Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

MAO

Wydawnictwo: Albatros
7,35 (115 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
13
8
34
7
39
6
12
5
9
4
1
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373594425
liczba stron
774
słowa kluczowe
historia Chin
język
polski

Autorka jednej z najsłynniejszych pozycji literatury faktu napisała wraz z mężem długo oczekiwaną drugą książkę – biografię inną niż wszystkie. Ukazuje ona prawdziwe oblicze przewodniczącego Komunistycznej Partii Chin Mao zedonga, człowieka odpowiedzialnego za niewyobrażalne zbrodnie, który cynicznie i z okrucieństwem dążył do władzy nad swiatem. Wydarzenia historyczne, przerażające anegdoty

 

Brak materiałów.
książek: 30
Hubs | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane, Chiny
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Książka obowiązkowa dla czytelnika nieco bardziej zainteresowanego Chinami, historią Chin czy w ogóle historią jako taką. Książka przedstawiana jako najbardziej wyczerpująca opowieść o Mao Ze Dongu. Czy tak jest? Nie mam zbyt szerokiego wyboru do porównania, bo historia Chin czy w ogóle Azji to w Polsce nadal temat, który pewnie nie sprzedaje się dobrze.Ludzie słyszeli o Mao, kojarzą Chiny z tanimi produktami, dziwnymi "znaczkami", z komunizmem, a coś więcej? Jeśli chcesz wiedzieć więcej - przeczytaj tę książkę. Zaznaczam jednak, że nie jest to książka dla każdego (o wadach czy moich zastrzeżeniach nieco niżej).

Niewątpliwą wartością książki jest ilość informacji jaką otrzymujemy. Życie Mao przestawione jest tu od dnia narodzin aż do dnia śmierci. Autorzy wykonali tytaniczną pracę, sprawdzając setki czy tysiące źródeł (także archiwa rosyjskie!), analizując wiele nieznanych dotychczas źródeł, a co ważne - przeprowadzili wywiady z setkami osób, które miały bezpośredni kontakt z samym Mao. Ilość osób, które zechciały podzielić się swoimi wspomnieniami o Mao, jest wprost oszałamiająca - krewni, kuzyni, wnuk, córka, generałowie, podwładni, ochroniarze, pielęgniarki, kochanki i cała masa innych ludzi. Wszystko to pokazuje dość ciekawy obraz przewodniczącego Mao, fakty z pewnością w Polsce znane niewielu, a na Zachodzie prawdopodobnie bardzo niewielu ludziom.

Z pewnością NIE jest to powieść. Czyta się DOŚĆ ciężko, brak jakichkolwiek dialogów rzecz jasna, to nie jest książka akcji, choć "akcji" jest w tekście do bólu. Osoby niezainteresowane historią po prostu usną lub odłożą na półkę po kilkudziesięciu stronach. To także książka, w której bardzo mocno położono naciska na stronę polityczną - aż roi się od opisów walk wewnątrzpartyjnych, zagrywek politycznych, motywów jakie stały za pewnymi posunięciami na drodze Mao do władzy. Od narodzin aż od śmierci, otrzymujemy zapis dziejów jednego z najbardziej okrutnych dyktatorów jacy chodzili po ziemi. Człowieka, który przyczynił się do śmierci 70 milionów ludzi (prawdopodobnie więcej niż Stalin i Hitler razem wzięci). Człowieka, który zbudował państwo, oparte na brutalnej sile, mordowaniu przeciwników politycznych i wykańczaniu partyjnych wrogów. Państwo gdzie zagłodzono kilkadziesiąt milionów ludzi (w połowie XX wieku!). Państwo gdzie wydatki na kulturę czy opiekę medyczną sięgały 5 % tego co wydawano na zbrojenia. Książka obfituje w takie informację i jeśli jesteś ciekaw Chin, powinieneś to przeczytać.

Jednocześnie, książka ma, moim zdaniem, pewne minusy:

Po pierwsze, niby drobiazg (technikalia), ale ponieważ historia Chin, język chiński itd, to w Polsce nadal tematy dość egzotyczne, to poniższy "minusik" wydaje mi się na miejscu. Otóż, w książce brak jest objaśnień dla polskiej transkrypcji chińskich znaków/wymowy - . Co oznacza, ze polski czytelnik, niewprawiony w chociażby podstawy "pinyinu", będzie miał problem z prawidłowym odczytaniem literek "zh", "ch", "x" czy "q". Przy tysiącach nazwisk i nazw miejscowości jakie występują w tekście, warto byłoby o to zadbać. Całość zajęłaby kilkanaście linijek gdzieś w przedmowie.
Wszystkim, którzy rozpoczynają lekturę, polecam choćby pobieżne zapoznanie się jak czytać literki i zbitki typu zh, ch, qu, yu, wu, ng, itd.

Po drugie, i jest to mój główny zarzut, to nieprawdopodobna stronniczość autorki. Książka powinna być raczej zatytułowana "Paszkwil na Mao". Niechęć autorki do Mao jest aż bolesna. Rozumiem, ze był to zbrodniarz jakich mało, nie bronię go absolutnie, natomiast brak jest poparcia wielu tez dowodami. Książka często przypomina artykuły w stronniczej prasie, gdzie każda, absolutnie każda rzecz jest dobra do tego by "dosrać" opozycji (lub rządowi, zależy kto pisze). Masa wypowiedzi jest brana dosłownie, wprost, "face value" - bez chyba żadnej weryfikacji. Wywiady, stanowiące wielką wartość, mam wrażenie ze często służą uzasadnieniu tego, co autorka chciała usłyszeć. Nie wiem czy w ogóle część danych weryfikowano. Część tekstu jest bardzo dziwna i opiera się na jakichś przypuszczeniach, np autorzy opisują masowe samobójstwa w jednym z powiatów (z powodu głodu jaki panował w okresie Wielkiego Skoku) - a potem sumują to zdaniem "jeśli przyjąć, ze podobnie było w ponad 2000 powiatów w całych Chinach, to liczba samobójstw wyniosła w całych Chinach X". BYĆ może tak było, ba, jestem niemal pewien, ze prawda jest nawet gorsza, bo zbrodnie Mao są ciężkie do wyobrażenia, ale to powinno być poparte dowodami (których uzyskanie, zdaję sobie sprawę, w obecnej sytuacji geopolitycznej w Chinach, może być nadal utrudnione)

Wszystko to sprawia wrażenie, ze spora część narracji jest dociągana, dopinana na siłę. Co nieco razi.

Poza tym, książka jest naprawdę wartościową pozycją. Ze względu na ubogość tego typu literatury w Polsce, uważam, ze to pozycja obowiązkowa dla każdego zainteresowanego Chinami. Czyta się momentami dość ciężko, są analizy rozgrywek politycznych, walki koterii partyjnych, opisy walk w latach 30, które większość ludzi może znudzić - ale i tak warto przeczytać. Jeśli chcesz dodatkowo dowiedzieć się co w wolnych chwilach robił Wielki Sternik, czy czytał książki, co jadał, jakie miał zwyczaje, jak traktował swoje dzieci czy żony - przeczytaj. Jakim był człowiekiem, gdzie mieszkał, co sprawiło, ze z chłopa gdzieś z małej wioseczki, stał się przywódcą w państwie o tak ogromnej liczbie ludzi - przeczytaj. Ja szczerze tę książkę polecam.

[edytowano] - dodałem jedną gwiazdkę, (bo mimo kilku zastrzeżeń, jest to cenne źródło informacji, na rynku gdzie praktycznie tego typu info nie ma). Dodałem też kilka zdań o politycznych wątkach w tekście, bo jest ich jednak bardzo bardzo dużo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło między oceanami

Bardzo dobra, wciągająca i trzymająca w napięciu książka o miłości, bólu, cierpieniu i trudnych wyborach. Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd