Złodziejka książek

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,4 (6972 ocen i 1104 opinie) Zobacz oceny
10
1 911
9
1 946
8
1 371
7
1 083
6
357
5
171
4
45
3
52
2
13
1
23
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book Thief
data wydania
ISBN
9788310120588
liczba stron
496
kategoria
historyczna
język
polski

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów „The New York Timesa”. Zyskała również ogromne uznanie...

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów „The New York Timesa”. Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej.

...zasługuje na miejsce obok Dziennika Anny Frank oraz Nocy Elie Wiesela. Ma szansę stać się pozycją klasyczną.
„USA Today”

Poruszająca i do głębi przejmująca.
„Washington Post”

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2008

źródło okładki: Nasza Księgarnia, 2008

pokaż więcej

książek: 1836
korcia | 2014-11-21
Przeczytana: 17 marca 2014

W końcu po kilku dniach mogę dodać recenzję, która zginęła w tajemniczych okolicznościach... Wasze plusiki też niestety uciekły. :(

Całość znajdziecie na:
http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2014/03/markus-zusak-zodziejka-ksiazek.html

A na zachętę spory jej fragment:

"Złodziejka książek" to przede wszystkim historia małej dziewczynki, która nie potrafi czytać, a jednak bardzo pragnie mieć książki. Z czasem z wielkim trudem udaje jej się opanować sztukę czytania, wtedy jej chęć posiadania kolejnych tytułów jest jeszcze większa. Liesel bardzo się naraża, by zdobyć kolejne książki. W czasach, gdy brakuje jedzenia, gdy żyje się w ciągłym strachu, posiadanie książek wydaje się być luksusem, ale jest też namiastką normalności, lektura staje się sposobem na oderwanie od okrutnej rzeczywistości.

Markus Zusak opisał historię Liesel w bardzo ciekawy sposób. Nie stara się na siłę budować napięcia, zdradza nam często dużo wcześniej, to czego teoretycznie powinniśmy dowiedzieć się na końcu książki. Jednak powieść na tym wcale nie traci i tak wciąga od początku do ostatniej strony. Napisana jest ona bardzo prostym językiem, ale jednocześnie barwnym. Początkowo może wydawać się bardzo dziwne, że autor narratorem tej powieści uczynił śmierć, jednak kto lepiej potrafi opowiedzieć o okrucieństwie wojny niż ona? Śmierć zwykle jawi nam się jako podstępna i okrutna, ale tym razem jest inaczej. Autor nadał jej ludzkie oblicze, uczynił z niej sympatycznego mężczyznę, który w czasie wojny jest szczególnie zapracowany i wcale nie czerpie z tego radości. W końcu to nie ona zabija, tylko ludzie nawzajem odbierają sobie życie.

Na koniec muszę jeszcze dodać, że książka została wzbogacona wieloma rysunkami, które świetnie wkomponowują się w jej treść. Niektóre z nich są elementami osobnych opowieści, stworzonymi ku radości Liesel przez pewną bliską jej osobę, by osłodzić jej trudne chwile.

Muszę przyznać, że przywiązałam się do bohaterów tej powieści, szczególnie do Liesel. Myślę, że ta historia na długo pozostanie w mojej pamięci. Jest to lektura, obok której nie można przejść obojętnie. Skłania ona czytelnika do refleksji, zmienia sposób patrzenia na świat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sandman: Dom lalki

Zabierając się za tom pierwszy tej opowieści byłem pełen zaciekawienia, bo chociaż jedyne mi dotąd znane opowiadanie Gaimana było wyjątkowo marne, to...

zgłoś błąd zgłoś błąd