Trzy mądre małpy

Okładka książki Trzy mądre małpy
Łukasz Grass Wydawnictwo: Wydawnictwa Sportowe i Naukowe biografia, autobiografia, pamiętnik
168 str. 2 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Wydawnictwa Sportowe i Naukowe
Data wydania:
2012-01-03
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-03
Liczba stron:
168
Czas czytania
2 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393527007
Tagi:
Pamiętniki polskie -- od 2001 r.
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
363
183

Na półkach:

"Trzy mądre małpy" Łukasz Grass
Łukasz Grass był kiedyś dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Miał dość takiego życia w kieracie, uwięzienia w bańce między zwykłym życiem, a ciągłą kontrolą mass mediów w poszukiwaniu ciekawych tematów do swojego programu. "Obudził" się z tego letargu, gdy jego waga przekroczyła 100 kg. Postanowił coś z tym zrobić. Wybór padł na triathlon olimpijski czyli 1.5 km pływania, 40 km rowerem i 10 km biegu. Swoje życie dostosował do treningów. Zmierzył się również z legendarnym Ironmenem czyli: 3.86 km pływania, 180,2 km rowerem i 42,195 km biegu.
W książce autor opisuje swoje zmagania i sposób na sukces w tym, co się robi. To swojego rodzaju intymny notatnik męża jak i ojca, dziennikarza oraz zawodnika. To ogromna dawka motywacji i siły. Już jakiś czas temu bardzo polubiłam aktywność fizyczną, lektura książki sprawiła, że chcę sięgnąć po więcej. Pewnie nie będzie to triathlon, ale kto wie - nigdy nie trzeba mówić nigdy.
Łukasz Grass w ostatnim rozdziale mówi o tym jak sport przekłada się na codzienność - pomaga żyć mądrze i nie pozwala na marnowanie czasu. Przyrównuje go do trzech małp - symbolu przeciw złu. Gdyż ten, kto nie widzi zła, nie słyszy zła, nie mówi o złu, tym samym chroni się przed nim. Mizaru, która zakrywa oczy jest jak triathlonista podczas pływania. Kikazaru, która zakrywa uszy, jest niczym triathlonista jadący na rowerze. Iwazaru, która zakrywa usta, jest jak człowiek w biegu, zmagający się z czasem i swoimi słabościami.
Książkę przeczytać warto, szczególnie gdy szuka się motywacji do rozpoczęcia przygody ze sportem lub wtedy, gdy mamy dość życia w kieracie i chcemy coś zmienić.
Łukasz Grass jest autorem dwóch książek - "Najlepszy" i "Szlag mnie trafił", które kolejno w 2017 i 2018 roku byly moim numerem jeden spośród wszystkich przeczytanych.

"Trzy mądre małpy" Łukasz Grass
Łukasz Grass był kiedyś dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Miał dość takiego życia w kieracie, uwięzienia w bańce między zwykłym życiem, a ciągłą kontrolą mass mediów w poszukiwaniu ciekawych tematów do swojego programu. "Obudził" się z tego letargu, gdy jego waga przekroczyła 100 kg. Postanowił coś z tym zrobić. Wybór padł na triathlon...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
309
97

Na półkach: ,

Ta książka mocno się już zestarzała. Kiedy ukazywała się na rynku niosła się na fali rosnącej popularności triathlonu oraz swojego autora. Dziś, kiedy podobnych tytułów ukazało się już całkiem sporo, mocno trąci banałami.
Wiadomo, że autor jest entuzjastą triathlonu, ale szkoda, że nie zrównoważył opowieści o wszystkich kolorach i wartościach tej dyscypliny choćby odrobiną dziegciu. Jakimiś opowieściami o ciemniejszej stronie tej dyscypliny - o śmierciach podczas zawodów (a zdarzają się), o nadwyrężaniu życia rodzinnego długimi treningami, o amatorach sięgających po doping. Niektóre problemy są lekko wzmiankowane, ale zaraz zostają przykryte grubą warstwą zachwytów.
Poza tym jest to opowieść jakich wiele o przeobrażeniu z korpo-grubasa w atletę. Dobre dla zainteresowanych triathlonem, dobre dla entuzjastów, dobre na zachętę i do zbudowania motywacji, ale jako całość - jednak rozczarowujące.

Ta książka mocno się już zestarzała. Kiedy ukazywała się na rynku niosła się na fali rosnącej popularności triathlonu oraz swojego autora. Dziś, kiedy podobnych tytułów ukazało się już całkiem sporo, mocno trąci banałami.
Wiadomo, że autor jest entuzjastą triathlonu, ale szkoda, że nie zrównoważył opowieści o wszystkich kolorach i wartościach tej dyscypliny choćby odrobiną...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
182
123

Na półkach: , , ,

Popularna w środowiskach biegowym i triathlonowym książka reklamowana jako odpowiedź na "Co myślę, gdy myślę o bieganiu" Murakamiego. Otóż moim zdaniem to czysty chwyt reklamowy, bo łączy obie lektury jedynie tematyka biegowo-triathlonowa i to, że obie są w sporej mierze autobiograficzne. Obu panów sporo jednakowoż różni, choćby to, że Murakami jest z biegaczem i triathlonistą, a Grass dokładnie odwrotnie ;-)
Książkę przeczytać warto, szczególnie gdy szuka się motywacji do rozpoczęcia treningów, lub gdy mamy dość życia w kieracie w pracy, w biegu, i chcemy coś zmienić w życiu. Ja odebrałem "Trzy mądre małpy" jako hołd oddany dyscyplinie sportowej, dzięki której autor odzyskał swoje życie, jakkolwiek patetycznie to nie brzmi.

Popularna w środowiskach biegowym i triathlonowym książka reklamowana jako odpowiedź na "Co myślę, gdy myślę o bieganiu" Murakamiego. Otóż moim zdaniem to czysty chwyt reklamowy, bo łączy obie lektury jedynie tematyka biegowo-triathlonowa i to, że obie są w sporej mierze autobiograficzne. Obu panów sporo jednakowoż różni, choćby to, że Murakami jest z biegaczem i...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
174
15

Na półkach: , , ,

Trzy Mądre Małpy dostałem w prezencie, i trochę przeczekały - a szkoda. Książka wprost napisana dla mnie. Karierę Thriatlonową Łukasza Grassa śledzę do dzisiaj i z chęcią czytam jego felietony.

Nie mniej istotne, w bardzo dobitny sposób autor krytykuje też sposób podawania wiadomości przez dzisiejsze media. Znana wszystkim sprawa "matki Madzi", która w moim przypadku do tego stopnia zniechęciła mnie do TV oraz onetów że do dziś nie jestem na bieżąco z sytuacją polityczną w kraju:), autora Trzech Mądrych Małp skłoniła do rezygnacji z pracy w newsroomie i zmiany trybu życia.

Książka ta jest silnie motywująca do uprawiania sportu. Zmagania człowieka z samym sobą, wyznaczanie sobie celów, walka z własnymi słabościami są uniwersalne i nie ograniczają się wyłącznie do amatorskiego uprawiania sportu.

Trzy Mądre Małpy dostałem w prezencie, i trochę przeczekały - a szkoda. Książka wprost napisana dla mnie. Karierę Thriatlonową Łukasza Grassa śledzę do dzisiaj i z chęcią czytam jego felietony.

Nie mniej istotne, w bardzo dobitny sposób autor krytykuje też sposób podawania wiadomości przez dzisiejsze media. Znana wszystkim sprawa "matki Madzi", która w moim przypadku do...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
671
131

Na półkach: ,

Czyta się w mgnieniu oka. Łukasz Grass - znany dziennikarz - pisze o braniu się w garść i ruszeniu zadu z kanapy czy innego urządzenia, do którego jest on przyspawany. Zwraca uwagę, że w naszym kraju aktywność fizyczna i równorzędny rozwój zarówno głowy jak i ciała cały czas jest traktowany jako coś dziwnego a nawet wstydliwego. No bo jak to, mam się spocić?!?!
Autor daje świadectwo, że zmiana trubu życia i zaangażowanie się w sport (w jego przypadku jest to triathlon) pozwala na zdecydowaną poprawę jakości życia i odkrycie zupełnie nowego obszaru czerpania satysfakcji. Oczywiście sprawa nie musi być taka prosta no bo czasem trudno zrozumieć i zaakceptować zachodzące zmiany przez rodzinę, co może rodzić napięcia. W dłuższej perspektywie i przy rozsądnym podejściu wszystkich stron, korzyści jednak bezsprzecznie przeważają i ja się z tym zdecydowanie zgadzam.
Poza głównym przekazem książki mamy jeszcze sporo ciekawych i krytycznych przemyśleń na temat funkcjonowania korporacji i mediów oraz relacji z zawodów triathlonowych.
Dla mnie bardzo inspirująca.

Czyta się w mgnieniu oka. Łukasz Grass - znany dziennikarz - pisze o braniu się w garść i ruszeniu zadu z kanapy czy innego urządzenia, do którego jest on przyspawany. Zwraca uwagę, że w naszym kraju aktywność fizyczna i równorzędny rozwój zarówno głowy jak i ciała cały czas jest traktowany jako coś dziwnego a nawet wstydliwego. No bo jak to, mam się spocić?!?!
Autor daje...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
461
364

Na półkach: , ,

Ta książka jest trochę o wszystkim i o niczym. Mamy trochę o dziennikarstwie, o treningu i o tym jak łączyć wszystko.
Przypomina raczej lekko zredagowane wpisy z jakiegoś bloga a nie świadomie pisaną książkę. Ogólnie można przeczytać, jednak jest wiele ciekawszych pozycji tego typu jak np. "Dzień z życia triathlonisty" czy biografia Wellington.

Ta książka jest trochę o wszystkim i o niczym. Mamy trochę o dziennikarstwie, o treningu i o tym jak łączyć wszystko.
Przypomina raczej lekko zredagowane wpisy z jakiegoś bloga a nie świadomie pisaną książkę. Ogólnie można przeczytać, jednak jest wiele ciekawszych pozycji tego typu jak np. "Dzień z życia triathlonisty" czy biografia Wellington.

Pokaż mimo to

2
avatar
2332
229

Na półkach: , , ,

http://mojportret.blogspot.com/2014/01/trzy-madre-mapy-grass-recenzja.html

http://mojportret.blogspot.com/2014/01/trzy-madre-mapy-grass-recenzja.html

Pokaż mimo to

2
avatar
191
66

Na półkach: ,

Ciekawe są tylko opisy samych startów, ale to tylko dlatego że się tym interesuję

Ciekawe są tylko opisy samych startów, ale to tylko dlatego że się tym interesuję

Pokaż mimo to

2
avatar
142
25

Na półkach:

Z czystym sumieniem polecam, książka naprawdę motywuje.

Z czystym sumieniem polecam, książka naprawdę motywuje.

Pokaż mimo to

2
avatar
312
41

Na półkach: , ,

Sport to dla mnie dość odległe pojęcie. Ostatni raz regularnie (o ile tak można to określić) ćwiczyłam na pierwszym roku studiów, kiedy to mieliśmy obowiązkowe zajęcia z wychowania fizycznego. Trudno to było jednak nazwać ćwiczeniami, ponieważ wybrałam dla siebie siłownię, gdzie chodziło się udawać, że coś się robi. Od tamtej pory jestem typowym kanapowcem, którego jedynym wysiłkiem fizycznym jest bieg krótkodystansowy do stojącego na przystanku tramwaju oraz przenoszenie ciężarów w postaci siatek z zakupami na drodze market – mieszkanie.

Dlatego też czułam się nieco jak hipokrytka wciskając blogerom literackim „Trzy mądre małpy” Łukasza Grassa do recenzji, tym bardziej, że sama nie znałam ich treści. Tylko jak mogłam znać, skoro okres promocji był najgorętszym okresem w pracy, nie wiedziałam w co ręce włożyć i zostawałam po godzinach, nie mówiąc już o tym, że to były moje początki w firmie. Natomiast gdy już miałam okazję przesłuchać audiobooka, zaczęłam się zastanawiać „a co jeśli mi się nie spodoba?”. Na szczęście moje obawy bardzo szybko zostały rozwiane.

Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że książka Łukasza Grassa nie jest dla sportowców. Wręcz przeciwnie. Jest właśnie dla osób, które usilnie wysiadują na kanapie i odmawiają sobie ruszania dalszego niż do lodówki i z powrotem. Autor nie zanudza nas szczegółami dotyczącymi treningów. Ile dni w tygodniu biegać? Jak długo? Ile basenów przepłynąć? Jak zwiększać natężenie ćwiczeń? A dieta? Na te pytania można szukać odpowiedzi, kiedy już „Trzy mądre małpy” przeczytamy (lub przesłuchamy) i złapiemy sportowego bakcyla. Ta książka ma nas tylko zmotywować, ale nie do udziału w triathlonie, tylko do jakiegokolwiek sportu. A kiedy już znajdziemy ten odpowiedni, wtedy możemy poszukać szczegółowych wskazówek.

Właściwie na początku książki, sportu mamy niewiele. Autor nie ubolewa też nad swoją kondycją z wcześniejszych lat, tylko zaczyna od krytyki dziennikarstwa (jeśli jeszcze o tym nie wiecie, Łukasz Grass pracował między innymi jako prezenter w TVN24). Długo się rozwodził nad sprawą Mamy Madzi (bo to już nie o dziecko, tylko jego rodzicielkę się rozchodziło) i na tej podstawie oceniał dzisiejsze media. Zresztą nie dziwię mu się. Od wyprowadzki na studia jestem szczęśliwą NIEposiadaczką telewizora. I bardzo dobrze się z tym czuję. Omija mnie cały bełkot i bezsensowne informacje, które przyprawiają o ból głowy. Przez takie właśnie podejście, cały czas przytakiwałam Grassowi.

Lektorem książki w wersji audio jest Bartłomiej Topa, który okazał się w tej roli wprost rewelacyjny! Ma on tak przyjemny głos, że mogłabym go słuchać godzinami. Mam tylko cichą nadzieję, że praca przy „Trzech mądrych małpach” spodobała mu się na tyle, że w przyszłości będzie nagrywał również powieści. I jedna mała rzecz, która mnie rozbawiła: Łukasz Grass pisał o tym jak spotkał się i rozmawiał z Bartłomiejem Topą podczas triathlonu, o czym przeczytał mi Bartłomiej Topa.

Na koniec powtórzę to o czym już pisałam. Nie zrażajcie się tym, że autorem książki jest sportowiec. Najprawdopodobniej jeszcze parę lat temu był w znacznie gorszej formie niż większość z nas. Dlatego też zamiast porad odnośnie treningów, których znajdziemy mnóstwo w księgarniach, postanowił dać czytelnikom trochę swojej motywacji, chociaż niekoniecznie do sportu, któremu on sam się poświęcił. Zobaczymy za jakiś czas ile wyciągnęłam z książki Grassa, jednak jakkolwiek atrakcyjny wydawałby mi się triathlon, moje płuca mi na to nie pozwolą. Dlatego też poprzestanę na jednej dyscyplinie na raz, chociaż niekoniecznie której z tych trzech.

www.bliskieczytanie.blogspot.com

Sport to dla mnie dość odległe pojęcie. Ostatni raz regularnie (o ile tak można to określić) ćwiczyłam na pierwszym roku studiów, kiedy to mieliśmy obowiązkowe zajęcia z wychowania fizycznego. Trudno to było jednak nazwać ćwiczeniami, ponieważ wybrałam dla siebie siłownię, gdzie chodziło się udawać, że coś się robi. Od tamtej pory jestem typowym kanapowcem, którego jedynym...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Trzy mądre małpy


Reklama
zgłoś błąd