Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lot nad kukułczym gniazdem

Tłumaczenie: Tomasz Mirkowicz
Seria: Klasyka Współczesna
Wydawnictwo: Da Capo
8,17 (9573 ocen i 508 opinii) Zobacz oceny
10
1 453
9
2 936
8
2 310
7
2 052
6
484
5
243
4
40
3
40
2
4
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One Flew Over the Cuckoo's Nest
data wydania
ISBN
83-86611-15-4
liczba stron
347
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za "wyleczonego". Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami....

McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za "wyleczonego". Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami. McMurphy, który dotąd buntował przeciwko niej chorych, nagle zaczyna rozumieć, że musi ukorzyć się przed nią, jeśli chce opuścić szpital. Ale czy gotów jest dać się pokonać bezdusznemu Kombinatowi, który złamał tyle istnień ludzkich?

 

źródło opisu: Da Capo. 1994

pokaż więcej

książek: 68
booryss | 2013-01-24
Przeczytana: 23 stycznia 2013

Kolejna książka, której adaptacja filmowe nie odzwierciedla książki zupełnie. Powiem szczerze że podchodziłem do książki troche sceptycznie, lecz juz pierwsze strony zupełnie mnie porwały.
Czytająć książkę odrazu skojarzył mi sie amerykański eksperyment o małpach i drabinie, a mianowicie;
"Naukowcy zamknęli 5 małp w pokoju bez wyjścia. Na środku pokoju stała drabina, a na jej szczycie pęk bananów. Naturalnym było, że małpy zaczynały się wspinać aby zjeść dojrzałego banana. Kiedy jedna z nich wspinała się po drabinie by sięgnąć po owoc, przez sufit naukowcy wlewali lodowatą wodę, która pokrywała podłogę i powiedzmy powodowała wśród małp dyskomfort. Ponowna próba wejścia innej małpy po owoce skończyła się linczem na niej przez pozostałe małpy, które chciały uniknąć drugiego kubła zimnej wody. Strach przed wodą i przed "łomotem" ze strony innych małp spowodował, że banany pozostały nietknięte przez pozostałe kilka dni. Naukowcy przeszli więc do drugiej części eksperymentu. Postanowiono też zrezygnować z polewania wodą. Z pokoju została usunięta jedna z małp, a na jej miejsce przyszła zupełnie nowa. Nie trudno zgadnąć, że od razu nowa małpa udała się na drabinę, by za chwilę zebrać ciosy od pozostałych małp. Małpa nie bardzo wiedziała, jaki jest powód tego zachowania ale zmuszona była to akceptować. Naukowcy wymienili kolejną małpę na "nową". Zachowanie tej małpy było podobne i przy próbie sięgnięcia po owoce dostała lanie od pozostałych lokatorów. Co ciekawe najmocniej biła małpa, która poprzednim razem dostała lanie. W ten sposób naukowcy wymienili wszystkie małpy na nowe. W efekcie w pokoju znajdowało się 5 nowych małp z drabiną po środku i owocami, po które nikt nie odważył się nawet sięgnąć. Co najciekawsze, małpy te nigdy nie doświadczyły lodowatej wody wylewającej się z sufitu i naprawdę nie wiedziały dlaczego nie wolno sięgać po banany. Na tym koniec eksperymentu."
Eksperyment ten możemy śmiało odnieść do naszego życia codziennego, ponieważ często pewnie zauważamy że ludzie akceptują z góry narzucone reguły, nie próbując nawet dotrzeć do ich początku i zrozumieć ich sens. Dlatego nie staramy sie zmienić nic uważając że jest to nie realne. Warto nad tym pomyśleć...
Przełomowym momentem w kśiązce, przynajmniej jak dla mnie jest moment kiedy McMurphy próbuje podnieść umywalke, zakładając sie przy tym z wszytskimi. Moim zdaniem nie przegrał on wtedy, lecz odniósł wielkie zwyciestwo, "Przynajmniej sie starałem - mówi. - Przynajmniej sie kórwa starałem" pokazuje to że niekiedy warto próbować, nawet kiedy sytuacja wydaje sie patowa. Nie możemy popaść w rutyne i przyjmować rzeczy takimi jakie są.
McMurphy mimo tego że jest szulerem, dziwkarzem, oszutsem jest jednym z najbardziej pozytywnych bohaterów z jakimi sie spotkałem w moich książkowych przygodach. Włąsnie przez to że nie jest idealny, i jak twierdzą nie pasuje do środowiska w którym przyszło mu życ, daje mętalną wolność współpacjentą i budzi w mnich nowych ludzi, tracąć przy tym własne zdrowie.
Gorąco polecam ten książke ...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Łotr

Trudi Canavar - łotr = kilka bezsennych nocy i podróż w Fantastyczną krainę szczerze polecam ; ) a Jesień jest uważam jedną z najlepszych pór roku d...

zgłoś błąd zgłoś błąd