Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cudowna podróż Edwarda Tulana

Tłumaczenie: Małgorzata Dobrogojska
Wydawnictwo: Philip Wilson
8,38 (104 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
19
8
19
7
24
6
6
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Miraculous Journey of Edward Tulane
data wydania
ISBN
978-83-7236-244-5
liczba stron
208
słowa kluczowe
Kate DiCamillo, podróż
język
polski
dodała
Pistacia

W pewnym domu na ulicy Egipskiej mieszkał królik, który się nazywał Edward Tulan. Królik był bardzo z siebie zadowolony i miał do tego powody: był własnością Abilene, która troszczyła się o niego, uwielbiała go i kochała. Edward Tulan był jednak wyjątkowo próżny i kochał tylko siebie. W czasie podróży statkiem do Londynu Edward wypadł za burtę i od tego momentu zaczęła się jego niewiarygodna...

W pewnym domu na ulicy Egipskiej mieszkał królik, który się nazywał Edward Tulan.
Królik był bardzo z siebie zadowolony i miał do tego powody: był własnością Abilene, która troszczyła się o niego, uwielbiała go i kochała.
Edward Tulan był jednak wyjątkowo próżny i kochał tylko siebie. W czasie podróży statkiem do Londynu Edward wypadł za burtę i od tego momentu zaczęła się jego niewiarygodna podróż – z głębin oceanu w sieć rybacką, z czubka sterty śmieci w pobliże ogniska, przy którym grzali się włóczędzy, od wezgłowia łóżka chorego dziecka na ulice Memphis.
Królik zaznał wiele dobra i zła, spotkał ludzi szczęśliwych i skrzywdzonych przez los, mądrych, ograniczonych, okrutnych, ale też pełnych poświęcenia. Im wszystkim zawdzięcza wspaniałą lekcję życia, której największą wartością jest miłość, przyjaźń, poświęcenie. Ilustracje Bagrama Ibatoulline’a znakomicie oddają nastrój powieści.
W przygotowaniu adaptacja filmowa książki.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3619
kinga | 2012-01-15
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przepiękna książka, dla młodszych i starszych czytelników.

Każdy z nas z sentymentem wspomina swoją ukochaną zabawkę z dzieciństwa: lalę, pluszowego misia lub jeszcze inne stworzonko. DiCamillo wybrała porcelanowego królika, Edwarda, ukazując jego losy, uczucia, przemianę. Ale nie dajmy się zwieść - Edward Tulan to ja, albo Ty, albo on czy ona. Wybierz się w magiczną podróż w głąb siebie, daj się poprowadzić królikowi z porcelany...

Edward należał do Abilene Tulan. Był oczkiem w głowie kilkuletniej "mamusi". Zawsze sadzany był przy stole podczas rodzinnych posiłków, słuchał opowieści (np. o księżniczce, która nie umiała kochać), Abilene wszędzie zabierała go ze sobą, również na rejs statkiem - i tu zaczyna się tytułowa podróż Edwarda. Dwaj chłopcy bawili się królikiem i , jak to zwykle bywa, zaczęli nim rzucać, cuda wyczyniać, aż, biedny, wypadł za burtę. Abilene była przerażona.

Zabawkę znalazł stary rybak. Podarował ją żonie, Nellie.
Kobieta uszyła dla niego ubranka, nazwała go Zuzanną, opowiadała interesujące historie - Edward stał się członkiem rodziny, zaznał ciepła i miłości. Lecz na horyzoncie pokazała się Lolly, córka starszego małżeństwa. Zazdrosna o królika, wywozi go na wysypisko śmieci.

"Edward poczuł szarpiący ból, gdzieś w głębi swojej porcelanowej piersi.
Po raz pierwszy odezwało się w nim serce.
Wykrzyknęło dwa słowa: Nellie. Lawrence."


Z wysypiska zabrał go Bull, włóczęga. Nadał mu nowe imię - Malone. Edward wędrował z nim siedem długich lat. Podczas podróży pociągiem, konduktor, wściekły na Bulla (pasażer na gapę), wyrzucił zabawkę podczas jazdy. I znów Edward został sam...

Wędrował tak z jednych rąk do drugich. Stara kobieta zrobiła z niego stracha na wróble o imieniu Clyde. Skradziony przez chłopca, został prezentem dla umierającej dziewczynki, która nazwała go Jangles.
Po śmierci małej siostry, chłopiec ucieka. Zarabia na ulicy występami z królikiem. Gdy zjada obiad w barze i nie ma czym zapłacić, postanawia dać występ. Ale właściciel nie zna się na sztuce. Wściekły, ciska Edwardem i porcelana pęka...

Trafia w ręce Luciusa, który naprawia lalki. Chłopiec prosi, by mężczyzna "ożywił" królika. Lucius wskrzesza Edwarda, ale pod warunkiem, że zostanie on w jego sklepie i będzie "na sprzedaż". Tak też się dzieje.

Posadzony obok porcelanowej lali, czuje się samotny, tęskni za wszystkim, których zdążył pokochać podczas swojej wędrówki. Zaczyna myśleć, analizować i rozumieć, a pomaga mu w tym jego towarzyszka ze sklepowej półki:

Lala: "Z czasem zrozumiesz, że każde miejsce jest inne. W każdym miejscu stajesz się inny. Zupełnie inny."

Edward, rozczarowany życiem, stosunkami między ludźmi, czuje się zawiedziony i rozgoryczony:

"- Nie chcę myśleć o miłości - powiedział Edward. - Skończyłem z kochaniem. To zbyt bolesne.
(...)
- Rozczarowujesz mnie - powiedziała lalka. - Naprawdę, bardzo mnie rozczarowujesz. Skoro nie masz zamiaru kochać i być kochanym, cała twoja podróż była bezcelowa."

Przesiedział na tej półce kilka lat, aż wreszcie do sklepu weszła pewna kobieta z małą dziewczynką, które zabierają go do domu.

Nie mogłam się oprzeć. Być może zdradziłam zbyt wiele, ale sądzę, że to nie odbierze przyjemności z czytania.
Każdy z nas, jak Edward, odbywa w życiu taką cudowną podróż. Spotykamy na swej drodze wielu ludzi (symboliczne nadawanie Edwardowi wielu imion). Niektórzy uczą nas dobroci i miłości, inni dają lekcję pogardy, zła i nienawiści. To od nas zależy, którą drogą pójdziemy, w co uwierzymy i co będziemy w sobie pielęgnować. Edward nauczył się kochać (poznał smak wielu uczuć, słodkich i gorzkich), a skoro potrafi to porcelanowy królik, to my też możemy. Książka DiCamillo to niesamowity utwór, z którego czerpać można garściami. Głęboka historia, którą się czyta i przeżywa, wrażenia potęgują przepiękne ilustracje.


http://dajprzeczytac.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Darujmy sobie te święta

Sympatyczna, lekka pozycja w sam raz na okres przedświąteczny. Kilka razy naprawdę się uśmiałam, szczerze kibicowałam Norze i Lutherowi! Zakończenie d...

zgłoś błąd zgłoś błąd