MM1990 
status: Czytelnik, dodał: 9 książek, ostatnio widziany 4 godziny temu
Teraz czytam
  • Skandynawia. Wojna z trollami
    Skandynawia. Wojna z trollami
    Autor:
    Skandynawia to zwięźle, przystępnie i z pasją napisane wprowadzenie do procesu historycznej, politycznej i kulturalnej ewolucji Szwecji, Finlandii, Norwegii i Danii od czasów napoleońskich aż do chwil...
    czytelników: 308 | opinie: 9 | ocena: 6,08 (90 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-26 16:28:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Niektórym ta książka zapewne się nie spodoba. Że jest tam za mało dat, że za mało faktów, że zapewne część faktów się nie zgadza, że to taka gawęda, a nie profesjonalna książka socjologiczna albo przynajmniej podróżnicza. Według mnie jest to jednak jej zaleta, ponieważ przedstawia refleksje turysty i jak wnioskuję z treści miłośnika Białorusi. Nie jest to więc ani kompleksowy przewodnik, ani... Niektórym ta książka zapewne się nie spodoba. Że jest tam za mało dat, że za mało faktów, że zapewne część faktów się nie zgadza, że to taka gawęda, a nie profesjonalna książka socjologiczna albo przynajmniej podróżnicza. Według mnie jest to jednak jej zaleta, ponieważ przedstawia refleksje turysty i jak wnioskuję z treści miłośnika Białorusi. Nie jest to więc ani kompleksowy przewodnik, ani poważne źródło socjologiczne, lecz właśnie wspomniana pogawędka na temat Białorusi oczami "zwykłego człowieka", chcącego zwiedzić najciekawsze miejsca u naszych wschodnich sąsiadów i nieco przybliżyć mentalność "przeciętnego Białorusina". Coś czuję, że jeszcze powrócę do tej książki...

pokaż więcej

 
2018-09-19 23:13:34
Autor:
 
2018-09-19 23:05:37
Autor:
 
2018-09-17 22:00:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Pozycja wydana z okazji ubiegłorocznych obchodów pięćsetlecia reformacji próbuje ująć temat całościowo, przedstawiając nie tylko postać samego Marcina Lutra, lecz przede wszystkim kontekst czasów w których przyszło mu żyć. Tym samym sporą część "Reformacji. Rewolucji Lutra" zajmuje zarys historii degeneracji Kościoła, przeciwko której wystąpił on wraz ze swoimi słynnymi tezami. Nie jest to... Pozycja wydana z okazji ubiegłorocznych obchodów pięćsetlecia reformacji próbuje ująć temat całościowo, przedstawiając nie tylko postać samego Marcina Lutra, lecz przede wszystkim kontekst czasów w których przyszło mu żyć. Tym samym sporą część "Reformacji. Rewolucji Lutra" zajmuje zarys historii degeneracji Kościoła, przeciwko której wystąpił on wraz ze swoimi słynnymi tezami. Nie jest to więc klasyczna biografia inicjatora reformacji, ale właśnie publikacja przybliżająca ówczesną historię chrześcijaństwa.

Czyta się ją zresztą bardzo dobrze, ponieważ mimo nagromadzenia faktów napisana jest przystępnym językiem. Irytujący może wydawać się jednak brak korekty książki, ponieważ co chwila mamy do czynienia z literówkami, o błędach w datach historycznych nie wspominając. Sebastian Duda wydaje się też zbyt często cytować wcześniejsze publikacje o Lutrze, tym niemniej może wydawać się to po części zrozumiałe, ponieważ powstało ich co niemiara, lecz większość z nich wydano dawno temu i mogły one nie być już dostępne dla sporej części osób chcących zapoznać się z tą niezwykle ważną częścią europejskiej historii.

Mnie osobiście drażnią jednak głównie dwie rzeczy - po pierwsze autor według mnie zbyt dużo czasu poświęcił własnie na opisy niemoralnych praktyk papieży i duchownych z tamtych czasów (choć zrobił to na podstawie kilku najbardziej jaskrawych przypadków), a po drugie być może z tego powodu nie miał już wystarczająco miejsca na bardziej rozbudowane przedstawienie konsekwencji rozpoczęcia reformacji.

pokaż więcej

 
2018-09-15 10:56:46
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Sulina
 
2018-09-07 11:38:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Z postacią Władysława Studnickiego "spotkałem się" już dawno temu, ponieważ w ostatnich latach spory wkład w propagowanie jego myśli miał Piotr Zychowicz. Historyk określany przez wielu mianem kontrowersyjnego, a przede wszystkim rozniecającego na nowo ważne w mojej opinii historyczne debaty, mocno reklamował więc książkę "Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej". Tym samym po raz pierwszy... Z postacią Władysława Studnickiego "spotkałem się" już dawno temu, ponieważ w ostatnich latach spory wkład w propagowanie jego myśli miał Piotr Zychowicz. Historyk określany przez wielu mianem kontrowersyjnego, a przede wszystkim rozniecającego na nowo ważne w mojej opinii historyczne debaty, mocno reklamował więc książkę "Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej". Tym samym po raz pierwszy sięgnąłem nie do omówienia poglądów Studnickiego, lecz do samego źródła.

I niniejsza publikacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Studnicki rzeczywiście przewidział bowiem konsekwencje II wojny światowej, a zwłaszcza zgubną politykę przedwojennego rządu względem Niemiec. Oczywiście można na siłę doszukiwać się niespełnionych proroctw (najbardziej utkwiło mi w pamięci twierdzenie, że Niemcy nie anektują Holandii z powodu jej kolonii, co w całym kontekście jest szczegółem), ale w zdecydowanej większości kwestii autor przewidział przyszłe wydarzenia.

Otwarte pozostaje oczywiście pytanie, czy współpraca z Niemcami, odrzucenie gwarancji Wielkiej Brytanii i Francji (które zgodnie z przewidywaniami Studnickiego zapłacili Sowietom za pomoc naszymi Kresami Wschodnimi) oraz budowa korytarza przez Pomorze rzeczywiście w dłuższej perspektywie zapewniałoby nam bezpieczeństwo ze strony Niemiec. To jednak temat pozostałych książek Studnickiego, po które po tej lekturze zapewne sięgnę.

pokaż więcej

 
2018-09-02 14:24:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż

Całkiem sprawnie napisany reportaż z podróży autora głównie do postradzieckich i jednocześnie nieuznawanych republik. Można jednak po części przyczepić się do opisu książki, ponieważ autor zabiera swoich czytelników także do tureckiego Kurdystanu, który przecież z postacią spoglądającego na nas z okładki Józefa Stalina nie ma wiele wspólnego. Ogółem zresztą można zastanawiać się, dlaczego... Całkiem sprawnie napisany reportaż z podróży autora głównie do postradzieckich i jednocześnie nieuznawanych republik. Można jednak po części przyczepić się do opisu książki, ponieważ autor zabiera swoich czytelników także do tureckiego Kurdystanu, który przecież z postacią spoglądającego na nas z okładki Józefa Stalina nie ma wiele wspólnego. Ogółem zresztą można zastanawiać się, dlaczego pewne tematy zostały przez Grzywaczewskiego potraktowane bardzo szczegółowo, a niektóre były jedynie "liźnięte".

Nie zmienia to jednak faktu, iż książka w sposób przystępny przedstawia realia życia w opisanych w niej republikach, przedstawiając oczywiście kontekst w jakim powstawały. W tym roku przeczytałem kilka reportaży i większość z nich była niepotrzebnie przegadana, dlatego "Granice marzeń" na ich tle wyróżniają się bardzo pozytywnie.

Autor ma przy tym swoje określone poglądy przede wszystkim dotyczące Rosji, ale nie cenzuruje wypowiedzi swoich rozmówców i w sposób możliwie najobiektywniejszy przedstawia ich punkt widzenia. Trudno bowiem uciec od faktu, iż Abchazja, Osetia czy Naddniestrze funkcjonują nie tylko dzięki rosyjskim dotacjom, lecz także samemu zaangażowaniu Rosji w obronę ich terytoriów przed Gruzinami czy Mołdawianami. Nieco bardziej złożona sytuacja panuje przy tym w Górskim Karabachu, gdzie Ormianie po ataku Azerów zauważyli, iż Rosja dostarcza broni obu stronom konfliktu i po prostu na nim korzysta. To jednak najlepiej obrazuje z jak skomplikowaną tematyką mamy do czynienia.

pokaż więcej

 
2018-08-28 11:02:02
Ma nowego znajomego: Przemysław Zyra
 
2018-08-06 12:07:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem równie nowatorską pracę dotyczącą zagadnień związanych z Powstaniem Warszawskim. Mieliśmy już do czynienia z dziesiątkami książek oceniających je z punktu widzenia politycznego, nie wspominając już chyba liczonych w tysiącach wspomnień, opracowań, wyborów dokumentów i innych publikacji poświęconych walkom poszczególnych oddziałów czy w poszczególnych... Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem równie nowatorską pracę dotyczącą zagadnień związanych z Powstaniem Warszawskim. Mieliśmy już do czynienia z dziesiątkami książek oceniających je z punktu widzenia politycznego, nie wspominając już chyba liczonych w tysiącach wspomnień, opracowań, wyborów dokumentów i innych publikacji poświęconych walkom poszczególnych oddziałów czy w poszczególnych dzielnicach Warszawy. Maria Zima postanowiła tymczasem opisać historię Węgrów i ich stosunku do walczącej stolicy.

Węgry oficjalnie były w czasie II wojny światowej sojusznikiem Niemców, natomiast w chwili wybuchu Powstania były już okupowane przez niemieckie wojska. To powodowało, że ewentualne przyłączenie się stacjonujących w Warszawie i jej okolicach węgierskich oddziałów było całkiem realne, ale pod warunkiem, iż miałoby to wpływ na alianckie gwarancje dla Węgrów. Dowództwo walkach nie mogło jednak niczego zagwarantować, dlatego rozmowy na temat przyłączenia się Węgrów przeciągały się i ostatecznie do niczego nie doprowadziły.

Z tego powodu Węgrom pozostało jedynie dezerterować ze swoich wojsk, przy czym najpopularniejszą formą współpracy z Polakami była po prostu pomoc dla walczących oraz dla samej ludności cywilnej. Autorka opisuje więc przypadki oddawania Powstańcom broni, przepuszczania ich przez węgierskie posterunki (Niemcy musieli w końcu wycofywać bratanków z obrzeży Warszawy), zaopatrywania w żywność czy też pomocy dla ludności cywilnej. Węgrów wspominają przy tym bardzo dobrze mieszkańcy okolicznych miejscowości pokroju Podkowy Leśnej, gdzie węgierscy żołnierze nawiązywali przyjacielskie kontakty z Polakami.

Na uwagę zwraca fakt mrówczej pracy autorki, która zrobiła niezwykle dokładną kwerendę wszelkich źródeł, przytaczając także różne rozbieżne relacje dotyczące danych wydarzeń, co nie zawsze jest niestety normą. Warto w tym miejscu podkreślić zresztą, że Maria Zima opierała się również na węgierskich źródłach w postaci wspomnień i dokumentów, dlatego praca zyskuje dzięki temu ogromnie na wartości. Z tego powodu jest według mnie lekturą obowiązkową dla każdego miłośnika historii Powstania Warszawskiego.

pokaż więcej

 
2018-08-03 10:29:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To chyba jedna z najgorszych książek jakie przeczytałem w życiu, a chyba najgorsza w tym roku obok "Ognia i furii" poświęconego Donaldowi Trumpowi. Autor nie sili się na żaden obiektywizm, lecz układa swoją argumentację i dobiera źródła pod z góry ustaloną tezę, klucząc przy tym niemiłosiernie. Czytamy więc o samym przesmyku suwalskim, aby nagle przenieść się do upodobań autora na temat... To chyba jedna z najgorszych książek jakie przeczytałem w życiu, a chyba najgorsza w tym roku obok "Ognia i furii" poświęconego Donaldowi Trumpowi. Autor nie sili się na żaden obiektywizm, lecz układa swoją argumentację i dobiera źródła pod z góry ustaloną tezę, klucząc przy tym niemiłosiernie. Czytamy więc o samym przesmyku suwalskim, aby nagle przenieść się do upodobań autora na temat konkretnych postaci w amerykańskiej polityce wewnętrznej. Czytamy, że Trump najprawdopodobniej jest marionetką Kremla, aby po chwili Kisielewski pisał o działaniach amerykańskiego prezydenta stojących w sprzeczności z interesami Rosjan w Syrii - autor zamiast być wówczas zadowolonym (zajmuje bowiem jednoznacznie proamerykańskie stanowisko) zastanawia się czy Trumpem nie kierowały wówczas emocje.

Książka jest więc mocno chaotyczna, a wspomniany dobór źródeł wyraźnie tendencyjny, nie mówiąc już o tym, że bardzo ubogi. Autor tak naprawdę opiera się głównie o polskie źródła, do których może dotrzeć każdy, kto czyta choćby Onet czy portal Defence24, stąd pojawia się pytanie czy nie jest to po prostu próba zarobku na naiwniakach zainteresowanych tematem będącym na czasie... Ponadto rozumiem, że można być krytykiem Rosji i nie znosić Putina (nie ma w tym nic zdrożnego ani dziwnego), lecz czy nie można jednocześnie zachować choć dozy obiektywizmu i wyzbyć się emocji? Wiemy przecież, że Putin "złym KGB-istą był", ale formułowanie pretensji wobec Trumpa, że przekazał Rosjanom informacje na temat rozmieszczenia Państwa Islamskiego w celu jego szybkiej likwidacji zakrawa już o kabaret...

Publikacja jest więc bardzo słaba i nie wnosi zasadniczo niczego nowego. Wolę już oryginały Ośrodka Studiów Wschodnich czy Defence24 niż podróbki napisane w marnym i chaotycznym stylu.

pokaż więcej

 
2018-07-31 14:26:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Publikacja poświęcona udziałowi Słowaków w Powstaniu Warszawskim jest niezwykle skromna, ale autorzy nie ukrywają, iż zdecydowali się po prostu zebrać w jednym miejscu dostępne dokumenty i wspomnienia dotyczące 535 plutonu Słowaków. Pozostaje więc otwarte pytanie, czy kiedykolwiek uda się przygotować dużo bardziej rozbudowaną i szczegółową publikację na ten temat. Najprawdopodobniej będzie to... Publikacja poświęcona udziałowi Słowaków w Powstaniu Warszawskim jest niezwykle skromna, ale autorzy nie ukrywają, iż zdecydowali się po prostu zebrać w jednym miejscu dostępne dokumenty i wspomnienia dotyczące 535 plutonu Słowaków. Pozostaje więc otwarte pytanie, czy kiedykolwiek uda się przygotować dużo bardziej rozbudowaną i szczegółową publikację na ten temat. Najprawdopodobniej będzie to jednak niewykonalne, ponieważ świadkowie tamtych wydarzeń najczęściej już nie żyją - pluton w ramach którego walczyli również przedstawiciele kilku innych narodowości poniósł ogromne straty w trakcie Powstania, a jego żołnierze, którzy przeżyli wojnę (na czele z jego dowódcą) najprawdopodobniej już zmarli. Na bezrybiu i rak ryba chociaż z książki można dowiedzieć się kilku ciekawych informacji.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
176 64 313
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd