Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,74 (302 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
10
7
54
6
73
5
71
4
18
3
21
2
8
1
13
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374695137
liczba stron
208
język
polski

Osadzona we współczesnych polskich realiach, a jednocześnie baśniowa opowieść o dwóch dziewczynkach wychowywanych przez samego ojca. Ciepła i krzepiąca - dowodzi, że nawet najtrudniejszy problem można rozwiązać, uciekając się do inteligencji i poczucia humoru. Zwariowane, dowcipne dialogi, niesamowite przygody, o których jednak się-wie-że-się-dobrze-skończą, osadzone w pejzażu podwarszawskiej...

Osadzona we współczesnych polskich realiach, a jednocześnie baśniowa opowieść o dwóch dziewczynkach wychowywanych przez samego ojca. Ciepła i krzepiąca - dowodzi, że nawet najtrudniejszy problem można rozwiązać, uciekając się do inteligencji i poczucia humoru. Zwariowane, dowcipne dialogi, niesamowite przygody, o których jednak się-wie-że-się-dobrze-skończą, osadzone w pejzażu podwarszawskiej miejscowości. Do tego przewijające się przez dom taty tabuny panienek, z których każda miałaby ochotę zostać na zawsze, ale nic-z-tego, i czuwająca nad dziewczynkami z Warszawy babcia Fredzia - niezrównana: mądra i szalona, złośliwa i serdeczna. Jak ta książka.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 987
Tanczaca_z_Ksiazkami | 2011-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2011

W żydowskiej restauracji kelner przynosi rybę. Gość mówi: „Ta ryba śmierdzi”. Kelner bierze rybę, zgrabnie z nią odskakuje i pyta: „A teraz?”
No jak można było spalić taki dowcip?
Kelner powinien odskoczyć bez ryby, wtedy to ma sens.
I tak jest tutaj co krok, a co gorsza dowcipy czy powiedzonka palą nie bohaterowie, ale niestety sama autorka.
Książka zabawna, dobrze się czyta, niegłupia, ale niestety takie spalone dowcipy czy naciągnięte realia psują czystą przyjemność czytania. Szkoda.
Całą książkę określiłabym jednym słowem: "niechlujna". Tak jak to już w innej recenzji ktoś napisał - jedne sceny dopracowane do najdrobniejszych szczegółów, inne przeskoczone, wiele niezamkniętych. Książka zaczyna się jakoś dziwnie, w środku akcji, mylą się imiona bohaterów (w jednym akapicie babcia, Frytka, Fredzia, czasem kawałek dalej jeszcze Fredka i babcia Fryderyka i czytelnik nie ma pewności czy to jedna i ta sama osoba czy pięć różnych. Zwłaszcza że owa Fredka wyskakuje ni z gruszki ni z pietruszki, bez zapowiedzi i czytelnik dopiero musi domyślać się z dalszej akcji kto to jest (gosposia? kochanka ojca? ciotka? sąsiadka?) i że jest tożsama z wprowadzoną wcześniej Babcią Frytką. No chyba że ja pożyczyłam jakiś wadliwy egzemplarz bez wydrukowanych pierwszych powiedzmy 20 stron? Redaktora chyba ta książka nie widziała. Albo autorka pisała ją na kolanie (jedno nie wyklucza drugiego). Szkoda, bo z tego szkicu mogłaby wyjść naprawdę fajna i poruszająca powieść. Bardzo mądra i zabawna. Treść - bez zarzutu. Książka ciepła, przesycona wyrozumiałością dla ludzkich słabości, rzekłabym, że głęboko humanistyczna. Tylko ta niedopracowana forma - do bani. IMHO należałoby tę książkę napisać jeszcze raz. :)
Co nie zmienia faktu, że mimo wszystko polecam. Za to ciepło i wyrozumiałą mądrość. (Tyle że ZDECYDOWANIE nie dla młodzieży)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wodny nóż

Świetna fantastyka, bardziej społeczna jednak niż naukowa. Zmiany klimatyczne pogłębiają kryzys wodny na amerykańskim południowym zachodzie. Woda jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd