Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krótka piłka

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Cykl: Myron Bolitar (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,13 (4128 ocen i 220 opinii) Zobacz oceny
10
244
9
399
8
728
7
1 610
6
742
5
304
4
53
3
42
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dropshot
data wydania
ISBN
83-88722-19-0
liczba stron
351
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Od kuli ginie była gwiazdka tenisa, Valerie. Przed śmiercią bezskutecznie usiłowała umówić się z Myronem Bolitarem. Głównym podejrzanym jest klient Myrona, utalentowany czarnoskóry tenisista. Prowadząc prywatne dochodzenie, Myron wpada na ślad zabójstwa popełnionego sześć lat wcześniej. Jego ofiarą padł ówczesny narzeczony Valerie. Jeden ze sprawców tej zbrodni został zastrzelony przez...

Od kuli ginie była gwiazdka tenisa, Valerie. Przed śmiercią bezskutecznie usiłowała umówić się z Myronem Bolitarem. Głównym podejrzanym jest klient Myrona, utalentowany czarnoskóry tenisista. Prowadząc prywatne dochodzenie, Myron wpada na ślad zabójstwa popełnionego sześć lat wcześniej. Jego ofiarą padł ówczesny narzeczony Valerie. Jeden ze sprawców tej zbrodni został zastrzelony przez policję, drugi zniknął bez śladu. Co łączy te sprawy?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 573
Roland | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2017

Szybka powieść

Prędkość z jaką można przeczytać niniejszą powieść Cobena można porównać do prędkości piłki odbitej od rakiety tenisowej. Na pewno wpływ miały na to krótkie rozdziały, mnóstwo dialogów, brak zbędnych opisów, wciągająca fabuła, chęć poznania skrywanej tajemnicy oraz sam styl autora. Należy przyznać, że w większości swych powieści autor stara się tworzyć skomplikowane intrygi, jednocześnie balansując między łatwymi do przewidzenia a zbytnio chaotycznymi fabularnie. W przypadku „Krótkiej piłki” można napisać, że spełniła swe zadanie, czyli dostarczyła rozrywki oraz przyjemności z lektury powieści kryminalno-sensacyjnej. Być może nie należy ona do kategorii „zrzucających” czytelników z fotela, a wiemy że takie autor napisał, lecz jeśli uświadomimy, że były to dopiero początki autora w świecie literackim to wówczas „Krótką piłkę” można nazwać przyzwoitą.

Od kuli ginie była gwiazda tenisa, dwudziestoczteroletnia Valerie Simpson. Przed śmiercią próbowała bezskutecznie umówić się z Myronem Bolitarem. Głównym podejrzanym jest klient Myrona, utalentowany czarnoskóry tenisista, Duane Richwood, który prawdopodobnie rozmawiał z Valerie dzień przed morderstwem. Prowadzać prywatne śledztwo, Myron i jego przyjaciel Win, wpadają na ślad zabójstwa popełnionego sześć lat wcześniej w ekskluzywnym klubie tenisowym. Jego ofiarą padł ówczesny narzeczony Valerie. Co może łączyć obie sprawy?

Na nazwisko Coben większość obeznanych czytelników oprócz odpowiedzi twórca powieści sensacyjno-kryminalnych powie również twórca cyklu powieści z udziałem Myrona Bolitara. Postać stworzona przez Cobena należy do tych wyróżniających się na firmamencie bohaterów powieści sensacyjnych. Detektyw-amator, były agent FBI, była gwiazda sportowa, a obecnie agent sportowy. Nieodzownym znakiem początkowych powieści z jego udziałem są sprawy kręcące się wokół danych dyscyplin sportowych. Była koszykówka, była siatkówka, więc czas na tenis, który jest głównym wątkiem „Krótkiej piłki”. Swoją drogą autor widocznie ma upodobanie do wszelakich sportów. Wracając do Myrona Bolitara, autor nie stworzył detektywa z problemami, czy też geniusza, który jako jedyny dostrzega to co nie dostrzegalne. Jednym słowem uczłowieczył swego bohatera, który także popełnia błędy, nie jest alfą i omegą oraz polega na innych, chociaż ostatnie kwestia co do rozwiązania śledztwa należy do niego. Jednakże Myron Bolitar nie pracuje sam, pomaga mu trochę ekscentryczny przyjaciel, mistrz sztuk walki Win oraz sekretarka była zapaśniczka Esperanza. Ich dialogi przepełnione humorem, sarkazmem nie tylko pomiędzy sobą są wielkim atutem autora. Owszem czasami sytuacje, w których się pojawiają wydają się mało przekonujące, lecz wprowadzają trochę humoru w tą ponurą tematykę kryminalną. Między innymi z tego słynie styl autora, co sprawia, że jego powieści szybko się czyta.

Przeczytawszy kolejną powieść autora utwierdzam się w przekonaniu, że lubuje się on w łączeniu przeszłych wydarzeń z teraźniejszymi, a raczej ich wpływie na obecną sytuację. Autor stworzył schemat, który opiera się na kilku zasadach. Otóż, początek powieści - kilka rozdziałów wprowadzenia, następnie morderstwo, włączenie bohaterów do sprawy, rozwiązywanie obecnej, doszukanie się powiązania z wydarzeniami z przeszłości, następnie rozwiązywanie obydwu spraw z kilkoma zwrotami akcji, na koniec rozwiązanie sprawy z przeszłości co umożliwia rozwiązanie teraźniejszych wydarzeń. Nie inaczej jest w przypadku „Krótkiej piłki” , gdzie morderstwo młodej tenisistki powiązane jest z morderstwem syna senatora. Czytając powieści Cobena nie chronologicznie można zauważyć, że tym razem nie komplikuje on zbytnio fabuły, nie tworzy drugiego, a nawet trzeciego dna jak to ma miejsce w niektórych jego powieściach. Poruszając się w obrębie jedynie tych dwóch płaszczyzn/ śledztw mamy niedużą liczbę wątków oraz postaci przez co fabuła powinna być zrozumiała oraz łatwa w odbiorze.

Wspomniałem, że autor stworzył pewien schemat. Cóż, nie twierdzę, że tworzenie schematów jest czymś złym, wręcz przeciwnie, wiemy co możemy oczekiwać od danego autora. Ważniejszą kwestią jest sposób realizacji, a ten wpływa na różne oceny powieści należących nawet do tego samego cyklu. W przypadku „Krótkiej piłki” można odnieść wrażenie, że autor stosował się punkt po punkcie do poradnika „Jak napisać dobrą powieść kryminalną?”, jeśli takowy by istniał. Mamy wciągającą fabułę, nawiązanie do przeszłości, częste potwierdzanie domysłów, skomplikowaną, ale nie zbytnio intrygę, zaskakujące zakończenie. Owszem mamy te wszystkie elementy, ale mi osobiście zabrakło pewnej dozy dramatu, emocji, większej ilości zwrotów akcji oraz przygotowania czytelnika do zaskakującego zakończenia. Dlatego też mam nieodparte wrażenie, że dostaliśmy powieść pisaną zgodnie ze sugestiami wcześniej wspomnianego poradnika. Jednak trzeba na drugą stronę wagi dodać fakt, że na tym etapie twórczość autora dopiero się rozwijała.

Odnośnie zakończenia. Tak jak zwrot krótka piłka oznacza coś natychmiastowego i szybkiego tak samo zakończenie pojawia się nagle wraz z wszelkimi odpowiedziami. Przypomina ono trochę powieści Agathy Christie, gdzie Herkules Poirot oznajmia wszystkim, że zna rozwiązanie, lecz teatralnie przygotowuje miejsce objaśnienia wszystkich wątków. W przypadku „Krótkiej piłki” taką osobą jest Myron Bolitar. Owszem tożsamość mordercy młodej tenisistki oraz niektórych wątków jest zaskakująca, lecz ta nagłość zakończenia sprawia , że nie jest aż tak zaskakujące jak powinno. Ostatni rozdział jest takim smaczkiem, pokazującym nam, że nasz duet bohaterów niekoniecznie wyznaje zasadę, że każdy sprawca musi być postawiony przed organem sprawiedliwości. Całkiem ciekawe spojrzenie.

Takie króciutkie wnioski jakie wysnuwają się po lekturze powieści. Świat sportu bywa brutalny i nie chodzi mi o kort, parkiet, czy boisko. Ileż to czasami jest powiązań, nie zawsze czystych jak łza by móc wypromować nie tylko zawodnika, ale i producenta. Osobną kwestią są młode talenty, dobrze gdy rozwijają się z własnych pasji, pod dobrym okiem, gdyż świat bywa brutalny a młode umysły są bardzo podatne. Ważną kwestią w tej materii jest granica między ambicją dziecka a ambicją rodziców. Cóż, czasami przekroczenie tej granicy może mieć opłakane skutki.

Podsumowując, być może „Krótka piłka” nie należy do perełek autora, lecz pokazuje, że jego twórczość rozwijała się w dobrym kierunku. Osobiście uważam, że jest bynajmniej satysfakcjonująca, gdyż spełniła swe podstawowe zadanie, czyli dostarczyła rozrywki i przyjemności.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Foucault w Warszawie

Foucault w Warszawie jest idealnym przykładem reportażu, który powstał praktycznie z niczego. I dobrym dowodem na to, że nawet z pozornego braku tema...

zgłoś błąd zgłoś błąd