Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Harry Potter i Komnata Tajemnic

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Harry Potter (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,96 (51526 ocen i 1582 opinie) Zobacz oceny
10
10 891
9
8 832
8
11 658
7
12 410
6
4 516
5
2 419
4
295
3
415
2
26
1
64
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Chamber of Secrets
data wydania
ISBN
8372780072
liczba stron
368
język
polski

Inne wydania

Tym razem Harry będzie musiał się zmierzyć z tajemniczym potworem z komnaty tajemnic na zamku Hogwart. Otworzyć tę komnatę mógł jedynie prawowity dziedzic Slytherina, a wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności podejrzenie pada na Harry'ego. W dodatku jeden z najbliższych przyjaciół bohatera znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Z tego tomu dowiecie się, jaka była przeszłość...

Tym razem Harry będzie musiał się zmierzyć z tajemniczym potworem z komnaty tajemnic na zamku Hogwart. Otworzyć tę komnatę mógł jedynie prawowity dziedzic Slytherina, a wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności podejrzenie pada na Harry'ego. W dodatku jeden z najbliższych przyjaciół bohatera znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Z tego tomu dowiecie się, jaka była przeszłość Hagrida, jakie sekrety skrywa rodzina Malfoya i kto naprawdę wypuścił potwora.

Ilustrowała Mary Grandpre.

 

źródło opisu: mediarodzina.pl

źródło okładki: mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1263
Ciacho | 2016-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 marca 2016

Kontynuacja przygód dwunastoletniego chłopca z blizna w kształcie błyskawicy. Harry po narażeniu się wujostwu Dursley'ów przenosi się do domu Rona, gdzie nie ma mugoli tylko czarodziejska rodzinka, z którą miło spędza wakacje. Trzeba jednak wracać do szkoły, więc Harry, Ron i Hermiona ponownie się spotykają. Ale już od początku zaczynają się dziać niepokojące rzeczy. Do Harry'ego przemawia dziwny głos nie wiadomo skąd, który słyszy tylko on. Pojawił się potwór, który grasuje po szkole siejąc strach i spustoszeni, a nikt nie potrafi go odnaleźć i unicestwić. Dochodzą niepokojące pogłoski, że pochodzi on z Komnaty Tajemnic, którą stworzył Slytherin, i która oczekuje na dziedzica, który miałby ją otworzyć. Wszyscy obawiają się, że może znajdować się tam coś jeszcze gorszego. Zgredek zdaje się wiedzieć, co się tam kryje i próbuje pozbyć się Harry'ego z Hogwartu. Na domiar złego młodzi bohaterowie dowiadują się nagle o mrocznej przeszłości Hagrida...

Drugi tom słynnego Harry'ego Pottera został przeczytany. Zgodnie z postanowieniem noworocznym, o którym informowałem was na blogu w poście "Zakończenie roku 2015" , zamierzam przeczytać cały cykl, żeby przekonać się na własnej skórze, czy faktycznie takie dobre te sławne fantasy, czy rozdmuchany marketing zrobił swoje (podobnie jak to miało miejsce już nie raz, chociażby ostatnio z Greyem). Wielu ze znajomych niejednokrotnie namawiało mnie do przeczytani HP, niektórzy to niemalże mnie molestowali, żebym czym prędzej się za ten cykl zabrał. Na co dzień czytam zdecydowanie najwięcej fantastyki, więc nie stanowi to dla mnie problemu zapoznanie się z kolejnym długim fantasy i nie trzeba było specjalnie zachęcać, zwłaszcza że jest jednym z najpopularniejszych obok klasycznego już "Władcy pierścieni" Tolkiena czy współcześnie bijącej rekordy popularności "Gry o tron" Martina.


"(...) to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej, niż nasze zdolności."


"Komnata tajemnic" zaczyna się całkiem zabawnie z Dursley'ami i rodzinką Rona, czyli Weasley'ami. Ale całość wydaje się być taką częścią przejściową, mostem między jednym brzegiem, a drugim. To takie spoiwo, które łączy pierwszą, naprawdę fajną część z trzecią, która u wielu osób jest najbardziej lubiana. Ja co prawda dopiero to mam przed sobą, ale mam takie właśnie przeczucie. Także ta część chociaż dobra i poprawna to jednak tylko tyle. Bez szału. Coś się dzieje, ale towarzyszy mi tu jeszcze silniejsze uczucie niż w "Kamieniu filozoficznym", że kiedyś już coś podobnego czytałem/oglądałem i nie robi to na mnie wrażenia. Ale kilka scen mi się podobało, jak chociażby walka gryfonów ze Ślizgonami, którzy mieli najlepsze miotły. Scena poświęcenia Harry'ego, które się skończyło złapaniem znicza i bolesnym upadkiem na ziemię, co pogruchotało mu kości, również bardzo mi się podobała. Poświęcenie jednostki dla dobra ogółu, odwaga, wariactwo, ryzyko, to jest to, co lubię i cenię w książkach.

Autorka zdecydowanie potrafi tworzyć ciekawych bohaterów, którzy działają nam na emocje. O niektórych wspominałem już w pierwszym tomie i wraz z kolejnymi będę odnosił się co do niektórych z nich. W tym najbardziej nie podobał mi się Kawaler Orderu Merlina i Najbardziej Czarujący Uśmiech, czyli Gilderoy Lockhart. Nie lubię takich wymodelowanych i zadufanych w sobie lalusiów, którzy więcej mówią niż robią. Lockhart w istocie mówił dużo o odwadze i samych pozytywnych cnotach czarodzieja, a gdy nadeszła odpowiednia chwila wykazania się to gdzieś nagle to wszystko się ulotniło. Irytował mnie też bardzo młodziutki Colin Creevey, który ciągle naprzykrzał się Harry'emu prosząc o fotki, autografy, wypytując co u niego itp. Z a to najbardziej odpowiadał mi Harry. W tym tomie wyraźnie pokazał swoje najważniejsze cnoty jak odwaga, zaradność, zdecydowanie, umiejętność wykorzystywania swoich talentów (np. mowy wężów, którą przypadkiem się posłużył w pierwszej części). Mimo iż niewiele minęło, odkąd pojawił się w szkole czarodziejów, radzi sobie i to całkiem nieźle. Sieroty w książkach ogólnie jakoś radzą sobie lepiej niż bohaterowie z dobrych domów itp. A tu sierota z nie byle jakiej rodziny, bo przecież czarodziejskiej. Ciekaw jestem czy waz z kolejnymi tomami będzie robił na mnie coraz lepsze wrażenie, czy może wręcz przeciwnie zrobi się aż tak bardzo pomocny, dobry i uczynny, że aż mdły. Liczę, że pokaże też pazur. ;)


"(...) to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności."


Jeśli chodzi o minusy, to w zasadzie dotyczą one przewidywalności, dziecinności (tak, wiem, że to dla młodszego czytelnika, ale podobno w dalszych tomach jest nieco mroczniej, straszniej i bardziej dorośle, wobec czego ta dziecinność tak mnie za bardzo nie rusza) i niektórych scen. Nie podobała mi się np. akcja z dziennikiem, zachowania Ginny czy walka ze strasznym potworem. Sama Komnata tajemnic też na mnie wrażenia nie zrobiła. Dzieje się niby sporo, ale jakoś to tak przelatuje przez umysł i nie robi wrażenia.

Najogólniej rzecz biorąc: szału nie ma. "Harry Potter i Komnata Tajemnic" podobał mi się ciut mniej niż "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", jednak kreacje postaci, rozwijający się Harry, coraz więcej tajemnic, które będę odkrywane dalej, i dopracowanie niektórych elementów, dają powody, aby wierzyć, że w kolejnych tomach będzie naprawdę lepiej. Niedługo zabieram się za tom trzeci. ;)

PS: Na moim blogu recenzja wygląda nieco inaczej. Razem z Asią z bloga "Wirtualna Książka" odbyliśmy rozmowę na temat tego tomu. Zapoznać się z nią możecie tutaj:
http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2016/03/damsko-meskim-okiem-o-harry-potter-i.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obietnica następcy

Kolejna książka z cyklu... i tyle. Wydaje mi się, że historia trochę się wyczerpała, a ja trochę wyrosłam z takich opowieści.

zgłoś błąd zgłoś błąd