Pierogi_i_Pączki 
45 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 12 książek i 1 cytat, ostatnio widziany 13 godzin temu
Teraz czytam
  • Anna Karenina
    Anna Karenina
    Autor:
    Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich...
    czytelników: 26873 | opinie: 607 | ocena: 7,72 (10238 głosów) | inne wydania: 37
  • Dzieci Arbatu t. I
    Dzieci Arbatu t. I
    Autor:
    "Dzieci Arbatu" to najgłośniejsze bodaj dzieło literackie okresu radzieckiej "pieriestrojki". Powieść, złożona w wydawnictwie w 1966 roku, ponad dwadzieścia lat czekała na publikac...
    czytelników: 2110 | opinie: 54 | ocena: 7,65 (1127 głosów) | inne wydania: 1
  • Jakie piękne samobójstwo
    Jakie piękne samobójstwo
    Autor:
    Dlaczego Polacy walczyli o swoje zniewolenie? Wielka klęska może być początkiem wielkiego sukcesu. Wielki sukces może poprowadzić wprost do wielkiej klęski. Rafał A. Ziemkiewicz otwiera nowy rozdzia...
    czytelników: 1768 | opinie: 113 | ocena: 7,52 (772 głosy)
  • Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie
    Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie
    Autor:
    Polskie Państwo Podziemne nie zdało egzaminu, twierdzi autor Paktu Ribbentrop-Beck, książki, która zachwiała świadomością historyczną Polaków. Swoje koncepcje, zamiast na realiach, PPP oparło na złudz...
    czytelników: 2662 | opinie: 193 | ocena: 7,72 (1054 głosy)
  • Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu
    Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu
    Autor:
    Biblia Tysiąclecia to najpopularniejsze narodowe wydanie Pisma Świętego. Zawiera jedyny polski tekst Pisma Świętego, zatwierdzony do stosowania w liturgii przez Konferencję Episkopatu Polski, przys...
    czytelników: 5604 | opinie: 296 | ocena: 8,04 (2127 głosów) | inne wydania: 70

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-15 20:14:39
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-15 20:12:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Trendy w obecnym Kościele są widoczne gołym okiem, nie tylko w dalekiej protestanckiej Holandii czy „katolickiej” Francji, ale również u nas. Były i msze rockowe na naćpanych festiwalach, kapelani rozmaitych subkultur, jest Dzień Judaizmu (czy nasi starsi bracia w wierze mają dzień katolicyzmu, albo chociaż chrześcijaństwa, niech ktoś mnie oświeci…), pojawiły się też tęczowe ornaty. Ogólnie... Trendy w obecnym Kościele są widoczne gołym okiem, nie tylko w dalekiej protestanckiej Holandii czy „katolickiej” Francji, ale również u nas. Były i msze rockowe na naćpanych festiwalach, kapelani rozmaitych subkultur, jest Dzień Judaizmu (czy nasi starsi bracia w wierze mają dzień katolicyzmu, albo chociaż chrześcijaństwa, niech ktoś mnie oświeci…), pojawiły się też tęczowe ornaty. Ogólnie mamy kościół otwarty, ale jak ostatnio byłem w mojej rodzinnej miejscowości w sobotę w biały dzień, to obydwa kościoły, jeden z XV, drugi z XVI wieku, były zamknięte na cztery spusty.

Paweł Lisicki w swojej powiastce ekstrapoluje te trendy do logicznego końca, aż do samozaorania się Kościoła. Forma powieści jest klasyczna – jesteśmy w dalekiej przyszłości, gdzie świat jest taki sam jak teraz, tylko bardziej. Trendy niepokojące Lisickiego są na szczycie hiperboli i właśnie mają się zetknąć ze swoją asymptotą (czyli koniec świata, bo jak wiadomo, w naszej rzeczywistości to niemożliwe).

Pomysł ciekawy, choć niezbyt oryginalny. Jest sporo zalążków, z których można by rozwinąć ciekawe wątki, jednak Lisicki poprzestaje zaledwie na szkicach. Największy problem miałem ze śledztwem globalnej prokurator. Według opisu narratora, światowa prokuratura to zespół ostrych jak żyleta mózgowców. Niestety ich wywody obaliłby każdy średnio ogarnięty kombajnista. Czy Lisicki sugeruje, że za dwieście lat logika tak nisko upadnie?

Literacko to nie jest arcydzieło. To nadal jest zaangażowana publicystyka z pazurem. I dlatego właśnie gorąco polecam.

pokaż więcej

 
2018-12-26 10:05:33
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Izrael, Syjonizm, Palestyna
Autor:
Seria: Mundus
 
2018-12-25 23:41:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Antykultura to ideologia mniejszości dominującej nad większością. Mniejszość ta, skupiona w mediach, szkolnictwie i niewybieralnych elitach europejskich systematycznie likwiduje fundamenty na których opiera się większość – tożsamość, tradycję, etos pracy. Dzieje się to powoli, tak żeby przysłowiowa żaba nie wyskoczyła z wrzątku, ale spokojnie się w nim ugotowała.

Karoń pisze „Historię...
Antykultura to ideologia mniejszości dominującej nad większością. Mniejszość ta, skupiona w mediach, szkolnictwie i niewybieralnych elitach europejskich systematycznie likwiduje fundamenty na których opiera się większość – tożsamość, tradycję, etos pracy. Dzieje się to powoli, tak żeby przysłowiowa żaba nie wyskoczyła z wrzątku, ale spokojnie się w nim ugotowała.

Karoń pisze „Historię antykultury”, ale zaczyna od pojęć podstawowych. Potrzebne jest to, gdyż sama antykultura tak zniekształciła te pojęcia, że nie dałoby się o niej dyskutować bez ich zredefiniowania. Kilka pojęć rzeczywiście jest ukazane na nowo – przede wszystkim chyba wolność – realna wolność to możliwość podejmowania działań zgodnych z własną wolą, a więc również posiadanie środków do realizacji takich działań. Wolność Karonia jest więc bardzo praktyczna, wręcz konsumpcyjna, czego on nie kryje. Jak się dobrze zastanowić, jest to oczywiste – na każdego ascetycznego pustelnika który szuka wolności przez pozbycie się ziemskich pokus przypadają miliony, którzy intuicyjnie szukają wolności poprzez zwiększanie środków w ich dyspozycji. Wolność ascetycznego pustelnika to wolność nic nierobienia, natomiast wolność milionera to wolność działania, wywierania wpływu, tworzenia.

Budując na swojej definicji wolności Karoń tworzy ekonomikę wolności – ludzie podejmują pracę, która zmniejsza ich wolność do nicnierobienia, by zwiększyć swoją wolność do działania.

Kultura to działania człowieka, które prowadzą do rozwinięcia jego własnych potencji (np. wysokich kwalifikacji zawodowych). Potencji tych nie da się rozwinąć bez pracy, rezygnacji z wolności do nicnierobienia a także bez przymusu w przypadku dzieci i młodzieży. Tak rozumiana kultura jest podstawą rozwoju cywilizacji. Antykultura jednak opiera się na pojęciu wolności negatywnej, czyli prawa do nic nierobienia, w tym wolności od jakiegokolwiek przymusu. A więc, jak sugeruje Karoń, ewentualny sukces antykultury doprowadzi w końcu do upadku cywilizacji.

Antykulturę Karoń łączy jednoznacznie z marksizmem, którego rozwój Karoń opisuje szczegółowo aż do duchowych patronów Unii Europejskiej, z Altiero Spinellim na czele.

Zamysł książki jest doskonały, wykonanie częściowo również. Jednak mam kilka zastrzeżeń. Najważniejsze to to, że książka ta prawdopodobnie nie dotrze do najbardziej potrzebujących, czyli do nieświadomych mas marksistowskich. Książka jest zbyt teoretyczna z mnóstwem dat, tytułów książek ale bez przykładów z życia, jak rozpoznać działania antykulturowe w edukacji, kościele, sztuce itp. Może potrzebna jest druga książka, lżejsza, eksponująca wpływy antykultury w coraz bardziej otaczającej nas rzeczywistości.

Po drugie, autor nie prowadzi historii antykultury dostatecznie jasno. W większości trzeciej części mowa jest o marksizmie. Jeśli marksizm i antykultura to to samo, to wymaga to jasnego stwierdzenia.

Po trzecie, autor wrzuca zaledwie do aneksu kilka uwago o edukacji, podczas gdy sam twierdzi, że edukacja to główna metoda działania aktywistów antykultury. Temat ten powinien zająć zdecydowanie więcej miejsca.

Po czwarte, Karoń nie podaje możliwych scenariuszy dalszego rozwoju wydarzeń. Co nas czeka, jeśli ideologia antykultury będzie kontynuować swoją dominację przez następne powiedzmy 20-40 lat? To oczywiście fantastyka, ale książka ma przecież jakiś cel, raczej ostrzegawczy, więc takie prognozy byłyby absolutnie na miejscu.

Gorąco polecam, jak również wykłady pana Krzysztofa na youtube.

pokaż więcej

 
2018-11-22 15:18:50
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-22 15:14:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Współczesna Literatura Rosyjska". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

„12 krzeseł” to absolutna klasyka rosyjskiej literatury, i to nie tylko XX wieku. Regularnie znajduje się wśród laureatów plebiscytów na „sto najlepszych” itp. W Rosji ta powieść funkcjonuje nadal w codziennym obiegu jako niewyczerpane źródło aforyzmów, powiedzonek i charakterów. Sam słyszałem kilka dni temu jak Julia Łatynina w swoim radiowym felietonie przywołała postał Eloczki Ludojadki... „12 krzeseł” to absolutna klasyka rosyjskiej literatury, i to nie tylko XX wieku. Regularnie znajduje się wśród laureatów plebiscytów na „sto najlepszych” itp. W Rosji ta powieść funkcjonuje nadal w codziennym obiegu jako niewyczerpane źródło aforyzmów, powiedzonek i charakterów. Sam słyszałem kilka dni temu jak Julia Łatynina w swoim radiowym felietonie przywołała postał Eloczki Ludojadki jako symbol osoby prymitywnej, myślącej i mówiącej wyłącznie schematami. Postawiono pomniki głównemu bohaterowi, ale także samym krzesłom. Zrealizowano też wiele filmów, musicali i sztuk teatralnych (Mel Brooks zekranizował powieść w 1970 roku).

Książka ma wiele warstw – z wierzchu to brawurowa powieść awanturnicza, dosłownie pękająca od akcji, przenoszącej się z miejsca na miejsce. Mamy tu nocne eskapady, pogonie, wędrówki przez szlaki Kaukazu, rejsy po Wołdze itp. Wprost idealny materiał na film.

Po drugie, to znakomita satyra na rzeczywistość Rosji sowieckiej w dziesięć lat po rewolucji, w czasie NEP-u. Mamy tu na przykład kierownika domu dla kobiet Starsobiesa, który kradnie po kolei wszystkie sprzęty z podległej sobie placówki, ale tego się strasznie wstydzi. Satyra jest wspaniała, z wieloma aluzjami do ówczesnej realności. Artykuł w rosyjskiej Wikipedi na temat „12 krzeseł” ciągnie się na kilka stron opisując ze szczegółami te aluzje. Mamy tu jednak też prosty humor, który sprawdza się niezależnie od szerokości i długości geograficznej. Na przykład rywalizacja Eloczki Ludojadki z córką amerykańskiego miliardera Vanderbilda (Eloczka czyta o niej w kolorowych pismach, ale sprawę która z nich będzie bardziej modna traktuje bardzo osobiście).

Po trzecie, powieść można czytać trochę symbolicznie. Sojusz Bendera i Worobjaninowa to sojusz zubożałej przedrewolucyjnej inteligencji z upadłą arystokracją. Obydwaj chcą uratować resztki przepadłych bogactw i uciec za granicę. Próbują w tym celu najróżniejszych sztuczek, włącznie z kontrrewolucyjna konspiracją, w którą wciągają NEP-manów i zdezorientowanych mieszczan, ale wszystko to tylko pozory – jedynym celem są brylanty, perły i złoto. W tym samym celu działa też chciwa do szaleństwa Cerkiew w osobie ojca Fiodora. Ponieważ wszystkimi trzema postaciami kieruje czysta chciwość, nie mogą oni współpracować przez dłuższy czas, a każdy sojusz jest czysto taktyczny i musi skończyć się tak, jak w powieści.

Moim zdaniem końcowe rozwikłanie zagadki skarbu madame Pietuchowej jasno ukazuje, że „12 krzeseł” nie było tak antysowieckie, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Sympatia czytelnika jest jednak w 100% procentach po stronie „koncesjonerów”, co neutralizuje komunistyczne przesłanie powieści. Byc może taki był ukryty cel autorów. Cechą prawdziwych arcydzieł jest to, że można je interpretować na wiele sposobów.

Gorąco polecam.

pokaż więcej

 
2018-10-30 09:35:11
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Niedoczytane
 
2018-10-29 22:20:42
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Orły na Kremlu (tom 1)
 
2018-10-29 16:52:38
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-10-29 15:34:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Mary Beard napisała książkę w typowym stylu zachodniej popularnej historiografii. Fakty, oczywiście, są, ale głównie liczy się synteza okraszona z rzadka odniesieniami do współczesności. Jednym z typowych chwytów jest zaczęcie opowiadania od środka, od jakiegoś wydarzenia do którego można wracać wiele razy w ciągu, i oczywiście na końcu, całego dzieła. Może to kiedyś było oryginalne, ale teraz... Mary Beard napisała książkę w typowym stylu zachodniej popularnej historiografii. Fakty, oczywiście, są, ale głównie liczy się synteza okraszona z rzadka odniesieniami do współczesności. Jednym z typowych chwytów jest zaczęcie opowiadania od środka, od jakiegoś wydarzenia do którego można wracać wiele razy w ciągu, i oczywiście na końcu, całego dzieła. Może to kiedyś było oryginalne, ale teraz to sztampa.

Wydaje mi się, że autorka lepiej się czuje w sferze obyczajowości, kultury dawnych rzymian niż w sferze polityki. Ciekawe są opowieści o wpływach kultury greckiej, o losach niewolników itp. Autorka momentami nie może się powstrzymać i , jak przystało na zdeklarowaną feministkę, bajdurzy o niewystarczającej emancypacji kobiet w starożytnym Rzymie.

Wyjaśnienia polityczne są zawiłe, Mary Beard wielokrotnie podważa uznane „prawdy” o życiu i zbrodniach najsłynniejszych cesarzy, jednak nie daje przekonujących wyjaśnień ze swojej strony. Nie udało mi się do końca zrozumieć, jak przebiegało przejście od republiki do cesarstwa albo jak upadło imperium.

Książka jest nierówna stylowo – miejscami jest wręcz pasjonująca. Niestety, często Mary Beard wpada w styl profesorski i buduje zdania na 5-6 linijek, które trzeba czytać po kilka razy, żeby uchwycić sens.

Bardzo dobrą stroną książki są cytaty z dzieł klasyków (Tacyt, Cyceron) i duża ilość ilustracji z obszernymi opisami.
Ogólnie polecam, ale szału nie ma.

pokaż więcej

 
2018-10-29 13:24:05
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Pensjonat muszelka (tom 1)
 
2018-10-26 12:46:36
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Lem
 
2018-10-25 21:16:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Intencją „herzlich willkommen” może byc altruistyczne zaproszenie potrzebujących do wspólnego stołu, dokonane z miłosierdzia do innych i miłości do swoich. Ale można też wypowiedzieć te same „herzlich willkommen” z czystej nienawiści do swoich - może to być otwarcie na oścież nocą bram do śpiącego miasta przed najeźdźcą. To drugie najlepiej wychodzi jeśli udaje to pierwsze. Potem można... Intencją „herzlich willkommen” może byc altruistyczne zaproszenie potrzebujących do wspólnego stołu, dokonane z miłosierdzia do innych i miłości do swoich. Ale można też wypowiedzieć te same „herzlich willkommen” z czystej nienawiści do swoich - może to być otwarcie na oścież nocą bram do śpiącego miasta przed najeźdźcą. To drugie najlepiej wychodzi jeśli udaje to pierwsze. Potem można spokojnie patrzeć jak walą się mury miasta, pali ratusz, katedra, muzeum a na ich miejsce powstają slumsy i namioty.

„Problem trzech ciał” opowiada głównie o takiej właśnie sytuacji, tyle, że na skalę międzyplanetarną. Mamy tutaj plejadę ideologów różnej maści (adwentystów, redempcjonistów, wszechgatunkowych komunistów), których ogólnie łączy chęć radykalnego naprawienia świata siłami obcych. To naprawianie niekoniecznie przewiduje przetrwanie ludzkości, a w niektórych wariantach zakłada jej celowe usunięcie jako nieuleczalnej tkanki rakowej. „Dla mnie cały rodzaj ludzki jest kupą śmieci”, „Nasza cywilizacja nie jest już w stanie rozwiązać swoich problemów”.

Książka zawiera silną dozę twardego SF - nierozwiązywalne problemy naukowe, nowe technologie, fantastyczne możliwości, broń itp. Na dodatek jest osadzona w chińskiej kulturze i historii, co dodaje jej egzotycznego smaczku. Osobiście zachęciło mnie to do poczytania o rewolucji kulturalnej. A na koniec ma kilka wyrazistych postaci, takich jak twardy detektyw Shi. W sumie naprawdę rewelacyjna lektura.

pokaż więcej

 
2018-10-25 15:57:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Duża trylogia vernowska (tom 2)
 
2018-10-25 15:57:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
316 91 1232
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (38)

Ulubieni autorzy (15)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (5)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd