Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bij w werbel i nie lękaj się. Wspomnienia

Tłumaczenie: Małgorzata Słabicka
Wydawnictwo: Via Nova
6,79 (19 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
7
6
4
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60544-78-5
liczba stron
288
słowa kluczowe
wspomnienia
język
polski
dodała
Evelline

Kobieta o cechach nietuzinkowego mężczyzny: odwaga, inteligencja, poczucie humoru, brawura husarska, która lęka się tylko dentysty. Małą ojczyzną Marii hrabiny von Maltzan był zamek Milicz. Gdy w 1921 roku umiera jej ojciec, mała hrabianka ma zaledwie dwanaście lat. Jego śmierć stanowi koniec bajecznie szczęśliwego dzieciństwa. Matka nie ma poczucia więzi z inteligentną, buntowniczą córką,...

Kobieta o cechach nietuzinkowego mężczyzny: odwaga, inteligencja, poczucie humoru, brawura husarska, która lęka się tylko dentysty. Małą ojczyzną Marii hrabiny von Maltzan był zamek Milicz. Gdy w 1921 roku umiera jej ojciec, mała hrabianka ma zaledwie dwanaście lat. Jego śmierć stanowi koniec bajecznie szczęśliwego dzieciństwa. Matka nie ma poczucia więzi z inteligentną, buntowniczą córką, która gardzi rygorem, bigoterią i pustymi konwenansami. Wbrew sprzeciwom matki zdaje maturę, podejmuje studia przyrodnicze, robi doktorat, podróżuje po Afryce rozklekotanym chevroletem. Po krótkim małżeństwie z szansonistą Walterem Hillbringiem studiuje weterynarię. Angażuje się w ruch oporu, mieszka w wynajętych pokojach, zarabia pieniądze, pisząc artykuły popularnonaukowe i łzawe banialuki dla czasopism, nieskończoną ilość razy ryzykuje życie. W 1942 roku zgłasza śmierć swojego żydowskiego towarzysza życia, Hansa Hirschela, i aż do kapitulacji ukrywa go w specjalnie skonstruowanym tapczanie. Styl jej wspomnień jest taki jak ona sama: bezpretensjonalny, lakoniczny, frapująco szczery, oschły i ironiczny. Buntowniczość była mottem przewodnim jej życia. To rogaty, kanciasty charakter czasami współczujący, czasami despotyczny.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (42)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 134
aikaternie | 2015-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Warto przeczytać.
Po pierwsze ze względu na sylwetkę autorki i bohaterki- mało znanej w Polsce niemieckiej hrabiny z Milicza, która przez całe życie postępowała wedle własnego sumienia, często wbrew obyczajom i z narażeniem życia. Swoimi przygodami mogłaby obdzielić kilka innych istnień i jak sama powiedziała, nie nudziła się ani minuty.
Po drugie- książkę czyta się jednym tchem. Autorka ma zwięzły, wręcz lakoniczny styl, co w połączeniu z jej wyjątkowo bogatym życiorysem nie pozwala na znużenie lekturą.
Po trzecie- niezwykle ciekawe jest tło historyczne- od początku XX wieku, poprzez obie wojny światowe, z których drugiej poświęcone jest najwięcej uwagi, po czasy powojenne. Ciekawy jest też aspekt antynazistowskiego ruchu oporu wśród samych Niemców, do którego należała bohaterka.
Polecam wszystkim, którzy przy okazji przyjemnej lektury lubią poszerzać horyzonty i poznawać nietuzinkowe postaci.

książek: 1561
Olena | 2011-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2011

Do sięgnięcia po tę akurat pozycję zachęcił mnie artykuł poświęcony sylwetce Marii von Maltzan, zamieszczony niegdyś na łamach "Wysokich Obcasów" ("Niepokorna hrabina"). W miarę zagłębiania się w lekturę wspomnień rósł mój podziw dla niezwykłej postawy arystokratki, zwłaszcza dla jej ryzykownej działalności podczas II wojny światowej. Książka co prawda napisana jest bardzo oszczędnym, niekiedy wręcz zdawkowym stylem (co może wywoływać dotkliwe poczucie niedosytu) i do tego roi się od błędów (korekta na tyle fatalna, że nawet ja, istota z natury chaotyczna i w związku z tym przejawiająca dużą dozę wyrozumiałości dla wszelkiego rodzaju literówkowo-powtórzeniowych potknięć, wyłapywałam je mimo woli, gdyż po prostu "rzucały mnie się na oczy"), jednak pomimo tego rodzaju rażących niedociągnięć bez wątpienia warto się z nią zapoznać. Kolejne strony zapełnia bowiem szereg ciekawych, wziętych z życia anegdot i historyjek, które niektórym mogą wydać się wprost nieprawdopodobne. Tupet, upór...

książek: 42
Ania | 2016-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 maja 2016

Bohaterka książki pochodzi z moich stron. Wiele razy przechadzałam się po parku podziwiając rozmiary Rododendronów. W pałacu w którym mieszkała również miałam okazję bywać. Dlatego inaczej podchodzę do tej książki. Kiedy ją czytałam podchodziłam do niej bardziej "osobiście". Książa jest lekkim językiem napisana, przyjemnie się ją czyta ale brakuje mi trochę więcej opowieści o Miliczu.

książek: 537
mycha225 | 2016-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2016
książek: 122
pbielawski | 2016-03-18
Na półkach: Przeczytane
książek: 129
kasija | 2016-01-18
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
książek: 138
gabrielab393 | 2014-12-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
książek: 57
teresah | 2014-11-01
Na półkach: Przeczytane
książek: 68
Capibara | 2014-04-30
Na półkach: Przeczytane
książek: 501
Ksantypa | 2013-10-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 32 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd