Ojciec.prl

Wydawnictwo: Agora SA
6,96 (113 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
19
7
39
6
25
5
13
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326807107
liczba stron
184
język
polski
dodał
lapsus

„ojciec.prl” jest przejmującą opowieścią o dojrzewaniu i trudnej relacji ojciec – syn. Akcja książki rozgrywa się naprzemiennie w PRL-u i czasach współczesnych. Główny bohater, mały Staś, odkrywa z ojcem wycieczki po górach, a na własną rękę – swoją seksualność. W tle obserwujemy najważniejsze wydarzenia lat 70. i 80. – wybór Polaka na papieża, „Solidarność”, stan wojenny. Kiedy PRL upada, a...

„ojciec.prl” jest przejmującą opowieścią o dojrzewaniu i trudnej relacji ojciec – syn. Akcja książki rozgrywa się naprzemiennie w PRL-u i czasach współczesnych. Główny bohater, mały Staś, odkrywa z ojcem wycieczki po górach, a na własną rękę – swoją seksualność. W tle obserwujemy najważniejsze wydarzenia lat 70. i 80. – wybór Polaka na papieża, „Solidarność”, stan wojenny. Kiedy PRL upada, a ojciec zaczyna chorować, role się odwracają. I tak syn staje się ojcem, a ojciec synem.

 

źródło opisu: www.kulturalnysklep.pl

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1703

Ojciec swego ojca

Powieść biograficzna to wdzięczny gatunek. Odwołuje się ona do wspólnego doświadczenia określonego pokolenia i z reguły zabieg ten przynosi spodziewane efekty. Nawet słabo napisane książki zaspokajają tkwiący w czytelniku głód sentymentów, gdy powraca on do czasów swego dzieciństwa i młodości. W naszym, polskim przypadku jest to z reguły okres PRL-u, który dla młodszych jest ciekawy przez swą egzotykę, dla starszych, mimo wszystkich swoich ułomności, jest krajem lat dziecinnych. Wszyscy „szpetni czterdziesto-iwięcej-letni” chyba trochę tęsknią za parcianą rzeczywistością komuny z jej gadżetami: kolejkami z Barei, kartkami na mięso, Ireną Dziedzic czy Ałłą Pugaczową. Książka Wojciecha Staszewskiego „Ojciec.prl” to udana próba literackiego powrotu do tamtych czasów.

Takim niedorobionym przykładem tego typu literatury mogą być „Chłopaki w sofixach” Jakuba Porady, książka, którą mimo wszelkich ułomności czyta się z sentymentalną łezką w oku. Nawiązałem do książki Porady nieprzypadkowo. Wojciech Staszewski, autor „Ojciec.prl”, podobnie jak pan Jakub jest dziennikarzem. Może tak być, że ów dziennikarski zmysł pozwala obu autorom skrzętnie przechowywać w pamięci te wszystkie detale, które potem urzekają. Książka „Ojciec.prl” łamie jednak schemat prostej literatury wspomnieniowej. Jest to bowiem historia dziejąca się w dwóch płaszczyznach – tej historycznej, która jest opowieścią o więzi ojca i syna w PRL-owskiej scenerii oraz bardziej współczesnej, gdzie syn staje się ojcem...

Powieść biograficzna to wdzięczny gatunek. Odwołuje się ona do wspólnego doświadczenia określonego pokolenia i z reguły zabieg ten przynosi spodziewane efekty. Nawet słabo napisane książki zaspokajają tkwiący w czytelniku głód sentymentów, gdy powraca on do czasów swego dzieciństwa i młodości. W naszym, polskim przypadku jest to z reguły okres PRL-u, który dla młodszych jest ciekawy przez swą egzotykę, dla starszych, mimo wszystkich swoich ułomności, jest krajem lat dziecinnych. Wszyscy „szpetni czterdziesto-iwięcej-letni” chyba trochę tęsknią za parcianą rzeczywistością komuny z jej gadżetami: kolejkami z Barei, kartkami na mięso, Ireną Dziedzic czy Ałłą Pugaczową. Książka Wojciecha Staszewskiego „Ojciec.prl” to udana próba literackiego powrotu do tamtych czasów.

Takim niedorobionym przykładem tego typu literatury mogą być „Chłopaki w sofixach” Jakuba Porady, książka, którą mimo wszelkich ułomności czyta się z sentymentalną łezką w oku. Nawiązałem do książki Porady nieprzypadkowo. Wojciech Staszewski, autor „Ojciec.prl”, podobnie jak pan Jakub jest dziennikarzem. Może tak być, że ów dziennikarski zmysł pozwala obu autorom skrzętnie przechowywać w pamięci te wszystkie detale, które potem urzekają. Książka „Ojciec.prl” łamie jednak schemat prostej literatury wspomnieniowej. Jest to bowiem historia dziejąca się w dwóch płaszczyznach – tej historycznej, która jest opowieścią o więzi ojca i syna w PRL-owskiej scenerii oraz bardziej współczesnej, gdzie syn staje się ojcem swego ojca, gdyż musi opiekować się nim po udarze. Ten obyczajowy element wzbogaca świat wspomnieniowy o istotny, realistyczny walor.

Podobał mi się męski punkt widzenia, który wyraźnie dzieli tony powieści – ten PRL-owski ma odcień ciepły, współczesny natomiast jest zimny - nie ma tutaj dorabiania ideologii na temat sensu cierpienia, a opieka nad chorym ojcem to mordęga. To kontrastowanie jest pozbawione litości, znajdziemy tu natomiast trudną refleksję nad zaakceptowaniem starości i choroby przez mężczyznę. W całym tym rozważaniu, dlaczego mężczyźni żyją krócej, mam swoją teorię, którą książka Staszewskiego zdaje się potwierdzać. Być może jest tak, że mężczyźni nie są wystarczająco silni, by znosić upokorzenia starości i choroby. Może nie jesteśmy w stanie zaakceptować naszego obrazu bezradności i skazania na czyjąś łaskę, a dużo łatwiej jest nam przyjąć do wiadomości obrazek z trumną i czarnym garniturem. Jak zawsze – lubimy iść na łatwiznę.

Ciekawy jest też u Staszewskiego obraz miłości synowsko-ojcowskiej. Jest tam dystans, chłód, jest nieumiejętność wyrażania uczuć, wręcz niechęć do takiego emocjonalnego ekshibicjonizmu. Brak matki, wynikający z półsieroctwa głównego bohatera, to brak ciepła. „Ojciec.prl” jest w gruncie rzeczy opowieścią o tym właśnie niedopełnieniu dzieciństwa i skazaniu na emocjonalny dystans, z którego jednak przebijają promienie ojcowskiej miłości, która na ogół pozostaje zasklepiona w skorupie lęków przed otwarciem, pokazaniem swojej prawdziwej twarzy; byle nie dać się więcej dotknąć, byle nie dać się skrzywdzić, byle nie dać się upokorzyć.

Dziennikarski zmysł Staszewskiego, który skrzętnie przechowuje wspomnienia, przenosi nas w świat PRL-owskiego dzieciństwa, jednak język powieści tę klimatyczną podróż powstrzymuje. Jest zbyt poprawny, zbyt precyzyjny w warstwie ukazywania nostalgii. Trochę zabrakło poezji. Cóż – nikt nie jest idealny. Ważne jest przesłanie, które może pomóc nam zrozumieć istotę ojcostwa. Relacje z ojcem w książce nie są wzorcowe, ale są prawdziwe. Czasem wystarczy spojrzeć z dystansem, czasem wystarczy zyskać świadomość, że nikt bliski tobą w dzieciństwie nie poniewierał. To bagaż, który niesiemy przez życie mimo wad i ludzkich ułomności – szacunek do samego siebie. To powiedziała mi książka Wojciecha Staszewskiego.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 172
kjonca | 2018-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2018

Przeczytałem i w wielu miejscach mógłbym tylko dodać 'ja też'.
Co mnie urzekło(?) to brak tabu, autor nie miał oporów pisać o seksie i o swoim dojrzewaniu.

Jeśli ktoś chce choć trochę poczuć klimat prl to warto. Ale uprzedzam, że dla młodych nie wszystko będzie zrozumiałe ... :)

książek: 435
Andrzej2020 | 2018-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2018

Część jest o dorastaniu w PRLu. Prawie wszystko z ojcem w tle lub bliżej. Co zrobił w takiej sytuacji, jaki przykład dawał....
Później drogi się rozchodzą, ale kiedy ojciec "dziecinnieje" (wymaga opieki)(Alzhaimer), bohater zastanawia się nad ich relacjami, które podsumowuje w ostatnim zdaniu książki.
Nie jest to poradnik "Jak wychować syna", ale warto, aby młodzi ojcowie to przeczytali. Do zastanowienia.

książek: 331
vexlubo | 2016-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2016

dobra książka,

myślę o tacie..

myślę o Leonie

książek: 2321
Wojciech Gołębiewski | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Debiut powieściowy dziennikarza Wojciecha Staszewskiego (ur.1967). Niestety, już pierwszych stron nie mogę strawić, bo nie do przyjęcia jest dla mnie mowa o własnym poczęciu:
"Mama przyniosła mu do pokoju herbatę i wyszła wypełniona plemnikami..."
Jak można tak mówić o własnej matce? Taka gówniarska poza, to nie dla mnie. Na stronie 11 ojciec – inżynier dorabiający tłumaczeniami, niepijący - kupuje pierwszy telewizor w 1972 r. Jak nie chciał, to nie miał, ale proszę nie sugerować, że to był rarytas. Ja pierwszy telewizor miałem w 1956, a w 1970 kupiłem własny, po 2 latach pracy jako inżynier. Stronę dalej szokujące, o ojcu:
"...Niemcy mu nie przeszkadzają, bo walczył z nimi w Powstaniu, jak równy z równym..."
To Staszewski pisze nową historię Powstania Warszawskiego? Na stronie 14:
„PRL-owski standard, że dziecko ma spierdalać i nie przeszkadzać..”
Przecież to ...

książek: 320
MonikaOrłowska | 2015-08-02
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 02 sierpnia 2015

Opowieści o tym, jak chłopiec staje się mężczyzną na tle pewnej epoki, są już w zasadzie sztampą. Książka Staszewskiego broni się znakomicie, bo ukazuje również inne procesy: stawanie się ojcem dla własnego ojca i synem dla syna. A w tle nasz kochany PRL sportretowany tak soczyście, tak smakowicie... Gdybym to przeczytała wcześniej, nie pchałabym się na rynek ze swoją czwartą. Przy "ojciec.prl" moje "Całuję. Mama" jest jak smętne, pardon, beknięcie.

książek: 591

To szorstka, surowa książka. Przeplatają się w niej dwie historie. Chłopaka, który dojrzewa do dorosłości w czasach PRL, obserwując swojego ojca. I tego samego dorosłego już mężczyzny, który opiekuje się chorym ojcem. Uczy się o swojej męskości i ojcostwie od niego, ale też próbuje cały czas siebie i ojca w sobie przekraczać. Mocna proza. W rytmie życia, w którym najpierw ojciec uczy syna mówić i robi mu kanapki, a potem syn kupuje ojcu szelki, podnosi z podłogi i uczy się rozumieć jego coraz mniej wyraźną mowę.

książek: 336
Karolina | 2013-08-19
Na półkach: Przeczytane

Sięgając po tą pozycję spodziewałam się czegoś innego, książki lekkiej i wesołej, ta jednak okazała się być dość poważna, smutna, a jednak interesująca. Warto, aczkolwiek niekoniecznie na plaże pod wesołym, kolorowym parasolem.

książek: 959
Monika Krawczyk | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2013

Fajnie było powspominać dawne czasy. Wiele wspomnień wspólnych z autorem odnalazłam w treści książki. Super napisana - czyta sie błyskawicznie. I dylematy związane z opieką nad starzejacym się rodzicem przedstawiony tak, ze człowiek zaczyna się zastanawiać nad rzeczami ważnymi i ważniejszymi.Polecam bo warto

książek: 799
Agnieszka | 2013-06-03
Na półkach: Przeczytane

Książka, która w sposób w miarę przystępny i zrozumiały porusza ciężkie tematy, znane każdemu, relacje między dziećmi a rodzicami, w tym przypadku między synem a ojcem. Jak ta relacja kształtowana w dzieciństwie wpływa na całe nasze dorosłe życie, na relacje z innymi ludźmi, z własnymi dziećmi, jak w swoich zachowaniach odnajdujemy zachowania rodziców, często przez nas nieakceptowane. I jak w końcu role się zamieniają i musimy zaopiekować się naszymi "staruszkami" jak dziećmi.

książek: 955
czytankianki | 2013-03-25
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 22 marca 2013

To musi być COŚ mieć idola w rodzicu. Osobę, która imponuje wiedzą, jest alfą i omegą, ostatnią wyrocznią. Nawet jeśli nie potrafi skręcać w lewo podczas jazdy samochodem albo znaleźć miejsca noclegowego późno w nocy w górach. O wiele ważniejsze są światy, które przed dzieckiem odkrywa ojciec. Oraz swoboda i zaufanie, którymi potrafi obdarzyć nastolatka.


Tak naprawdę figura ojca posłużyła narratorowi książki za pretekst do opowieści o samym sobie i o tym wszystkim, co go ukształtowało. Z racji wczesnej śmierci matki był to głównie ojciec, z racji urodzenia się pod koniec lat 60-tych – również PRL. Dojrzewanie głównego bohatera zbiega się z dogorywaniem socjalizmu, i tak jak z hukiem upada system polityczny, tak z hukiem w dorosłe życie wchodzi Wojtek, któremu krótko po maturze rodzi się dziecko. Dwie dekady później dojdzie do kolejnego ważnego „rozjazdu”: Wojtek zacznie podróżować w przeciwnym kierunku niż jego ojciec, aż do momentu zmiany warty. Schorowany, starszy pan...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd