Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Noc na Kremlu

Wydawnictwo: Rój
6,48 (21 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
7
6
8
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Russian Year
data wydania
ISBN
8385049010
liczba stron
183
słowa kluczowe
ZSRR,
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
asia

 

Brak materiałów.
książek: 254
Pierogi_i_Pączki | 2015-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2015

Pruszyński zdecydowanie żył w ciekawych czasach i z pełną świadomością brał w nich czynny udział. Był w syjonistycznej Palestynie, w Hiszpanii, a po wybuchu wojny w Norwegii, we Francjii i w Wielkiej Brytanii. Bodaj najciekawszą przygodę przeżył w Rosjii, do której udał się z polskim ambasadorem po podpisaniu układu Sikorski-Majski. W Rosji sowieckiej w tym czasie było około dwóch milionów Polaków deportowanych z kresów po 17 września 1939 roku. Misja polskiej ambasady była wyjątkowo trudna – wbrew pamięci o krzywdach doznanych od sowietów tak ułożyć stosunki z nimi, żeby jak najlepiej pomóc tym zesłańcom i działać na rzecz polskiego interesu. Sam Pruszyński nazywa tę misję „ekspedycją ratunkową”. W rezultacie z Rosji sowieckiej wyszła armia Andersa i rzesze kobiet i dzieci razem z nimi.
Pruszyński był attache prasowym polskiej ambasady, dzięki czemu udało mu się odwiedzić wiele miejsc w Rosji – Moskwę, Kujbyszew i obozy gdzie koncentrowała się powstająca armia Andersa, z reguły bez uzbrojenia, ćwicząca na drewnianych karabinach, moździerzach i armatach. Mamy tu przepiękne opisy Rosji, lasów, rzek, ale przede wszytkim cywilizacji, która tak niedawno przeszła kompletną tranformację. Miasta w ruinie, cerkwie odarte z pozłacanych kopuł, nowo powstałe dymiące fabryki. Ludzie nieufni, ale łaknący wiedzy o świecie.
Pruszyński, dzięki swojej funkcji, miał dostęp do ciekawych ludzi i miejsc. W tytułowym reportażu opisuje wieczór spędzony na Kremlu, uroczystą kolację ze Stalinem, Mołotowem, Kaganowiczem i innymi. Nazwiska demonów, niewątpliwie. Jednak Pruszyński z zimną krwią opisuje tych zbrodniarzy, być może dlatego, że z pewnością nie wie o nich tyle co my dzisiaj (prawie na pewno nie wiedział jeszcze o Katyniu).
Dodajmy do tego jescze spotkania z Ilją Erenburgiem, Aleksiejem Tołstojem, polskimi zesłańcami, jak Władysław Anders, Stanisław Grabski, Władysław Broniewski i wielu innych. „Ludzie naprawdę wychodzą z grobu. Z głębokiego grobu (...) Po całej Rosji były takie groby ludzkie, idące w setki tysięcy, w miliony. Teraz otwierają się, jedne po drugich”. Czego mi brakowało w tych reportażach to bliższych relacji z rozmów z tymi powracającymi Polakami. Uwaga Pruszyńskiego jest bardziej zwrócona w stronę Rosji sowieckiej niż w stronę Polskich zesłańców.
Pruszyński trafił do Rosji jesienią 1941 roku, kiedy armia niemiecka nadal odnosiła ogromne sukcesy. Na własne oczy widział Moskwę w najgorsze dni, kiedy ewakuowano ludność cywilną, urzędy i w końcu także wszystkie ambasady (w tym Polską i samego Pruszyńskiego). Zwycięstwo nad Hitlerem wcale nie było wtedy oczywiste. Jego relacje z tego są pasjonujące, do tego świetnie napisane.
Kilka reportaży szczególnie zapadło mi w pamięć. „W śniegach Rosji” to opis nowopowstającej Polskiej armii, bez broni, ale za to z krzyżami, które Polacy postawili przy drogach. Wyciska łzy z oczu. „Zagubione pokolenia” to esej o Polonii, która zapomniała już języka i ledwo zna historię Polski, ale nadal hołubi swoje polskie korzenie. Zaskakująco aktualny dzisiaj.
W reportażach widać wiarę autora w to, że wojna będzie dla Rosji jakimś punktem zwrotnym, że wspólne cierpienia zaznane od Niemców połączą na trwałe Polaków i Rosjan. To jednak nie przeszkadza, bo jego reportaże to po prostu wspaniała literatura.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Plaża za szafą. Polska kryminalna

Polska kryminalna, czasami absurdalna. Czyta się szybko, chociaż czasami zbyt szybkie skoki myślowe autora zmuszają nas do ponownego przeczytania aka...

zgłoś błąd zgłoś błąd