Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,41 (128 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
15
7
43
6
36
5
17
4
7
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04430-8
liczba stron
406
język
polski
dodał
GeedieZ

Amerykanie mają Stephena Kinga, my mamy Łukasza Orbitowskiego. Dzięki opowiadaniom zebranym w tomie Nadchodzi przeniesiecie się do mrocznych zaułków miast, do lasu z czasów II wojny światowej pełnego partyzantów, do widmowego szpitala, w którym leczy się nie ciało, lecz duszę. Orbitowski po raz kolejny konfrontuje swoich bohaterów z mrocznymi siłami z tego i tamtego świata. Po raz kolejny...

Amerykanie mają Stephena Kinga, my mamy Łukasza Orbitowskiego. Dzięki opowiadaniom zebranym w tomie Nadchodzi przeniesiecie się do mrocznych zaułków miast, do lasu z czasów II wojny światowej pełnego partyzantów, do widmowego szpitala, w którym leczy się nie ciało, lecz duszę.

Orbitowski po raz kolejny konfrontuje swoich bohaterów z mrocznymi siłami z tego i tamtego świata. Po raz kolejny udowadnia, że w zetknięciu z tajemnicą niewielu potrafi zachować zdrowe zmysły…

W tomie „Nadchodzi” znajdzie się 5 opowiadań:

„Popiel Armeńczyk”
„Strzeż się gwiazd, w dymie się kryj”
„Cichy dom”
„Zatoka Tęczy”
„Nadchodzi”

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 548
Maynard | 2017-05-16
Przeczytana: 16 maja 2017

W porównaniu z doskonałymi "Wigilijnymi psami", pełnymi buty, dosadnego języka a zarazem suspensu, wyobraźni i pazura (literackiego oczywiście), "Nadchodzi" prezentuje się niezwykle słabo, blado i miernie.
Opowiadania (cztery plus jedna, tytułowa nowela) to raczej proza oniryczno-metafizyczna a nie żaden horror/thriller z krwi i kości. Mamy tu narodową fikcję o personifikacji naszego kraju, dramat trzydziestolatki, która trafia do tajemniczego szpitala prosto na oddział pary lekarzy leczących duszę, zeznania radzieckiego astronauty który był na księżycu przed Armstrongiem i zobaczył tam... (najlepsze opowiadanie!) oraz tytułową nowele, taka sobie, nijaką.
Mogło być o niebo lepiej, mogło być o piekło gorzej. Do zbioru raczej nie wrócę (a do zbiorów wracam chętnie!).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Domofon

Sprawnie napisana zabawa wszelkimi popowymi motywami z półki "literatura grozy" - sporo Kinga, trochę filmów, a wszystko to w anturażu płyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd