Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieci państwa Rose

Tłumaczenie: Piotr Maksymowicz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,73 (49 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
10
6
13
5
11
4
4
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
THE CHILDREN OF THE ROSES
data wydania
ISBN
8372982198
liczba stron
264
słowa kluczowe
wojna państwa rose, kameleon
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Dzieckokwiatu

Oto historia dorosłych już dzieci państwa Rose - małżeństwa, którego życie potoczyło się od wielkiej miłości do równie wielkiej nienawiści. Ich syn Josh żeni się z Victorią, także okaleczoną po wojnie między rodzicami. Z takim bagażem doświadczeń oboje pragną stworzyć idealną rodzinę. Czy zdołają? A może ciąży nad nimi fatum? Splot ludzkich słabości i nieprzewidywalnych sytuacji prowadzi do...

Oto historia dorosłych już dzieci państwa Rose - małżeństwa, którego życie potoczyło się od wielkiej miłości do równie wielkiej nienawiści. Ich syn Josh żeni się z Victorią, także okaleczoną po wojnie między rodzicami. Z takim bagażem doświadczeń oboje pragną stworzyć idealną rodzinę. Czy zdołają? A może ciąży nad nimi fatum? Splot ludzkich słabości i nieprzewidywalnych sytuacji prowadzi do zdrady - Victoria i Josh podążają własną drogą ku nieszczęściu. Dzielnie sekundują im w tym kochająca jedzenie i mężczyzn siostra Josha, Evie, oraz demoniczna i mężczyzn nienawidząca matka Victorii. Jest jeszcze dyrektor szkoły - bezkompromisowy erotoman i szantażysta ... Czy dzieci państwa Rose pokonają przeciwności i ocalą rodzinę?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 września 2013

No i jak to niestety z kontynuacjami często bywa ciąg dalszy opowieści o członkach rodziny Rose nie zachwycił mnie.
Od wojny państwa Rose minęło kilka lat. W tym czasie ich córce przybyło wiele kilogramów do kochania a synowi rodzina. Evie stała się potężną kobietą, pełną miłości do świata i kochającą również miłością wielką - jedzenie. Pewien wkład w ten aspekt jej osobowości mieli dziadkowie - rodzice matki, którzy zajęli się dziećmi po tragicznych wydarzeniach. Zaszczepili oni we wnuczce coś co miało być nawiązaniem, oddźwiękiem ich córki - Barbary. Ale Evie oprócz przygotowywania pysznych potraw, pokochała ich pałaszowanie. Majątek, który pozostał po śmierci rodziców i który nadawał się do zagospodarowania okazał się wcale nie mały. Rose'owie zgromadzili pokaźną kolekcję antyków, rzeczy pięknych i to co przetrwało ich starcie trafiło w ręce dzieci. A dokładniej w ręce Evie, która ciesząc się życiem (i wieloma kochankami) powoli trwoni to co pozostało po rodzicach.
Josh, syn Państwa Rose, zakłada rodzinę z Victorią - młodą, zawziętą prawniczką, która podobnie jak on cierpiała w dzieciństwie z powodu rozbitej rodziny. Jednakże Josh postanawia nie popełniać tego błędu co rodzicie i razem z Victorią ustalają nadrzędną regułę ich życia - zero kłamstw. Zawsze w ich domu musi być prawda, by mogli bezgranicznie sobie wierzyć i polegać na sobie - zasada ta dotyczy również dwójki ich dzieci.
I wszystko wyglądałoby pięknie gdyby nie kilka rys na portrecie rodzinnym...
Josh zdradza Victorię. Gdy postanawia, targany wyrzutami sumienia, przerwać swój romans mąż jego kochanki zaczyna go szantażować. A nawet posuwa się dalej - wyjawia prawdę Victorii. Jak łatwo przewidzieć żona nie może wybaczyć Joshowi zdrady i postanawia, że to koniec ich małżeństwa. Opieką nad dziećmi dzielą się tak, że każde z nich będzie z dziećmi w domu przez dwa tygodnie, po czym następuje zamiana. Pierwsze dwa tygodnie przypadają Joshowi, który z pomocą Evie opiekuje się dziećmi. Problemy jednak zaczynają się, gdy w trakcie kolejnych dwóch tygodni Victoria dostrzega braki w swojej ukochanej kolekcji wiktoriańskich drobiazgów...
Odnoszę wrażenie, że Adler próbował wnieść trochę ducha "Wojny Państwa Rose" w relacje między Joshem a Victorią. Ale niestety próba rehabilitacji instytucji małżeństwa w tej książce zepsuła zabawę. Bo koniec końców, okazuje się, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Każdy z nas ma coś za paznokciami. A jedyne co może nas uratować to prawdziwa miłość i rodzina. I zrobiło się ciapowato i słodko. Niczym wielki deser "płonąca Alaska". I przez to wszystko troszkę nieprawdziwie.
Bardziej wierzyłam w to co było między państwem Rose seniorami.
Ale przeczytać jak najbardziej można.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Berlin. Miasto z wyobraźni

Genialna książka! Rozdział po rozdziale odkrywane są kolejne losy jednego z najbardziej energetycznych miast Europy. Niebywała dbałość o szczegóły. To...

zgłoś błąd zgłoś błąd