Drugie spojrzenie

Tłumaczenie: Anna Bańkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,91 (1220 ocen i 152 opinie) Zobacz oceny
10
93
9
120
8
183
7
378
6
241
5
116
4
37
3
38
2
9
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Second Glance
data wydania
ISBN
9788376484778
liczba stron
504
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Izabela

Comtosook, Vermont, Stany Zjednoczone. Firma deweloperska chce wybudować galerię handlową w miejscu pochówku Indian Abenaki. Kiedy właściciel ziemi podpisuje odpowiednie papiery, mimo protestów Indian, zaczyna się budowa. Mniej więcej w tym samym czasie miasteczko nawiedza seria niewyjaśnionych zdarzeń: z nieba spadają płatki róż, w powietrzu unosi się zapach owoców leśnych, ziemia zamarza,...

Comtosook, Vermont, Stany Zjednoczone. Firma deweloperska chce wybudować galerię handlową w miejscu pochówku Indian Abenaki. Kiedy właściciel ziemi podpisuje odpowiednie papiery, mimo protestów Indian, zaczyna się budowa. Mniej więcej w tym samym czasie miasteczko nawiedza seria niewyjaśnionych zdarzeń: z nieba spadają płatki róż, w powietrzu unosi się zapach owoców leśnych, ziemia zamarza, chociaż jest środek lata, a jedna z dziewczynek widzi duchy…

Do miasteczka przyjeżdża Ross Wakeman, który odkąd stracił narzeczoną w wypadku samochodowym, pragnie za wszelką cenę udowodnić istnienie świata nadprzyrodzonego… Czy dziwne wydarzenia w miasteczku to zemsta przodków? Kim jest intrygująca, tajemnicza kobieta, którą poznaje Wakeman?

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2506
Kasiek m | 2012-01-31
Przeczytana: 30 stycznia 2012

Dawno, dawno doprawdy tak nie męczyłam książki. To było moje drugie podejście do książki i gdyby nie fakt podjęcia w swoim czasie postanowienie, czyszczenia pólek z nieprzeczytanych książek i dopisania tej książki do listy na styczeń, rzuciłabym ją w diabły.

Na pewno jest to najsłabsza książka Picoult jaką czytałam, autorka – co powtarzam na każdym kroku i w każdej dyskusji na temat autorki – miewa słabsze momenty, gorsze książki, pamiętam, że „jesień cudów”, „Deszczowa noc” to między innymi te książki, które mnie nie zachwyciły, ale nie znudziły aż tak. Tutaj lektura sprawiała mi po prostu niemalże fizyczny ból. Za każdym razem gdy kładłam się do łóżka z tą książką usypiałam po pięciu minutach – tak silne są reakcje obronne organizmu!!

Książka to jak zwykle u Picoult wielowątkowa opowieść, skupiona, mimo wszystko wokół jednego, główniejszego. Tutaj tym głównym tematem, jest sprzeciw na budowę galerii, handlowej, centrum handlowego(jak zwał tak zwał) na terenach cmentarza rdzennych Amerykanów. Wiadomo nie od dziś, że tereny które teraz zamieszkują różni Amerykanie, kiedyś były pod panowaniem Indian, których biali Amerykanie wykurzali z namiotów, wyganiali z rodzinnych ziem, usiłowali wykorzenić wielowiekową tradycję. I kiedy biały znowu zaczyna czynić zakusy na nieswoją własność(chociaż odkupioną legalnie, od prawowitego właściciela) duchy wracają by bronić swojego dziedzictwa, w mieście zaczynają dziać się przedziwne rzeczy. A mała dziewczynka widuje kobietę. W mieście zjawia się Ross… poszukiwacz duchów, który straciwszy ukochaną kobietę szuka miejsca, w którym zasłona między światami jest słabsza, aby odnaleźć tą którą kocha. Tymczasem okazuje się że nie wszystko jest takie oczywiste jak założono na początku, każdy dzień odkrywa nową tajemnicę i ukazuje smutną przeszłość tego domu… otóż w latach 30-tych mieszkało tam małżeństwo, On – profesor eugeniki, amerykański Hitler, snujący plany jak ulepszyć rasę ludzi i wyeliminować najsłabsze ogniwa, uczeń innego profesora eugeniki, który o traf chciał! Jest ojcem jego żony. Ona – młoda kobieta, która w ciąży przeżywa silną depresję, związaną z tym, że jej matka zmarła przy porodzie i ona jest przekonana, ze ją czeka taki sam los, więc kilka razy próbuje popełnić samobójstwo. Ten idealny dom, pełen miłości, oczekiwania i nadziei wydaje się być sielankowy, dlatego współcześni bohaterowie nie mogą pojąć tragedii jaka rozegrała się w nim przed laty. A prawda ma okazać się jeszcze bardziej okrutna niż przypuszczali.


Przyznacie, że fabuła jest ciekawa? Owszem wątek, że tak powiem duchowy kłoci się z moim racjonalizmem, b o nie wierzę, że duchy wracają. Ale moje przekonanie nie przeszkadzały mi w oglądaniu serialu Supernatural, więc zapytacie co mnie odrzucało w tej książce. Może sposób w jaki jest napisana? Wydawało mi się jakbym pracowała przy wydobyciu węgla w kopalni podczas czytania. Wciąż mienię się wielbicielką Picoult, ale ta książka jest tak nie w jej stylu, pisarskim, język, styl to nie jest książka którą połyka się w jeden wieczór, a myśli się o niej przez następny tydzień. Owszem, mamy charakterystyczną cechę książek tej autorki czyli maksymalne zgłębienie tematu i przekazanie czytelnikowi wiedzy o problemie, o jego genezie.

Nota bene niesamowity zbieg okoliczności, w jednym pokoju ja czytałam o eugenice, w drugim rodzice oglądali teatr telewizji BBC o eksterminacji Żydów w III Rzeszy. Genetyka jako środek ulepszania rodzaju ludzkiego, ogólnie – zabiegi mające na celu kontrolowanie cech przychodzącego na świat potomstwa to jeden z tematów książką ki, eugenika w takiej formie, w jakiej funkcjonowała w dwudziestoleciu międzywojennym została potępiona, przyczyniły się do tego bez wątpienia rozwój nauki, odkrycia związane z kodem DNA, a także zakończenie II wojny światowej i odkrycie nazistowskich prób stworzenia rasy nadludzi, poprzez eksterminację, ludobójstwo „ludzkich elementów, uważanych za gorsze i szkodliwe”. Zaprzestanie sterylizacji, która w sytuacji opisanej w książce wypełnia znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, mianowicie ludobójstwa jest ze wszech miar słuszne, oczywiście to nie podlega wątpliwości, jednak moim zdaniem autorka stawia również inne pytanie, kiedy majstrowanie przy DNA, projektowanie przyszłego dziecka staje się czymś złym, kiedy człowiek stawia ten jeden krok za daleko?

Ross jeździ po całych Stanach szukając dowodu na istnienie duchów. Dlaczego? Bo jeśli jakiś duch wrócił z zaświatów, to znaczy, że jego ukochana też może. I tu mamy kolejny problem, stanie w miejscu i oglądanie się wstecz. Ross jest nieszczęśliwym człowiekiem, który przenosi się bardziej do świata bytów, których szuka, coraz mniej żyje w realnym świecie. Na dodatek z przyczyn oczywistych jego praca przynosi Malo widoczne efekty. Mamy tak uwielbianą miłość za grób, pytanie tylko czy to ma sens, w takiej formie, czy to jeszcze miłość, czy już obsesja.

Nie chcę rozkładać tej powieści na czynniki pierwsze, bo bez wątpienia stawia ona tych pytań o różnym stopniu ważności – wiele. Nie zmienia to faktu, że w trakcie czytania zmęczyłam się strasznie i nie mogłam się w książkę wciągnąć…

Może Wam spodoba się bardziej…

Wynotowałam sobie kilka cytatów, ładnych z tej książki:

„Miłość może nie być racjonalna, ale nie jest paranormalna.”

„Na jawie widzimy tylko to, co jest nam potrzebne. Dopiero we śnie możemy zobaczyć jak jest naprawdę.”

„Mężczyźni to taki sam dodatek jak pasek, buty czy torebka. Niekoniecznie musisz go mieć, żeby dopełnić swojego wyglądu.”

I oklepane już :P

„Miłość nie ma nic wspólnego z nauką. Nie kocha się za coś, tylko mimo wszystko.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za wodza i naród. Wspomnienia weterana 1. Dywizji Pancernej SS Leibstandarte SS Adolf Hitler.

Bardzo dobra ksiazka ukazujaca zbrodnie aliantow. Kazda kto daje tej ksiazce niska ocene to wielbiciej...

zgłoś błąd zgłoś błąd