Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8306017552
liczba stron
548
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
corrum

"Gady" Mirosława Sokołowskiego to niezwykle przejmujący, a zarazem wiarygodny dokument zjawiska narkomanii w Polsce. Szczególne są okoliczności powstania opowieści - została ona napisana przez dwudziestokilkuletniego człowieka dotkniętego tym nałogiem, po ostatniej nieudanej próbie leczenia. Pracę przerwała śmierć, dopisując do utworu tragiczną pointę. Pozostała realizacja z kilku miesięcy...

"Gady" Mirosława Sokołowskiego to niezwykle przejmujący, a zarazem wiarygodny dokument zjawiska narkomanii w Polsce. Szczególne są okoliczności powstania opowieści - została ona napisana przez dwudziestokilkuletniego człowieka dotkniętego tym nałogiem, po ostatniej nieudanej próbie leczenia. Pracę przerwała śmierć, dopisując do utworu tragiczną pointę. Pozostała realizacja z kilku miesięcy życia, obrazująca najostrzejsze stadia i przejawy nałogu, uderzające autentyzmem świadectwo powszedniego życia narkomana.

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1319
Puszokowa | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 27 grudnia 2013

Są książki, po których przeczytaniu pragniemy milczeć, oddawać szacunek przeczytanej treści i pogrążyć się w rozmyślaniach. Nad tym, co przeczytaliśmy, co było tak prawdziwe, tak realne, tak bliskie… Jednakże w naszych umysłach powinna zrodzić się potrzeba rozmowy. Są tematy, które mimo tego, że niosą ze sobą ogromny ból, powinny być wykrzyczane, poruszane. Należy dostrzec ich głębię pośród napływu banalności. Należy odtworzyć się na wrażliwość, której w ludzkich sercach wciąż jest tak bardzo mało.

Narkomania to w Polsce wciąż aktualny problem, jednakże większość z nas przechodzi obok niego obojętnie. No bo co zwykły człowiek może zrobić? Jak pomóc? Nikt nie dostarcza nam odpowiedzi.

Czytając taką powieść jak „Gady” –pełną szczerości, nieraz brutalną w swoim wydźwięku, po prostu prawdziwą –można się przekonać, że osoba uzależniona od narkotyków również może być kimś wykształconym, pełnym ambicji, inteligentnym. Przyznam, że na moich ustach pojawił się blady uśmiech, gdy czytając „Gady” znalazłam w nich odwołanie do „Boskiej Komedii”, którą osobiście również czytałam. Dopiero po chwili uśmiech ten przekształcił się w smutek i pewnego rodzaju żal… Tak zwyczajnie. Po prostu.

Myślę, że właśnie tak należy mówić o tej pozycji –po prostu i zwyczajnie. Nikt nie oczekuje przecież wyniosłych słów. „Gady” to książka, która jest przestrogą, napomnieniem o tym, jak nałóg może zniewolić, jak przeszkadza w osiągnięciu wolności. Jest to również opowieść o dążeniu do wyzwolenia i z góry przegranej walce.

Książka ma formę relacji (pierwszoosobowej) z przebytej drogi pełnej cierpienia. Co ciekawe sprawia, że w czytelniku budzi się sympatia do głównego bohatera i cicha, złudna myśl, by wszystko dobrze się skończyło. Odkrywa się w niej nie tylko kogoś, kto nie widzi ratunku, ale przede wszystkim osobą czującą, wrażliwą, zagubioną i rozpaczliwie szukającą ratunku. Czytelnik poznaje bohatera i czuje do niego więź, dzięki narracji i prawdziwości uczuć.

Jest dla mnie rzeczą wręcz niedopuszczalną, że wiedza o „Gadach” została tak bardzo stłumiona. Książkę jest trudno dostać w księgarniach jak również w bibliotekach podczas, gdy „Pamiętnik Narkomanki” wręcz zalega na półkach. Nie chcę porównywać tych książek, ponieważ każda z nich niesie inną historię(może lepiej powiedzieć, tę samą, ale tak bardzo odmienną), ale uważam, że dzięki „Gadom” można o wiele bardziej zrozumieć istotę tego nałogu. Autor tłumaczy działanie narkotyku, swoje wątpliwości, a także cykl życia narkomana. Nie odwołuje się wyłącznie do swoich odczuć, stara się okazać czytelnikowi brutalność całego swojego świata. Świata pogrążonego w nałogu.

Nie rozumiem również, dlaczego polskiej młodzieży zamiast „Gadów” poleca się „My, dzieci z dworca ZOO”. Obie te książki zdecydowanie mogą podziałać profilaktycznie, wytworzyć lęk przed nałogiem, ale ta pierwsza jak żadna inna przedstawia realia polskiej areny walki z narkomanią. Poprzez sposoby zdobywania „życiodajnego” płynu, samo napomknięcie o tak zwanej polskiej heroinie, czyli kompocie, a w końcu przedstawiającej realia dotyczące detoksu i Monaru, tak istotnego dla polskiej walki z narkomanią.

Według mnie „Gady” wnoszą ogromną wiedzę dla czytelnika, poszerzają jego rozumienie, co więcej, ośmielam się stwierdzić, że umożliwiają mu to zrozumienie. I ukazują prawdę za całą jej brutalnością. Pokazują jak ogromny ból może nieść samo życie, a jednocześnie jak ogromna może być wola życia –normalnego życia –i strach przed śmiercią.

Pokazują również, że mimo życie jest walką, a nałóg okrucieństwem i bólem, nikt nie wybiera tych dwóch czynników dobrowolnie. Nigdy. Polecam wszystkim tym, którzy mają serce gotowe do wzruszenia.

http://puszokowa.blogspot.com/2013/12/gady.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwsze spotkania w świecie Endera

Jestem po trzech tomach sagi Endera i opinia o tej części została obniżona po przeczytaniu kolejnej. Nie wiem w jakim celu autor dodał dwa ostatnie op...

zgłoś błąd zgłoś błąd