Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie

Okładka książki Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie
Javier Marías Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Twoja twarz jutro (tom 3) literatura piękna
664 str. 11 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Twoja twarz jutro (tom 3)
Tytuł oryginału:
Tu rostro mañana. Veneno y sombra y adiós
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2013-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-23
Liczba stron:
664
Czas czytania
11 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375087154
Tłumacz:
Ewa Zaleska
Tagi:
Ewa Zaleska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Różne twarze słów


Link do recenzji

7524 409 181

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
74
35

Na półkach:

Wielka literatura, wspaniały język za którym się tęskni już w chwili odłożenia książki... i wielka historia, z którą tak trudno nam się mierzyć.

Wielka literatura, wspaniały język za którym się tęskni już w chwili odłożenia książki... i wielka historia, z którą tak trudno nam się mierzyć.

Pokaż mimo to

0
avatar
584
521

Na półkach:

Pełni oszukańczej chwały
Tworzonej przez całą machinę
Żeby więcej nie zadawać pytań
W hipnotycznym transie, w którym nigdy nie widzieli
Oni maszerowali w szeregu
Oni maszerowali w szeregu
Maszerowali w szeregu

No i cóż...wyszło troszkę na moje,czyli przemoc..geneza i zastosowanie.
Ten głupkowaty Deza myśli ,że można się cofnąc,przejść Rubikon i się wrócić na to samo miejsce na brzegu...
Zadając komuś ból,wywołując strach,unicestwić niemal paniką...ile to daje możliwości,rozwiązań i co najgorsze(a co Deza w swej błyskotliwości zaczął zauważać)satysfakcji..powrotu nie ma...
Bardzo ciekawa,truchtająca narracja,każde zdarzenie solidnie obudowane porcją przemyśleń,każda postać mocno zarysowana i nawarstwiona..zachęcam..

Pełni oszukańczej chwały
Tworzonej przez całą machinę
Żeby więcej nie zadawać pytań
W hipnotycznym transie, w którym nigdy nie widzieli
Oni maszerowali w szeregu
Oni maszerowali w szeregu
Maszerowali w szeregu

No i cóż...wyszło troszkę na moje,czyli przemoc..geneza i zastosowanie.
Ten głupkowaty Deza myśli ,że można się cofnąc,przejść Rubikon i się wrócić na to samo...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
355
88

Na półkach: , ,

Zdecydowanie nie jest to książka. To jest literatura, i to przez duże "L"! Cieszę się, że zupełnym przypadkiem natknąłem się na recenzję pana Krzysztofa Cieślika bo inaczej bym na Mariasa szybko nie trafił. Dlaczego o tym autorze nie trąbi się na lewo i prawo?! Dlaczego jak wspominam o nim osobom oczytanym, robią duże oczy i nie wiedzą co zacz? Lansuje się jakąś Ferrante a pomija taki diament!

Zdecydowanie nie jest to książka. To jest literatura, i to przez duże "L"! Cieszę się, że zupełnym przypadkiem natknąłem się na recenzję pana Krzysztofa Cieślika bo inaczej bym na Mariasa szybko nie trafił. Dlaczego o tym autorze nie trąbi się na lewo i prawo?! Dlaczego jak wspominam o nim osobom oczytanym, robią duże oczy i nie wiedzą co zacz? Lansuje się jakąś Ferrante a...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
4530
4289

Na półkach:

Koniec,koniec i kropka.Cóż było i się skończyło.Bywa.Książka,idealna.Bo trudna,dla mnie jak najbardziej.
Tyle dygresji,tyle mądrych słów tu było.Że miałem kłopoty przy czytaniu.O czym on pisze ? Zastanawiałem się ?
Co chcę mi przekazać ?
Jakie treści ?
A jednak to było piękne.
Cała książka.

Koniec,koniec i kropka.Cóż było i się skończyło.Bywa.Książka,idealna.Bo trudna,dla mnie jak najbardziej.
Tyle dygresji,tyle mądrych słów tu było.Że miałem kłopoty przy czytaniu.O czym on pisze ? Zastanawiałem się ?
Co chcę mi przekazać ?
Jakie treści ?
A jednak to było piękne.
Cała książka.

Pokaż mimo to

63
avatar
83
27

Na półkach:

Pierwsza cześć Twojej twarzy rewelacyjna ale niestety ostatnia to juz lanie wody, dygresje nie powiązane z głównym wątkiem, generalnie strata czasu. Podczas czytania ostatnich stu stron umęczyłem się prawie tak samo jak autor pisząc ostatnią część powieści.

Pierwsza cześć Twojej twarzy rewelacyjna ale niestety ostatnia to juz lanie wody, dygresje nie powiązane z głównym wątkiem, generalnie strata czasu. Podczas czytania ostatnich stu stron umęczyłem się prawie tak samo jak autor pisząc ostatnią część powieści.

Pokaż mimo to

3
avatar
126
2

Na półkach: , ,

Jeszcze nie widziałem tak brzydkiej i odstręczającej okładki do tak dobrej książki.

Jeszcze nie widziałem tak brzydkiej i odstręczającej okładki do tak dobrej książki.

Pokaż mimo to

1
avatar
1139
902

Na półkach:

Iście gęstą prozę zaserwował nam Pan Marias. Na ponad 1500 stron zawarł tony przemyśleń, refleksji, obrazów, skojarzeń i wniosków, które wnikliwy obserwator może zaobserwować w XXI w. Proza Mariasa to absolutny dowód supremacji ludzkiego umysłu, który jest narzędziem idealnym i pozwalającym na zgłębienie oraz analizę zagadnień go fascynujących. Mariasowi udała się transkrypcja myśli ludzkich na papier, właściwie chodzi o sposób w jaki myślimy i jak nasze myśli potrafią się rozbiegać grzęznąć we własnych odmętach i zakamarkach. Bardzo rozbudowane zdania i narracja, która może nużyć czy usypiać, ale tak to już jest z dziełami człowieka, że nie są idealne, ale bywają wspaniałe. I "Twoja twarz jutro" przynosi momenty olśnienia, dużo momentów. Nie da się streścić tego co jest zawarte na kartach tej powieści. To przesiąka do umysłu, jak tytułowa trucizna. W trzecim tomie autor pogrywa sobie z czytelnikiem w sposób dosadny dając możliwość Bertramowi Tuprze na przeprogramowanie naszej mentalności, przyznać trzeba, że robi to podskórnie. Pióro godne Nobla. A oto mały kąsek: "Wprawdzie nie jest to naszym pragnieniem, ale zawsze wolimy, żeby śmierć spotkała tego innego obok nas w trakcie wykonywania jakiejś misji albo na polu bitwy, w lotniczym rajdzie albo wskutek bombardowania, albo w okopie, gdy były jeszcze okopy, albo w ulicznym napadzie lub podczas włamania do sklepu albo porwania turystów, w trzęsieniu ziemi, eksplozji, zamachu, w pożarze, wszystko jedno, czy jest to przyjaciel, brat, ojciec, a nawet nasze dziecko. A także ukochana, tak, ona również, byle nie my.".

Iście gęstą prozę zaserwował nam Pan Marias. Na ponad 1500 stron zawarł tony przemyśleń, refleksji, obrazów, skojarzeń i wniosków, które wnikliwy obserwator może zaobserwować w XXI w. Proza Mariasa to absolutny dowód supremacji ludzkiego umysłu, który jest narzędziem idealnym i pozwalającym na zgłębienie oraz analizę zagadnień go fascynujących. Mariasowi udała się...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
812
50

Na półkach:

Cała trylogia wartościowa z wielu przyczyn, poczytać o nich mozna w licznych recenzjach, ja powiem o jednej: dostarcza możliwości przeżycia Odmiennego Doświadczenia Czytelniczego.
Gdy czytając, przyzwyczaimy się w końcu do nieśpiesznego tempa akcji, spowalnianej nieustannymi dygresjami, do długachnych okresów zdaniowych, naznaczonych wyliczeniami i szeregami synonimów, do drobiazgowej narracji i niewielkiej ilości dialogów (do oczekiwania na nie), nagle spostrzegamy, że pochłaniamy tę książkę jak najlepszy kryminał i nie wiedzieć kiedy jesteśmy juz w połowie, przy końcu, i nie mozemy się oderwać, mimo że życie wzywa, czytamy jeszcze choć jedną stronę, akapit, do końca rozdziału, a gdy osiągamy ten koniec, zaczynamy następny rozdział, obiecując sobie w myślach (daremnie), że tylko go napoczniemy, tylko nadgryziemy jedno zdanie, żeby jeszce przez chwilkę smakować tę soczystą prozę.
Fascynujący sposób kreowania świata - przede wszystkim świata mysli, nadzwyczaj plastyczny i wciągający czytelnika w głąb, tak że nawet sensacyjna akcja powieści nie jest konkurencją dla tej intelektualnej przygody, która w dodatku odbywa się spontanicznie, naturalnie, bez zadęcia. Zakres poruszanych treści przeszeroki: czas i śmierć, znaczenie i waga słów, subiektywizm, na jaki jesteśmy skazani, przemijanie w pamięci, zanikanie zdarzeń w czasie, niodwracalność zdarzeń i to jak naznaczają nasze życie ("horror narracji"), moc opowieści, która usłyszana bywa bardziej znacząca niż osobiste przeżycie, strach i oddziaływanie poprzez strach... - to tylko niektóre tematy. Można je poznawać nieśpiesznie, smakować, budować swoje dygresje, do wtóru z autorem. Przyjemne to.

Cała trylogia wartościowa z wielu przyczyn, poczytać o nich mozna w licznych recenzjach, ja powiem o jednej: dostarcza możliwości przeżycia Odmiennego Doświadczenia Czytelniczego.
Gdy czytając, przyzwyczaimy się w końcu do nieśpiesznego tempa akcji, spowalnianej nieustannymi dygresjami, do długachnych okresów zdaniowych, naznaczonych wyliczeniami i szeregami synonimów, do...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
3684
303

Na półkach:

Bardzo się cieszę, że ostatni tom trylogii spełnił pokładane w nim nadzieje. Ujmując rzecz najkrócej: objawił w pełni arcydzielność całości. To, co zachwycało już wcześniej nie okazało się tylko pustą wydmuszką: absolutnie mistrzowska konstrukcja, pasjonująca fabuła, inspirujące rozważania teoretyczne i zachwycający (choć klasyczny, a nie awangardowy) język. Wszystko ma tu swoją wagę i sprawiło, że powróciła do mnie wiara w to, że i dziś możliwa jest Wielka Powieść, która jest w stanie wpłynąć na postrzeganie rzeczywistości i samego siebie. Tak przynajmniej stało się w moim wypadku.

Bardzo się cieszę, że ostatni tom trylogii spełnił pokładane w nim nadzieje. Ujmując rzecz najkrócej: objawił w pełni arcydzielność całości. To, co zachwycało już wcześniej nie okazało się tylko pustą wydmuszką: absolutnie mistrzowska konstrukcja, pasjonująca fabuła, inspirujące rozważania teoretyczne i zachwycający (choć klasyczny, a nie awangardowy) język. Wszystko ma tu...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Więcej
Javier Marías Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd