Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie uderzy żaden piorun

Wydawnictwo: Ha!art
5,45 (74 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
1
7
20
6
10
5
23
4
4
3
11
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61407-98-0
liczba stron
410
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
inaya

Siedemnastolatkowie z dobrego liceum, ich rodziny, szkoła, imprezy. Portret pokolenia postycznego, które niczego nie oczekuje, do niczego nie dąży. Manifestacyjnie długie rozmowy, z których nic nie wynika. Szczeniackość wymieszana z erudycją. Pusta krytyka wszystkiego, w oparciu o którą budowana jest wydrążona tożsamość. Poszukiwania ideowe, którą wiodą ku bezideowości. Skoro wszystko już...

Siedemnastolatkowie z dobrego liceum, ich rodziny, szkoła, imprezy. Portret pokolenia postycznego, które niczego nie oczekuje, do niczego nie dąży. Manifestacyjnie długie rozmowy, z których nic nie wynika. Szczeniackość wymieszana z erudycją. Pusta krytyka wszystkiego, w oparciu o którą budowana jest wydrążona tożsamość. Poszukiwania ideowe, którą wiodą ku bezideowości. Skoro wszystko już jest, nie będzie żadnej zmiany, żadnej rewolucji, nie uderzy żaden piorun. Pierwsza polska powieść o pokoleniu urodzonym w III RP.
http://merlin.pl/Nie-uderzy-zaden-piorun_Dominika-Ozarowska/browse/product/1,763996.html

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 830
Pirania | 2010-05-16
Przeczytana: 16 maja 2010

Z zasady nie czytam książek napisanych przez "młodą genialną siedemnastolatkę" czy też "obiecującego piętnastolatka o ogromnej wyobraźni". Z reguły wielki bestseller ambitnego nastolatka okazuje się koszmarnym gniotem obfitującym w potknięcia stylistyczne i interpunkcyjne (czy młodzi, tfu, pisarze nie dostają redaktorów?), pozbawionym jakiejkolwiek sensownej fabuły. Dlatego do zapowiedzi książki Ożarowskiej, "tegorocznej maturzystki", podeszłam dość cynicznie, chociaż nie spisałam jej od razu na straty, ponieważ nie jest to fantastyka. Z dużym zaskoczeniem przeczytałam w "Wysokich Obcasach" pozytywną opinię Szczuki o tym debiucie. Czego o Szczuce by nie mówić, na książkach się zna, więc kupiłam "Nie uderzy żaden piorun". I nie żałuję.

"Nie uderzy żaden piorun" to urywek z życia licealistki Kamili, znanej w szerszych kręgach jako Kuka. O Kuce można powiedzieć tyle, że jest piekielnie inteligentna, piekielnie znudzona i piekielnie zagubiona, jak większość jej rówieśników. Licealiści potrafią przerzucać się tytułami książek Camusa i filmów Jarmuscha, po to, by za moment sprowadzić rozmowę do poziomu bruku. Popijając wódkę i paląc papierosy prowadzą długie rozmowy o życiu i śmierci, czyli o niczym. Tacy są, za wszelką cenę pozują na ciekawych, a przy tym obojętnych i wyluzowanych. Ale nie umieją tak naprawdę dotrzeć ani do samych siebie, ani do siebie nawzajem, ani do rodziny.

Ożarowska wykazuje się świetnym zmysłem obserwacji i lekkim piórem. Swoich bohaterów opisuje uważnie, z ironią, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że czuje do nich sympatię. Bo tu każdy jest JAKIŚ. Jestem w stanie te postaci uwierzyć, za co już należą się Ożarowskiej oklaski i podziw. Większość bohaterów młodych autorów nie różni się charakterologicznie od pantofelka.

Chwała niech będzie autorce za to, że ma jakiś styl. Może nie w pełni wykształcony, może nie prawdziwie dojrzały, ale coś tu bardzo wyraźnie kwitnie. Ta pani umie pisać i widzę jej przyszłość w literaturze. Z pewnością przeczytam jej kolejne powieści, co do których mam nadzieję, że się pojawią.

"Nie uderzy żaden piorun" kojarzyło mi się trochę z "Radiem Armageddon" Żulczyka. O ile "Radio..." było lepiej napisane, to, co ciekawe, pod pewnymi względami dla mnie Ożarowska tu wygrywa. Dużo łatwiej mi uwierzyć w Kukę, Cyryla, Badyla i resztę, niż w Nadzieję, Cypriana i Szymona. Ci pierwsi po prostu są, egzystują i jakoś to swoje życie po kawałku składają. Ci drudzy są tak samo zagubieni, ale świat przedstawiony jest dla mnie niemal fantastyczny. Bohaterowie Ożarowskiej są mi dużo bliżsi.

To jest kolejna książka o dorastaniu. Nie da się uciec od wieku autorki, bo pytanie, czy nie pisze ona powieści autobiograficznej pojawia się samo. Nie wiem. Dopóki wierzę w jej bohaterów, odnajduję się w jej świecie, pozwalam jej dorastać razem z jej książką. Mam nadzieję, że Kuka i jej przyjaciele odnajdą się jakoś, nie przestając przy tym być ciekawi. I mam nadzieję, że z nimi odnajdzie się Ożarowska i stanie się jeszcze ciekawszą pisarką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pułapka

"Jest czas szukania i czas tracenia". Jolanta Maria Kaleta łącząc ze sobą przygodę, grozę, sensację i historię, zaprasza do świata pełnych...

zgłoś błąd zgłoś błąd