Martina 
kobieta, Wrocław, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki, ostatnio widziana 1 godzinę temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-01 19:39:43
Wypowiedziała się w dyskusji: Media to zło? - wygraj książkę „S.N.U.F.F.".

Media to ciekawe zagadnienie, złożone z dwóch podstawowych, odwiecznie istniejących przeciwieństw – dobra i zła. Starcie gigantów nie podlegające jakimkolwiek ograniczeniom czasowym. Media dociekają, dowiadują prawdy, która często skrywana jest pod ciężkim płaszczem tajemnicy, ale czy zawsze? Czasem chęć sensacji, pierwszej strony, ilości „lajków” zaciera prawdę słowo po słowie, a wówczas... Media to ciekawe zagadnienie, złożone z dwóch podstawowych, odwiecznie istniejących przeciwieństw – dobra i zła. Starcie gigantów nie podlegające jakimkolwiek ograniczeniom czasowym. Media dociekają, dowiadują prawdy, która często skrywana jest pod ciężkim płaszczem tajemnicy, ale czy zawsze? Czasem chęć sensacji, pierwszej strony, ilości „lajków” zaciera prawdę słowo po słowie, a wówczas powiedzenie najgorsza prawda lepsza jest niż kłamstwo cichutko chowa się w cieniu milionowej oglądalności. Dlatego potwierdzam słowa autora powieści S.N.U.F.F., iż żyjemy w świecie wizualnym, ale jest to potwierdzenie wstydliwe, ponieważ autor ukazuje spojrzenie wizjonerskie, a to dzieje się właśnie tu i teraz.

Spoglądając na życie mojej babci i dziadka, widzę, że w ich życiu owszem, dominuje przekaz, ale jest to rozmowa, spotkania, czasem telefony. Tymczasem, mam wrażenie, że ja sama faktycznie przespałam apokalipsę i obudziłam się w opanowanym przez technologię świecie, w której uzależnienie od masowych mediów jest powszechne jak katar.

Jak to się stało? W mgnieniu oka. Zapewne znacie pojęcie „nołlajfa” ;) Kiedy byłam młodsza, określało się tak osobę która nie mogła oderwać się od gier komputerowych i sieci w ogóle. Dziś? Nie masz konta na portalu A, B, C? Nie publikujesz swojego wystylizowanego śniadania?
Nie istniejesz nołlajfie!

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-29 18:37:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Przeklęci święci” to w dużym skrócie historia Beatriz, Joaquina i Daniela osadzona w nieco sennym Bicho Raro. W bardzo dużym skrócie, ponieważ Maggie Stiefvater stworzyła naprawdę dobrze czytającą się, wielopostaciową i wielowątkową powieść. Przede wszystkim przeczytamy o mroku drzemiącym w każdym człowieku, który w książce jest poprzez cud mocno uzewnętrzniany. Stąd też Marisita, na którą... „Przeklęci święci” to w dużym skrócie historia Beatriz, Joaquina i Daniela osadzona w nieco sennym Bicho Raro. W bardzo dużym skrócie, ponieważ Maggie Stiefvater stworzyła naprawdę dobrze czytającą się, wielopostaciową i wielowątkową powieść. Przede wszystkim przeczytamy o mroku drzemiącym w każdym człowieku, który w książce jest poprzez cud mocno uzewnętrzniany. Stąd też Marisita, na którą wciąż pada deszcz, siostry Robbie i Betsy, które ciasno oplata wąż oraz inni pątnicy. Pokonanie mroku jest możliwe, jednak wymaga zmierzenia się z własnymi uczuciami, z samym sobą. Tylko tyle i aż tyle. Ponadto w fantastycznym, stworzonym przez autorkę świecie znajdziemy mnóstwo przyjacielskich relacji, wątek miłosny, nieco rodzinnych konfliktów oraz ogromną obawę, że przez nierozwagę mrok może ogarnąć wszystkich Soriów.
„Pierwszego dnia skończył tynkować ściany niewielkiej budowli wielkości boksu na jego ogiera, a pozostali Soria byli zadowoleni. […] Piątego dnia wykonał intensywny pigment z kawałka nieba, które znalazło się zbyt blisko niego i użył go, by zewnętrzne ściany kaplicy pomalować na turkusowo, a pozostali Soria byli zadowoleni. Wdv Szóstego dnia zatrzymał pociąg pasażerski, obrabował podróżnych, zabił obecnego w wagonie funkcjonariusza i wziął jego kości udowe, by ustawić z nich krzyż na szczycie kaplicy. Soria nie byli zadowoleni.”

pokaż więcej

 
2018-11-21 21:10:21

Trwają poszukiwania młodej dziewczyny, która od ponad 48 godzin nie wróciła do domu. Z wypowiedzi rodziny i znajomych poszukiwanej wiemy, iż otrzymywała ona od anonimowego odbiorcy wiadomości tekstowe o niepokojącej, noszącej znamiona stalkingu treści.
Dziewczyna najprawdopodobniej kierowała się autobusem linii 124 do Komisariatu Policji, mieszczącego się przy ulicy Ślężnej. Prosimy o kontakt...
Trwają poszukiwania młodej dziewczyny, która od ponad 48 godzin nie wróciła do domu. Z wypowiedzi rodziny i znajomych poszukiwanej wiemy, iż otrzymywała ona od anonimowego odbiorcy wiadomości tekstowe o niepokojącej, noszącej znamiona stalkingu treści.
Dziewczyna najprawdopodobniej kierowała się autobusem linii 124 do Komisariatu Policji, mieszczącego się przy ulicy Ślężnej. Prosimy o kontakt wszystkich którzy mogą wiedzieć cokolwiek na temat zaginionej dziewczyny.
Poniżej zamieszczamy aktualne zdjęcie zaginionej oraz post opublikowany przez dziewczynę na jednym z portali społecznościowych... tuż przed zniknięciem.


Martina dodała nowy post
19 października 13:37
- w podróży do: Komenda Miejska Policji we Wrocławiu

Chcę żebyście wiedzieli, że od kilku tygodni jestem nękana przerażającymi wiadomościami. Jestem zmuszona czytać: "Widzę Cię", "Tutaj chyba nie jest zbyt bezpiecznie?", "Nie boisz się sama stać na przystanku?"... Wszystko to oczywiście z anonimowego numeru, bodajże internetowego. Dość.

TCHÓRZU
uświadom sobie, że już niedługo jedyne co będzie widział to kraty więziennej celi.

#see #EyeOfSauron #creepy #anonymous #enough #Police

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-14 10:14:03

Przyjaźń i towarzyszące jej wzajemne wsparcie to coś czego szukam w powieściach obyczajowych kiedy za oknem szaro, zimno i ponuro. Takie historie otulają serce niczym ciepły, wełniany szalik, a kiedy promieni słońca jest coraz mniej to przyznaję, że bardzo takich ocieplaczy potrzebuję.
Czy zatem letnimi, często dusznymi wieczorami szukam burzliwych starć między bohaterkami? Nie do końca… ale...
Przyjaźń i towarzyszące jej wzajemne wsparcie to coś czego szukam w powieściach obyczajowych kiedy za oknem szaro, zimno i ponuro. Takie historie otulają serce niczym ciepły, wełniany szalik, a kiedy promieni słońca jest coraz mniej to przyznaję, że bardzo takich ocieplaczy potrzebuję.
Czy zatem letnimi, często dusznymi wieczorami szukam burzliwych starć między bohaterkami? Nie do końca… ale dynamika książki powinna być wówczas rześka jak lemoniadka.
Podsumowując, złe książki absolutnie nie istnieją, czasem żeby poczuć jej charakterystyczny klimat wystarczy poczekać miesiąc, dwa... lub sześć ;)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-08 15:05:38

Wojennych opowieści słucham już od najmłodszych lat, ponieważ zarówno babcia jak i dziadek byli jej naocznymi świadkami. Poznałam historie niewyobrażalne, przerażające i wzruszające, historie, które przede wszystkim należy ocalić od zapomnienia. Syberia jednak daleka była tym opowieściom, ponieważ dramat wojenny mojej rodziny toczył się w Polsce, a mimo to ta mroźna rosyjska kraina jest w... Wojennych opowieści słucham już od najmłodszych lat, ponieważ zarówno babcia jak i dziadek byli jej naocznymi świadkami. Poznałam historie niewyobrażalne, przerażające i wzruszające, historie, które przede wszystkim należy ocalić od zapomnienia. Syberia jednak daleka była tym opowieściom, ponieważ dramat wojenny mojej rodziny toczył się w Polsce, a mimo to ta mroźna rosyjska kraina jest w mojej głowie. Skąd się tam wzięła?
Zawdzięczam to książce 'Rosyjska namiętność' (R. Monforte), która pozwoliła mi spojrzeć na wojnę z perspektywy kobiety przepełnionej głębokim uczuciem. Historia Liny, hiszpańskiej piękności, skazanej na morderczą pracę w zimnym, niezwykle nieprzystępnym i brutalnym łagrze trwale zapadła mi w pamięć. Książka w bardzo dużym skrócie udowadnia również jak jasnym światełkiem w mroku może być prawdziwa miłość.
Ponadto w moim przypadku 'Rosyjska namiętność' dość niespodziewanie rozbudziła we mnie ogromną ciekawość do historii, a ja myślałam, że zaczęłam czytać kolejne, przewidywalne romansidło … ;-)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-25 22:04:55

Zaskakujące jest jak długo pamiętamy choćby najdrobniejsze, ale niespodziewane, miłe gesty.
Cóż, to był dzień nieszczęśliwie niezdanego egzaminu na prawo jazdy, negatywne emocje targały każdym centymetrem mojego ciała. Czekając na autobus czułam złość, zrezygnowanie, zażenowanie i wielki smutek. Oczywiście toczyłam z oczu krokodyle łzy, pociągając nieelegancko nosem. Mówiąc krótko obraz nędzy...
Zaskakujące jest jak długo pamiętamy choćby najdrobniejsze, ale niespodziewane, miłe gesty.
Cóż, to był dzień nieszczęśliwie niezdanego egzaminu na prawo jazdy, negatywne emocje targały każdym centymetrem mojego ciała. Czekając na autobus czułam złość, zrezygnowanie, zażenowanie i wielki smutek. Oczywiście toczyłam z oczu krokodyle łzy, pociągając nieelegancko nosem. Mówiąc krótko obraz nędzy i rozpaczy. I właśnie wtedy, na tym depresyjnym, jesienno – zimowym przystanku podeszła do mnie dziewczynka mająca najwyżej sześć lat. Przemierzała miasto z mamą, być może opiekunką, ciocią, niąnią.. i ze słowami „Nie płacz” wręczyła mi naklejkę DZIELNY PACJENT.
Zdecydowanie najmilsza rzecz, jaka mnie kiedykolwiek spotkała ze strony drugiego człowieka. Niewymuszona, wzruszająca do dziś, dość niespotykana w smartfonowym świecie reakcja.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-22 13:57:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Więzień nieba" to bezpośredni bilet do Barcelony, a więc drogi Czytelniku rozsiądź się wygodnie w jednym z przedziałów bo poznasz niezwykłą historię, którą Fermin Romero de Torres niezwykle długo skrywał przed światem. Obiecuję, że będzie zaskakująco i mrocznie. Myślę, że nabierzesz jeszcze większego apetytu na tę podróż, kiedy zdradzę, że Francisco Franco, o którym wiele opowie Ci Fermin,... "Więzień nieba" to bezpośredni bilet do Barcelony, a więc drogi Czytelniku rozsiądź się wygodnie w jednym z przedziałów bo poznasz niezwykłą historię, którą Fermin Romero de Torres niezwykle długo skrywał przed światem. Obiecuję, że będzie zaskakująco i mrocznie. Myślę, że nabierzesz jeszcze większego apetytu na tę podróż, kiedy zdradzę, że Francisco Franco, o którym wiele opowie Ci Fermin, był hiszpańskim dyktatorem wojskowym z krwi i kości. Oczywiście spotkasz też Daniela, który walczy z kryzysem w rodzinnej księgarni Sempere i Synowie, wybrankę Ferminowego serca, a także Davida Martina, który okazał się być więźniem.. więzienia. Carlos Ruiz Zafón jest autorem, który tworzy niezwykle piękne treści, w których mnóstwo jest miłości i szacunku do książek, a "Więźnia nieba" czyta się jednym tchem. To jak? Bileciki do kontroli? ;-)

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
32 32 150
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd