Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wolverine: Wróg publiczny (Tom 1)

Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Cykl: Wolverine: Wróg publiczny (tom 1)
Wydawnictwo: Mucha Comics
6,59 (49 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
9
7
11
6
19
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wolverine: Enemy of the State
ISBN
9788361319214
liczba stron
144
słowa kluczowe
Marvel, Wolverine, Elektra
kategoria
komiksy
język
polski

Logan jedzie do Japonii, by pomóc staremu przyjacielowi w odnalezieniu syna. Gdy doleci na miejsce zostanie zabity (!) po czym wskrzeszony przez Dłoń jako ich agent. Będzie kluczowym elementem w spisku, mającym na celu przejęcie władzy nad światem przez połączone siły Dłoni, Hydry i organizacji znanej jako "Świt Białego Światła". Gościnnie: Nick Fury, Elektra, Fantastyczna Czwórka,...

Logan jedzie do Japonii, by pomóc staremu przyjacielowi w odnalezieniu syna. Gdy doleci na miejsce zostanie zabity (!) po czym wskrzeszony przez Dłoń jako ich agent. Będzie kluczowym elementem w spisku, mającym na celu przejęcie władzy nad światem przez połączone siły Dłoni, Hydry i organizacji znanej jako "Świt Białego Światła".


Gościnnie: Nick Fury, Elektra, Fantastyczna Czwórka, Astonishing X-Men (Kitty Pryde, Emma Frost), Daredevil i wielu innych bohaterów świata Marvela. Nie wszyscy przeżyją spotkanie z naszym bohaterem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1683
giera | 2013-08-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiks

Zaczyna się dość niewinnie. Japonia, dzieci grające w baseball, zadowolony, uśmiechnięty ojciec popija kawę, nagłe porwanie dziecka, dziesięciolatka, dalej rozpacz rodziców, przekonanych, że to tylko pomyłka, która za chwilę się wyjaśni, oni ciągle wierzą, że ich syn nadal żyje. Dwie strony. Dziewięć kadrów. Wstęp. Preludium. Ponieważ nagle zjawia się ON, czyli Wolverine. Romita poświęcił mu całostronicowy kadr. Stoi na cmentarzu w strugach ulewnego deszczu, ubrany w czarny płaszcz z postawionym kołnierzem, w rękach trzyma dwie duże torby. Tak, w takich torbach zmieściłoby się 10 milionów dolarów, które miały stanowić okup za chłopca. Kilka kadrów dalej okazuje się, że w torbach nie ma dolarów, a białe, hotelowe ręczniki. Rozpoczyna się jatka. Nie wiadomo skąd przed Loganem materializują się całe hordy zabójców „Hydry” & „Dłoni”, z którymi on świetnie sobie radzi, czyli umiejętnie ich rozczłonkowuje. Jednakże zombie-zabójcy mieli jedynie odwrócić uwagę od właściwego kilera – japońskiego mutanta Gorgona, który ostatecznie zabija Wolverine.
Rosomak zostaje uśmiercony, ale główne terrorystyczne organizacje – „Hydra” & „Dłoń” – ożywiają go. Zmartwychwstały Logan nie jest sobą, został przeprogramowany, wykonuje zadania dla swoich nowych mocodawców. Rozkazy są proste, sprowadzają się do komunikatu: Zabij!, więc Logan robi to, czego się od niego oczekuje – zabija. Właśnie to potrafi najlepiej i lubi najbardziej. Spełnia się. Samorealizuje. Choć jego podświadomość próbuje się przebić i przemówić mu do rozsądku, do rozumu. Jednak rozkazy mają nadrzędną funkcję, dlatego mimo wewnętrznych monologów nadal wykonuje przydzielone zadania.

- - -
całość tu:
http://dybuk.wordpress.com/2011/04/27/wolverine-wrog-publiczny-tom-1/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Samotność bramkarza

Victor Valdes od dziecka nie lubił piłki nożnej i do dziś nienawidzi meczów, które określa mianem "sprawdzianów". Gdyby nie ojciec, pewnie j...

zgłoś błąd zgłoś błąd