Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Frascati

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,41 (27 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
5
7
8
6
3
5
5
4
0
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04377-6
liczba stron
344
język
polski
dodał
Karol

W mieszkaniu, w którym spędziło się dzieciństwo, każdy przedmiot ma moc przenoszenia w czasie i przestrzeni. Znowu ma się trzy, siedem czy dwanaście lat i wraca się do dawnych sytuacji - tych magicznych, dziecinnych, ale też strasznych i traumatycznych. Ewa Kuryluk w niezwykle poruszający sposób opisuje powojenne losy swojej rodziny i domu, który na długie lata stał się azylem i piekłem...

W mieszkaniu, w którym spędziło się dzieciństwo, każdy przedmiot ma moc przenoszenia w czasie i przestrzeni. Znowu ma się trzy, siedem czy dwanaście lat i wraca się do dawnych sytuacji - tych magicznych, dziecinnych, ale też strasznych i traumatycznych.
Ewa Kuryluk w niezwykle poruszający sposób opisuje powojenne losy swojej rodziny i domu, który na długie lata stał się azylem i piekłem jednocześnie. Zderza stalinowską szarzyznę z atmosferą domu, w którym bywają artyści światowej sławy, a tę pozornie idylliczną atmosferę - z mrocznymi tajemnicami domowników.
Ojciec autorki, Karol Kuryluk był ministrem kultury w rządzie Cyrankiewicza, szefem PWN-u, wreszcie ambasadorem w Wiedniu. Matka, uratowana przez niego od Zagłady, do końca życia ukrywa swoją tożsamość i pochodzenie, próbując jednocześnie zapomnieć o koszmarze Holokaustu. Brat - nieprzeciętnie inteligentny chłopiec - po śmierci ojca zaczyna chorować na schizofrenię.
Frascati to książka o tym nieuchwytnym elemencie, który sprawia, że rodzina trwa razem mimo dziejowych burz i prywatnych katastrof. Niektórzy nazywają ten element miłością.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 231
Iwona | 2015-12-08
Na półkach: Przeczytane

To chyba najbardziej osobista książka Ewy Kuryluk. I bardzo piękna. Wyciszona, choć kipiąca od emocji. Pełna miłości do bliskich, więcej — czułości, pełna też zrozumienia i akceptacji. Po ludzku wzruszająca. Opowiadająca bolesne dzieje rodziny, której na normalne funkcjonowanie nie pozwoliły traumy drugiej wojny światowej. Matka pisarki, Miriam Kohany, Żydówka, wprawdzie przeżyła wojnę, ale psychicznie nigdy się z niej nie wyzwoliła. Jej depresje i pobyty w szpitalach zaciążyły na dzieciństwie zarówno Ewy, jak i jej brata Piotra. Z takich koszmarów niełatwo się wyzwolić. Udało się tylko Ewie.

Rodzice Ewy Kuryluk po wojnie przyjechali do Warszawy ze Lwowa. Zamieszkali na ulicy Frascati, w pobliżu parku, z kasztanowcem różowym pod oknem. Wydawało się, że nowe czasy im sprzyjają, że po wojennych dramatach, śmierci bliskich, w końcu los się do nich uśmiechnął. Dostali piękne mieszkanie, swoją Italię, jak je nazwali, Karol Kuryluk zaczął robić polityczną karierę (był ministrem kultury w rządzie Cyrankiewicza, szefem PWN-u, wreszcie ambasadorem w Wiedniu), pojawiły się dzieci… Ale nie da się stworzyć szczęśliwego domu, jeśli wciąż i przed wszystkimi ukrywa się swoją tożsamość i pochodzenie, jak robiła to matka Ewy, jeśli we śnie, a potem na jawie, prześladują człowieka dokonane wybory, jeśli lęk przed wyimaginowaną demaskacją (wszystkiego i niczego) paraliżuje…

Ewa Kuryluk znalazła poruszający sposób, by opisać swój dom i swoją rodzinę. Wydarzenia relacjonuje głosami bliskich, przede wszystkim głosem matki. Ta zaś często rozmawia sama ze sobą, prowadząc konwersacje (właśnie tak: konwersacje — Kurylukowie i ich otoczenie to przedwojenna inteligencja) z nieżyjącym już mężem czy przyjaciółmi. Toczone „dyskusje" wydają się niekiedy nieskładne, mało zrozumiałe, ich sens odkrywa się dopiero po jakimś czasie. Zawsze wyczuwa się w nich ogromny ładunek emocjonalny, jak zresztą w całej książce. A sama Ewa — słucha. Niekiedy coś dopowie, pchnie rozmowę na inne tory, spróbuje nazwać własne emocje. Jest blisko matki, nawet wtedy, gdy przyznaje się, że mając naście lat, w myślach prosiła ojca, by pozbył się „tej wariatki". Formuła książki narzuca intymność, ale nie czujemy się podglądaczami. Pojawia się natomiast empatia. A z nią zrozumienie i zwykła ludzka sympatia.

Chciałam napisać entuzjastyczną recenzję, ale to książka tak osobista, że wszelkie słowa zachwytu wydają się nie na miejscu. Niech wystarczy, że warto (bardzo warto) zanurzyć się w świat na Frascati.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Sport 2

Opinie czytelników


O książce:
Od pierwszego wejrzenia

Druga książka Nory Roberts wybrana po okładce ze świątecznym motywem i t efekt ten sam. Następnym razem muszę być ostrożniejsza :) A ta choinka na okł...

zgłoś błąd zgłoś błąd