Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiedy byłem dziełem sztuki

Tłumaczenie: Maria Braunstein
Wydawnictwo: Znak
6,74 (2870 ocen i 232 opinie) Zobacz oceny
10
179
9
337
8
373
7
840
6
494
5
381
4
91
3
118
2
25
1
32
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lorsque j'étais une œuvre d'art
data wydania
ISBN
8324003983
liczba stron
263
słowa kluczowe
powieść, Schmitt, żywa rzeźba
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Goldfinch Baby

Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa podpisuje iście faustowski pakt ze spotkanym przypadkowo artystą. Odda się w jego ręce, w zamian za co odzyska sens życia. Jako żywa rzeźba staje się sławny i podziwiany. Traci tylko jedno – wolność. Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna manipulacja? Co stanowi o naszej wyjątkowości? Jak zwykle u Schmitta, ważne pytania podane lekko i z przymrużeniem oka.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 1035
Kinga | 2012-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2012

Eric-Emmanuel Schmitt to jeden z moich ulubionych pisarzy. Jest autorem wielu powieści oraz opowiadań (np. „Kobieta w lustrze”, „Kiki van Beethoven”, „Dziwny przypadek Adolfa H.”, „Trucicielka”). Jednak najbardziej zasłynął książką „Oskar i Pani Róża”. Ja po twórczość tego francuskiego pisarza sięgam „z zamkniętymi oczami”. Tym razem wybór padł na „Kiedy byłem dziełem sztuki”.

„Wszystkie moje samobójstwa były nieudane.
Właściwie wszystko było nieudane: i życie, i samobójstwa”

Dwudziestoletni Tazio jest cały rozgoryczony. Ma dosyć życia, w którym nie jest zauważany. Ciągle stoi w cieniu swoich popularnych braci bliźniaków, którzy zasłynęli niezwykłą, klasyczną urodą. A Taio… On nie jest nawet brzydki. Jest nijaki, niewidzialny. Czuje się bezużyteczny, niepotrzebny.

„Nieudane życie, trudno… ale nieudane samobójstwa! Aż mi wstyd. Nie umiem żyć pełnią życia, ani się z nim rozstać.Jestem dla siebie bezużyteczny, niczego sobie nie zawdzięczam. Najwyższy czas wykazać trochę woli. Życie dostałem w spadku; śmierć sam sobie zadam!”

Tazio postanawia popełnić samobójstwo. Już kolejny raz. Ma za sobą trzy próby samobójcze. Zawsze „zawodziły” przedmioty. Teraz Tazio jest zdesperowany. Staje nad przepaścią, wpatruje się w burzliwy ocean… Już miał skoczyć… „Proszę mi dać dwadzieścia cztery godziny!” – słyszy.

Jedna decyzja może zaważyć na całym życiu człowieka....
Życie Tazia radykalnie się zmienia. Ten zakompleksiony, młody mężczyzna staje się żywą rzeźbą. Zwraca na siebie uwagę, szokuje, zachwyca. Zaczyna istnieć. Ale czy warto tracić wolność za cenę sławy? Do czego prowadzi próżność? Co tak naprawdę jest pięknem? Czym jest sztuka? Co sprawia, że jesteśmy wyjątkowi? Czy da się drugiemu człowiekowi odebrać…człowieczeństwo? I co to znaczy: być człowiekiem…?
Eric-Emmanuel Schmitt skłania do refleksji. Na niektóre pytania odpowiada, niektóre pozostawia czytelnikowi.

„Każdy z nas nosi w sobie piękno. Cała sztuka polega na tym, by umieć je odkryć.”

„Kiedy byłem dziełem sztuki” to świetnie napisana książka, zawierająca ciekawą i niebanalną historię oraz głęboki filozoficzny przekaz. Jest miejscami brutalna, miejscami delikatna, wzruszająca. Schmitt wplótł też piękny wątek miłosny. Bohaterowie są wyraziści, zapadające w pamięć. Szczególnie postać malarza, mimo że drugoplanowa, chwyciła mnie za serce.

Więcej nie powiem, ale gorąco zachęcam do przeczytania. Książka jest naprawdę dobra.

tulipanowo.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Duchowe życie zwierząt

Do końca, do ostatniego rozdziału wciąż oczekiwałem na reakcję WOW. Nie doczekałem się. Koniec jednak w pewnym stopniu mnie usatysfakcjonował. Nie był...

zgłoś błąd zgłoś błąd