Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cierpkość wiśni

Cykl: Smak świeżych malin (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,94 (960 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
56
8
57
7
233
6
211
5
255
4
45
3
64
2
8
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7337-213-X
liczba stron
216
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
jelonekbambi

Inne wydania

Druga - po rewelacyjnym "Smaku świeżych malin" - powieść z "owocowej trylogii" Izabeli Sowy. Jej bohaterka i narratorka, Wiśnia (czyli Wisława), przekracza właśnie próg dorosłości - rozpoczyna studia na sławnym Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Życie żaka, jak wiadomo, łatwe nie jest: na uczelni rządzą sekretarki, profesorowie dusze mają sfrustrowane, a umysły zakręcone (ale jak!),...

Druga - po rewelacyjnym "Smaku świeżych malin" - powieść z "owocowej trylogii" Izabeli Sowy. Jej bohaterka i narratorka, Wiśnia (czyli Wisława), przekracza właśnie próg dorosłości - rozpoczyna studia na sławnym Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Życie żaka, jak wiadomo, łatwe nie jest: na uczelni rządzą sekretarki, profesorowie dusze mają sfrustrowane, a umysły zakręcone (ale jak!), pieniędzy na stypendia nie ma, tak samo miejsc w akademikach, a stancje, okazuje się, nie tylko pierwszą literę mają wspólną ze slumsami. Zatem czarna rozpacz? A skąd! Jest przecież przyjaźń, są kumple, jest miłość i jest życie - czasem - takie śmieszne...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 138
Adam Kopeć | 2012-07-22
Na półkach: Przeczytane

Smak wiśni

Jak sma­kują wiśnie w wyda­niu Iza­beli Sowy? To sprawa bar­dzo indy­wi­du­alna. Mi nie przy­pa­dły do gustu. Humor Iza­beli Sowy nie odpo­wiada mi przez więk­szość czasu. Dla­tego dla mnie wiśnie były cierp­kie, dokład­nie tak jak mówi tytuł książki.

Wiśnia

Główna boha­terka — Wiśnia (Wisława), to świeżo upie­czona stu­dentka. Wiśnia narzeka, że nie może zin­te­gro­wać się ze swoim rokiem. Na szczę­ście ma jesz­cze innych zna­jo­mych, któ­rzy to, łącz­nie z Wiśnią, są głów­nymi boha­te­rami książki i na ich losach sku­pia się Iza­bela Sowa.

Życie stu­denc­kie

Mnie opis sytu­acji stu­den­tów zasko­czył. Wydaje mi się mocno pod­ko­lo­ry­zo­wany, bo nie­sa­mo­wi­cie „miłe” sekre­tarki z dzie­ka­natu cza­sem jesz­cze mogą się tra­fić, bo miały zły dzień, to miesz­ka­nia z rosnącą hubą na stan­cji, przy dużym roz­sz­czel­nie­niu okien, na kilku, może kil­ku­na­stu metrach kwa­dra­to­wych w 3, a nawet 4 osoby, zaczyna być prze­sadą. Naprawdę naj­gor­sze aka­de­miki jakie widzia­łem wyglą­dają lepiej.

Mniej­sza już o miesz­ka­nie. To jestem w sta­nie prze­łknąć. Mnie męczyła więk­szość histo­rii i opo­wie­ści z życia stu­denc­kiego i życia „roman­tycz­nego”

Naj­gor­sze to, że rze­czy­wi­ście podobne sytu­acje się zda­rzają i może dla­tego Cierp­kość wiśni mi nie odpo­wia­dała, bo zamiast śmie­szyć powo­do­wała krzywy wyraz mojej twa­rzy, mojej żonie też więk­szość frag­men­tów nie odpowiadało.

Znasz takie histo­rie zauro­cze­nia, kiedy to dziew­czyna w ogóle nie dostrzega wad part­nera? Pew­nie tak. I nic tu nie pomogą uwagi kole­ża­nek i zna­jo­mych. „Zako­chana” osoba jeśli jej się zwróci uwagę na nie­do­cią­gnię­cia obiektu zauro­cze­nia, będzie go tylko jesz­cze usil­niej bro­nić. Może dla­tego, że ludzie bar­dzo nie­chęt­nie przy­znają się do błędu i zawsze naj­le­piej potra­fimy oszu­ki­wać samych siebie.

Nega­tywne wątki

Wyła­pa­łem te chyba naj­bar­dziej nega­tywne wątki, bo jesz­cze zapadł mi w pamięć ojciec, sza­no­wany autor, który opi­sy­wał tak mądrze jak należy postę­po­wać z dziećmi, a sam nie sto­so­wał tych mądro­ści do postę­po­wa­nia wobec swo­jej córki Wiśni.

Bar­dzo nie lubię takich ludzi, któ­rzy dają mądre rady, a sami się do nich nie sto­sują. Dener­wują mnie i tym samym cierpki smak towa­rzy­szył mi przy czy­ta­niu Cierp­ko­ści wiśni

Odro­bina optymizmu

Na szczę­ście książka Iza­beli Sowy ma w sobie też opty­mizm. Bo mło­dzież przez wszyst­kich opi­sy­wana w naj­ciem­niej­szych bar­wach jak się tylko da, jest lep­sza od tego wize­runku. Kwe­stia tego, że nie potrafi zna­leźć się w rze­czy­wi­sto­ści, w któ­rej żyje i dopiero szuka wła­snego sensu i siebie.

Zakoń­cze­nie

W porów­na­niu do Smaku świe­żych malin, zakoń­cze­nie Cierp­ko­ści wiśni jest bar­dziej enig­ma­tyczne. Nie wia­domo co się do końca stało. Wiem tylko, że na pewno poja­wił się Darth Vader.

Magia książek - blog o książkach

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaraza

Dobrze skrojony thriller medyczny z wartką akcją ,fajna lektura ,dobrze się czyta,autor jak zwykle nie zawiódł.

zgłoś błąd zgłoś błąd