Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po schodach do nieba

Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,71 (175 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
16
8
32
7
31
6
38
5
15
4
6
3
10
2
2
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Embraced by the Light
data wydania
ISBN
9788324027040
liczba stron
224
słowa kluczowe
Hanna de Broekere
język
polski
dodała
Ag2S

Jedna z najbardziej poruszających opowieści o doświadczeniach z pogranicza śmierci. Prawa do ekranizacji zakupił Ridley Scott. Lekarze myśleli, że Betty umarła. Jej ciało nie odpowiadało na próby reanimacji, nie dawało żadnych oznak życia. Tymczasem ona miała wrażenie, że ogląda wszystko z góry, widziała też światło, które zapraszało ją do siebie. A potem doświadczyła niewyobrażalnego...

Jedna z najbardziej poruszających opowieści o doświadczeniach z pogranicza śmierci.

Prawa do ekranizacji zakupił Ridley Scott.
Lekarze myśleli, że Betty umarła. Jej ciało nie odpowiadało na próby reanimacji, nie dawało żadnych oznak życia. Tymczasem ona miała wrażenie, że ogląda wszystko z góry, widziała też światło, które zapraszało ją do siebie. A potem doświadczyła niewyobrażalnego szczęścia.
Zrozumiała, że jest nie tylko biologicznym organizmem, ale też istotą duchową, która nigdy nie przestanie istnieć.
Betty przeżyła śmierć kliniczną i wróciła do życia z przesłaniem miłości: „kochajcie się, bo to jest najważniejsze”. Jej prosta i piękna opowieść o tym, czego doświadczyła, sprawia, że to, co niepoznawalne, staje się zrozumiałe.
Okazuje się, że – paradoksalnie – przeżycia z pogranicza śmierci mogą nas nauczyć jak żyć.
Relacja Betty „z życia po życiu” to DOWÓD na to, że śmierć nie jest końcem.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (496)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 212
Lucy Shirley | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 października 2015

Jedno jest pewne. Tego nie można po prostu wymyślić. To musiało dziać się naprawdę. Ludzie nie posiadają wyobraźni ozwiniętej do tego stopnia. A może posiadają,ale jest uśpiona... To nie jest zwyczajna powieść. Nie mam wątpliwości co do autentyczności tych zdarzeń.
Tak prędko nie zapomnę tej książki. Zmieniła mój światopogląd i sposób wierzenia w Boga. Nie jest on dla mnie zwykłym nieczułym gościem, który kocha patrzeć na ludzkie cierpienia. W sumie nigdy nie był. Zawsze wierzyłam, że Bóg kocha nas z całego serca i pragnie naszego szczęścia.
Tej książki nie da się zwyczajnie opisać. Trzeba przeczytać. Polecam

książek: 452
popiszsieplay | 2017-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2015

Przeczytana kilkakrotnie.
Pomogła mi dostrzec sens w pewnym traumatycznym wydarzeniu rodzinnym.
Cudowna, niezwykła, dająca nadzieję, potwierdzająca potęgę miłości i miłosierdzia naszego Stwórcy i Zbawiciela.
Nic nie dzieje się bez przyczyny, każdy ma jakąś rolę do odegrania, każde życie ludzkie ma cel.
Aczkolwiek muszę nadmienić, iż należy podchodzić do takich książek z dystansem, nie kierując się jedynie emocjami.

"Najważniejszą rzeczą, jaką zrozumiałam, jest to, że liczy się tylko miłość. Zobaczyłam, że bez niej jesteśmy niczym."
"Gdybyśmy zdawali sobie sprawę z potęgi naszych myśli, zwracalibyśmy na nie większą uwagę. Gdybyśmy uświadomili sobie przerażającą potęgę swoich słów, wolelibyśmy milczenie od prawie wszystkich swoich negatywnych wypowiedzi."

książek: 234
Karolina | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2015

Książka trafiła w moje ręce przypadkowo. Miałam gości i rozmowa zeszła na temat śmierci i tego, co jest po niej. Ponieważ straciłam w ciągu 5 miesięcy dwoje bardzo bliskich mi osób i były to pierwsze śmierci w naszej rodzinie (dziadkowie)pytania o to "co z nimi dalej" towarzyszyły mi niemal każdego dnia.
I wtedy znajoma dała mi do przeczytania tą książkę, którą akurat miała przy sobie.
Żeby zrozumiec co wydarzyło się dalej muszę nakreślic, że ja jestem molem książkowym natomiast mój mąż - molem filmowym i jedyną styczność z książkami ma wtedy, gdy go proszę żeby odebrał mi nowy "stosik" z biblioteki. Książki ciekawsze czasami mu opowiadam, jednak przy kilku próbach przeczytania jakiegoś fragmentu zazwyczaj był znudzony po minucie.
Po odejściu gości zaczęłam czytac książkę "Po schodach do nieba". Mój mąż siedział przy wieczornym świetle w sypialni pochłonięty czymś na komputerze. Ja siedziałam owinięta kocykiem w salonie. Po przeczytaniu 30 stron stwierdziłam, że koniecznie MUSZĘ mu...

książek: 325
SIA | 2015-11-26
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 listopada 2015

„Najważniejszą rzeczą, jaką zrozumiałam, jest to, że liczy się tylko miłość. Zobaczyłam, że bez niej jesteśmy niczym.”

Pewnie wiele osób czasami zastanawia się, czy istnieje jakieś „życie po śmierci”, a jeżeli istnieje, to jakie ono jest? Czy dalsze życie jest kontynuacją tego życia na ziemi? A może jest zupełnie inne? Wydaje mi się, że na ten temat było już dość sporo książek i mam nawet wrażenie, że każda była nieco inna. Jednak we wszystkich tych publikacjach jest trochę podobieństw; wiele informacji się powtarza, co może świadczyć o tym, że rzeczywiście w niebie jest dość podobnie do tego, co piszą osoby, które rzekomo w Niebie były [ale my sami tego dowiemy się dopiero, gdy sami umrzemy]. Człowiek z natury jest ciekawy świata, więc chyba Bóg, poprzez właśnie takie pozwolenie niektórym osobom doświadczenia czegoś więcej, stara się naszą ciekawość chociaż trochę zaspokoić.

„Po schodach do nieba to nie tylko opowieść Betty Eadie o jej śmierci po operacji i powrocie do życia;...

książek: 397
Palianna | 2016-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2016

Nie jestem osobą jakoś szczególnie wierzącą, dlatego nie przemówiła do mnie jakoś dogłębnie ta książka. Jednak muszę zaznaczyć, że przyjemnie mi się ją czytało. Autorka nie narzucała swojej wiary innym, raczej starała się skupić na podkreśleniu uniwersalnych zasad każdej religii.

książek: 217
Izabela | 2015-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2015

To już kolejna publikacja dotycząca życia po życiu, którą miałam okazję przeczytać. Muszę przyznać, że relacje osób, które doświadczyły "przejścia" tylko w niewielkim stopniu się od siebie różnią. Mimo to w taki sam sposób poruszają czytelnika i sprawiają, że zmienia się w człowieku punkt widzenia dotyczący ludzkiej egzystencji oraz śmierci. Betty J. Eadie przeżyła śmierć kliniczną w wyniku wystąpienia nagłego krwotoku po wykonanym zabiegu chirurgicznym. W momencie gdy lekarze walczyli o przywrócenie jej do świata żywych ona znajdowała się w całkowicie innej, nikomu nieznanej przestrzeni doświadczając przy tym ogromnego szczęścia poznając tę drugą, LEPSZĄ stronę istnienia. Okazało się jednak, że to nie jej czas... Ma bowiem na Ziemi do wykonania jeszcze jedną ważną w swym życiu misję... Zatem chcąc nie chcąc wraca.

"Po schodach do nieba" to poruszająca opowieść niosąca ze sobą przesłanie miłości:"kochajcie się, bo to jest najważniejsze".

książek: 140
ArtMagda | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie czytam książek religijnych. Pewnie dlatego, że temat wiary mocno niepoukładany mam w sobie. Wciąż więc odkładam na później tytuły sugerujące nawiązanie do Boga, do życia po życiu, do wiary w szerokim rozumieniu tego słowa w ogóle. Z drugiej jednak strony, co jakiś czas, pojawia się we mnie naturalne, podskórne wręcz, zaciekawienie tematem i wtedy szukam wartościowej lektury. Szukam, lecz nie zawsze znajduję. Było już przecież kilka bestsellerów opisujących przeżycia śmierci klinicznej, ale żaden mnie nie przekonał, a niezaspokojona ciekawość pozostała.

Przeglądając jakiś czas temu ofertę Wydawnictwa Znak przypadkiem trafiłam na książkę "Po schodach do nieba" i jakkolwiek banalnie to zabrzmi - natychmiast wiedziałam, że muszą ją przeczytać. Całość pochłonęłam w jeden wieczór, czy noc właściwie, bo nie byłam w stanie przerwać lektury aż do ostatnich stron, a po zakończeniu trawiłam jej treść przez dobre dwa tygodnie. Książka wrosła się we mnie zapuszczając głębokie korzenie i...

książek: 290
Kasia | 2016-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 14 czerwca 2016

Książka nieziemska! W dosłownym i przenośnym znaczeniu tego słowa.
Autorka opisuje przeżycia śmierci klinicznej, które brzmią jak bajka!

Nie! Nie poddaje w wątpliwość jej przeżyć. Stwierdzam tylko, że jeśli niebo istnieje naprawdę to faktycznie jest bajeczne!

Nie mam powodów by wierzyć lub nie wierzyć autorce, jednak nasuwa mi się myśl czy aby faktycznie nie śniła, choć medycyna twierdzi, że nie...

Warto przeczytać i wyciągnąć własne wnioski. Przyjdzie taki moment, że każdy z nas i tak przekona się sam czy niebo istnieje naprawdę...

książek: 1264
Pinko1700 | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam

Uważam, że każdy z nas chociaż raz stawiał sobie pewne skomplikowane pytania- czy istnieje 'życie po życiu'? Czy po śmierci czeka nas coś poza gniciem ciała? Czy naprawdę po drugiej stronie spotkamy swoich bliskich ?

Betty J. Eadie nie jest osobą sławną, nie para się zawodem pisarza; jest zwykłą kobietą, matką gromadki dzieci, Indianką. Ale w swoim życiu już kilkakrotnie miała do czynienia z objawieniami.



Zdecydowanie należę do grona osób, które chciałyby wiedzieć, co czeka nas po śmierci. To nie znaczy jednak, że sięgam po każdą tego typu książkę, nie. Do tej pozycji zachęciła mnie okładka (jak zwykle!) i dopisek o liczbie sprzedanych egzemplarzy.

Betty przedstawia nam swoją młodość, czasy, gdy została zmuszona do nauki w katolickiej szkole z internatem. Autorka opisuje swoje doświadczenia z religią, strach, jaki wzbudzał w niej ów Bóg przedstawiany przez surowe zakonnice. Lęk przed śmiercią, przed spotkaniem z Nim. Dowiadujemy się również od czego zaczęły się mistyczne...

książek: 3832
klaudiabla2 | 2015-08-05
Przeczytana: 27 lipca 2015

Nigdy nie czytałam książki o śmierci klinicznej i przeżyciach osoby, która przez chwilę była w niebie. Głęboko w to wierzę, ponieważ starsza pani z mojej rodziny, która już umierała ocknęła się ze słowami ,,widziałam piekło i niebo". Później wyzdrowiała.

Coś z pewnością w tym musi być, ponieważ takich książek pojawia się coraz więcej. Miejmy nadzieję, że nie jest to tylko spowodowane sukcesem ,,Niebo istnieje naprawdę".

Betty J. Eadie miała przejść operację jakich wiele. Nic nie wskazywało na jakieś komplikacje, a jednak poczuła jakby została wyrwana ze swojego ciała. Zobaczyła światło, które ją do siebie zapraszało. Była przez chwilę w niebie.

Jest to cudowna, kojąca i niebiańska opowieść. Świadectwo kobiety, która po tym doświadczeniu całkowicie zmieniła swoje poglądy. Po prostu stała się innym człowiekiem. Ogromna wiara i miłość autorki do Boga aż bije z tych stron. Znalazłam tu wiele faktów, których podobno w niebie dowiedziała się Betty. Czy to rzeczywiście prawda? Ja...

zobacz kolejne z 486 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd