Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trąbka do słuchania

Tłumaczenie: Maryna Ochab
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,72 (57 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
15
7
15
6
4
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hearing trumpet
data wydania
ISBN
83-06-02692-6
liczba stron
292
słowa kluczowe
humor, gotyk, baśń
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Połączenie konwencji powieściowej gotyckiej z humorem bliskim Lewisowi Carrollowi i z tradycją celtyckiej i indiańskiej mitologii, nieortodoksyjny feminizm, niechęć do religijnego fanatyzmu i mieszczańskiego zniewolenia umysłu, zamiłowanie do dziwności, umiejętność snucia pełnej zaskoczeń fabuły - to kilka zaledwie elementów składających się na oryginalność "Trąbki do słuchania". Lektura tej...

Połączenie konwencji powieściowej gotyckiej z humorem bliskim Lewisowi Carrollowi i z tradycją celtyckiej i indiańskiej mitologii, nieortodoksyjny feminizm, niechęć do religijnego fanatyzmu i mieszczańskiego zniewolenia umysłu, zamiłowanie do dziwności, umiejętność snucia pełnej zaskoczeń fabuły - to kilka zaledwie elementów składających się na oryginalność "Trąbki do słuchania".
Lektura tej błyskotliwej książki - jak mawiał Luis Buñuel „wyzwala nas z ponurej rzeczywistości".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 46
Tomasz Wiśniewski | 2016-01-12
Na półkach: Przeczytane

Niestety, Leonora Carrington, jeśli jest u nas kojarzona, to wyłącznie z baśniowo-ezoterycznym malarstwem albo malowniczym romansem z Maxem Ernstem, ewentualnie pojawia się jako bohaterka anegdot o skandalach czy ekscentryzmach surrealistycznej awangardy - tej ograniczonej świadomości wypada przeciwdziałać wszelkimi możliwymi środkami; popularyzacja faktu, że Carrington należała jeszcze do pokolenia wszechstronnych geniuszy - dla których w wyrażaniu treści absolutnych nie stanowiło większej różnicy, czy posługują się pędzlem, dłutem albo piórem - jest godna każdego wysiłku. Powieść "Trąbka do słuchania" zachwyca wszystkim, co wchodzi w jej skład: cudowna, mistycyzująca wyobraźnia autorki; wszechobecność archetypowych symboli; przyjazny, lekki i życzliwy światu humor, pomimo jego okropności; surrealistyczne, dowcipne trawestacje mitologii biblijnych, amerykańskich oraz legendy o św. Graalu; wreszcie długa galeria postaci, głównie wspaniałych starszych pań.
Główną bohaterką "Trąbki do słuchania" jest Marion, dziewięćdziesięciodwuletnia staruszka, nieco już niesłysząca i niepotrafiąca łączyć wydarzeń, w których uczestniczy, w spójną całość, ale zawsze dbająca o zachowanie wiktoriańskiej galanterii - co, dodajmy, nie jest takie łatwe, kiedy się prawie nie posiada zębów. Życie ma raczej ustabilizowane: od pięćdziesięciu lat mieszka z synem i głównie przesiaduje na podwórku, marząc oraz kontemplując przyrodę, głaszcząc koty oraz karmiąc kwokę. Rodzina, niezbyt sympatyczna, postanawia ją jednak oddać do domu opieki; równocześnie Marion otrzymuje od przyjaciółki Carmeli, trudniącej się przede wszystkim słaniem szalonych, niepodpisanych listów do nieznanych osób z całego globu, tytułową trąbkę, dzięki której powraca zmysł słuchu wraz z możliwością uczestnictwa w zewnętrznych wydarzeniach. Tak zaczyna się właściwa akcja powieści.
Przytułek, do którego trafia Marion, nazwany Przybytkiem Światła, jest miejscem szalonym, ale też magicznym; Carrington wzoruje go na Instytucie Harmonijnego Rozwoju Gurdżijewa, ale robi to wyłącznie w celach parodystycznych. Każdej pensjonariuszce przydzielony jest fantazyjny budynek, np. jeden przypomina czerwonego muchomora w żółte plamy (aby się dostać do domu, jedna ze staruszek musi wspinać się po drabinie). Każda pensjonariuszka to również bardzo ujmująca osobowość. Niektóre mówią językiem Gurdżijewa albo teozofii Heleny Bławatskiej, posiadają podejrzane zdolności mediumiczne, sugerują, pomimo własnej wiekowości, że są prześladowane seksualnie przez młodego dyrektora ośrodka; wszystko to bardzo podwyższa poziom komizmu. W ciężkich sytuacjach, które pojawiają się w toku rozwoju powieści, bohaterki prześcigają się w coraz to cudaczniejszych rozwiązaniach kryzysów; są też bardzo dziarskie. Bardziej szczegółowo wspomnę może tylko o wyjątkowo przeze mnie cenionej, sędziwej markizie Claude de la Checherelle, która lubiła wspominać, jak to razem z kapitanem i własnym batalionem, w błocie po szyję, z przebitymi kulami kepi, zmusiła do odwrotu niemieckie tanki po dwudziestu czterech godzinach nieprzerwanego ognia.

http://niedramatyzujmy.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe mroczne kłamstwa

Wszystkie bohaterki książek Sharon Bolton borykają się z mroczną przeszłością i problemami psychicznymi. Catrin Quinn jest jedną z najtragi...

zgłoś błąd zgłoś błąd