Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaćmienie

Wydawnictwo: JanKa
5,76 (25 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
3
7
5
6
2
5
5
4
2
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62247-02-8
liczba stron
176
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

W malowniczych wioskach i miasteczkach Bretanii spotykają się mężczyzna i kobieta. Kobieta nosi w sobie pewną tajemnicę...
Niepokojąca powieść nie dla materialistów.

 

Brak materiałów.
książek: 1918
Anka | 2012-04-02
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 02 kwietnia 2012

Książkę otrzymałam w ramach akcji Włóczykijka. Ucieszyłam się, bo od dawna nic nie otrzymałam od organizatorek tego wyzwania. Moja radość zbyt długo nie trwała. Książka jest mroczna, bardzo wydumana i jakby na siłę egzystencjalna. Autorka chce na jej kartach stworzyć psychologiczny portret samobójczyni, ale niestety, według mnie nie za bardzo jej wychodzi. Poznajemy postać jednowymiarową, bez osobowości, bez przeszłości, bez przyszłości. Pojawia się znikąd i odchodzi donikąd. Potrafi albo milczeć, albo mówić o śmierci, wieczności i samobójstwie. Zwiedza cmentarze, kościoły i kaplice. Wciąga w tę swoją wędrówkę ku śmierci przygodnie napotkanego mężczyznę, który pragnie jej pomóc i przywrócić do życia, ale w gruncie rzeczy nie robi nic. Staje się bezwolnym uczestnikiem, a zarazem obserwatorem wydarzeń.
W książce wszystko jest mroczne, zimne, deszczowe, ponure.....Klimat raczej depresyjny...Dziwi mnie to, ponieważ autorka jest osobą młodą (rocznik 1984), Zakładam, że pisząc swoją pierwszą powieść powinna znać opisywany temat, skąd więc u Niej takie destrukcyjne podejście do życia??? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Zauważyłam, że to już druga po "Spalonej róży" książka debiutantki w podobnym klimacie, którą ostatnio czytałam. Początkujący już tak mają czy to tylko zbieg okoliczności???
Na plus autorce można zapisać, że zna historię miejsc, które opisuje, można odnieść wrażenie, że tam była osobiście, lub zaczerpnęła ją z wiarygodnych źródeł. Tylko dlaczego to jest takie mroczne, takie na siłę i za wszelką cenę oryginalne, że aż przytłaczające.
Powieść czyta się bardzo źle. Pesymizm pogłębiający się z każdą przewróconą stroną, męczy tak bardzo, że byłam w stanie czytać po kilka kartek dziennie. Do tego drobny druk i pesymistyczna okładka wcale do sięgnięcia po tę historię nie zachęcały. Recenzję napisałam zaraz po przeczytaniu, żeby jak najszybciej wysłać książkę dalej i zapomnieć o jej treści. Zdecydowanie nie są to moje klimaty i marzę tylko o tym, żeby zmienić je na inne.
Czytajcie na własną odpowiedzialność. Ja nikomu nie polecam, a wręcz odradzam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krzyk czapli

Tym razem niczego mi nie brakuje... zakończenie wgniotło mnie w fotel. Jak na razie jest to najlepsza część Opowieści rodu Otori. Mimo początku, który...

zgłoś błąd zgłoś błąd