Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sprawa Galtona

Tłumaczenie: Wacław Niepokólczycki
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Klub Srebrnego Kluczyka". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,73 (15 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
3
6
5
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Galton Case
data wydania
ISBN
832070149X
liczba stron
254
słowa kluczowe
sensacja
język
polski
dodał
Petka57

Jest to kolejna powieść sensacyjna w której prywatny detektyw Lew Archer ma wyjaśnić zagadki: czy młody John Brown jest zwykłym oszustem, czy prawowitym dziedzicem milionowej fortuny

 

źródło opisu: Okładka książki

źródło okładki: http://pl.gojaba.com/pages/bookDetails.jsf?bookid=5659677

Brak materiałów.
książek: 6623

//Opinia do przeczytania również tu: http://kaginbooks.blogspot.com/2016/11/sprawa-galtona-ross-macdonald.html

Kiepska okładka.
Jakoś papieru daje wiele do życzenia.
Wydawać się mogło, że bardzo kiepska fabuła... A jakoś, ku mojemu zdumieniu, nawet nieźle się bawiłam, czytając tą powieść. Może nie jest jakaś zaskakująca, oszałamiająca mnie, ale... źle nie było.
Lew Archer, bohater powieści, ma rozwikłać tajemnicę nie tylko dwóch, powiązanych z sobą morderstw, ale i wyjaśnić sprawę młodego dziedzica fortuny, który zniknął 20 lat temu... a potem wrócił.
I oto cała tajemnica.
Ja, jak wiadomo chyba od pewnego czasu, fanką kryminałów nie jestem, ale obiecałam sobie, że jakoś zniosę kilka kryminałów w swoim posiadaniu, i je przeczytam. Nie było źle, choć drażniły mnie - jak ostatnio to zwykle bywa - wszelkie nawiązania seksualne. przedstawione nieco... za sztampowo i za mocno kojarzące mi się z latami 60tymi i 70tymi. Z drugij strony, czego ja oczekuję od książki, która została napisana w tamtych latach?
A ogólnie, nawet jak na moje marudzenia literackie i dziwny gust, nie było źle. Czytało się dobrze, szybko, lekko. Bez fajerwerków. Bez nadmiernego wciągania się w fabułę, w której nie było i tak specjalnie dużej ilości postaci - to dobrze, bo dzięki takiemu zabiegowi nie trafili się bohaterowie płascy jak papier i sztampowi do bólu. Jasne, sam Lew Archer był sztampowym detektywem w niektórych momentach (aż zatęskniłam do klimatów noir, wiecie, piękna kobieta pojawia się w małej klitce detektywa, wśród oparu dymu papierosowego i alkoholu...) ale nie było źle.
ogólnie, nie wiem, co więcej napisać. Zainteresowanych lekkim, prostym i nie wymagającym wielkich pokładów myślenia kryminałem - zapraszam. Jeśli ktoś szuka czegoś w klimatach nie koniecznie współczesnych, nie do końca oczywistych, z prostą ale ciekawą fabułą... to też zachęcam ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gra Geralda

Jak ktoś słuszne zauważył, lektura książek Kinga to istna loteria: nigdy nie wiesz, czy tym razem się zachwycisz, czy zapałasz nieodpartą chęcią, żeby...

zgłoś błąd zgłoś błąd