Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złodziej pioruna

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
8,02 (8888 ocen i 949 opinii) Zobacz oceny
10
1 961
9
1 604
8
2 072
7
1 953
6
815
5
306
4
86
3
60
2
22
1
9
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Percy Jackson and the Lightning Thief
data wydania
ISBN
9788392883708
liczba stron
360
słowa kluczowe
mitologia
język
polski
dodała
Agnessa

Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję sie walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym...

Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję sie walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu przeżyć. Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem.

Czy Percy zdoła znaleźć piorun zanim rozpęta się wielka wojna bogów?

Co by było, gdyby Bogowie Olimpijscy wciąż żyli w XXI wieku? Co by było, gdyby nadal zakochiwali sie w śmiertelnikach i śmiertelniczkach i mieli z nimi dzieci, z których mogą wyrosnąć wielcy herosi - jak Tezeusz, Jazon czy Herakles?

Jak to jest być takim dzieckiem?

To właśnie się przydarzyło dwunastoletniemu Percy'emu Jacksonowi, który zaraz po tym, jak dowiedział się prawdy, wyrusza na niezwykle niebezpieczną misję. Z pomocą satyra i córki Ateny Percy odbędzie podróż przez całe Stany Zjednoczone, żeby schwytać złodzieja, który ukradł przedwieczną broń masowego rażenia - należący do Zeusa piorun piorunów. Po drodze zmierzy się z zastępami mitologicznych potworów, których zadaniem jest go powstrzymać. A przede wszystkim będzie musiał stawić czoła ojcu, którego nigdy nie spotkał, oraz przepowiedni, która ostrzegła go przed zdradą przyjaciela.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/zlodziej-pioruna-riordan-rick...(?)

źródło okładki: http://www.vivarium.com.pl

pokaż więcej

książek: 1446
patusia_dorota | 2013-04-16
Przeczytana: maj 2012

„Wiesz co, ja wcale nie chciałem być istotą półkrwi.”

Pewnie znacie opowieści, a właściwie mity o greckich bogach, herosach, tytanach i innych niesamowitych postaciach. Zawsze wierzyłam, że to tylko bajki, że ludzie tłumaczyli sobie tak zjawiska, których nie potrafili pojąć. Jednak, co by było gdyby bogowie istnieli? Ale to jeszcze nie wszystko. A co gdyby nadal żyli w naszym świecie?

Zadania ukazania świata, w którym bogowie mają się dobrze, a po świecie nadal chodzą ich półboskie dzieci, herosi podjął się Rick Riordan. Stworzył on przezabawną, pełną akcji i niebezpieczeństw serię „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”. W tej recenzji chciałabym trochę więcej powiedzieć o pierwszej części pięciotomowego cyklu pt. „Złodziej Pioruna”.

„Czy ja jestem dzieckiem z problemami? Taa. Można tak powiedzieć.”

Jeszcze nie tak dawno Percy był zwykłym dzieckiem, no dobrze, może nie tak do końca zwykłym. Często wylatywał ze szkół, miał słabe stopnie, ciągle rozpierała go energia. Nauczyciele stwierdzili, że to objawy ADHD i dysleksji. Na domiar złego tam, gdzie pojawiały się kłopoty, był też Percy. W szkole nie miał zbyt wiele przyjaciół, właściwie jedynym był Grover, wysoki, niezdarny chłopak, który jak sądził Percy mógł nie zdać kilka klas. Chłopak wiele by dał, by zmienić swoje życie, jednak nie wiedział, że stanie się to tak szybko i niespodziewanie.
Na początku wakacji nasz bohater poznaje swój niezwykły sekret. Jest herosem, razem z mamą i Groverem(który okazała się satyrem) udają się do obozu, w którym tacy jak on mogą żyć bezpiecznie. Poznanie przez Percy’ego jego prawdziwej natury daje wiele odpowiedzi, jednak dodaje też ogrom pytań. Na domiar złego właśnie teraz na Olimpie wybuchł konflikt między najważniejszymi bogami, jaką rolę będzie miał w nim do odegrania Percy? Musicie doczytać sami.

„Prawdziwy świat jest tam, gdzie są potwory. Dopiero tam przekonujesz się, ile jesteś wart.”

Po wszystkich wstępnych wiadomościach muszę napisać, że uwielbiam mitologię i to od najmłodszych lat. Wszystkie bajki, opowieści, legendy zawsze czytałam z wielką przyjemnością i zachwytem. Zawsze były dla mnie ważne. Teraz sięgam po trochę dłuższe pozycje, jednak nadal najczęściej wybieram te, które są nadzwyczajne, czyli fantastyczne. Te dwa kryteria zadecydowały, że musiałam sięgnąć po „Złodzieja Pioruna”. Jestem już po przeczytaniu całej serii, dlatego od razu napiszę, że wszystkie książki są cudowne i znajdują się na liście moich ulubionych. Teraz postanowiłam, i w ramach odświeżenia serii, i w celu napisania recenzji, ponownie ją przeczytać. Powiem Wam, że znów książka zachwyciła mnie tak i jak i za pierwszym razem.

Pewnie zapytacie, co w niej takiego niezwykłego? Według mnie jest to jej lekkość, podejście do tematu z żartem i polotem. Książka zawiera również wiele akcji, dlatego czyta się ją z wielką ciekawością, co dalej się wydarzy. Dodam, że od pierwszej do ostatniej strony, nawet za drugim razem, nic mnie nie nudziło. Każda kartka, dzięki prostemu językowi, żartom i zabawnym wypowiedziom wywoływała u mnie uśmiech na twarzy. Postaci nawet w najniebezpieczniejszych momentach misji potrafiły powiedzieć coś, przez co nie mogłam zabrać z ust uśmiechu. Uwielbiam to w książkach pana Riordana.

Pisząc o tej lekturze, nie mogłabym nie wspomnieć również o powiązaniach z mitologią. Bogowie są tu przedstawieni, jak ludzie, specyficzne charaktery i zachowania, tak jak w mitologii. Podoba mi się, gdy autor wprowadza ich do książki na dłużej i zapoznaje z bohaterami, nie jako wspomnienia, ale przez osobiste spotkanie, dzięki temu oni też stają się większą częścią książki, ja mogę wtedy wyrobić sobie o nich własne zdanie. Uwielbiam również motywy nawiązujące do mitów, które jakby były połączone z głównych wątkiem książki. Moją ulubioną częścią jest rozdział zatytułowany „Odwiedziny w Centrum Krasnali Ogrodowych”. Gdy teraz o nim piszę, mam ponowną ochotę na jego przeczytanie.

Chciałabym też wspomnieć o bohaterach, których bardzo polubiłam(prawie bez wyjątków). Uwielbiam ich za ich naturalność. Autor nie tworzył ideałów, pokazał zalety, ale i wady każdego z postaci. Nikt nie jest idealizowany, choć herosi są odważni, zdarzają im się też cięższe chwile i muszą ratować się ucieczką. Nie można ich porównywać do Herkulesa, czy Achillesa, jednak ja i tak bardzo ich cenię.

„Morze nie lubi więzów”

Chciałabym więcej powiedzieć o Percym. Główny bohater jest cudowny, ja go o prostu uwielbiam. Jego żarty w każdej sytuacji, zachowanie, nie da się go nie lubić. Do tego jest świetnym narratorem, nie zamęcza czytelnika żadnych użalaniem się nad sobą, on nie poddaje się na pierwszej napotkanej przeszkodzenie, ale idzie dalej. A do tego jego pochodzenie, z jego tatusia też niezły gagatek.
W obozie herosów poznajemy też Annabeth, którą tak jak postać powyżej, uwielbiam. Córka Ateny, to już w samo w sobie u mnie plusuje, bo Atena jest jedną z moich ulubionych bogów. Ale to nie jej mama, mnie do niej przekonała. Dziewczyna jest jedną z najsilniejszych i najmądrzejszych bohaterek książek, jakie znam. Udaje osobę chłodną i nieugiętą, ale gdy się ja lepiej pozna nie da się, jej nie lubić. Los ciężko ją doświadczył, jednak potrafi czerpać radość z tego, co ma. Uwielbiam, gdy mówi do Percy’ego per Glonomóżdżku.

Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o kilku sprawach. Po pierwsze nie sposób zapomnieć o świetnych tytułach rozdziałów. One same w sobie zachęcają do czytania. W tej części do moich ulubionych należy „Najwyższy władca łazienki”. Treść rozdziału idealnie pasuję do opisu, gdy tylko go czytam od razu pojawia mi się uśmiech na twarzy. Wspomnę również o okładce, która mi się podoba. Ukazuje ona jedne z najważniejszych miejsc książki i ogólny zarys fabuły, gdy na nią patrzę, od razu łączę różne małe elementy z opowieścią. Do tego grzbiet książki jest śliczny, bardzo żałuję, że posiadam tylko dwie części, razem muszą wyglądać prześlicznie.

Ogólnie książkę chciałabym jeszcze trochę powychwalać, ale czas kończyć. Jak pewnie się domyślacie "Złodziej Pioruna" zadziałał na mnie piorunująco. Lekka, zabawna, a do tego ma wątek mitologiczny to mieszanka wprost dla mnie stworzona. Uwielbiam ją i zawsze miło wspominam. Myślę, że sięgnę po nią nieraz.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Upiorna uczta

O ludzie.. jakież to było poj***ne! Przez Duckfacker'a początkowo nie mogłam przebrnąć. Zdecydowanie za mocny klimat jak dla mnie.. Dopiero gdy ogran...

zgłoś błąd zgłoś błąd