rozwińzwiń

Wir

Okładka książki Wir Troy Denning
Okładka książki Wir
Troy Denning Wydawnictwo: Amber Cykl: Przeznaczenie Jedi (tom 6) Seria: Star Wars: Gwiezdne wojny fantasy, science fiction
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Przeznaczenie Jedi (tom 6)
Seria:
Star Wars: Gwiezdne wojny
Tytuł oryginału:
Vortex
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
2012-01-17
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-17
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324141593
Tłumacz:
Anna Hikiert-Bereza, Błażej Niedziński, Andrzej Syrzycki, Jerzy Śmiałek
Tagi:
star wars gwiezdne wojny przeznaczenie jedi
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
67
9

Na półkach:

Szybka recenzja tomów: 4, 5 i 6.

Odwet: Fajna historia, śledzenie Vestary na Dathomirze i wątki z Siostrami Nocy całkiem wciągające. Jednak czegoś tu zabrakło. Przede wszystkim pomysł z "ujeżdżanymi" rankorami był dosyć infantylny. Akcja dziejąca się na Coruscant powoli nabiera tempa, konflikt Daali z Zakonem Jedi staje się coraz bardziej zaogniony. Całość nie schodzi poniżej postawionego wcześniej poziomu.

Sojusznicy: Pomysł sojuszu Jedi z Sithami jest czymś nowym, tym bardziej dobrze napisanym, że ani jedna ani druga strona nie ufa sobie za grosz. Do tego stopnia nawet, że nie bawią się w subtelności, tylko otwarcie mówią, że po wspólnym interesie będą ze sobą walczyć na śmierć i życie. O ile wątek pojawiającego się uczucia między Vestarą a Benem jest fajnie napisany, o tyle ich przedrzeźnianie się jest takie... trochę irytujące.
Wątek niewolnictwa wydaje się trochę nudny, ale czuć że okaże się później istotny.
Oblężenie przez Mando świątyni Jedi, a zwłaszcza zabójstwo młodej adeptki z zimną krwią dodało powagi do całości. Rozwój wydarzeń wcale nie był aż taki oczywisty. No i oczywiście jest Abeloth, jest zabawa. Abeloth u każdego pisarza z tej serii wygląda tak samo dobrze. Zabicie jej pozostawiło lekki niedosyt, na szczęście okazało się tylko sztuczką i będzie pojawiać się ona dalej.

Wir: Pościg za Abeloth trwa w najlepsze. Lichy sojusz między Lukiem a Sithami z każdą chwilą zaczyna się kruszyć, a uczucie między Benem a Vestarą nadal rośnie. Autor ostrożnie to dawkuje, żeby wydarzenia nie były zbyt dynamiczne, co w tym konkretnym przypadku odbieram na duży plus. Niestety ostrożne dawkowanie rozprawy sądowej jest już dla mnie minusem. I chociaż rozprawa sama w sobie ma bardzo ciekawy przebieg, o tyle trwa już zbyt długo, przez co czytelnikowi zaczyna być obojętne jak finalnie się zakończy.
Wątek Lotu Wolności na początku wydawał mi się nudny, jednak jego zawiłe planowanie, oraz daleko idące intrygi, podpuszczanie spokojnej rasy do buntu i tym samym do potężnej rzezi sprawiają, że przyciąga on uwagę niewiele mniej niż główny wątek z Lukiem.
Dochodzi do rozłamu w Zakonie Jedi, a w konsekwencji do wypowiedzenia wojny między Sojuszem Galaktycznym a Zakonem Jedi. Ciekaw jestem jak dalej się to potoczy.
Niestety dostrzegam też drobne nieścisłości oraz brak konsekwencji w tym co poszczególni autorzy przedstawiają. Z jednej strony, w filozofii Sithów zdrada dla wyższego celu jest spoko i trzeba czasem tak postępować, ale innym razem ci sami Sithowie nie wybaczają zdrady i karą za nią jest śmierć. Jedi z kolei mówią, że nie nadużywają Mocy do błahych rzeczy, jednak po kartę danych Mistrzowi Jedi nie chciało się podchodzić i przyciągnął ją Mocą do ręki.
Potęga Abeloth jest aż nadto widoczna. Cały czas gdy się ona pojawia, ciężko aż oderwać się od czytania. Jednak nadal nie wiadomo czym lub kim ona jest... Można już jednak powoli uchylić rąbka tajemnicy.
No i w trakcie czytania gdzieś przygasł wątek Lotu Wolności i niewolnictwa. Było spore bum! A potem nic Zupełnie jakby autor o tym zapomniał.

Generalnie cały czas poziom tej serii jest wysoki. Waha się u mnie między 7.5-8 / 10. Z całościowych uwag jeszcze musze dodać to, że Sithowie, chociaż przedstawiani są jako potężni użytkownicy Mocy, to jednak nie czuć tego aż tak bardzo. Nie wydają się aż tak potężni jest Sithowie za czasów Starej Republiki, czy okresu Rebelii. No i Allana. Co prawda nie irytuje, czytelnik raczej ją polubi, jednak jak na 8 latkę jest... zbyt inteligentna. Nawet dorośli nie łączą tak wątków, nie mają takich ripost jak ta 8 latka. Troszkę z tym wszyscy trzej pisarze przesadzili.

Szybka recenzja tomów: 4, 5 i 6.

Odwet: Fajna historia, śledzenie Vestary na Dathomirze i wątki z Siostrami Nocy całkiem wciągające. Jednak czegoś tu zabrakło. Przede wszystkim pomysł z "ujeżdżanymi" rankorami był dosyć infantylny. Akcja dziejąca się na Coruscant powoli nabiera tempa, konflikt Daali z Zakonem Jedi staje się coraz bardziej zaogniony. Całość nie schodzi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1914
1357

Na półkach: ,

Wróg pokonany, ale nie oznacza to w żadnym razie spokoju. Sojusz Luke’a i Sithów zostaje zachwiany, kiedy okazuje się, że mają sprzeczne cele. W tym samym czasie na Coruscant pośród Jedi również rodzi się pewien konflikt.

Po finale poprzedniego tomu obawiałem się, że wątek nadnaturalnego zagrożenia został ostatecznie zamknięty. Na szczęście jednak dalej jest on kontynuowany, chociaż na mniejszą skalę. Przy czym przez większość czasu ta mroczna siła wydaje się działać gdzieś w tle, by w finale doszło do pewnej bardzo spektakularnej walki, której niestety ostateczne rozstrzygnięcie bardzo rozczarowuje.

Ciekawym pomysłem był pomysł na rozłam pośród Jedi w kwestii relacji z Sojuszem Galaktycznym. Szkoda tylko, że w pewnym momencie polega to na starciu „sam przeciw wszystkim”. Bardzo przejmujące są jednak ostatnie fragmenty tego wątku, gdzie obie strony mają trochę racji, a jedna z postaci musi dokonać trudnego wyboru.

Trochę też żałuję, że sojusz Jedi z Sithami kończy się tutaj i dochodzi do typowego wyścigu do artefaktu. Dobrze jednak, że zarówno Sithowie, jak i Jedi nie są tu zupełnie naiwni i każde jest w stanie przejrzeć fortel drugiej strony. Uważam też, że dobrym pomysłem jest zostawienie przynajmniej na minimalnym poziomie współpracy dawnych przeciwników.

Warto jeszcze wspomnieć, że powracają tu wątki znane z trylogii „Kryzys Czarnej Floty”. Niestety dawne postacie są tutaj przedstawione jako bardzo naiwne i z łatwością są wodzone za nos. Moim zdaniem wypada to bardzo mało wiarygodnie i przez to trochę gorzej czytało mi się powieść.

Podobał mi się za to wątek Tahiri Veil. Jej adwokat okazuje się stosować zaskakującą taktykę, która prowadzi do nieoczekiwanego rozwoju sprawy. Czułem się jakbym czytał jedną z lepszych powieści prawniczych Johna Grishama.

Trochę niepotrzebny był moim zdaniem wątek powstań niewolników. Wprowadza chaos i utrudnia śledzenie reszty wątków.

Podsumowując, powieść ma parę dobrych wątków i pomysłów. Niestety wiele dotychczas dobrych elementów zostaje bardzo spłyconych i odsuniętych na dalszy plan. Ogólnie jednak można się zapoznać.

Wróg pokonany, ale nie oznacza to w żadnym razie spokoju. Sojusz Luke’a i Sithów zostaje zachwiany, kiedy okazuje się, że mają sprzeczne cele. W tym samym czasie na Coruscant pośród Jedi również rodzi się pewien konflikt.

Po finale poprzedniego tomu obawiałem się, że wątek nadnaturalnego zagrożenia został ostatecznie zamknięty. Na szczęście jednak dalej jest on...

więcej Pokaż mimo to

avatar
604
527

Na półkach:

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2013/08/galaktyczne-zawirowania.html

Po poprzedniej części serii "Przeznaczenie Jedi" zwątpiłem w fabularny potencjał historii przedstawionej przez trzech autorów, jak w trójcy świętej złączonych w jednego stworzyciela. Cóż, trudno wymagać od opowieści na zmianę pisanej przez różne osoby, dysponujące innym podejściem do tematu i pisarską bazą, aby historia była cały czas na tak samo dobrym poziomie. Poprzednio się nie udało, jednak "Wir" Troy'a Denninga nie tylko potrafi zaskoczyć i przykuć uwagę czytelnika, ale także na nowo rozbudzić nadzieję, że opowieść nie jest stracona, że nadal ma potencjał.

Właściwie większość wątków znanych z poprzednich części jest kontynuowana, mam wrażenie jednak, że autorzy albo zapomnieli albo celowo "uśpili" wątek spisku przeciw przywódcy Szczątków Imperium Jaggedowi Felowi - szkoda. Widać za dużo było już walki o władze (choć w sumie cały czas o nią chodzi). Wystarczył widocznie główny spór między Natasi Daalą a Zakonem Jedi.

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2013/08/galaktyczne-zawirowania.html

Po poprzedniej części serii "Przeznaczenie Jedi" zwątpiłem w fabularny potencjał historii przedstawionej przez trzech autorów, jak w trójcy świętej złączonych w jednego stworzyciela. Cóż, trudno wymagać od opowieści na zmianę pisanej przez różne osoby, dysponujące innym podejściem do tematu i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
94
37

Na półkach: , ,

Książka, jak ilość gwiazdek przeze mnie dana pokazuje, bardzo dobra. Czyta się ją przyjemnie (jak wszystkie książki z tego cyklu),chociaż te 414 stron mija strasznie szybko.
Podczas czytania tej książki po raz pierwszy powziąłem postanowienie, że nie będę wspierał żadnej ze stron jednego z konfliktów, pomimo tego, że konflikt ten był dosyć ważny.
I największy plus: to jest STAR WARS!

Książka, jak ilość gwiazdek przeze mnie dana pokazuje, bardzo dobra. Czyta się ją przyjemnie (jak wszystkie książki z tego cyklu),chociaż te 414 stron mija strasznie szybko.
Podczas czytania tej książki po raz pierwszy powziąłem postanowienie, że nie będę wspierał żadnej ze stron jednego z konfliktów, pomimo tego, że konflikt ten był dosyć ważny.
I największy plus: to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
235
46

Na półkach: ,

Nierówna pozycja.

Wątek Luke'a (swoją drogą Luke ostatnio naprawdę zachowuje się jak Wielki Mistrz Jedi by się zachowywał - za tę kreację dziękuję autorom serii),Bena, Vestary, Sithów i Abeloth nadal najciekawszy, chociaż niewiele niestety się dowiadujemy od tej ostatniej - chciałbym się dowiedzieć chociaż trochę więcej kim jest, jak i czemu została uwięziona, dlaczego się uwolniła itd. Trochę szkoda, że niewiele nadal wiadomo, a walka z nią się ogranicza do zabijania kolejnych wcieleń - pokazuje to jej potęgę, ale jednocześnie słabość i nie do końca wiadomo na ile ją stać i jak bardzo ciężko ją zatłuc. Podobało mi się wprowadzenie Fallanassich oraz cała akcja w ich siedzibie (zsyłanie widm-iluzji na Sithów, walka Luke'a z Abeloth, Vestara zabijająca Taalona).

Wątek Tahiri na sali sądowej jest... hmm, nie wiem czy aż tak bardzo potrzebny. Jest dobry, nie powiem, że nie, ale męczy już powoli, ile tomów jeszcze będzie ciągnięty?

Rada Jedi również trochę nudzi na początku, ale wątek się fantastycznie rozwija kiedy Saba i pozostali mistrzowie buntują się przeciwko biernej postawie Hamnera, którego portret został zresztą świetnie rozwinięty w tej książce. Podobało mi się odbicie zamrożonych Jedi oraz wątek turnieju sabaka na "Błędnym Rycerzu" - świetny plan!

Podsumowując, wielki plus za budowę postaci oraz niektóre rozwiązania fabularne, minus za wątek sądowy oraz brak rozwinięcia wątku Abeloth. Denning pióro ma świetne, bardzo dobrze napisana pozycja. W Polskim wydaniu kuleje korekta (dziwne literówki w pierwszej połowie książki).

Nierówna pozycja.

Wątek Luke'a (swoją drogą Luke ostatnio naprawdę zachowuje się jak Wielki Mistrz Jedi by się zachowywał - za tę kreację dziękuję autorom serii),Bena, Vestary, Sithów i Abeloth nadal najciekawszy, chociaż niewiele niestety się dowiadujemy od tej ostatniej - chciałbym się dowiedzieć chociaż trochę więcej kim jest, jak i czemu została uwięziona, dlaczego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1616
1452

Na półkach: , ,

Nic wybitnego, ale czytało się całkiem przyjemnie pomimo kretyńskiej fabuły całej serii. Niebo a ziemia w porównaniu do wyczynów pani Golden z poprzednich tomów.

Nic wybitnego, ale czytało się całkiem przyjemnie pomimo kretyńskiej fabuły całej serii. Niebo a ziemia w porównaniu do wyczynów pani Golden z poprzednich tomów.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    125
  • Chcę przeczytać
    100
  • Posiadam
    80
  • Star Wars
    24
  • Star Wars
    11
  • Chcę w prezencie
    4
  • Science Fiction
    3
  • Gwiezdne Wojny
    3
  • Ulubione
    2
  • Gwiezdne wojny
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wir


Podobne książki

Przeczytaj także