emitowana od 1989 roku). W latach 1975-1981 w PZPR, od 1980 sekretarz organizacji partyjnej Programu III PR. Podczas stanu wojennego zwolniony z pracy z zakazem zatrudnienia w mediach. Twórca opozycyjnego kabaretu objazdowego. W latach 1993-1995 był członkiem Rady ds. Mediów przy prezydencie Lechu Wałęsie. W 2005 czł. Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Od 21 lipca 2006 do 18 kwietnia 2007 dyrektor Programu I Polskiego Radia. 20 maja 2009 z rąk ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego odebrał Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Prezydent von Dyzma przeczytali również

Requiem dla Europy Paweł Kempczyński
Requiem dla Europy
Paweł Kempczyński
„Requiem dla Europy” to książka, która raczej nie trafi do każdego, ale zdecydowanie potrafi przyciągnąć i zmusić do myślenia. To nie jest lekka rozrywka, tylko bardziej refleksyjna historia o tym, w jakim kierunku zmierza współczesna Europa. Autor snuje niepokojącą wizję przyszłości, ale czy na pewno nierealną? Wcale nie jestem tego taki pewien. Właśnie to robi największe wrażenie – wiele przedstawionych tu pomysłów wydaje się zaskakująco bliskich rzeczywistości. Dodatkowo można odczytać tę książkę jako pewnego rodzaju prztyczek w nos dla zwolenników bezwarunkowej tolerancji, co na pewno nie każdemu przypadnie do gustu, ale dodaje całości charakteru. Na plus zdecydowanie klimat – ciężki, momentami przytłaczający, ale dzięki temu wiarygodny. Jednocześnie styl autora nie jest suchy czy przesadnie poważny, bo pojawia się też sporo humoru, który dobrze równoważy całość i sprawia, że książkę czyta się przyjemniej. Warto też wiedzieć, że kontynuacją tej historii jest Hekate. Sam popełniłem błąd, zaczynając właśnie od niej, myśląc, że to osobne powieści – dlatego zdecydowanie polecam zacząć od „Requiem dla Europy”, żeby lepiej zrozumieć całość. Podsumowując – książka ciekawa, momentami nierówna, ale z mocnym przekazem i klimatem, który zostaje w głowie. Nie każdemu podejdzie, ale jeśli ktoś lubi bardziej ambitne i refleksyjne lektury, to zdecydowanie warto dać jej szansę.
Grzech - awatar Grzech
ocenił na81 miesiąc temu
Żywina Rafał Ziemkiewicz
Żywina
Rafał Ziemkiewicz
Wydanie z 2008. Podchodziłam kilkukrotnie i odsuwałam, bo wiedziałam, że jak siądę, to muszę całość, a widać było, że lekko nie będzie. Męczyły mnie przeskoki "u źródeł" informacji. Zaczynałam rozdział i niektóre info powtórzone, niektóre niedopowiedziane. Składam to na karb kalibru spraw, których autor pisze. Pióro sprawne, a jednak z racji zagmatwania, bywa trudno. Miałam wrażenie, jakby mi się musiały tworzyć nowe ścieżki połączeń neuronalnych, bo stare nie ogarniają :) Ale temat faktycznie trudny podwójnie. Trudny bo w ogóle trudny: bo nie kochamy tych którzy cwaniakują na nasz koszt (podatnika, obywatela, suwerena konstytucji),a do tego jeszcze sugerujący, że choć wciąż się zmienia historia, choć zrywy wszelakie naznaczają kolejne pokolenia - to nieraz rodzi się wrażenie, że i tak zmienia się tylko płomień na świeczniku - a świeczniki jak stały, tak stoją. Te wrażenia końcowe kładą się też cieniem na książkę i pośrednio na autora, bo ona lub on dusi nadzieję. Ale z drugiej strony może lepiej wiedzieć w jakim "kisielu" się pływa? Kocham moją ojczyznę i ciężko mi po tej lekturze. "Pocieszające"...jest to, że w wielu innych ojczyznach dzieje się podobnie, bo "fajnie" jest być białym kołnierzykiem - na świeczniku - i odcinać cudze kupony. Czyli, choć opowiada o Polakach, to tak naprawdę o ludziach. Moim zdaniem, ta książka, ten temat, ma przede wszystkim myślącym ludziom zasugerować, że walka o wolność, o równość, o prawa, o sprawiedliwe zasady, o walkę "fair play" nigdy chyba się nie skończy. Jak walka dobrego ze złym i odwrotnie. Jak chce się żyć w lepszym świecie, samemu trzeba być lepszym i trzymać rękę na pulsie - tak, jak tylko się da i o jeden więcej.... Nie zostawiaj "człowieku myślący" tego innym, "lepszym", bo nie wiedzieć kiedy obudzisz się z tą ręką, w przysłowiowym nocniku. Szanowny Panie R.A. Ziemkiewicz, czy dlatego napisałeś tę książkę?
Krystyna_PR - awatar Krystyna_PR
ocenił na65 lat temu
Uwarzałem że Rafał Ziemkiewicz
Uwarzałem że
Rafał Ziemkiewicz
Jak spora część moich książek, tak i ta trafiła do mnie z hipermarketowego koszyka z przecenami. Normalnie bym jej nawet nie kupił, jako że znałem wszystkie albo prawie wszystkie teksty Rafała Ziemkiewicza, które napisał dla tygodnika „Uważam Rze”. To miał być taki zakup do kolekcji, trochę na pamiątkę przeczytanych felietonów (bardzo dobrych) oraz żeby móc do któregoś kiedyś wrócić. Miało się skończyć na przeczytaniu wstępu i tyle. Książka przeleżała kilka lat na półce i sięgnąłem po nią, kiedy akurat nic innego nie było pod ręką. Niemal od razu przekonałem się, jakim błędem było potraktowanie jej jako elementu kolekcji. Przeczytanie tych wszystkich fenomenalnych felietonów po latach, kiedy można zweryfikować trafność spostrzeżeń autora z faktami dokonanymi, a szczególnie po zmianie władzy, nie wydaje mi się już tylko przypomnieniem tego co już znałem. Wszystkie przeczytane felietony były dla mnie jak nowe. Odnoszę wrażenie, że z czytania, poza ogólnymi wnioskami, w głowie nie pozostaje prawie żaden fakt i to jest raczej smutne spostrzeżenie dla mnie jako czytelnika, który czyta stosunkowo niewiele, więc chciałby móc jak najczęściej przywoływać najciekawsze fragmenty książek w życiu codziennym, na przykład w dyskusjach. Jednak tego się spodziewałem i liczyłem, że tylko niewielki procent tekstów przypomni mi się podczas ponownego czytania. Zaskoczyło mnie coś innego. Ta książka praktycznie nie straciła na aktualności. W przeciwieństwie do wielu lizusów władzy, którzy piszą książki dla konkretnego politycznego zapotrzebowania, a którzy to kompromitują się tymi dziełami tuż po wyczekiwanej przez nich zmianie władzy, Rafał Ziemkiewicz nie może sobie wiele zarzucić. Zdaję sobie sprawę, że gdyby w podobnych książkach oraz podczas swoich późniejszych występach w telewizji rządowej mówił o PiS to, co mówi na spotkaniach z patriotami, którym to do PiS daleko, byłby zdany na drugi obieg. Ja nawet wolałbym taką sytuację, ale jako osoba bardzo sprytna, udaje się Ziemkiewiczowi być w obu miejscach na raz przy stosunkowo małych wizerunkowych stratach własnych. Każde ustępstwo władzy w zamian za granty nie ujdzie uwadze uważnym obserwatorom, widzom, czytelnikom, ale jako osoba bardzo popularna, jeszcze nawet teraz, gdy piszę ten tekst, Rafał Ziemkiewicz nie stracił całkowitego zaufania ani fanów PiS, ani prawicowych oponentów tej partii. Ja także, nawet jeśli mam mu do zarzucenia przypadki cynizmu, oportunizmu, braku odwagi, wymądrzania się, błędów językowych na wizji, nie potrafię albo nie chcę go przekreślać. Ta książka, ten zbiór felietonów, chociaż napisanych dla tygodnika, któremu w dużej części Prawo i Sprawiedliwość zawdzięcza przejęcie władzy, stanowi dowód na zasłużony status topowego prawicowego dziennikarza, za jakiego jest brany Rafał A. Ziemkiewicz. Zdaję sobie przy tym sprawę, że lewicowy, prawicowy i temu podobne określenia są bez sensu, ale udawać, że nie ma tu podziału, tak jak w wielu innych dziedzinach kultury, byłoby oszukiwaniem samego siebie. Na tych niemal sześciuset stronach mamy przekrój najważniejszych bolączek III RP opisanych przez autora w okresie rządów Platformy Obywatelskiej i jej koalicjantów. Autorowi udaje się ułożyć swoje teksty w taki sposób, że czyta się jak historyczny zapis istotnych dla Polski wydarzeń, ale takich, które nie są jedynie komentarzem do polityki wówczas bieżącej. Opisane wydarzenia wydają się pretekstem do analizy fatalnego stanu naszego państwa, więc niemało tu faktów historycznych, niezbędnych do zrozumienia tego, co nas trafiło i dlaczego tak się stało. Niektóre teksty są niemal całkowicie analizą historii. Niewiele jest tu miejsca na załatwianie spraw bieżących, pyskówek z kolegami i koleżankami z branży, ale jeśli takie już są, to uważam je za jedyną wadę tego wydawnictwa. Drażni mnie także taki mały fakt, iż szanowny autor zawsze z chęcią służył krytyczną, czasem prześmiewczą oceną działań opozycji „bardziej na prawo od PiS”, ale zanim wyszło na jaw jaką naprawdę „dobrą” zmianą okazała się być „dobra zamiana”, krytyki poczynań coraz bardziej pysznych polityków PiS (prawdopodobnie amerykańskiej agentury) pan Rafał unikał jak ognia. Stawiam zarzut, że Rafał Ziemkiewicz znacznie bardziej przysłużył się ośmieszaniu tzw. „wolnościowców”, niż krytycznej ocenie rządów PiS, a nawet PiS jako partii wówczas opozycyjnej. Sam przecież w „Uważałem Rze” pisze o tym, jak posłuszni PO dziennikarze rzucali się do obrony ich ukochanego rządu, odrzucając na czas „zagrożenia demokracji przez Kaczyńskiego” zasady moralne, nie mówiąc o zasadach dziennikarskich. Jak dla mnie to Rafał Ziemkiewicz nawet jeśli nie powiedział nigdy otwarcie, że „wszystkie ręce na pokład i wspieramy Prawo i Sprawiedliwość, bo po drugiej stronie jest najgorszy rząd w historii III RP”, to do tego właśnie prowadziło jego lawirowanie pomiędzy mediami rządowymi, a drugim albo nawet trzecim obiegiem zarezerwowanym dla autorów, którym nie po drodze z opozycją i z „nierządem". Nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko, chociaż wygląda tak, jakby Rafał Ziemkiewicz pół połową zdążył już zjeść, a drugą połówkę trzymał w kieszeni. Niezależnie od mojej oceny autora, to już kolejna książka w mojej kolekcji, której nie wyobrażam sobie nie znać i z całego serca polecam ją każdemu, komu nie jest wszystko jedno. Felietony zostały opatrzone dopiskami lub wyjaśnieniami, które powodują, że napisane teksty jeszcze bardziej zyskały na aktualności. Znowu złapałem się na tym, że chcąc zaznaczać najważniejsze akapity, koniec końców pomazałem całą książkę ołówkiem. Prawdopodobnie niebawem sięgnę po więcej..
Michał Krzycki - awatar Michał Krzycki
ocenił na84 lata temu

Cytaty z książki Prezydent von Dyzma

Więcej

Stalin wyglądał na rozbawionego, co nie było dobrym znakiem - dyktator najbardziej rozbawiony bywał wówczas, gdy rozmawiał z ludźmi, o których śmierci już postanowił.

Stalin wyglądał na rozbawionego, co nie było dobrym znakiem - dyktator najbardziej rozbawiony bywał wówczas, gdy rozmawiał z ludźmi, o których śmierci już postanowił.

Marcin Wolski Prezydent von Dyzma Zobacz więcej
Więcej