Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Domofon

Wydawnictwo: W.A.B.
6,59 (755 ocen i 146 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
45
8
118
7
228
6
210
5
78
4
23
3
22
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374149624
liczba stron
224
słowa kluczowe
Literatura polska, XXI wiek
język
polski
dodała
Dorota_1988

Inne wydania

Do paskudnego bloku na Bródnie wprowadza się dwoje młodych ludzi, świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym miejscu nie zaczyna się jednak zbyt dobrze: na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy… Ale to dopiero początek koszmaru. Groza narasta, aż w końcu blok dosłownie zamyka się, więżąc...

Do paskudnego bloku na Bródnie wprowadza się dwoje młodych ludzi, świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym miejscu nie zaczyna się jednak zbyt dobrze: na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy… Ale to dopiero początek koszmaru. Groza narasta, aż w końcu blok dosłownie zamyka się, więżąc wewnątrz bezradnych mieszkańców. Czy to tylko zbiorowa histeria, czy też działa ciążąca na tym miejscu klątwa?
Zagadkę usiłuje rozwikłać trójka bohaterów: Agnieszka, której mąż ulega mrocznym siłom czającym się w bloku, dziennikarz alkoholik Wiktor, który zmaga się z własną traumatyczną przeszłością, i skłócony z rodzicami maturzysta Kamil. Czego dowiedzą się o strasznym domu i o samych sobie?
Powieść Zygmunta Miłoszewskiego pełna jest demonicznych postaci i grozy czającej się tuż pod powierzchnią banalnej rzeczywistości. Przewrotny niczym u Bułhakowa czarny humor, starannie budowana atmosfera, żywe tempo, doskonałe obserwacje z życia osiedlowej społeczności sprawiają, że Domofon łączy w sobie cechy horroru, nastrojowej opowieści grozy i barwnej powieści obyczajowej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1873
Karambola | 2013-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2013

"Żarty są dobre, ale do czasu. A żarty z matki nigdy nie są dobre."

"Młoda damo, proszę posłuchać rady starszej kobiety. Niech pani przestanie mówić cały czas 'my' o sobie i o mężu. Z tego zawsze są kłopoty."

"Za oknami mojego bloku widać okna bloku obok."

"Mężczyzna przy kuchni to chyba jeden z najpiękniejszych widoków, jaki może ujrzeć kobieta po tysiącleciach uciemiężenia."

"Są dwie osoby, sama o tym mówisz. Jedna jest wrażliwa, głęboka, emocjonalna, to jakby jądro ludzkiej duszy, esencja. Niestety, owa esencja jest słaba i bierna, taki ślimaczek bez muszli na deptaku w Łebie. I ten ślimaczek ma swojego żołnierza, ochroniarza, czyli tę drugą osobę. Druga jest silna, agresywna, energetyczna, napędza swoją słabszą stronę, ciągnie razem ze sobą do przodu. Bez żołnierza nasz wrażliwiec siedziałby w kącie, nie widział świata i nie miałby pożywki, żeby być mądrym i wrażliwym. Z kolei sam żołnierz bez swojego chudego kolegi byłby jak lokomotywa, która jedzie do przodu, ale cholera wie po co. [...] Każdy musi się nauczyć żyć tak, żeby obie te natury były we względnej harmonii, różnie wysunięte, w zależności od potrzeby i okoliczności. Pamiętaj, że jedna natura nie może istnieć bez drugiej, nawet jeśli ktoś sprawia zupełnie inne wrażenie. Ilu znasz ludzi, którzy są tylko bezmózgimi żołnierzami, pozbawionymi, zdałoby się, normalnych uczuć, litości i empatii, a ilu znasz takich, którzy są zupełnie wycofani ze świata. Myślę, że ludzie, którzy odnaleźli tę harmonię, czyli nie udają, że mają tylko jedną naturę, i nie miotają się w panice od jednej do drugiej w głupim przekonaniu, że muszą którąś wybrać, są cholernie szczęśliwi."

"Jak to możliwe, że na świecie tyle przestrzeni, a tutaj z każdej strony ktoś siedzi za ścianą."

"Wyobraźnia to nie grzech, myśleć możesz wszystko. Po to masz głowę, żeby móc myśleć o wszystkim. To, że wyobrażasz sobie czyjąś śmierć, nie robi z ciebie mordercy."

"Bo człowiek to jest twarda bestia. Żeby człowieka zabić, to trzeba ho, ho, trzeba się naprawdę postarać. Albo zostawić go samego ze sobą i czekać, aż oszaleje. Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć. Z każdego człowieka można wywlec jakiegoś stracha, jakąś winę, zaniedbanie, nawet marzenie - tak, marzeniem też można odebrać człowiekowi zmysły. Ludziom miesza się rzeczywistość z wyobraźnią. Wstydzą się tego, o czym pomyśleli, są dumni z rzeczy, których nie zrobili, kochają tych, których nie znają, i nienawidzą tych, o których tylko słyszeli. [...] Tylko że ja mam wszystko w głowie, wszystko, każde pół myśli, ćwierć fantazji, każdy ułamek marzenia. Mam trylion kochanek, tysiąc par rodziców, milion zawodów i trzy miliardy przygód. Bywam ofiarą i katem, gwałconym i gwałcicielem, mordercą i świętym. Wszystko to mam w głowie. I właśnie dlatego nie mogę dziś zasnąć, bo jakoś się tak porobiło, że nad tym wszystkim już nie panuję. Boję się, że wezmę jakąś zbuntowaną, bezczelną myśl za rzeczywistość i w niej już zostanę."

"- Czy wie pan, ilu psychologów potrzeba, żeby zmienić żarówkę?
- Nie, nie wiem.
- Żadnego. Żarówka sama się zmieni, kiedy będzie na to gotowa."

"Szara, zniszczona twarz człowieka przegranego. Co trzeci Polak tak wygląda."

"Istotą świata nie jest harmonia, lecz walka."

"Zachowania wielkopłytowych społeczności sprzyjają tajemnicy. Nikt nikogo nie zna, nikt z nikim nie rozmawia, nikt się do nikogo nie wtrąca. Dopóki nie cuchnie rozkładającym się trupem, wszystko jest w porządku."

"Nie ma człowieka, który nie nosiłby w sobie wielkich traum, lęków, prawdziwych lub urojonych win, marzeń gwałcących wszelkie normy społeczne. Zepchnięte w najdalsze zakamarki psychiki, czynią nas bezradnymi, kiedy pojawiają się na powierzchni. Przez całe życie uczymy się udawać, że ich nie ma, zamiast stawać z nimi twarzą w twarz. Zmuszeni do tej konfrontacji, przegrywamy, choć moglibyśmy zwyciężyć. Wybieramy najłatwiejsze wyjście: ucieczkę. A ucieczką od samego siebie może być tylko śmierć lub szaleństwo."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimowy wiatr na twojej twarzy

Bardzo długo będę pamiętała tę powieść. Myślę, że to jest najlepsza książka jaką Pani Montero do tej pory napisała.

zgłoś błąd zgłoś błąd