Patrz, jak tańczę

Wydawnictwo: W.A.B.
6,84 (32 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
1
8
5
7
9
6
3
5
2
4
3
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328046269
liczba stron
352
język
polski
dodała
Angie

Piękna, wysmakowana opowieść o dorastaniu, pasji i miłości… Jest świetnie napisana, miejscami poetycka, doskonale pokazuje okrutny świat profesjonalnego baletu i cenę, jaką trzeba zapłacić za doskonałość. Równocześnie nie jest to „powieść z tezą”, w której niewinnemu dziecku przeciwstawia się brutalne rosyjskie nauczycielki i mrocznego pedofila. Girl Through Glass jest wielowymiarowa,...

Piękna, wysmakowana opowieść o dorastaniu, pasji i miłości…

Jest świetnie napisana, miejscami poetycka, doskonale pokazuje okrutny świat profesjonalnego baletu i cenę, jaką trzeba zapłacić za doskonałość. Równocześnie nie jest to „powieść z tezą”, w której niewinnemu dziecku przeciwstawia się brutalne rosyjskie nauczycielki i mrocznego pedofila. Girl Through Glass jest wielowymiarowa, zniuansowana, traktuje o cierpieniu i wyrzeczeniach, ale też o pięknie i pasji. Ponadto sposób, w jaki została skonstruowana – przeplatająca się narracja, „rama” powieści detektywistycznej – oraz umiejętne budowanie napięcia sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Przypadnie więc do gustu zarówno fanom wysublimowanej, refleksyjnej literatury, jak i tym, dla których ważna jest przede wszystkim intryga i „kawał dobrej opowieści”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.

źródło okładki: Wydawnictwo W.A.B.

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 406
paratexterka | 2018-06-24
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 czerwca 2018

Kto jako dziecko i młody człowiek żył pasją, zaczyna jako dorosły, który z rozmaitych powodów nie może jej już praktykować, szukać substytutu, żeby nie stracić z nią więzi. Była baletnica Sari Wilson przelała na papier to, co wyznaczało rytm jej życia przed laty. “Patrz, jak tańczę” pragnie zwrócić uwagę na cenę piękna, pozbawiając go czaru i ujawniając kulisy, które nie każdy chce poznać. Trudno określić, w jaki gust może trafić ta gorzka powieść.

Dwie historie opowiadane są równolegle: w latach 70-tych jedenastoletnia Mira, podobnie jak wszystkie jej koleżanki z podrzędnej szkoły baletowej, pracuje ciężko, marząc o dostaniu się do SABu i karierze primabaleriny. Była tancerka Kate wykłada w 2016 historię tańca i cieszy się popularnością, dopóki nie przekroczy granicy w relacji nauczyciel-uczeń i nie otrzyma listu, rozrywającego rany przeszłości. Obie, mimo różnicy wieku, są podobne - ambitne, pracowite, zdeterminowanie, zatracone w pięknie i pragnące podziwu. Każda skrywa przed światem coś, co daje jej poczucie siły, jednak moralnie jest dalece wątpliwe. Wilson obrazowo opisuje Nowy Jork obu okresów, i to portret, który wyszedł jej najlepiej. Zgrzebny wgląd w psychikę bohaterek, zdominowaną przez ich charakter, zwyczajnie nie może zafascynować czytelnika. Znajduje się na przeciwległym biegunie niż piękno, do którego obie dążą, wręcz są zdolne. Dużo większe zainteresowanie wzbudzają anegdoty z historii baletu i opowieści o wielki nazwiskach, które naznaczyły tę dziedzinę po dziś dzień.

Nie potrafię powiedzieć, jak zamiar miała autorka “Patrz, jak tańczę”, i co gorsza, nie chcę się już nad tym zastanawiać. Piękno za cenę czasu i pracy potrafię zrozumieć, ale przypłacania moralnością nie. Oczekiwałam powieści przepełnionej czarodziejską aurą, katorżniczą pracą, upadkami i wzlotami, głębią niedostępną wszystkim i siłą daną nielicznym. Dostałam dziwne fascynacje, obsceniczne obrazy, gorycz, zgryzotę, wątpliwości i niezrozumiałe obchodzenie się z samym sobą. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje oczekiwania wpłynęły na odbiór, dawno jednak nie trafiłam na powieść, która aż tak nie potrafiła mnie zainteresować. Lektura “Patrz, jak tańczę” zmęczyła mnie i rozczarowała, choć może ktoś bardziej wyrozumiały dostrzeże w niej promyk nadziei. Nie umiałam nie dotrwać do końca, ale chyba wolałabym w ogóle na nią nie trafić… Wilson, z sentymentu, życzę jednak, żeby jej następna powieść była tak piękna, jak legendarne baletnice Balanchine’a - ze wszystkimi blaskami i cieniami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Idealny rodzic nie istnieje

Generalnie zacznę od tego, że przeczytałem tą książkę. Nie było to trudne, bo licząc naprawdę przychylnym okiem, z 225 stron, jest 98 stron tekstu nap...

zgłoś błąd zgłoś błąd