7,62 (60 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
9
8
16
7
16
6
8
5
0
4
1
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
433
język
polski

W swym głośnym dziele "Brązownicy", Tadeusz Boy-Żeleński podjął zdecydowaną kampanię przeciw tym, którzy chcieliby przedstawić nieprawdziwy, przykrojony do potrzeb dydaktycznych obraz historii.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie własne

Brak materiałów.
książek: 1425
vandenesse | 2013-01-31
Przeczytana: 31 stycznia 2013

W życiu Mickiewicza było mnóstwo rozmytych okresów, które starano się zacierać, nie mówić o nich a broń Boże nie pisać, żeby potomność zachowała wizerunek poety jak najczystszy. Okresy te to m.in. moment powstania listopadowego, którego opis w niektórych monografiach, zajmuje mniej miejsca niż rozbiór wierszyka "Powrót taty"; okres towianizmu; Trybuny Ludów, gdzie wyłania się postać Mickiewicza "czerwonego", jawnego socjalisty; tajemnicza postać Xawery Deybel i w końcu śmierć wieszcza - cholera czy otrucie?
Większość tego co wiemy o Mickiewiczu zawdzięczamy jego synowi Władysławowi - ale jak tu pogodzić stanowisko syna z naukową obiektywnością badacza? Jest to niemożliwe. Władysław ukrywał, niszczył, PRZERABIAŁ nawet wszelkie dokumenty, przez które mogła pojawić się rysa na nieskalanym obliczu Mickiewicza. A przecież istotą historii literatury jest dyskutować, wyjaśniać, godzić sprzeczności, a nie wstydliwie ignorować to, co jest własnością publiczną.
O tym wszystkim Boy pisze w sposób inteligentny, ponadczasowy a przede wszystkich taki, że człowiek oderwać się nie może od lektury, pomimo tego, że obok leży nowiutki czytnik i mnóstwo nowości do przeczytania!!! ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pypcie na języku

Rewelacyjna lektura na odprężenie! Nie spodziewałam się po panu Rusinku (który wydawał mi się pyszałkowaty) tak lekkich i zabawnych felietonów o rzecz...

zgłoś błąd zgłoś błąd