Żółte oczy prowadzą do domu

Okładka książki Żółte oczy prowadzą do domu
Markéta Pilátová Wydawnictwo: Good Books literatura piękna
250 str. 4 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Žluté oči vedou domů
Wydawnictwo:
Good Books
Data wydania:
2011-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-07-01
Data 1. wydania:
2007-01-01
Liczba stron:
250
Czas czytania
4 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-928051-6-8
Tłumacz:
Tomasz Grabiński, Katarzyna Dudzic-Grabińska
Tagi:
Marketa Pilatova żółte oczy Czechy Czesi literatura czeska emigracja
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Praga Noir Markéta Pilátová, Jiří Walker Procházka, Petr Šabach, Petra Soukupová, Kateřina Tučková, Miloš Urban
Ocena 7,3
Praga Noir Markéta Pilátová,&n...

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3344
657

Na półkach: ,

Opowieść o poszukiwaniu siebie, własnego miejsca na ziemi i swojej tożsamości.

Emigracja wiąże się z wieloma często nie do końca chcianymi wyborami i też dramatycznymi decyzjami. Trudno jest zrozumieć to komuś, kto nigdy nie opuszczał swojego najbliższego miejsca zamieszkania w innym celu niż rekreacyjno-wypoczynkowy.

Problem związany z odnalezieniem się na obcej kulturowo, historycznie czy językowo ziemi bywa dla niektórych nie lada wyzwaniem. O ile pierwsze pokolenie emigrantów jeszcze gdzieś tam próbuje się zasymilować, o tyle każde kolejne ma dużo trudniej, choć niektórym może się wydawać, że tak nie jest. Gdzieś tam w środku człowiek zawsze chce wiedzieć skąd przybył i kim są jego przodkowie.

Książka o Czechach dla Czechów opowiada historię kobiet uwikłanych w różnorodne, często dość zawiłe sytuacje, które doprowadziły do konieczności opuszczenia swojej ojczyzny, mówi o tęsknocie, sentymencie i powrocie w rodzinne strony. Wszystko to widziane z perspektywy emigranta przebywającego w Ameryce Południowej i reemigranta z Czech.

Polecam do przemyśleń.

Opowieść o poszukiwaniu siebie, własnego miejsca na ziemi i swojej tożsamości.

Emigracja wiąże się z wieloma często nie do końca chcianymi wyborami i też dramatycznymi decyzjami. Trudno jest zrozumieć to komuś, kto nigdy nie opuszczał swojego najbliższego miejsca zamieszkania w innym celu niż rekreacyjno-wypoczynkowy.

Problem związany z odnalezieniem się na obcej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
999
597

Na półkach:

Interesująca rzecz, dużo bardziej interesująca, niż się spodziewałem. Najbardziej interesująca jest dla nas, Polaków, zmiana perspektywy - oto Czesi przyglądają się Ameryce Południowej, a ta przygląda się Czechom. A my stoimy zupełnie z boku i przyglądamy się temu, jak ogień z wodą próbują się połączyć w jakąś funkcjonalną mieszankę, co wydaje się niemożliwe, a jednak...
Sami Czesi z całą swoją czeskością wydają się nam egzotyczni, niezrozumiali, zazdrościmy im tej czeskości lub ją deprecjonujemy, a tutaj mówi się o czeskości z perspektywy drugiej półkuli... Prawdę mówiąc, chyba podziałało to na mnie bardziej podświadomie, po tej lekturze czuję, że mniej rozumiem inność niż to sobie wyobrażałem.
I to jest największa wartość tej powieści, która poza tym wielkim dziełem literackim nie jest, za to z pewnością jest ważną, dobrą i ciekawą powieścią, a to bardzo dużo.

Interesująca rzecz, dużo bardziej interesująca, niż się spodziewałem. Najbardziej interesująca jest dla nas, Polaków, zmiana perspektywy - oto Czesi przyglądają się Ameryce Południowej, a ta przygląda się Czechom. A my stoimy zupełnie z boku i przyglądamy się temu, jak ogień z wodą próbują się połączyć w jakąś funkcjonalną mieszankę, co wydaje się niemożliwe, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
47

Na półkach: ,

CZECHYPOPOLSKU.PL
Żółte oczy prowadzą do domu Markéty Pilátovej to rodzaj zjawiska o smukłej i skromnej formie stylistycznej, kończącego się wraz z końcem samej lektury. Może na jakimś etapie rozbudziła nasze nadzieje, może zapowiadała się ciekawie, ale tego stanu nigdy nie osiągnęła. To też rodzaj pisanej po babsku literackiej atrapy świata bez czasu w jej iberoamerykańskiej części, gdy nachodzi nas, jeśli ktoś nie mógłby tego zekranizować. Paleta kolorów brazylijskiej anarchii czasu i przestrzeni, bez cienia szans nadania logicznie zamkniętych życiowych konturów. W tle jeszcze czeska przeciętność bez miejsca na uśmiech, czyjaś młodość, korzenie tam, tu albo gdzieś pomiędzy.

Żółte oczy prowadzą do domu to emigracyjna hiperbola wyprowadzona z życia czterech kobiet w potrzebie rozstrzygnięcia swojego życia na nowo. Dwie stare historie, kontekst powojennej Czechosłowacji i życie wydzielone na innym kontynencie, a w poincie człowiek-tajemnica, jeden z tych pragmatycznych i emocjonalnych siłaczy, którym do decyzji się nie wchodzi, a których życie wchodzi z buciorami w życie innych. Subtelnie, instrumentalnie, demolując wewnętrzny spokój. Historie łączą dwie kolejne, młodsze wiekiem, rozmydlone w niezrozumiałych poszukiwaniach, na pewno też bezradne.

Niewiele u Markéty Pilátowej śmiałości, przemyka sobie po pejzażach, wplata wątek wywiadowczy, trzymając nerwowo w ręku ekierkę, tak by jej linie nie wyszły poza zamierzony kontur. Pisze o Brazylii i niewiele w niej Brazylii, Czechosłowacja to wciąż Czechosłowacja, choć wyblakła i pozbawi...........http://czechypopolsku.pl/marketa-pilatova/

CZECHYPOPOLSKU.PL
Żółte oczy prowadzą do domu Markéty Pilátovej to rodzaj zjawiska o smukłej i skromnej formie stylistycznej, kończącego się wraz z końcem samej lektury. Może na jakimś etapie rozbudziła nasze nadzieje, może zapowiadała się ciekawie, ale tego stanu nigdy nie osiągnęła. To też rodzaj pisanej po babsku literackiej atrapy świata bez czasu w jej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1685
950

Na półkach: ,

Nadspodziewanie dobry debiut, chociaż porównywanie tej twórczości do Kundery jest jednak chyba troszkę przesadzone...

Początkowo narracyjny pomysł autorki na zapętlenie opowieści poprzez rozłożenie jej na kilka głosów, trochę irytuje. Bo dwie główne bohaterki, Lena i Marta, są generalnie dość podobne i początkowo ich losy i problemy trochę się mieszają, wprowadzając niepotrzebny chaos. Wszystko jednak wpada w odpowiednie tory, gdy pojawia się Maruszka i do całej opowieści dołącza jeszcze historia związanego z nią nietypowego trójkąta.

Problematyka emigracji, swoistej bezdomności, ucieczki od domu, ojczyzny, a zarazem tęsknota, od której nie ma ucieczki ani lekarstwa – wszystko to jest opowiedziane w interesujący, na wpół poetycki (dzięki wprowadzeniu owej tragicznej żółtookiej Cyganki) i przede wszystkim prawdziwy sposób. Różne problemy, różne sposoby pojmowania kwestii domu, ojczyzny, różne cele w życiu – ale wnioski w sumie podobne dla wszystkich wprowadzonych bohaterów.

Dużym pozytywem jest to, że autorka jakoś nachalnie nie narzuca się ze swoimi przemyśleniami, że wybory bohaterów prowadzą jak po sznurku do pewnych rozwiązań i wniosków, ale nie są one mimo wszystko tak do końca jednoznaczne. Czy pozwolą im na osiągnięcie upragnionego spokoju? Nie wiadomo. Pozwoliły im na rozpoczęcie kolejnego etapu życiowego – ale wzbogaconych o pewne doświadczenia, wiedzę, która pozwoliła trochę swoje życie uporządkować, ułatwić jego zrozumienie, pozwoliło pewne sprawy przewartościować. Ale czy uda im się wreszcie zapuścić korzenie? Czy za jakiś czas znowu nie zaczną się zastanawiać, gdzie jest tak naprawdę ich miejsce na świecie – nie wiadomo. Książka nie daje ostatecznych odpowiedzi. I to jest w całej tej historii najlepsze...

Nadspodziewanie dobry debiut, chociaż porównywanie tej twórczości do Kundery jest jednak chyba troszkę przesadzone...

Początkowo narracyjny pomysł autorki na zapętlenie opowieści poprzez rozłożenie jej na kilka głosów, trochę irytuje. Bo dwie główne bohaterki, Lena i Marta, są generalnie dość podobne i początkowo ich losy i problemy trochę się mieszają, wprowadzając...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2839
2235

Na półkach: , ,

232/2017, DKK (XII 2017)

232/2017, DKK (XII 2017)

Pokaż mimo to

avatar
496
329

Na półkach: , ,

Sięgając po książkę "Żółte oczy prowadzą do domu" miałam świadomość tego, iż jest to literatura wymagająca. Jednak nie spodziewałam się, że za niepozorną i wyróżniającą się prostotą oraz lekkością okładką kryje się tak piękna i poruszająca zarówno najdalsze zakamarki duszy, jak i co poniektóre zmysły historia. Nie ukrywam, że dzięki owej powieści odbyłam niezwykłą i niezapomnianą podróż, nie tylko do klimatycznej Pragi i dalekiej oraz egzotycznej Brazylii, ale przede wszystkim do serc ludzi przepełnionych tęsknotą za utraconym i nieznanym, a nade wszystko nadzieją na spokojną przyszłość i odnalezienie swego, tak długo wyczekiwanego i upragnionego, miejsca na ziemi. Zapraszam na recenzję.

Markéta Pilátová (ur. 1973) - czeska pisarka, dziennikarka i tłumaczka. Z wykształcenia romanistka i historyk, pisuje m.in. do tygodnika "Respekt" oraz "Lidovych novin". Debiutowała w 2007 r. powieścią "Żółte oczy prowadzą do domu" (pol. wyd. Good Books, 2011), która była nominowana do nagrody Magnesia Litera oraz Nagrody Josefa Škvoreckiego. W kolejnych latach pojawiły się: "Moja ukochana książka" (2009), "Wróżka Wawruszka i cienie zwierząt" (2009), "Kiko i tajemnica papierowego motyla" (2010), "Wróżka Wawruszka i piraci z południowego morza" (2010), "Jura i lama" (2012) oraz tom wierszy "Aresztowanie wiatru" (2011). Pilátová mieszka w Pradze i Buenos Aires, gdzie uczy języka czeskiego. Współpracuje z Instytutem Cervantesa w Pradze. (źródło: okładka książki)

Marta - młoda kobieta o artystycznej duszy i opiekunka osób starszych przyjeżdża do Pragi, aby nie tylko uciec od tętniącego życiem miasta - São Paolo, ale przede wszystkim odnaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Pewnego dnia przypadkiem spotyka Lenę, z którą przed piętnastu laty uczęszczała na czesko-brazylijskie kółko folklorystyczne. Lena przybyła do Pragi, ażeby odpocząć od intensywnej pracy na brazylijskiej farmie, spróbować zapomnieć o nieszczęśliwej miłości, a także poszukać życiowego kierunku, którym powinna podążać. Dziewczyny odnawiają dawną znajomość, a wkrótce postanawiają pomóc dwóm kobietom u schyłku życia odtworzyć pewną intrygującą, aczkolwiek pełną bólu oraz smutku, ale również i nadziei historię. Luizę i Maruszkę połączył niegdyś tajemniczy mężczyzna o imieniu Jaromir, który w życiu obu z nich odegrał ważną rolę...
Cztery kobiety. Cztery historie. Jeden cel - poszukiwanie prawdy i drogi prowadzącej do domu...

Czasem niezwykle trudno jest mi wyrazić opinię o danej książce, podzielić się wrażeniami i odczuciami po jej lekturze. Nie dlatego, że nie mam nic do powiedzenia, wręcz przeciwnie. Jednak bywa tak, że zwyczajnie nie potrafię ubrać w słowa nie tylko kotłujących się w mej głowie myśli, ale przede wszystkim targających mną emocji, towarzyszących od pierwszej przewróconej kartki książki aż po kilka dni po odłożeniu jej na półkę. Nie ukrywam, że nie jestem w stanie odpowiednio zdefiniować wszystkich uczuć, których doznałam w czasie pochłaniania tej jakże ujmującej opowieści, i tym samym podzielić się z nimi w taki sposób, w jaki bym chciała to uczynić. Po prostu się nie da. Historie ludzkie ukazane w owej powiastce należy przeżyć, poczuć, przemyśleć, zrozumieć. To jedna z tych książek, która porusza serce, hipnotyzuje, zmusza do refleksji, pozwala na chwile zadumy. To też jedna z tych książek, w której każdy odnajdzie coś dla siebie, dostrzeże coś zupełnie innego, spojrzy inaczej na życie i otaczający świat.

Pisanie o owej powieści nie jest łatwe również dlatego, iż nie można zdradzić zbyt wielu faktów fabularnych, aby przypadkiem nie ujawnić wypływającej z niej istoty. Ponadto niesłusznym czy też niewłaściwym byłoby narzucanie własnych przemyśleń jawiących się nieustannie w trakcie delektowania się prozą, gdyż tak jak wspominałam wcześniej, każdy odbierze tę opowieść na swój własny sposób. Powieść podejmuje wiele istotnych zagadnień, na zasadzie kontrastu porusza aspekty społeczne, kulturowe i obyczajowe dwóch krajów, ujmuje zawiłe ludzkie losy na przestrzeni lat, łącząc pokolenia. Od początku wprowadza w melancholijny, smutny, owiany tajemniczością nastrój. Wymaga wyciszenia i skupienia, a także czytania pomiędzy wierszami i wychwytywania sensualności niewypowiedzianych, ale przecież istniejących słów. Niemal przez cały czas nie opuszczało mnie wzruszenie, oczy nieprzerwanie zachodziły łzami, które dopiero na samym końcu odnalazły swe ujście. Powieść nasiąknięta jest przeszywającą ciało i duszę tęsknotą - za ukochaną osobą, za bliskością, za ojczyzną, a nawet za tym, co nieznane i nieoczywiste. Nostalgiczna, liryczna, urzekająca, tkliwa i niebywale prawdziwa.

W opowieści przeplatają się losy wielu osób, których drogi w pewnym momencie się stykają i od tej pory ich życie ulega zmianie i przyjmuje dotąd nieznane i nieodkryte barwy. Każdą z przedstawionych postaci całe życie przepełniała w jakimś sensie samotność, mimo iż otaczana była wiankiem ludzi, zresztą wydawać by się mogło, że bardzo bliskich. Niezdecydowanie, mierzenie się z przeszłością, niemożność podjęcia słusznej decyzji, dokonywanie nietrafionych wyborów, oddanie, niedopuszczanie do siebie oczywistych faktów, niekiedy egoizm i chęć przywłaszczenia uczuć drugiej osoby, z pewnością cechowały co poniektórych bohaterów. Wyróżniała ich również potrzeba znalezienia swej przystani. Pragnieniem każdego z nich było dobicie do brzegu, tego jedynego i stałego. Tego właściwego i upragnionego. Marzeniem ich było dotarcie do miejsca, które zapewni im spokój i szczęście, które okaże się prawdziwym domem. Czy będzie nim kraj, z którego wywodzą się ich korzenie? Czy może kraj, który stanowił dla nich ostoję przez wiele długich lat? A może kraj, który przywołuje wspomnienia i w którym doświadczyli ogromu miłości?

"Żółte oczy prowadzą do domu" to esencjonalna opowieść utkana z prostych, aczkolwiek pięknych i przyjmujących emocjonalny wydźwięk słów. Tłem toczącej się spokojnym tempem akcji są dwa różniące się od siebie pod wieloma względami kraje: klimatyczna i napawająca spokojem Praga oraz osobliwe i kolorowe São Paolo, gdzie na każdym rogu czyha niebezpieczeństwo i gdzie kompletnie nic nie jest pewne i jasne. Pokazana jest ogromna przepaść dzieląca owe państwa. Jednak zobrazowane różnice dodają im poniekąd uroku i atrakcyjności. W powieści uwzględnione są także nawiązania do czasów komunistycznej Czechosłowacji, okresu wojennego i pobytu w niemieckim obozie koncentracyjnym. Krótko i zwięźle nadmieniono o wojnie prowadzonej między farmerami a włóczęgami, pracy szpiega, relacjach z ludnością żydowską (w okresie wojny i tuż po niej) i cygańską, a nawet o seansach spirytystycznych. Powieść w przeważającej części przyjmuje formę opisową, gdzieniegdzie urozmaiconą niebywale poruszającymi listami i wspomnieniami (wyszczególnionymi kursywą). Co prawda początkowo przestraszył mnie nadmiar informacji, co niejako komplikowało wdrożenie się w fabułę, ale później, z każdą kolejną stroną historia wciągała mnie coraz bardziej, tym samym intensywniej pobudzając chęć pełnego poznania losów każdego z bohaterów. Ostatecznie owa proza okazała się dla mnie przyjemną, satysfakcjonującą i wartościową ucztą literacką.

Powieść "Żółte oczy prowadzą do domu" mnie oczarowała i wzruszyła, ujęła prostotą i niejednym głębokim przekazem, a nade wszystko wyzwoliła ocean rozmaitych emocji. To opowieść o miłości (również tej niespełnionej), życiu na emigracji, poświęceniu, ocaleniu oraz o wieloetapowej podróży w poszukiwaniu własnej tożsamości, własnego "ja". Nie tylko nie zapomnę owej historii, ale na pewno jeszcze od czasu do czasu do niej powrócę. To jedna z lepszych książek przeczytanych przeze mnie w bieżącym roku, a może nawet w ciągu ostatnich kilku lat... Gorąco polecam!

Sięgając po książkę "Żółte oczy prowadzą do domu" miałam świadomość tego, iż jest to literatura wymagająca. Jednak nie spodziewałam się, że za niepozorną i wyróżniającą się prostotą oraz lekkością okładką kryje się tak piękna i poruszająca zarówno najdalsze zakamarki duszy, jak i co poniektóre zmysły historia. Nie ukrywam, że dzięki owej powieści odbyłam niezwykłą i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1775
724

Na półkach: , , ,

Niezwykła rzecz.
Autorka czytanej przeze mnie jakiś czas temu książki dla dzieci (traktującej o rodzinie, na którą składały się dwie kobiety, chłopiec plus kot) w "Žluté oči vedou domů" podejmuje tematykę zgoła odmienną, mianowicie potomków Czechów i czeskich Żydów żyjących w Brazylii.
Najbardziej zaintrygowało mnie zjawisko podwójnej tożsamości narodowej. Młodsze bohaterki powieści Pilátovej to dwie dwudziestolatki, uznające się za Brazylijki, ale także za Czeszki. Mówią po czesku, ale w sposób pozostawiający sobie wiele do życzenia; ze względu na swój słowiański wygląd nie mogą być uznane za stuprocentowe autochtonki. Obydwie szukają szczęścia? Sensu życia? Pomysłu na siebie? Drogi ucieczki? w Pradze, skąd wiele, wiele lat wcześniej uciekali ich przodkowie, by ocalić życie.
To opowieść o współczesności, ale także o tym, jak silny jest jej związek z przeszłością. Od wielu rzeczy bowiem nie można uciec.
Polecam.

Niezwykła rzecz.
Autorka czytanej przeze mnie jakiś czas temu książki dla dzieci (traktującej o rodzinie, na którą składały się dwie kobiety, chłopiec plus kot) w "Žluté oči vedou domů" podejmuje tematykę zgoła odmienną, mianowicie potomków Czechów i czeskich Żydów żyjących w Brazylii.
Najbardziej zaintrygowało mnie zjawisko podwójnej tożsamości narodowej. Młodsze bohaterki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
21
12

Na półkach:

Książka dla wszystkich, którzy są w podróży przez dłuższy czas i szukają swoje miejsce w świecie i swoim życiu.

Książka dla wszystkich, którzy są w podróży przez dłuższy czas i szukają swoje miejsce w świecie i swoim życiu.

Pokaż mimo to

avatar
600
79

Na półkach:

Jest to historia Marty i Leny które są córkami czeskich emigrantów którzy wyemigrowali do Brazylii a konkretnie do Sao Paulo. Postanowiły one poznać ojczyznę swoich przodków i wyjechać do Pragi, każda z osobna. W Pradze spotykają się ze sobą przypadkiem. Tutaj poznają również dwie niezwykłe kobiety - Luizę i Maruszkę które były zakochane w jednym mężczyźnie Jaromirze. Wszystkie cztery kobiety zaprzyjaźniają się ze sobą. Wspólnie chcą odtworzyć miłosną historię jaka połączyła Maruszkę z Jaromirem na podstawie listów które do siebie pisali, dzieląc swoją miłość pomiędzy Pragę a Brazylię.
Cała historia jest dość pogmatwana, jednakże niesie ze sobą pewien przekaz. Jest to historia o odnajdywaniu swojego miejsca na ziemi, o tęsknocie za ojczyzną i miłością ale także o różnych kulturach życia w Brazylii i Pradze.
Czytając tą powieść musiałam się na początku bardzo skupić żeby połapać się wśród bohaterów, jednakże brnąc dalej w lekturę cała historia bardzo ładnie ułożyła się w całość. Książkę polecam czytelnikom którzy lubią mądrą i ambitną literaturę.

Jest to historia Marty i Leny które są córkami czeskich emigrantów którzy wyemigrowali do Brazylii a konkretnie do Sao Paulo. Postanowiły one poznać ojczyznę swoich przodków i wyjechać do Pragi, każda z osobna. W Pradze spotykają się ze sobą przypadkiem. Tutaj poznają również dwie niezwykłe kobiety - Luizę i Maruszkę które były zakochane w jednym mężczyźnie Jaromirze....

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żółte oczy prowadzą do domu


zgłoś błąd