Katerina 
Uwielbiam czytać wszystkie, ale to wszyściutkie książki. Często sięgam po te starsze i zniszczone pozycje, które zalegają gdzieś głęboko na półkach, co czasem okazuje się strzałem w dziesiątkę, albowiem "nie należy oceniać ludzi (książek:P) po okładce";).
30 lat, kobieta, Łódź, status: bibliotekarka, dodała: 17 książek i 21 cytatów, ostatnio widziana 5 dni temu
Teraz czytam
  • 500 cudów świata
    500 cudów świata
    Autor:
    500 cudów świata: - szybki dostęp do najważniejszych informacji, - ciekawy tekst, zilustrowany pięknymi fotografiami, - niezastąpione kompendium wiedzy dla uczniów, nauczycieli i studentów, - idealna...
    czytelników: 2 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)
  • Mosty. Trzy tysiące lat zmagań z naturą.
    Mosty. Trzy tysiące lat zmagań z naturą.
    Autor:
    "Mosty" to książka niezwykła i ekscytująca. David J. Brown opisał ponad 100 najważniejszych mostów świata, od kamiennych konstrukcji z czasów cesarstwa rzymskiego i pięknych drewnianych mostów japońsk...
    czytelników: 12 | opinie: 0 | ocena: 8 (1 głos)
  • Nosem psa. Wycieczka do fascynującego świata zapachów
    Nosem psa. Wycieczka do fascynującego świata zapachów
    Autor:
    Alexandra Horowitz, autorka głośnego bestsellera „Oczami psa”, w swojej nowej książce objaśnia nam, w jaki sposób psy postrzegają świat za pomocą swojego najlepiej rozwiniętego organu zmysłów, czyli n...
    czytelników: 125 | opinie: 6 | ocena: 7,25 (20 głosów)
  • Seniorzy w natarciu
    Seniorzy w natarciu
    Autor:
    Co robi grupka emerytów, którzy nudzą się w domu opieki? Którzy nie mogą pogodzić się z jedzeniem bez smaku, z brakiem ruchu, ze złym traktowaniem i z tym, że cały czas się na nich oszczędza. I którzy...
    czytelników: 561 | opinie: 78 | ocena: 6,22 (274 głosy) | inne wydania: 1
  • Zaufałem drodze
    Zaufałem drodze
    Autor:
    Można się zastanawiać nad tym, czy poezja księdza Twardowskiego tylko 'podoba się' wielkim rzeszom czytelników, czy też ma w sobie również siłę perswazyjną i bierze udział w kształtowaniu świata warto...
    czytelników: 146 | opinie: 3 | ocena: 8,29 (55 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-08 14:46:52
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-08 14:45:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Pożyczone
 
2018-09-25 23:04:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Nasze prezenty ślubne, Posiadam
Autor:

Wspaniała książka! Uwielbiam powieści, które ukazują zamknięte środowiska, do których zazwyczaj zwykły człowiek nie ma dostępu. A jeżeli rzecz się dzieje w dawnych czasach, to tym lepiej! Niesamowity klimat cyrkowców z początku XX wieku - przemieszczanie się pociągiem, szybkie rozstawianie i chowanie całej menażerii, wspaniałe zwierzęta, które zawsze trzeba było "jakoś" nakarmić i słoń, który... Wspaniała książka! Uwielbiam powieści, które ukazują zamknięte środowiska, do których zazwyczaj zwykły człowiek nie ma dostępu. A jeżeli rzecz się dzieje w dawnych czasach, to tym lepiej! Niesamowity klimat cyrkowców z początku XX wieku - przemieszczanie się pociągiem, szybkie rozstawianie i chowanie całej menażerii, wspaniałe zwierzęta, które zawsze trzeba było "jakoś" nakarmić i słoń, który nie chciał współpracować. Na okładce najwięcej opisu jest o wielkiej miłości, ale wg mnie gdyby tego motywu tu nie było, pozycja niewiele by na tym straciła. Dla mnie na szóstkę z plusem zasługuje przede wszystkim ukazanie atmosfery tamtejszych czasów, a wszystko inne to tylko dodatek ;)

pokaż więcej

 
2018-09-19 11:05:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-17 14:15:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Pożyczone, Wojna, obozy, Z rekomendacji

Hmm... Książkę tę polecił mi znajomy mówiąc, że opisuje ona przeżycia samego autora, który jako jeden z niewielu przeżył bombardowanie Drezna. Mówił mi również, że Vonnegut uwielbia czarny humor. Jakoś nie mogłam sobie tych dwóch faktów połączyć, więc stwierdziłam, że skoro ta opowieść jest na podstawie autentycznych wydarzeń tak bliskich autorowi, to pewnie jest to wyjątek od reguły. Jakże ja... Hmm... Książkę tę polecił mi znajomy mówiąc, że opisuje ona przeżycia samego autora, który jako jeden z niewielu przeżył bombardowanie Drezna. Mówił mi również, że Vonnegut uwielbia czarny humor. Jakoś nie mogłam sobie tych dwóch faktów połączyć, więc stwierdziłam, że skoro ta opowieść jest na podstawie autentycznych wydarzeń tak bliskich autorowi, to pewnie jest to wyjątek od reguły. Jakże ja się pomyliłam... 3/4 książki czekałam (a jest ona króciutka) kiedy w końcu autor zacznie pisać o tym, o czym powinien, a nie o jakichś głupotach. W końcu się doczekałam - Vonnegut w zasadzie tylko nadmienił o tym fakcie, po czym dopisał swoje słynne "Zdarza się" i to byłoby tyle "powagi" w tej historii... Hmm... nie byłam na to przygotowana...
Jednak po przemyśleniu całości stwierdzam, że najwyraźniej każdy ma inny sposób na radzenie sobie z trudnymi wydarzeniami z przeszłości. Być może autor inaczej nie potrafi, a skoro zabierał się za tą książkę 20 lat, to nie mogło to być dla niego takie proste.
Dlatego też zapraszam do zapoznania się z tą opowieścią, ale bądźcie przygotowani na zapięcie pasów i mały szok. Styl, który autor zaprezentował nie jest moim ulubionym. Natomiast zdecydowanie mnie zaintrygował - muszę sprawdzić jak "wyglądają" inne jego książki. Być może się do niego przekonam...?

pokaż więcej

 
2018-09-15 22:05:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Klasyka, Posiadam, Wojna, obozy
 
2018-09-07 13:00:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, "Lekkie"

Nie spodobała mi się na początku. Nijaka, o niczym ciekawym, napisana w dziwnym stylu... Jednak im dłużej ją czytałam, tym wciągała mnie coraz bardziej. Nijaka może i była główna bohaterka na początku, ale im "dalej w las" tym okazywało się inaczej... Akcja zaczynała się robić ciekawa, a cudowną wisienką na torcie okazała się postać ciotki Rebeki - ostra i bezkompromisowa. Jak pokazało się... Nie spodobała mi się na początku. Nijaka, o niczym ciekawym, napisana w dziwnym stylu... Jednak im dłużej ją czytałam, tym wciągała mnie coraz bardziej. Nijaka może i była główna bohaterka na początku, ale im "dalej w las" tym okazywało się inaczej... Akcja zaczynała się robić ciekawa, a cudowną wisienką na torcie okazała się postać ciotki Rebeki - ostra i bezkompromisowa. Jak pokazało się pierwsze zdanie o niej, pomyślałam że ta to na pewno nie będzie mi się podobać. Ale jakże się myliłam ;) Dodaje ona zdecydowanej wyrazistości tej powieści.
Książka "lekka" i przyjemna. Do szybkiego czytania. Najlepiej na święta Bożego Narodzenia, kiedy to wydaje się, że magia może jednak istnieje... ;)

pokaż więcej

 
2018-08-29 00:03:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Klasyka, Posiadam
Cykl: Hrabia Monte Christo (tom 1) | Seria: Perły Literatury

Wspaniała powieść. Intrygująca z każdą stroną coraz bardziej. Niesamowita postać hrabiego Monte Christo, który niczym doskonały strateg przewidywał kilkanaście ruchów przeciwnika do przodu i potrafił wszystkim im zaradzić. Szkoda tylko, że droga tego wspaniałego człowieka zaczęła się tak przykro. Choć może gdyby nie to, nie doszedłby do swojej wielkości? Kto wie...? Może czasem trzeba odbić... Wspaniała powieść. Intrygująca z każdą stroną coraz bardziej. Niesamowita postać hrabiego Monte Christo, który niczym doskonały strateg przewidywał kilkanaście ruchów przeciwnika do przodu i potrafił wszystkim im zaradzić. Szkoda tylko, że droga tego wspaniałego człowieka zaczęła się tak przykro. Choć może gdyby nie to, nie doszedłby do swojej wielkości? Kto wie...? Może czasem trzeba odbić się od dna, żeby wyjść na powierzchnię?
Gorąco polecam!

pokaż więcej

 
2018-08-01 11:14:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Niesamowicie napisana historia życia malarza Hurtle'a Duffielda. Jestem pod wrażeniem jak w słowach autor był w stanie przekazać to, co artysta malował albo próbował namalować na płótnie.
Szczerze mówiąc kiedyś wydawało mi się, że prawdziwym malarstwem jest tylko to realistyczne, które doskonale odzwierciedla człowieka i otoczenie. Po tej lekturze zaczynam mieć zgoła odmienne zdanie... Artysta...
Niesamowicie napisana historia życia malarza Hurtle'a Duffielda. Jestem pod wrażeniem jak w słowach autor był w stanie przekazać to, co artysta malował albo próbował namalować na płótnie.
Szczerze mówiąc kiedyś wydawało mi się, że prawdziwym malarstwem jest tylko to realistyczne, które doskonale odzwierciedla człowieka i otoczenie. Po tej lekturze zaczynam mieć zgoła odmienne zdanie... Artysta przedstawia swoją wizję prawdy - tak jak on daną sytuację widzi. Czy w takim razie jak maluje dokładnie tak jak ktoś/coś wygląda, to znaczy że widzi w tym tylko tyle ile każdy inny człowiek? Czy ci co malują bardziej abstrakcyjnie, postrzegają rzeczywistość "bardziej"? Czyja sztuka jest w takim wypadku "prawdziwsza"? Warte zastanowienia...

pokaż więcej

 
2018-07-23 22:26:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
684 104 791
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

Ulubieni autorzy (3)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (29)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd