Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Rita 
Moje podejście do książek charakteryzuje chińskie przysłowie - Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazła nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałam - to tak jakbym spotkała się ze starym przyjacielem.
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Niepewność epoki demokracji
    Niepewność epoki demokracji
    Autor:
    W jakim punkcie historii jesteśmy? Co wynika z doświadczeń minionego stulecia? Co czeka nas w przyszłości? Oto pytania, wokół których krążą teksty Leszka Kołakowskiego zebrane w tomie „Niepewność epok...
    czytelników: 80 | opinie: 3 | ocena: 7,91 (22 głosy)
  • Oddział chorych na raka
    Oddział chorych na raka
    Autor:
    Oddział chorych na raka - utwór długo zakazany w ZSRR - po raz pierwszy ukazał się na Zachodzie w 1968 roku. Sportretowany przez Sołżenicyna szpital to alegoria państwa totalitarnego, a dwaj pacjenc...
    czytelników: 4960 | opinie: 129 | ocena: 8,02 (1830 głosów) | inne wydania: 1
  • Ołowiany wyrok
    Ołowiany wyrok
    Autor:
    Bohater powieści, cyniczny Mickey Haller, oraz detektyw Harry Bosh spotykają się ponownie. Haller jest obrońcą wpływowego producenta filmowego, oskarżonego o zabójstwo żony i jej kochanka. W trakcie p
    czytelników: 348 | opinie: 13 | ocena: 7,19 (159 głosów)
  • O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka
    O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka
    Autor:
    Swoją książkę o polityce Becka zatytułowałem: O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Był to tytuł pretensjonalny, należało go raczej użyć na motto książki. Ale wyrażał myśl, że polityka...
    czytelników: 118 | opinie: 5 | ocena: 7,62 (45 głosów)
  • Tartuffe, Don Juan, Mizantrop
    Tartuffe, Don Juan, Mizantrop
    Autor:
    "Don Juan" Kłamca i cyniczny kochanek, czy może zagubiony i głęboko nieszczęśliwy człowiek, który nie może znaleźć miejsca w świecie pozorów? "Tartuffe" Najsłynniejszy łgarz i ob...
    czytelników: 198 | opinie: 5 | ocena: 7,77 (48 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-06-16 08:46:33
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-06-16 08:42:54
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-06-13 09:55:34
Ma nowego znajomego: Ewelinka5
 
2017-06-12 09:24:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Książka to debiut, więc na zachętę gwiazdka w górę, skoro zatem "Zaginięcie" R. Mroza dostało 5 to "Prokurator" zasługuje moim zdaniem na więcej. Chociaż książki w istocie różnią się koncepcją to nie da się uniknąć wrzucenia ich do przysłowiowego jednego worka. Trzeba przyznać, że Kinga Błońska, którą udało mi się polubić jest znacznie bardziej realna niż Joanna Chyłka. I tu się wytłumaczę, bo... Książka to debiut, więc na zachętę gwiazdka w górę, skoro zatem "Zaginięcie" R. Mroza dostało 5 to "Prokurator" zasługuje moim zdaniem na więcej. Chociaż książki w istocie różnią się koncepcją to nie da się uniknąć wrzucenia ich do przysłowiowego jednego worka. Trzeba przyznać, że Kinga Błońska, którą udało mi się polubić jest znacznie bardziej realna niż Joanna Chyłka. I tu się wytłumaczę, bo w recenzji "Zaginięcia" miałam pretensje do Pana Mroza, że powiela stereotypy a Chyłka przeklina, pije, pali jak smok, zna się na piłce i brawurowo jeździ drogim samochodem - cóż... poza jazdą samochodem to samo dostajemy od autorki tworzącej pod pseudonimem Paulina Świst ale! no własnie jest jedno zasadnicze - mianowicie Kinga Błońska, którą z uwagi przyjęty typ narracji poznajemy dokładnie, łącznie z tym co myśli, "gra". Wiemy, że jest to maska przybrana w związku z okolicznościami, z którymi przyszło jej się zmierzyć, co więcej ma ona swoje widoczne wątpliwości, słabości jest ludzka, popełnia błędy - Chyłka nie istnieje, Kingę pewnie moglibyśmy spotkać na sali sądowej. Zupełnie inaczej ma się sprawa z bohaterami płci męskiej, nie to że Pan Prokurator Zimnicki nie istnieje, po prostu jego przemyślenia są bardzo hmm.... "kobiece", analizowanie gestów, mimiki czy odruchów na wielu różnych płaszczyznach, zestawianie ich ze sobą, rozmyślanie a przede wszystkim wewnętrzny dialog i samokrytyka w głowie aroganckiego 40latka, który wyrywa kobiet na jedną noc... trudno mi kupić. To coś na kształt romantycznego mitu kamienia, który tępi kosę, czyli kobiety która zmienia "Zimnego" bawidamka w zaangażowanego, uważnego partnera, co osobiście uważam za nieporozumienie, ale życzę tej parze, jak każdej innej - wszystkiego dobrego :)
Reasumując nie jest to może dzieło przełomowe ani książka mogąca stanąć w szranki z "Gniewem aniołów", ale jest to bardzo przyjemna w odbiorze rozrywka, z naciąganą ale "jakąś" fabułą, przy której udało mi się odprężyć, w tym niejednokrotnie roześmiać :) Jestem wielką fanką cynicznego humoru, a taki od czasu do czasu serwowano mi w tej książce.
I dodatkowo podziękowanie dla autorki (sądząc po notce biograficznej z nią także podobnie jak jej bohaterką z pewnością nawiązałabym nić porozumienia), że poza jedną zamianą "wyjaśnień" na "zeznania", pod kątem prawnym nic mnie nie raziło ;)

pokaż więcej

 
2017-06-07 23:28:48
Wypowiedziała się w dyskusji: Wydrukowane przy pełni księżyca...

Zawsze starałam się kierować zasadą, że nasza wolność ograniczona jest wolnością innych ludzi tj. możemy tak postępować jak chcemy byle nie naruszać wolności innych i zasadniczo jako że ani to moje książki ani moje pieniądze powinnam uznać że członkowie wydawnictwa robią to co im "wolno", a mimo to w paleniu książek jest dla mnie coś barbarzyńskiego i bezmyślnego - jak wiadomo Kafka w ramach... Zawsze starałam się kierować zasadą, że nasza wolność ograniczona jest wolnością innych ludzi tj. możemy tak postępować jak chcemy byle nie naruszać wolności innych i zasadniczo jako że ani to moje książki ani moje pieniądze powinnam uznać że członkowie wydawnictwa robią to co im "wolno", a mimo to w paleniu książek jest dla mnie coś barbarzyńskiego i bezmyślnego - jak wiadomo Kafka w ramach swojej wolności polecił spalić rękopisy, chyba dobrze ze znalazł się ktoś kto nie uznał tego za stosowne. Dodatkowo nie daje mi spokoju w takich sytuacjach myśl Heinricha Heinego, że "tam gdzie palą książki, tam niedługo ludzi palić będą"....
Reasumując nie kupuje tego "artystycznego" wyrazu ale zakazu nie ma. W XXI w. książki poniewiera się na tak wiele sposobów (sterty w supermarketach między skarpetkami, albo sprowadzenie do pięknej okładki stanowiącej element wystroju salonu a przy tym pisać i wydawać może każdy więc mamy woluminy które książką ciężko nazwać) że ten "palący" sposób, o ile pozbawiony będzie motywacji ideologicznej, nie jest zjawiskiem szczególnym, przy czym praktyczna strona mojego umysłu podpowiada jeszcze - co za "rozsądne i ważkie" przedsięwzięcie - poświęcać czas, energię i zasoby żeby drukować po to żeby za chwilę czas i energię pożytkować żeby zasoby zniszczyć...

pokaż więcej

więcej...
 
2017-05-29 22:45:29
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Seria: 50 na 50
 
Moja biblioteczka
162 30 378
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

Ulubione cytaty (12)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd