Kroniki Jakuba Wędrowycza

Cykl: Oblicza Wędrowycza (tom 1) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,16 (10342 ocen i 594 opinie) Zobacz oceny
10
778
9
1 289
8
2 173
7
3 162
6
1 603
5
740
4
213
3
241
2
71
1
72
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745092
liczba stron
296
język
polski

Polscy autorzy raczej unikają tematyki polskiej a nawet scenografii kraju ojczystego. Jeśli już postanowią napisać utwór fantastyczny którego akcja rozgrywa się w Polsce, to po pierwszej próbie z ulgą odskakują od niewygodnego tematu. Po Weselu w Atomicach Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem który nie przestraszył się...

Polscy autorzy raczej unikają tematyki polskiej a nawet scenografii kraju ojczystego. Jeśli już postanowią napisać utwór fantastyczny którego akcja rozgrywa się w Polsce, to po pierwszej próbie z ulgą odskakują od niewygodnego tematu. Po Weselu w Atomicach Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem który nie przestraszył się starcia ze skrzeczącą rzeczywistością. Stworzył postać filozofa chwilami oscylującego w stronę menela, dziwaka i geniusza rycerza i dowcipnisia Polaka-Który-Potrafi, i Polaka któremu się chce. Do tego szlachetnego altruisty, który za trudy dla świata chce tylko dobrego słowa. I dobrego trunku. Masz problemy z duchami przodków? Coś stuka w Twoim domu? Sąsiad jest wampirem? Udaj się do Jakuba Wędrowycza najlepszego Cywilnego Egzorcysty w Kraju! Być może mieszka na zapadłej wsi na Ścianie Wschodniej być może odżywia się własnoręcznie pędzonymi trunkami i wygląda na starego kłusownika ale nie daj się zwieść pozorom! Jeszcze nie pojawił się wampir, kosmita, wilkołak czy upiór, który dałby radę nieustraszonemu egzorcyście w gumofilcach.

 

źródło opisu: Fabryka Słów

źródło okładki: Fabryka Słów

pokaż więcej

książek: 1115
evi | 2017-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2017

Beznadziejna nie, ale też nie "może być". Po prostu, zwyczajnie słaba. Dawno nie wynudziłam się tak bardzo przy takiej krótkiej książeczce. Napisanie czegoś ciekawego, wciągającego i wyczerpującego w formie opowieści wcale nie jest łatwe. Nie wystarczy mieć wstępu, rozwinięcia i zakończenia - trzeba bowiem poszczególne elementy tak połączyć, by czytelnik nie miał wrażenia, że dostał coś trochę przeżutego, ale nie do końca strawionego. A ja podczas lektury tej książki cały czas takie wrażenie miałam.

Nie jestem wielką fanką opowieści, bo niestety bardzo często pozostawiają one zły niedosyt, wrażenie, że czegoś brakuje, coś pozostało niewyjaśnione. W powieści łatwiej wszystko wyjaśnić, rozwinąć i połączyć, bo ma się na to cały maszynopis, opowieść ma to do siebie, że zawiera się w kilku zaledwie, może czasem kilkunastu stronach - jest stosunkowo krótka. Ale w "Księdze Jesiennych Demonów" Grzędowicz pokazał, że można napisać dobre opowieści z gatunku fantastyki. Nie każdy to jednak potrafi.

Zarzutów do "Kronik..." mam wiele, ale na czoło wysuwa się to, że niektóre z opowieści są nijakie, a wszystkie wydają się niedopracowane, każdej czegoś brakuje. Ani się nie ubawiłam, ani mnie to nie wciągnęło... Doczytałam, ale... już zapomniałam, co czytałam ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z popiołów

Witam wszystkich! Książkę czyta się naprawdę bardzo szybko. Pochłonęłam ją w trzy dni! Powieść jest lekka, przyjemna i wciągająca. Czytając nie mogła...

zgłoś błąd zgłoś błąd