Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hera moja miłość

Wydawnictwo: Świat Książki
6,45 (667 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
78
8
61
7
198
6
107
5
129
4
18
3
38
2
5
1
10
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324710362
liczba stron
160
język
polski

Inne wydania

Jacek, siedemnastolatek, dobrze się uczy, ma dziewczynę, chce studiować psychologię. Pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny. Pali trawkę od czasu do czasu dla lepszego samopoczucia. Uważa, że nie grozi mu uzależnienie. Udaje mu się zachować tajemnicę przed rodzicami, ale nie przed młodszym bratem... Wstrząsająca, znakomicie napisana opowieść oparta na faktach. Może być przestrogą dla rodziców,...

Jacek, siedemnastolatek, dobrze się uczy, ma dziewczynę, chce studiować psychologię. Pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny. Pali trawkę od czasu do czasu dla lepszego samopoczucia. Uważa, że nie grozi mu uzależnienie. Udaje mu się zachować tajemnicę przed rodzicami, ale nie przed młodszym bratem... Wstrząsająca, znakomicie napisana opowieść oparta na faktach. Może być przestrogą dla rodziców, najczęściej zabieganych, zajętych własnymi sprawami i codziennymi kłopotami. Nie zawsze poświęcają oni swoim dzieciom wystarczająco dużo uwagi. Sami przecież też miewają ze sobą problemy...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 955
Sara | 2010-05-12
Na półkach: Przeczytane

Książkę Anny Onichimowskiej "Hera moja miłość" wypożyczyłam tylko dlatego, że nie znalazłam więcej nic ciekawego, a mam zasadę, że wypożyczam trzy książki, ponieważ rzadko robię wypady do biblioteki. Lubię temat narkomanii, dlatego też uznałam, że ta powieść na pewno mnie zaciekawi. Jednak po przeczytaniu stwierdziłam, że nie wszystkie książki o narkomanach muszą być dobre.
Jacek, siedemnastolatek, dobrze się uczy, ma dziewczynę, chce studiować psychologię. Pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny. Pali trawkę od czasu do czasu dla lepszego samopoczucia. Uważa, że nie grozi mu uzależnienie. Udaje mu się zachować tajemnicę przed rodzicami, ale nie przed młodszym bratem..
Była to pierwsza moja książka tej autorki i niestety ogromnie się zawiodłam. Jest ona podzielona na dwie części, które diametralnie się od siebie różnią - jedna jest tuż przed śmiercią i uzależnieniem od heroiny, a druga tuż po. Biorąc ją z biblioteki liczyłam na coś bardziej wciągającego, wstrząsającego i doprowadzającego człowieka do powiedzenia tego "nie". Jednak po jej przeczytaniu nie odczułam tego, ani trochę mnie nie zniechęciła do narkotyków, nie dała tego kopa, nie pokazała tak naprawdę konsekwencji, które mogłby wryć mi się na trwałe w głowę. Dobra, scena z młodszym bratem "chwyta za serce", ale tak naprawdę to chyba nie zdarza się zbyt często w ludzkim życiu.
Pani Anna pokazała kilka różnych rodzajów uzależnień: od pracy, papierosów, narkotyków, alkoholu. Niby wszystko ładnie, pięknie ale zabrakło mi tego "czegoś", to coś jakby jej uciekło, kiedy zaczęła pisać tą powieść. Ta książka miała pokazać to, co dzieje się "w domu" - wszystko jest, tylko gdzie się podziały emocje? Gdzie dreszcz na ciele i przyśpieszony oddech? Nie ma. Ogólnie mogłabym podsumować tą książkę jako nudną, nużącą, nie oddającą problemu i stratą czasu - i taka rzeczywiście jest, mogłabym wymienić z dziesięć, albo więcej lepszych tytułów na ten sam temat... Ona po prostu nic nowego nie wnosi i pozostawia straszną pustkę z myślą: "I po jaką cholerę ją czytałam?".
W trakcie czytania, już przy ostatnich rozdziałach, myślałam, że może akcja się rozwinie i zadziała tutaj zasada - koniec na pewno zmieni twoje zdanie o książkę. Ale, jeśli mam być szczera, to tylko je pogorszył - szczegółowy opis tego zapadania się w czarną dziurę - koszmar, już po kilku linijkach nie zwracałam uwagi, co czytam - po prostu brnęłam do końca, marząc, aby to się w końcu skończyło. W ogóle mnie nie wciągnęła. Dobrze, że chociaż jest krótka:) Jedyna postać, która tak naprawdę mnie zaciekawiła to Kometa / Ala, która jest ciekawą, pełno niespodzianek i tajemnic postacią. Uważam, że autorka powinna skupić się bardziej na tej bohaterce.
Cóż, jak dla mnie pani Anna Onichimowska niezbyt się postarała, ale nie skreślam jej całkowicie. Czytałam gdzieś, że druga część "Lot komety" jest znacznie lepsza - mam zamiar po nią sięgnąć, ale zapewne minie jeszcze sporo czasu zanim to zrobię.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli

chyba sama autorka była zmęczona swoją sagą i pędziła z wydarzeniami, jak mogła, by ją wreszcie skończyć...

zgłoś błąd zgłoś błąd