Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna

- Kategoria:
- sztuka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Design for the real world: human ecology and social change
- Data wydania:
- 2012-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-01
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788393027072
- Tłumacz:
- Joanna Holzman
„Dizajn dla realnego świata”, napisany w latach 70. XX w. jako manifest świadomego projektowania przedmiotów użytkowych, był jednym z pierwszych głosów wzywających projektantów do wzięcia odpowiedzialności nie tylko za wizualny, ale również ekologiczny i społeczny aspekt tworzonych przez siebie produktów.
Victor Papanek, wybitny projektant i nauczyciel, prezentuje w książce klarowną wizję dizajnu, jako dziedziny nastawionej na rozwiązywanie problemów – dziedziny, która odpowiada na realne zapotrzebowanie różnych grup społecznych i w sposób kompleksowy wpływa na jakość ich życia.
Papanek uwrażliwia projektantów na najważniejsze problemy społeczne, a także inspiruje ich do poszukiwania innowacyjnych rozwiązań, używając przy tym prowokacyjnego i pełnego anegdot stylu. Jego książka nie jest jednak pozycją, która zainteresuje wyłącznie profesjonalnych dizajnerów. Ostra krytyka nieprzemyślanych czy wręcz szkodliwych produktów i ich twórców, a także ogólna ocena współczesnej kultury materialnej, uświadamiają nam nie tylko fakt, że wszyscy jesteśmy otoczeni przez efekty pracy projektantów i ponosimy konsekwencje ich działalności, ale też, że na nas, jako konsumentach, spoczywa również część winy za degradację środowiska i powinniśmy nauczyć się dokonywać świadomych wyborów dotyczących naszego otoczenia.
Kup Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna
BUM!
Zgodnie z oświadczeniem rzecznika z Detroit z 1971 roku przedni zderzak, który działałby przy prędkości 15 km/h, podwyższyłby cenę każdego samochodu o 500 dolarów i, co jest jeszcze bardziej zniechęcające, jego opracowanie miałoby potrwać od trzech do pięciu lat. By wykazać fałszywość tego twierdzenia skorzystałem z dwóch półek na książki o szerokości 30cm i długości 215cm. Między półkami umieściłem blisko osiemdziesiąt pustych puszek po piwie, tworząc coś w rodzaju ogromnego sandwicza w którym półki zastąpiły chleb, a puszki po piwie – pastrami. Przymocowałem puszki do półek, a potem całe to błazeńskie ustrojstwo do przedniego zderzaka mojego samochodu, po czym z prędkością 20km/h wjechałem w narożnik siedziby senatu.
Facetem, który to wszystko zrobił był Viktor Papanek.
Lektura „Dizajnu dla realnego świata” wprowadziła mnie w stan przekraczającego wszelkie granice entuzjazmu i po prawdzie nie mam zupełnie nastroju do konstruowania zwykłych zdań, o nie. Wydobywałabym z siebie najchętniej różne wykrzykniki typu: Ojej! Ach! O rany! Obawiam się jednak, że niewiele by one powiedziały ewentualnym zainteresowanym, a i sceptyków pozostawiły obojętnymi (czego bardzo nie chcę),w związku z czym oto konkrety.
Na 360 stronach* książki zmieścił się cały ładunek papankowej bezpretensjonalności, multum prostych recept na trudne problemy, nowatorskich metod wspomagających twórcze myślenie i opowieści o różnych rodzajach utrudniających pracę dizajnera blokad. Ale to nie wszystko. Żadna książka o projektowaniu nie mogłaby się obyć bez pozytywnych przykładów, a tych w „Dizajnie” jest bardzo wiele. Zachwycające fotele relaksacyjne dla tancerzy, krzesła z podłużnym otworem w miejscu, w którym zwykle lądują nasze kręgosłupy, dzięki czemu ciężar ciała opiera się na miękkiej tkance tłuszczowej pleców, nie ugniatając wystających kręgów (pomyślcie o nich ciepło, wiercąc się na plastikowych siedzeniach komunikacji zbiorowej),napędzane siłą mięśni pojazdy, przeznaczone dla krajów Trzeciego Świata – nieawaryjne, nadające się do transportu rannych, towarów, do łączenia w łańcuchy, do względnie łatwego pokonywania wzniesień nawet przy pełnym obciążeniu. Można by wymieniać bez końca. Człowiek o tak wielkim poczuciu humoru, jak Victor Papanek, nie mógł jednak zostawić wszystkich tych tanich i solidnych rozwiązań bez złośliwego komentarza – znajdujemy się przecież w kapitalistycznej Ameryce. Otóż i komentarz: wycięta z gazety reklama podgrzewanego podnóżka w stylu królowej Anny, do tego oferta sprzedaży plastikowej dziewczyny, przypominającej nieco znane nam dmuchane lale. Przemierzając tekst książki natknąć się można na kolejne absurdalne przedmioty, a poza tym poczytać o trudnościach, piętrzonych przed Autorem, gdy ten usiłował spopularyzować odpowiedzialny społecznie i ekologicznie dizajn w miejsce bezsensownego projektowania opartego na chęci zysku. Papanek bez przerwy wyraża swój absolutny brak tolerancji dla rynku głuchego na realne potrzeby, traktującego ludzi jak małpy, którym w cenie złota wcisnąć można dowolną ilość tombaku. Nie ma miejsca na nonszalanckie zużywanie zasobów, na brak troski o środowisko, na niewłaściwą utylizację odpadów, na rzeczy źle pomyślane. Brzmi to bardzo współcześnie, prawda?
A teraz niespodzianka: „Dizajn” pisany był w latach 1963-70, na półki sklepowe trafił zaś w 1971. Mało tego – za datą wydania przemawiają właściwie tylko jakość fotografii i fryzury modeli oraz modelek, pojawiających się na niektórych ilustracjach. Skala pionierstwa Amerykanina jest porażająca; ta książka to bomba i nie wyobrażam sobie, by kiedykolwiek miała przestać wybuchać.
Przykre jest dla mnie wracanie myślą do przełomu lat 60. i 70., kiedy Design For the Real World odrzucali kolejni wydawcy, tłumacząc decyzję stosowaniem przez autora pojęć tak mało znanych, jak ekologia, etologia, czy Trzeci Świat.
I śmieszno, i straszno.
Ola Lubińska
*Trochę kłamię, ponieważ 35 wieńczących dzieło kartek to odautorska bibliografia oraz indeks. Ale co tam.
Oceny książki Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna
Poznaj innych czytelników
438 użytkowników ma tytuł Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna na półkach głównych- Chcę przeczytać 335
- Przeczytane 90
- Teraz czytam 13
- Posiadam 39
- Chcę w prezencie 11
- Ulubione 7
- Dizajn 4
- Architektura 3
- Sztuka 3
- Projektowanie 2
Tagi i tematy do książki Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna
Dodaj cytat





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Dizajn dla realnego świata. Środowisko człowieka i zmiana społeczna
Na pewno ważna książka o projektowaniu, ale strasznie mnie zmęczyła. Tak jak ktoś już wspomniał - często przykłady dość pobieżnie opisane albo tylko wspomniane, jakby czytelnik miał z góry już je znać. Polskie wydanie jest też toporne do czytania - mała czcionka, duże strony, ma się wrażenie, że lektura w ogóle nie idzie do przodu. Ironicznie - słabo zaprojektowane
Na pewno ważna książka o projektowaniu, ale strasznie mnie zmęczyła. Tak jak ktoś już wspomniał - często przykłady dość pobieżnie opisane albo tylko wspomniane, jakby czytelnik miał z góry już je znać. Polskie wydanie jest też toporne do czytania - mała czcionka, duże strony, ma się wrażenie, że lektura w ogóle nie idzie do przodu. Ironicznie - słabo zaprojektowane
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toThat's it.
Pierwsza książka, dotycząca projektowania, którą uważam za rzeczywiście istotną i wartościową. Przykre, że od pierwszego wydania minęło pół wieku, a my wciąż nie dajemy sobie rady z etycznym podejściem do wzornictwa przemysłowego.
That's it.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka, dotycząca projektowania, którą uważam za rzeczywiście istotną i wartościową. Przykre, że od pierwszego wydania minęło pół wieku, a my wciąż nie dajemy sobie rady z etycznym podejściem do wzornictwa przemysłowego.
Podoba mi się główna idea - dzielenia się swoimi umiejętnościami projektowymi jako zawodowy obowiązek etyczny. Za dużo jednak tutaj narzekania, a za mało nadziei i wiary w możliwość zmiany postaw projektantów, przez co nie udało mi się jej skończyć. Przytoczone przykłady, chociaż poparte ilustracjami, są opisane niekiedy dość pobieżnie i nie zawsze wyjaśniają zasadę działania obiektu.
Podoba mi się główna idea - dzielenia się swoimi umiejętnościami projektowymi jako zawodowy obowiązek etyczny. Za dużo jednak tutaj narzekania, a za mało nadziei i wiary w możliwość zmiany postaw projektantów, przez co nie udało mi się jej skończyć. Przytoczone przykłady, chociaż poparte ilustracjami, są opisane niekiedy dość pobieżnie i nie zawsze wyjaśniają zasadę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaję 10/10, ponieważ dzisiejsze czasy wyjątkowo potrzebują od nas totalnego przewartościowania i szybkich zmian i uczynienie z tej książki podręcznika dla początkujących grafików mogłoby, moim zdaniem, wielu nakierować na dobrą ścieżkę (a niewłaściwych zniechęcić do zawodu).
Daję 10/10, ponieważ dzisiejsze czasy wyjątkowo potrzebują od nas totalnego przewartościowania i szybkich zmian i uczynienie z tej książki podręcznika dla początkujących grafików mogłoby, moim zdaniem, wielu nakierować na dobrą ścieżkę (a niewłaściwych zniechęcić do zawodu).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie jest to książka ważna z punktu widzenia historii dizajnu i niestety tylko z tego, bo polskie wydanie spóźnione o "artystyczną erę", tak jak wydania Le Corbusiera... Wracając do Papanka, jest to jego swoisty manifest, nie tylko o projektowaniu. Dziś, kiedy mamy dizajn eko, krytyczny, spekulatywny, dyskursywny, społecznie zaangażowany itp., smutne jest to, że Papanka jeszcze trzeba czytać i pokazywać, że jednak wypada/trzeba być odpowiedzialnym za to, co się robi.
Dla mnie jest to książka ważna z punktu widzenia historii dizajnu i niestety tylko z tego, bo polskie wydanie spóźnione o "artystyczną erę", tak jak wydania Le Corbusiera... Wracając do Papanka, jest to jego swoisty manifest, nie tylko o projektowaniu. Dziś, kiedy mamy dizajn eko, krytyczny, spekulatywny, dyskursywny, społecznie zaangażowany itp., smutne jest to, że Papanka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokilka rzeczy:
- nie wiadomo czy wydając książkę która ukazała się po raz pierwszy w 1971 roku nadrabiamy czytelnicze straty, czy przyznajemy po raz kolejny że nad Wisłą szybciej nauczyć się wszystkich języków obcych, niż coś przetłumaczyć. Bawi mnie też fakt, że rok po wydaniu Papanka, powstała książka "Jak przestałem kochać design": krytyczna analiza :) bez związku!
- co ciekawe: tekst Papanka jest bardzo homogeniczny. Tzn. widać że to tekst z przed ery cyfrowej. Od razu zaskoczyła mnie inna konstrukcja informacji. Bardzo jednorodna: autor odnosi się do tego co sam zrobił/zaobserwował/poznał i co zrobili ludzie z którymi miał styczność. Dzięki temu że autor zwiedził wiele miejsc horyzony jego myślenia są całkiem szerokie. Ale można mu wytknąć wiele uproszczeń czy niespójności, zweryfikować mu stwierdzenia siedząc sobie przy komputerku na kaszubach, wyprawiając się najdalej do żabki po coś słodkiego w przerwie lektury.
- możnaby też powiedzieć że Papanek to idealista i jego postulaty są fikcją. Nie obchodzą nas biedne dzieci w afryce, dizajnerzy mają gdzieś odpowiedzialność społeczną i moralną. O czym świadczy też fakt że w Polsce czytają jego książkę dopiero teraz i zapewne nie wszyscy. Być może też Papanek przypisuje projektantom za dużą moc sprawczą. Ale czy każdy twórca-indywidualista nie powinien popadać w lekką megalomanię?
- poza tym książka jest ciekawa warto ją przeczytać. Niestety jest tam wiele wątpliwego pochodzenia "faktów", tak niesamowitych że aż niemożliwych. Oraz niepotwierdzonych bibliografią (np. autor tłumaczy że gdzieś to czytał, ale nie pamięta autora i tytułu i dlatego nie wpisał, ale to najprawdziwsza prawda).
kilka rzeczy:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- nie wiadomo czy wydając książkę która ukazała się po raz pierwszy w 1971 roku nadrabiamy czytelnicze straty, czy przyznajemy po raz kolejny że nad Wisłą szybciej nauczyć się wszystkich języków obcych, niż coś przetłumaczyć. Bawi mnie też fakt, że rok po wydaniu Papanka, powstała książka "Jak przestałem kochać design": krytyczna analiza :) bez związku!
- co...
Jeżeli zajmujesz się projektowaniem, albo po prostu się tym interesujesz, to jest to jedna z tych pozycji, która musi znajdować się na Twojej półce i co jakiś czas powinna być odświeżana.
Jeżeli zajmujesz się projektowaniem, albo po prostu się tym interesujesz, to jest to jedna z tych pozycji, która musi znajdować się na Twojej półce i co jakiś czas powinna być odświeżana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMądra, o wzornictwie inaczej. Zdecydowanie must read
Mądra, o wzornictwie inaczej. Zdecydowanie must read
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim chciałabym podziękować wydawnictwu Recto Verso za wydanie tej książki. Lektura porwała mnie totalnie odciągając od zbliżającego się wielkimi krokami dyplomu. Niemniej cieszę się, że odłożyłam obowiązki na bok na rzecz dzieła Victora Papanka. Myślę, że dzięki niej do mojej pracy podejdę odpowiedzialnie i z nowym, świeżym spojrzeniem. Niezmiernie przykro mi, że Papanek nie żyje i nie stworzy trzeciego wydania książki. Jego spostrzeżenia z 1984 roku są nadal aktualne ale aż ciarki mnie przechodzą na samą myśl ile genialnych wniosków wyciągnąłby tworząc swoją pracę na nowo. Myślę, że jest to pozycja OBOWIĄZKOWA dla wszystkich studentów/twórców z dziedzin artystyczno - kreatywnych.
Przede wszystkim chciałabym podziękować wydawnictwu Recto Verso za wydanie tej książki. Lektura porwała mnie totalnie odciągając od zbliżającego się wielkimi krokami dyplomu. Niemniej cieszę się, że odłożyłam obowiązki na bok na rzecz dzieła Victora Papanka. Myślę, że dzięki niej do mojej pracy podejdę odpowiedzialnie i z nowym, świeżym spojrzeniem. Niezmiernie przykro mi,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to