Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wokini

Tłumaczenie: Michał Madaliński
Wydawnictwo: Albatros
6,33 (130 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
10
7
25
6
30
5
27
4
5
3
10
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wokini
data wydania
ISBN
8388087878
liczba stron
144
słowa kluczowe
miłość, rodzina, życie
kategoria
Literatura piękna
język
angielski
dodała
Julka

W tłumaczeniu z języka północnoamerykańskich Indian Lakota WOKINI oznacza poszukiwanie nowego początku. Ta książka pokazuje, jak za pomocą drobnych kroków, poprzez medytacje, marzenia, umiłowanie przyrody, a także nowoczesne techniki terapeutyczne, można wzbogacić swoje życie i stać się człowiekiem mądrzejszym, lepszym i bardziej kochającym. W tej współczesnej alegorii młody indiański chłopiec...

W tłumaczeniu z języka północnoamerykańskich Indian Lakota WOKINI oznacza poszukiwanie nowego początku. Ta książka pokazuje, jak za pomocą drobnych kroków, poprzez medytacje, marzenia, umiłowanie przyrody, a także nowoczesne techniki terapeutyczne, można wzbogacić swoje życie i stać się człowiekiem mądrzejszym, lepszym i bardziej kochającym. W tej współczesnej alegorii młody indiański chłopiec David po śmierci swojej siostry jest przekonany, że nigdy nie zazna szczęścia. Ojciec daje mu w prezencie zwój z siedmioma ręcznie malowanymi rysunkami. Ich właściwa interpretacja pozwoli Davidowi zrozumieć samego siebie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1909
foolosophy | 2010-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2010

Nie można porównać tej książki do “Sekretu”, nie można nawet myśleć tą kategorią. Nie można porównywać jej do żadnej innej książki, bo tak, jak my jesteśmy niepowtarzalni, tak ona taka jest. Mądrość, jaka spływa na czytelnika podczas lektury, jest, lekko mówiąc, duża. Naprawdę duża. Wiele można zrozumieć i wiele odkryć. Można odkrywać dużo rzeczy, ale mało ważnych. A tu, kontemplacja jest mocna, realistyczna i optymistyczna.

"Szczęście pozwoli ci dostrzec nadzieję w najczarniejszej godzinie i odnaleźć spokój umysłu w największym zamęcie. To najwspanialszy stan ducha, a co więcej – nigdy nie musi cię opuszczać!"

Wiele razy płakałam przy tej książce, ja, najbardziej nieszczęśliwa osoba pod słońcem, powtarzająca zawsze, że nie będzie lepiej, ryczałam jak bóbr uświadamiając sobie, że uzależniłam własne szczęście od innych. A jak pisze autor, szczęście zależy tylko od nas samych, jest sprawą indywidualną. Myślimy sobie, że będąc szczupli, bogaci, piękni czy mądrzy, będziemy szczęśliwi. A to nie prawda, gdyby nie fakt, jak żyjemy, nie docenilibyśmy tego, co mamy. A tak często tego nie doceniamy. Potrafimy tylko narzekać na to, czego nie ma, czego brak, co chcielibyśmy zmienić, a nie robimy nic. Nie wiemy, czego chcemy, co pragniemy, a żeby osiągnąć szczęście potrzebny jest cel, wyraźny cel do czego się zmierza. Oszukując samych siebie, wymyślamy co raz to lepsze życie, lepszy świat, w którym na pewno będzie się lepiej żyło. Ale nigdzie nie będzie lepiej, jeśli nie staniemy do “walki” z samym sobą. Trzeba zaakceptować siebie, przestać zmuszać siebie do bycia idealnym i doskonałym, nauczyć się żyć ze sobą, światem i problemami. Posiąść naukę szczęścia, wykorzystywać ją i być szczęśliwym zawsze.

"David uświadomił sobie, że szczęście to odrębny świat – świat, który każdy może znaleźć w samym sobie. To stan wywodzący się z serca, stan, którego nie da się opisać słowami i zdaniami. A ponieważ jest to stan wewnętrzny, nic, co pochodzi z zewnątrz, nie może dać nam szczęścia."

“Wokini” to wspaniała książka do odkrycia siebie, swoich błędów, myśli, emocji czy uczuć. Dzieląc człowieka na stany: duchowy, emocjonalny, fizyczny i psychiczny, pomagając nam zrozumieć szczęście dzięki każdemu z nich, zbliża nas do samych siebie ukazując, jak świat może być piękny, a ile przyjemności może dać szczęście. Jak ważne jest różne spojrzenie na świat, zgodność z samym sobą, miłość do innych, życie szczęśliwe i pogodne – tak, jakby jutra miało nie być.

"Każdego ranka otrzymujesz dwadzieścia cztery złote godziny. To jedna z niewielu rzeczy na świecie, które dostaje się za darmo. Za wszystkie pieniądze świata nie można kupić ani jednej dodatkowej godziny. Co zrobisz z bezcennym skarbem? Pamiętaj, że musisz go wykorzystać, bo dostajesz go tylko raz. Jeśli zmarnujesz te dwadzieścia cztery godziny, nic i nikt nie odda ci ich z powrotem."

Każdy powinien ją przeczytać, każdy powinie się do tego zastosować – pomóc szczęściu wyjść na światło dzienne, zmienić swoje dni. Swoje życie.
Jedynym minusem jest zakończeniem, jak dla mnie wyrwane z kontekstu, ale jakoś tam można je jeszcze przeżyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Eleonora i Park

Rainbow Rowell urzeka mnie sposobem w jaki kreuje wewnętrzny świat bohaterów. Chociaż nie utożsamiam się z żadnym z nich to jednak dzięki odpowiednio...

zgłoś błąd zgłoś błąd