Martina 
kobieta, Wrocław, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Przeklęci święci
    Przeklęci święci
    Autor:
    Wszyscy chcą cudu! Każdy boi się jednak konsekwencji, które za nim stoją. Za każdym świętym stoi cud! Za każdym cudem stoi człowiek. W każdym człowieku jest mrok, z którym musi się zmierzyć. Kon...
    czytelników: 621 | opinie: 60 | ocena: 6,82 (131 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-08 15:05:38

Wojennych opowieści słucham już od najmłodszych lat, ponieważ zarówno babcia jak i dziadek byli jej naocznymi świadkami. Poznałam historie niewyobrażalne, przerażające i wzruszające, historie, które przede wszystkim należy ocalić od zapomnienia. Syberia jednak daleka była tym opowieściom, ponieważ dramat wojenny mojej rodziny toczył się w Polsce, a mimo to ta mroźna rosyjska kraina jest w... Wojennych opowieści słucham już od najmłodszych lat, ponieważ zarówno babcia jak i dziadek byli jej naocznymi świadkami. Poznałam historie niewyobrażalne, przerażające i wzruszające, historie, które przede wszystkim należy ocalić od zapomnienia. Syberia jednak daleka była tym opowieściom, ponieważ dramat wojenny mojej rodziny toczył się w Polsce, a mimo to ta mroźna rosyjska kraina jest w mojej głowie. Skąd się tam wzięła?
Zawdzięczam to książce 'Rosyjska namiętność' (R. Monforte), która pozwoliła mi spojrzeć na wojnę z perspektywy kobiety przepełnionej głębokim uczuciem. Historia Liny, hiszpańskiej piękności, skazanej na morderczą pracę w zimnym, niezwykle nieprzystępnym i brutalnym łagrze trwale zapadła mi w pamięć. Książka w bardzo dużym skrócie udowadnia również jak jasnym światełkiem w mroku może być prawdziwa miłość.
Ponadto w moim przypadku 'Rosyjska namiętność' dość niespodziewanie rozbudziła we mnie ogromną ciekawość do historii, a ja myślałam, że zaczęłam czytać kolejne, przewidywalne romansidło … ;-)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-25 22:04:55

Zaskakujące jest jak długo pamiętamy choćby najdrobniejsze, ale niespodziewane, miłe gesty.
Cóż, to był dzień nieszczęśliwie niezdanego egzaminu na prawo jazdy, negatywne emocje targały każdym centymetrem mojego ciała. Czekając na autobus czułam złość, zrezygnowanie, zażenowanie i wielki smutek. Oczywiście toczyłam z oczu krokodyle łzy, pociągając nieelegancko nosem. Mówiąc krótko obraz nędzy...
Zaskakujące jest jak długo pamiętamy choćby najdrobniejsze, ale niespodziewane, miłe gesty.
Cóż, to był dzień nieszczęśliwie niezdanego egzaminu na prawo jazdy, negatywne emocje targały każdym centymetrem mojego ciała. Czekając na autobus czułam złość, zrezygnowanie, zażenowanie i wielki smutek. Oczywiście toczyłam z oczu krokodyle łzy, pociągając nieelegancko nosem. Mówiąc krótko obraz nędzy i rozpaczy. I właśnie wtedy, na tym depresyjnym, jesienno – zimowym przystanku podeszła do mnie dziewczynka mająca najwyżej sześć lat. Przemierzała miasto z mamą, być może opiekunką, ciocią, niąnią.. i ze słowami „Nie płacz” wręczyła mi naklejkę DZIELNY PACJENT.
Zdecydowanie najmilsza rzecz, jaka mnie kiedykolwiek spotkała ze strony drugiego człowieka. Niewymuszona, wzruszająca do dziś, dość niespotykana w smartfonowym świecie reakcja.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-22 13:58:29
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-22 13:57:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Więzień nieba" to bezpośredni bilet do Barcelony, a więc drogi Czytelniku rozsiądź się wygodnie w jednym z przedziałów bo poznasz niezwykłą historię, którą Fermin Romero de Torres niezwykle długo skrywał przed światem. Obiecuję, że będzie zaskakująco i mrocznie. Myślę, że nabierzesz jeszcze większego apetytu na tę podróż, kiedy zdradzę, że Francisco Franco, o którym wiele opowie Ci Fermin,... "Więzień nieba" to bezpośredni bilet do Barcelony, a więc drogi Czytelniku rozsiądź się wygodnie w jednym z przedziałów bo poznasz niezwykłą historię, którą Fermin Romero de Torres niezwykle długo skrywał przed światem. Obiecuję, że będzie zaskakująco i mrocznie. Myślę, że nabierzesz jeszcze większego apetytu na tę podróż, kiedy zdradzę, że Francisco Franco, o którym wiele opowie Ci Fermin, był hiszpańskim dyktatorem wojskowym z krwi i kości. Oczywiście spotkasz też Daniela, który walczy z kryzysem w rodzinnej księgarni Sempere i Synowie, wybrankę Ferminowego serca, a także Davida Martina, który okazał się być więźniem.. więzienia. Carlos Ruiz Zafón jest autorem, który tworzy niezwykle piękne treści, w których mnóstwo jest miłości i szacunku do książek, a "Więźnia nieba" czyta się jednym tchem. To jak? Bileciki do kontroli? ;-)

pokaż więcej

 
2018-09-26 14:17:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Tajemniczy wydawca, wielkie pieniądze oraz księgarnia Sempere i Synowie, którą wszyscy tak dobrze już znamy. Nie chcąc zdradzić zbyt wiele bo „Grę Anioła” warto odkrywać samemu strona po stronie, szepnę tylko, że gra, którą prowadzi Andreas Corelli jest iście diabelska aniżeli anielska. Natomiast postać młodego pisarza Davida Martina łudząco przypomina mi pewnego polskiego szlachcica, który... Tajemniczy wydawca, wielkie pieniądze oraz księgarnia Sempere i Synowie, którą wszyscy tak dobrze już znamy. Nie chcąc zdradzić zbyt wiele bo „Grę Anioła” warto odkrywać samemu strona po stronie, szepnę tylko, że gra, którą prowadzi Andreas Corelli jest iście diabelska aniżeli anielska. Natomiast postać młodego pisarza Davida Martina łudząco przypomina mi pewnego polskiego szlachcica, który swoją duszę zaprzedał diabłu. Barceloński Pan Twardowski.
Carlos Ruiz Zafón kolejny już raz stworzył niezwykłą historię, dzięki której „Cmentarz zapomnianych książek” zyskał drugą części cyklu – mroczną, intrygującą, magiczną.
„- Źle pan wygląda - zawyrokował. - Niestrawność - odparłem. - A co panu zaszkodziło? - Życie.”

pokaż więcej

 
2018-09-14 15:51:30

Dziękuję za wyróżnienie!

więcej...
 
2018-09-13 21:19:56

Nazywam się Desideria Soria, ale mieszkańcy Bicho Raro mówią na mnie Desgarrar. Odkąd przyszłam na świat słyszę wciąć wrogie szepty – „desgarrar, desgarrar ..”, moje przekleństwo. Desgarrar po hiszpańsku oznacza łza, a moje łzy sieją spustoszenie, gdziekolwiek spadną. O mojej rodzinie mówią, że czyni cuda, a w dniu kiedy zapragnęłam by cud mojego życia się zakończył, poznałam człowieka, dzięki... Nazywam się Desideria Soria, ale mieszkańcy Bicho Raro mówią na mnie Desgarrar. Odkąd przyszłam na świat słyszę wciąć wrogie szepty – „desgarrar, desgarrar ..”, moje przekleństwo. Desgarrar po hiszpańsku oznacza łza, a moje łzy sieją spustoszenie, gdziekolwiek spadną. O mojej rodzinie mówią, że czyni cuda, a w dniu kiedy zapragnęłam by cud mojego życia się zakończył, poznałam człowieka, dzięki któremu mogę opowiadać swoją historię. Kiedy najkrótsza noc roku leniwie ustępowała pierwszym promieniom słońca stałam na krawędzi urwiska gotowa raz na zawsze zakończyć przeklęte już od pierwszego dnia życie. Brzydziłam się swoim życiem i ludźmi, którzy uczynili je jeszcze bardziej wstrętne. Byłam odmieńcem. Płakałam, a wszystko wokół mnie umierało. Zamilkły odgłosy świerszczy, sowa zakończyła swe nocne pohukiwanie, a liście z zielonych dotąd drzew, zaczęły z nostalgią opadać zmieniając swój kolor na brzydki i bury. Wówczas usłyszałam bolesne syyyknięcie, rozejrzałam się nerwowo w poszukiwaniu sprawcy tych dźwięków. Węża może? I znów – syyyyk. I jeszcze głośniej – syyyk. Ziemia pode mną gwałtownie zadrżała i wtedy go ujrzałam. Był cały porośnięty mchem. Mężczyzna. Przerażona opuściłam jego ciało, które dotychczas nieświadomie, ale jednak przydeptywałam. Z wyraźnym trudem wyszeptał – „Płacz proszę, bym mógł zapomnieć kim jestem”. Więc lałam swe łzy w milczeniu, rzewnie jak na Desgarrar przystało, a z każdą kolejną łzą mech boleśnie zdawał się ustępować z ciała mężczyzny.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-13 09:57:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.” Kiedy trzymasz w dłoni ostatnią stronę czytanej właśnie książki, doskonale zdajesz sobie sprawę, że jest to koniec pewnej historii. Wiesz też, że historia ta choć nie zawsze tak wyraźnie jak dzisiejszego dnia, to jednak będzie Ci towarzyszyć przez bardzo długi czas. Nie zapomnisz. Dlatego właśnie tak okrutnie brzmi tytuł... „Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.” Kiedy trzymasz w dłoni ostatnią stronę czytanej właśnie książki, doskonale zdajesz sobie sprawę, że jest to koniec pewnej historii. Wiesz też, że historia ta choć nie zawsze tak wyraźnie jak dzisiejszego dnia, to jednak będzie Ci towarzyszyć przez bardzo długi czas. Nie zapomnisz. Dlatego właśnie tak okrutnie brzmi tytuł cyklu, który rozpoczyna „Cień wiatru” – cmentarz zapomnianych książek... Carlos Ruiz Zafón stworzył piękną, klimatyczną historię osadzoną w secesyjnej i powojennej Barcelonie. Dla mnie jako czytelnika „Cień wiatru” jest opowieścią niezwykłą, stwarza wrażenie, że to nie ludzie, a książki są jej największymi bohaterami. To istna perełka, która bardzo wyraźnie pokazuje ogromny wpływ książek na nasze zachowania, wrażliwość, mówiąc w dużym uproszczeniu – na życie. Niezwykle mocno polecam zarówno pożeraczom książek, jak i zupełnie początkującym czytelnikom. „On żył w swoich książkach. To ciało, które trafiło do kostnicy, to tylko cząstka Juliana. Jego dusza jest w jego opowieściach. Kiedyś go zapytałam, na kim się wzoruje, tworząc swoich bohaterów, a on odpowiedział mi, że na nikim. Że wszyscy jego bohaterowie to on sam.”

pokaż więcej

 
2018-09-05 15:46:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Ogromnie zaskoczyła mnie ta książka! Po pierwsze myślałam, że jest to typowa powieść kryminalna, tymczasem „Odnajdziesz się sam” jest bardzo fantastyczna i jeszcze bardziej naukowa. Po drugie autor, Władimir Sawczenko nie ma wykształcenia humanistycznego, a jest z zawodu inżynierem elektroniki. Czy moje zaskoczenie jest pozytywne? Tak, choć przyznać muszę, że książka przez swoją dość zawiłą... Ogromnie zaskoczyła mnie ta książka! Po pierwsze myślałam, że jest to typowa powieść kryminalna, tymczasem „Odnajdziesz się sam” jest bardzo fantastyczna i jeszcze bardziej naukowa. Po drugie autor, Władimir Sawczenko nie ma wykształcenia humanistycznego, a jest z zawodu inżynierem elektroniki. Czy moje zaskoczenie jest pozytywne? Tak, choć przyznać muszę, że książka przez swoją dość zawiłą fabułę, naukową terminologię, a przy tym dużą dawkę zjawisk fantastycznych jest książką trudną, ale ciekawą. Zdecydowanie nie jest to tytuł na jeden wieczór, ale myślę, że i mimo to warto zagłębić się w bardzo osobliwą ukraińską literaturę lat siedemdziesiątych XX wieku. „– Proszę wypisać przepustkę na wyniesienie zwłok. – A gdzie zwłoki? – Zaraz będą. (Strzela do siebie). – Masz babo placek! A kto je wyniesie?”

pokaż więcej

 
2018-08-28 07:20:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Niepewność, wiesz co to jest? To coś najgorszego. To trucizna, która może Cię zabić.”, Guillaume Musso stworzył niezwykłą historię, w której niepewność gra główną rolę. Przerażający sekret, głęboko skrywana tożsamość, dociekliwe śledztwo i wielka, nieznająca granic miłość. „Dziewczyna z Brooklynu” naprawdę zasłużyła na miano bestsellera, wciąga w sam środek porażająco interesujących i... „Niepewność, wiesz co to jest? To coś najgorszego. To trucizna, która może Cię zabić.”, Guillaume Musso stworzył niezwykłą historię, w której niepewność gra główną rolę. Przerażający sekret, głęboko skrywana tożsamość, dociekliwe śledztwo i wielka, nieznająca granic miłość. „Dziewczyna z Brooklynu” naprawdę zasłużyła na miano bestsellera, wciąga w sam środek porażająco interesujących i następujących wielce dynamicznie wydarzeń. Polecam! „Kiedy sylwetka zrobiła się wyraźniejsza, żandarm ujrzał wycelowaną w siebie broń. Zdumiony otworzył usta, ale nie był w stanie nic powiedzieć. Linia graniczna. Winien, nie winien? Najwyraźniej ktoś inny zdecydował za niego. Pochylił głowę w geście poddania. W końcu może to lepiej… - pomyślał, zanim eksplodowała mu czaszka.”

pokaż więcej

 
2018-08-20 22:08:41

„Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy?”
Nieczęsto spotykamy się z pojęciem społeczności matriarchalnej, brzmi obco, majestatycznie, tajemniczo.. Przyznam, że kiedy przydzielono mi w redakcji temat AGROTURYSTYKA, obawiałam się, że ominęła mnie wieść o przedwczesnej emeryturze. Jakże mocno się myliłam! Początkowo planowałam chować się przed grudniowym mrozem w kilku wybranych podlaskich domostwach...
„Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy?”
Nieczęsto spotykamy się z pojęciem społeczności matriarchalnej, brzmi obco, majestatycznie, tajemniczo.. Przyznam, że kiedy przydzielono mi w redakcji temat AGROTURYSTYKA, obawiałam się, że ominęła mnie wieść o przedwczesnej emeryturze. Jakże mocno się myliłam! Początkowo planowałam chować się przed grudniowym mrozem w kilku wybranych podlaskich domostwach agroturystycznych. Swego rodzaju WAKACJE, chwila relaksu, a dalej krótka charakterystyka, diagram, tabelka, ot prosty reportaż i do domu.
Wschodniopolskie Terechy choć nie były celem mojej podróży okazały się być miejscem, w którym spędziłam pięć dni, o pięć dni więcej niż planowałam. To właśnie w tej maleńkiej wiosce po raz pierwszy zetknęłam się z matriarchatem. Postanowiłam zgłębić temat, ponieważ niewiarygodnie zaskakująca była dla mnie koncentracja całej społeczności wokół kobiet. W Terechach władza, SIŁA zdecydowanie okazała się być kobietą.
PODRÓŻ ZIMOWA pobudziła ciekawość do zgłębiania sposobu funkcjonowania społeczeństwa, zmian w niej zachodzących, w szczególności społeczeństw tak charakterystycznych.

Już w najbliższym numerze opublikujemy reportaż, dzięki któremu nasi czytelnicy poznają struktury, reguły oraz procesy występujące w społeczeństwach matriarchalnych, ale i ujawnimy problematykę wiążącą się z funkcjonowaniem takiego społeczeństwa. Do zobaczenia!

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-19 21:14:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Zastanawia mnie, czy Lew Tołstoj świadom był tego, jak wielki sukces odniesie „Anna Karenina”? Pierwszy tom powieści przybliża nam historię wielkiego rosyjskiego romansu Anny Kareniny i Aleksego Wrońskiego, jego początki i burzliwy rozwój. Zakazana miłość bohaterów to istna karuzela wzlotów i upadków, zarówno wielkich radości, ale i niekończących się wątpliwości. Warto być częścią tej... Zastanawia mnie, czy Lew Tołstoj świadom był tego, jak wielki sukces odniesie „Anna Karenina”? Pierwszy tom powieści przybliża nam historię wielkiego rosyjskiego romansu Anny Kareniny i Aleksego Wrońskiego, jego początki i burzliwy rozwój. Zakazana miłość bohaterów to istna karuzela wzlotów i upadków, zarówno wielkich radości, ale i niekończących się wątpliwości. Warto być częścią tej historii, a ogromna dawka emocji dostępna w każdym kolejnym rozdziale pozwala przeżyć to mocniej, bardziej. Poza historią kochanków tom pierwszy obejmuje mnóstwo wątków pobocznych oraz postaci takich jak Konstanty Dmitricz Lewin, siostry Kitty (Katarzyna) oraz Dolly (Daria) czy też Stiwa (Stiepan Arkadiewicz Obłoński), a życie ich na swój sposób jest wielce barwne i wyjątkowe.
„- Nie wiedziałam, że i pan jedzie. Po co pan jedzie? – zapytała opuszczając rękę, którą już trzymała na poręczy… I twarz jej ożywiła się i zajaśniała niepohamowaną radością. – Po co jadę? – powtórzył Wroński, patrząc jej prosto w oczy. – Pani wie, że jadę po to, aby być tam, gdzie i pani… Nie mogę inaczej.”

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
32 31 145
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd