Michal Zacharzewski 
status: Czytelnik, dodał: 77 książek, ostatnio widziany 17 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-13 22:45:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Orzeł Biały (tom 1) | Seria: Horyzonty zdarzeń
 
2018-11-07 08:25:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-10-26 10:17:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Paul West (tom 2)
 
2018-10-21 18:22:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-10-10 18:13:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-10-07 21:39:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-09-27 11:00:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Burzyński i Majewski (tom 4) | Seria: Czarna seria
 
2018-09-22 12:01:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Ród Argeneau (tom 1)
 
2018-09-18 12:08:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Baśniobór (tom 3)
 
2018-09-09 13:15:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Hyperion (tom 1) | Seria: Artefakty
 
2018-09-08 13:38:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Maczałem palce
Autor:
 
2018-09-02 09:33:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż

Największa wyspa norweskiego archipelagu Svalbard – Spitsbergen – to najdalej wysunięte na północ ludzkie siedlisko. Dalej żyją jedynie naukowcy i wariaci. Trudno zrozumieć, czemu komukolwiek to miejsce odpowiada. Przecież jest zimne i niegościnne, dotknięte depresyjną nocą polarną i pozbawione wielu wygód charakterystycznych dla cywilizacji. A jednak co roku ściągają tam kolejni śmiałkowie.... Największa wyspa norweskiego archipelagu Svalbard – Spitsbergen – to najdalej wysunięte na północ ludzkie siedlisko. Dalej żyją jedynie naukowcy i wariaci. Trudno zrozumieć, czemu komukolwiek to miejsce odpowiada. Przecież jest zimne i niegościnne, dotknięte depresyjną nocą polarną i pozbawione wielu wygód charakterystycznych dla cywilizacji. A jednak co roku ściągają tam kolejni śmiałkowie. Osoby, które właśnie tam próbują odnaleźć swój sposób na życie. Jest wśród ich Polka, Ilona Wiśniewska, autorka reportażu Białe. Zimna wyspa Spitsbergen.

Jej książka pozwala przyjrzeć się bliżej temu, co dzieje się na Spitsbergenie. Poznać mieszkających tam ludzi i dowiedzieć się, jak sobie radzą. To prawdziwy tygiel kulturowy, mieszanka narodów z całego świata. Obok Skandynawów, Polaków, Rosjan czy Czechów pojawiają się tu chociażby Irańczycy i Meksykanki. Każde z nich musiało mieć dość palącego słońca, każde musiało nauczyć się kochać biel niskie temperatury. Co robią na Spitsbergenie? Jak zarabiają na utrzymanie? Z czym musza się borykać?

Wiśniewska nie dzieli książki na rozdziały tematyczne. W każdym z nich pisze po prostu o ludziach, a przy okazji o wszystkim, co może zainteresować czytelnika. O historii Spitsbergenu, istniejących tu kiedyś górniczych miastach, o codziennym życiu podczas trwającego pół roku dnia i problemach niekończącej się nocy. O tym, dlaczego nie ma tam kotów, za to są niedźwiedzie i jak należy z nimi postępować. Jak sobie radzić z zimnem i turystami, którzy latem przypływają tu statkami w hurtowych ilościach.

Więcej:
https://zdalaodpolityki.pl/2018/10/03/biale-zimna-wyspa-spitsbergen/

pokaż więcej

 
2018-08-29 14:25:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Paul West (tom 1)

Spóźniłem się trochę z tą książką. Seria Merde! zdobyła w Polsce popularność kilkanaście lat temu i pamiętam, że wtedy czytali ją „wszyscy”. Widywałem ją w metrze i na biurkach znajomych, czytywałem o niej w prasie. Nabrałem przekonania, że to żartobliwy obraz Francuzów spisany przez Anglika zmuszonego do zamieszkania w Paryżu. W sumie nie myliłem się, tyle że to nie dokument, a powieść.... Spóźniłem się trochę z tą książką. Seria Merde! zdobyła w Polsce popularność kilkanaście lat temu i pamiętam, że wtedy czytali ją „wszyscy”. Widywałem ją w metrze i na biurkach znajomych, czytywałem o niej w prasie. Nabrałem przekonania, że to żartobliwy obraz Francuzów spisany przez Anglika zmuszonego do zamieszkania w Paryżu. W sumie nie myliłem się, tyle że to nie dokument, a powieść. Historia młodego menedżera, który otrzymuje propozycję rozkręcenia sieci angielskich herbaciarni po drugiej stronie kanału La Manche.

Paul West jest typowym młodym Anglikiem. Nie, nie tęgawym dresem spędzającym całe dnie w pubie i śliniącym się podczas mówienia. To poukładany, raczej spokojny człowiek, kierujący się w życiu rozumem. Dlatego już pierwszy kontakt z Francją jest dla niego szokiem. Z Francją i wszechobecnymi psimi kupami, które zalegają na chodnikach i których nikt nie sprząta. Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się owijanie butów torebkami foliowymi… Na nie mniej irytujące problemy West napotyka również w kawiarniach (gdzie ciągle dostaje niewłaściwą kawę), a nawet w pracy, gdzie nikt robotą zbyt mocno się nie przejmuje. Nawet znalezienie mieszkania okazuje się wyzwaniem. Bez referencji nie ma co marzyć o czymś lepszym niż suterena z kiblem w podwórzu.

Więcej:
https://zdalaodpolityki.pl/2018/10/01/merde-rok-w-paryzu/

pokaż więcej

 
2018-08-27 12:10:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Chłopiec i jego lis. Nie wiem, jak wam, ale mnie taka para kojarzy się z Małym księciem. Właśnie dlatego sięgając po książkę byłej amerykańskiej malarki, a obecnie pisarki Sary Pennypacker nie spodziewałem się kolejnej słodkiej bajeczki dla dzieci. Opowiastki błahej, za to pogodnej i pełnej humoru. Liczyłem na historię, która mnie poruszy i da do myślenia. Nie zawiodłem się. Pax zresztą... Chłopiec i jego lis. Nie wiem, jak wam, ale mnie taka para kojarzy się z Małym księciem. Właśnie dlatego sięgając po książkę byłej amerykańskiej malarki, a obecnie pisarki Sary Pennypacker nie spodziewałem się kolejnej słodkiej bajeczki dla dzieci. Opowiastki błahej, za to pogodnej i pełnej humoru. Liczyłem na historię, która mnie poruszy i da do myślenia. Nie zawiodłem się. Pax zresztą rozpoczyna się z chwilą, w której inne powieści z reguły się kończą.

Malutki lisek stracił matkę i nie przetrwałby w lesie sam. Na szczęście spotkał chłopca, który również został osierocony. Peter przygarnął szczeniątko, odchował, zaprzyjaźnił się z nim. A teraz musi go opuścić. Wybuchła wojna i jego ojciec wyrusza na front. Syna wysyła do dziadka mieszkającego w głębi kraju, dobrych kilkaset kilometrów dalej. Lis nie może z nim jechać, dlatego zostaje wypuszczony na wolność. Nie rozumie tego…

Nie rozumie? Tak, tę historię tę poznajemy z dwóch punktów widzenia: chłopca i lisa. Z jednej strony śledzimy Petera, który dręczony wyrzutami sumienia postanawia uciec od dziadka i pieszo przedrzeć się przez góry aż do miejsca, w którym porzucił swojego przyjaciela. Z drugiej strony podglądamy Paksa próbującego odnaleźć się w nowym dla niego miejscu, wsłuchać się w pierwotne instynkty, nauczyć polować. Atutem powieści są świetnie zarysowane postacie. Dotyczy to nie tylko głównych bohaterów, ale i mieszkającej głęboko w lesie byłej sanitariuszki Voli oraz pozostałych listów, Nastroszonej, Szarego i Chuderlaka.

Więcej:
https://zdalaodpolityki.pl/2018/09/21/pax/

pokaż więcej

 
2018-08-24 11:15:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Kim był Wiech, wie każdy mieszkaniec stolicy. Gościem od pasażu na tyłach Domów Towarowych Centrum. Gorzej ze szczegółami. Jakiś powstaniec? Prezydent na uchodźctwie? Himalaista pożarty przez wściekłego yeti? Jasne, dworuje sobie, ale nie bez powodu. Studenci, z którymi kiedyś o Wiechu rozmawiałem, w ogóle gościa nie kojarzyli. Mieli kilka równie absurdalnych typów co te poniżej, ale bez... Kim był Wiech, wie każdy mieszkaniec stolicy. Gościem od pasażu na tyłach Domów Towarowych Centrum. Gorzej ze szczegółami. Jakiś powstaniec? Prezydent na uchodźctwie? Himalaista pożarty przez wściekłego yeti? Jasne, dworuje sobie, ale nie bez powodu. Studenci, z którymi kiedyś o Wiechu rozmawiałem, w ogóle gościa nie kojarzyli. Mieli kilka równie absurdalnych typów co te poniżej, ale bez Google by sobie nie poradzili.

W sumie – nie dziwię się im. O Wiechu nie uczą przecież w szkołach. Nie kręcą też filmów na podstawie jego prozy, a adaptacja Cafe pod Minogą – z Adolfem Dymszą i Hanką Bielicką – ma już sześćdziesiąt lat i pachnie ramotką. Ku mojemu zaskoczeniu książka trzyma się znacznie lepiej. Ma kilka niezaprzeczalnych atutów, z których najważniejsze to niesamowita gwara warszawska, porcja absurdalnego humoru oraz obraz stolicy okresu wojennego. No i te niesapowite ludzkie typy: Aniołkowie, Piskorszczaki, wreszcie Maniuś Kitajec.

Więcej:
https://zdalaodpolityki.pl/2018/09/14/cafe-pod-minoga/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1018 254 1178
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (11)

Ulubieni tłumacze (1)
Lista ulubionych tłumaczy
zgłoś błąd zgłoś błąd