Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaćmienie

Wydawnictwo: JanKa
5,77 (26 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
3
7
5
6
3
5
5
4
2
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62247-02-8
liczba stron
176
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

W malowniczych wioskach i miasteczkach Bretanii spotykają się mężczyzna i kobieta. Kobieta nosi w sobie pewną tajemnicę...
Niepokojąca powieść nie dla materialistów.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (91)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4575
Aga CM | 2015-03-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 marca 2015

Marius podczas wakacji spotyka kobietę. Jednak już od pierwszej chwili nie jest pewien czy to przypadkiem nie zjawa. Jej dziwne zachowanie coraz bardziej utwierdza go w przekonaniu, że istota ta nie jest z tego świata. Przepełnia ją smutek a w każdym wypowiadanym przez nią słowie czai się śmierć. Jednak mężczyzna jest nią coraz bardziej zaintrygowany. Próbuje odkryć powody jej depresyjnego samopoczucia. Towarzyszy kobiecie w podróżach do różnych miejscowości, w których Lydia/Mara/Vivienne czegoś szuka...

Już spoglądając na okładkę tej książki można się domyślić co znajdziemy w środku. Czarny kolor nie kojarzy jest pozytywnie i jeszcze na dodatek ciemnozielony materiał, którym zakryta jest głowa i częściowo twarz kobiety. Całość sprawia wrażenie mrocznej, destrukcyjnej, tajemniczej. Może się niektórym skojarzyć z pragnieniem ukrycia, zatajenia czegoś/kogoś. Natomiast tytuł przywiódł mi na myśl lekturę wampiryczną. Sami przyznacie, że jak na początek to i tak mieszanka...

książek: 4994
Irena | 2011-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2011

„Jeśli nie będę żyła tak, jak tego chcę, śmierć nie będzie zbawieniem, lecz klęską.”*

Boicie się śmierci? Myślicie o niej? Niby to jest naturalne – ktoś się rodzi, ktoś umiera. Ale strach jest w nas. Strach przed bólem, strach przed tym co będzie po śmierci. Obawa, że nasi bliscy będą cierpieć.

Dwie różne postacie. Marius – matematyk, jego hobby jest astronomia. Spędza wakacje w ruchu podróżując w różne miejsca. Lydia, Mara, Vivienne – tak się przedstawia (jakie jest jej prawdziwe imię?) tajemnicza kobieta, która w oczach ma głęboki smutek. Tych dwoje spotkało się przez przypadek lub za pomocą przeznaczenia. Podczas spaceru Marius zauważa kogoś na skałach oraz nadchodzący przypływ. Pomaga dziewczynie z nich zejść i przepada. Już wtedy Lydia zaintrygowała go i mimo chłodnego traktowania go nie rezygnował. Wreszcie zgodziła się z nim porozmawiać (jeśli można tak to nazwać). Gdy Marius proponuje jej wyprawę do Plouha po długim wahania zgadza się, gdy docierają tam ona znika....

książek: 3191
Kasiulek | 2014-09-08
Przeczytana: wrzesień 2014

Mroczny tytuł, mroczna okładka… książka, która przyciąga jak magnes, chociaż tak naprawdę nie wiemy, czego się po niej spodziewać. Dość dziwna i pełna tajemnic historia, opowiedziana z perspektywy mężczyzny - mężczyzny, którego ktoś chciał wysłuchać…

Pewien mężczyzna będąc na urlopie w Morgat spotyka innego, który pragnie mu opowiedzieć pewną historię. Może nie tyle jemu, w sumie komukolwiek, kto chce słuchać i przebija przez niego ciekawość. Pan chce zaspokoić ciekawość, ale nie chce pan zrozumieć. Czy to dobre, czy złe? Nie wiem. Myślę, że to całkiem ludzka obojętność. Tak czy owak miło, że moja historia posłuży komuś, na przykład panu, monsieur, do zabicia czasu. (str. 8)

Marius – matematyk zafascynowany astronomią i Plutonem, natyka się w Bretanii na piękną, fascynującą go kobietę. Lydia – Mara – Vivienne, trudno tak naprawdę powiedzieć jak ona się nazywa. Próbuje to ukryć, jednak ciekawość Mariusa i pewne zwroty w wydarzeniach powodują, że odkrywa jej prawdziwe imię. Marius...

książek: 656
LadyBoleyn | 2011-07-10
Przeczytana: 29 czerwca 2011

Mam ogromną słabość, do książek powiązanych z motywem śmierci i samobójstwa. Uwielbiam czytać zapiski pogrążonych w żalu i agonii bohaterów, którzy dawno odpuścili sobie poszukiwanie szczęścia w brutalnym świecie, decydując się na racjonalne kroki. Ich myśli przelane na papier potrafią wywołać smutek, jednak zarazem otwierają zamkniętym na czyjeś cierpienie czytelnikom oczy. Wewnętrzna samozagłada niewątpliwie jest największym bólem, jaki może zadać sobie człowiek. „Zaćmienie” autorstwa Marty Magaczewskiej to właśnie książka, która opowiada o dziewczynie, będącej na pograniczu swej egzystencji.

Głównymi bohaterami „Zaćmienia” są Marius, matematyk, który również interesuje się astronomią, oraz Lydia, która podaje się również jako Mara i Vivienne. Tych dwoje ludzi spotyka się przypadkowo, gdy kobieta próbuje spojrzeć śmierci prosto w oczy. Marius ratuje ją z tego stanu, postanawiając zaprzyjaźnić się z nieco sceptycznie nastawioną czarnowłosą. Lydia początkowo nie pała żadnym...

książek: 1968
seduction | 2011-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2011

Książka to nieprzeciętna, możemy poznać tutaj kult Ankou - uosobienia śmierci w Bretanii, mamy świetnie nakreślone emocje i przeżycia, lecz mimo tego czegoś mi zabrakło. Może gdyby nie tak duża ilość fragmentów pamiętnika naszej bohaterki, które w pewnym momencie zaczęły mnie przytłaczać? Nie mniej powieść warto przeczytać, choć jest to pozycja ponura i smutna. Przy sięganiu po tą lekturę należy jednak pamiętać, żeby mieć do niej odpowiedni nastrój, bo jest ciężka pod względem tematu w niej zawartego.

książek: 1713
Sabinka | 2011-05-31
Na półkach: Włóczykijka, 2011, Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2011

"Zaćmienie" Marty Magaczewskiej to kolejna książka, która trafiła do mnie w ramach akcji "Włóczykijka". Przekazało je czytelnikom wydawnictwo JanKa. Niestety, po powieści "Detektyw i panny" z tego właśnie wydawnictwa, miałam obawy czy podołam. Podołałam ! Ba, książka mnie się spodobała, choć nadaje się na pewno na wiosenne i letnie dni pełne słońca, zieleni i uroku. Zdecydowanie tego typu literatura nie jest mile widziana w jesienne dni, które juz człowieka wystarczająco dołują, "Zaćmienie" może zdołować bardziej.
Opowiada historię dziewczyny tajemniczej, zamyślonej, ale przede wszystkim samotnej.
"Jej utwory wiele o niej mówiły, wiele mi tłumaczyły. Przewijały się w nich jako stałe motywy śmierć, cisza, ciemność, głębia, strach. Była w nich tajemnica, była mistyka; pisała o wojnach, o makabrycznej śmierci, o śmierci samobójczej, o zmarłych. Wciąż i wciąż mgła, krew, zimno i czerń"

Urzekło mnie jednak to, że autorka przenosi nas w ciekawe zakątki Bretanii, jednak po wędrówce na...

książek: 856
Mylengrave | 2016-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2016

Kompletnie nie spodziewałam się zakończenia, czytelniku, jeśli lubisz zagadki i dziwne historie, ta książka jest dla Ciebie!
Zupełnie przypadkowo kupiłam ją na jakiejś wyprzedaży za złotych kilka i muszę stwierdzić, że było to bardzo dobrze spożytkowane złotych kilka:)
Narracja wciąga, chociaż ma swoje słabsze strony. Historię opowiada mężczyzna, zagadkowy, ale jednocześnie dosyć normalny, przeciętny zjadacz chleba, który w jakiś dziwny sposób jest zafascynowany główną bohaterką. To nawet denerwuje czytelnika, bo ona nim gardzi, zbywa, ciągle mu ucieka, a on trwa nieprzerwanie. Cóż, książka. Słabym punktem są przerywniki narracji mężczyzny, a więc fragmenty pamiętnika kobiety. Bardzo słabe, brzmią dla mnie jak wypociny mało utalentowanej literacko nastolatki, która chce się zabić, a jeszcze lepiej zwrócić na siebie czyjąś uwagę. Można je spokojnie pominąć.
Główna bohaterka niby chce, niby nie chce się zabić, o tym dowiadujemy się już na samym początku. Poza tym podąża jakimś...

książek: 1815
Anka | 2012-04-02
Na półkach: 2012, Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2012

Książkę otrzymałam w ramach akcji Włóczykijka. Ucieszyłam się, bo od dawna nic nie otrzymałam od organizatorek tego wyzwania. Moja radość zbyt długo nie trwała. Książka jest mroczna, bardzo wydumana i jakby na siłę egzystencjalna. Autorka chce na jej kartach stworzyć psychologiczny portret samobójczyni, ale niestety, według mnie nie za bardzo jej wychodzi. Poznajemy postać jednowymiarową, bez osobowości, bez przeszłości, bez przyszłości. Pojawia się znikąd i odchodzi donikąd. Potrafi albo milczeć, albo mówić o śmierci, wieczności i samobójstwie. Zwiedza cmentarze, kościoły i kaplice. Wciąga w tę swoją wędrówkę ku śmierci przygodnie napotkanego mężczyznę, który pragnie jej pomóc i przywrócić do życia, ale w gruncie rzeczy nie robi nic. Staje się bezwolnym uczestnikiem, a zarazem obserwatorem wydarzeń.
W książce wszystko jest mroczne, zimne, deszczowe, ponure.....Klimat raczej depresyjny...Dziwi mnie to, ponieważ autorka jest osobą młodą (rocznik 1984), Zakładam, że pisząc swoją...

książek: 55
curious | 2013-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2011

„Zaćmienie” jest lodowato trafnym studium dziewczyny cierpiącej na depresję. Osoby, która widzi świat jakby przez okopcone szkło, a z otaczającej rzeczywistości rejestruje jedynie negatywne doświadczenia. Dla kogoś, kto nigdy nie zetknął się z tego typu problemami, neguje ich istnienie albo zbywa je lekceważącym hasełkiem „emo”, ta enigmatyczna niczym filmy Davida Lyncha powieść może nie być do końca wiarygodna czy zrozumiała.

To świetny, dojrzały, bardzo obiecujący debiut. Wyciszona, utrzymana w odcieniach szarości, a mimo to przejmująca do szpiku kości opowieść, w której obrazy, motywy i skojarzenia pasują do siebie jak fragmenty układanki. Niczym kawałki lodu, z których można ułożyć słowo „Wieczność”.

książek: 486
Klio | 2012-03-18
Na półkach: Przeczytane

Historia opowiedziana z punktu widzenia faceta..faceta opuszczonego, samotnego, który na swej drodze spotkał Lydie..Relacja niepokojąca, milcząca, niedopowiedziana, osnuta mrokiem i strachem. Opowieści mężczyzny, przeplata pamiętnik Lydii, poprzez który można odkryć jej dusze, smutek, mrok..Smutna książka, pesymistyczna, nie wnosząca zbyt wiele...Choć może jestem do miłych, przyjemnych zakończeń literackich przyzwyczajona..i w tym nie potrafiłam się odnaleźć. Motywy z Platonem mnie nużyły, pamiętnik Lydii przytłaczał..może to nie odpowiedni okres na czytanie tego typu literatury.

zobacz kolejne z 81 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd