Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

My, dzieci z dworca ZOO

Tłumaczenie: Ryszard Turczyn
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,42 (24145 ocen i 1652 opinie) Zobacz oceny
10
2 281
9
3 694
8
4 848
7
7 839
6
3 103
5
1 713
4
275
3
325
2
28
1
39
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wir Kinder Vom Bahnhof Zoo
data wydania
ISBN
832070801X
liczba stron
244
język
polski
dodała
okruszek

Światowy i krajowy bestseller. Przejmujący prawdziwością opisów pamiętnik narkomanki. Christiane F. opowiada swoją historię oraz dzieje rówieśników, przyjaciół, często bardzo młodych narkomanów, z których wielu tragicznie kończy życie, nie mogąc zerwać z nałogiem.

 

źródło opisu: http://iskry.com.pl/

źródło okładki: http://iskry.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 513
Agnieszka | 2016-02-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 lutego 2016

Smutna,prawdziwa historia narkomanki.Jako mała dziewczynka zaczeła palić haszysz,w wieku 13 lat sięgneła po heroinę.Jeden z ciężkich narkotyków.Brała też LSD,ecstasy.Ojciec ją bił,ma siostrę.Paliła,piła,na początku by się przypodobać grupie.Chciała by ją polubili i tak się zaczeło.Wszystkiego zakazywali w Gropiusstadt,więc nauczyli się,że to co najlepsze to zakazane.Chodziła do ośrodka "Hader Mitte' oraz do "Sound".Są w tej ksiażce zdjęcia.Są fragmenty,gdy matka jej się wypowiada.Zaczeła wagarować,wyrzucali ją ze szkoły.Najpierw zabujała się w Atze,ale szybko umarł.Poznała Detlefta i była z nim długo.To był jej 1 chłopak.Ćpał razem z nią.Mama ją przyłapała w łazience jak sobie wstrzykuje heroinę.Zrobiła im odwyk.U Axela czasem spała w czystej pościeli,tam miałam pierwszy raz z Detlefem.Zarabiał,szukając klientów,by zarobić na narkotyki.Później robiła to ona,tylko nie dała się przelecieć.Miała głód narkotykowy.Wspypywała działkę na łyżkę,podgrzewała to zapalniczką,zawiązywała pzredramie i wstrzykiwała sobie.Poznała Babsi,która szybko umarła z przedawkowania,najmłodsza ofiara heroiny w Berlinie Zachodnim i Stellę.Christine zaczeła się prostytutować.Piła valium jak nie wytrzymywała i chciała wziąć.Była na odwyku w Narkonon,ale kilka razy uciekła z niego,potem zabrał ją z stamtąd siłą jej tata.Ale nawet pod okiem ojca,udawało jej się władować.Miała dwa razy żółtaczkę.Mama,gdy nie dawała rady z nią to poleciały do krewnych.Miała nadzieję,ze tam przestanie ćpać.Napisała książkę.Powstał film,który zamierzam obejrzeć.I 2 część,którą zaczęłam czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mężczyzna w kwiecie wieku

Była sobie w PRL-u, w PIW-ie, seria wydawnicza Klub Interesującej Książki. Opinię seria miała taką sobie, że zawiera pozycje średnich lotów, w sam raz...

zgłoś błąd zgłoś błąd