Dance, sing, love. Miłosny układ

Cykl: Dance, sing, love (tom 1) | Seria: Editio Red
Wydawnictwo: Editio
7,33 (708 ocen i 182 opinie) Zobacz oceny
10
129
9
123
8
124
7
131
6
80
5
40
4
20
3
22
2
19
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328335950
liczba stron
528
język
polski
dodała
klaudia98151

Numer 1 na wattpad.com w kategorii Romans — ponad 2 miliony odsłon! Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa...

Numer 1 na wattpad.com w kategorii Romans — ponad 2 miliony odsłon!

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?

Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.

 

źródło opisu: opis od wydawcy

źródło okładki: http://editio.pl/ksiazki/dance-sing-love-milosny-uklad/ostata.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 139
Anna Rosińska | 2017-08-07
Na półkach: Przeczytane

Sensacja wattpada. Romans #1.
Ponad 2,5 miliona odsłon!
I wszyscy, którzy śledzą książkowe nowości już wiedzą, że mowa tu o powieści Layli Wheldon.
Czy jednak wirtualny sukces Dance, sing, love. Miłosny układ znajdzie swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości? Kto w dniu premiery, czyli 17 sierpnia, z przyjemnością sięgnie po kolejny literacki debiut, a kto będzie omijał go z daleka? Kto dla tej powieści zarwie noc, a kto będzie czytał ją po kilka stron ?
Na wszystkie te pytania znajdziecie odpowiedzi w mojej recenzji. Zapraszam ☺

Livia jest zawodową tancerką. Pod czujnym okiem choreografki Mirandy, Liv wraz z zespołem tworzą niesamowite show podczas występów największych gwiazd. Ponad to występują w teledyskach, statystują w filmach.
James Sheridan (czy tylko mnie kojarzy się on z Ed'em?) jest topowym piosenkarzem, na punkcie którego szaleje tysiące fanek. Zapatrzony w siebie 26-latek jest największym dupkiem na świecie. Tak, tak. James'owi zdecydowanie woda sodowa uderzyła do głowy. I kobiety. I alkohol. I sława. I pieniądze. Idealny materiał dla plotkarskich portali.
Drogi Livii i James'a po raz pierwszy skrzyżują się w Rzymie podczas przygotowań do wielkiego tournee gwiazdora. Nikt nie będzie tak irytował zdolnej tancerki jak zadufany Sheridan. Jednak tygodnie prób, niedostępność celebryty, odwaga tancerki i potajemne zwiedzanie największych i najpiękniejszych miast Europy w końcu zbliżą do siebie tę dwójkę. Livia dostrzeże w James'ie normalnego faceta i wreszcie odda mu swoje serce. Gdyby tylko wiedziała, że miłość zamiast uszczęśliwiać może niszczyć i sprawiać ból...

Niedługo potem wszystko wywróciło się do góry nogami, cały mój świat.
Nie miałam na to dużego wpływu.
Próbowałam się opierać, walczyć z uczuciami,
jakie we mnie narastały z dnia na dzień,
z tygodnia na tydzień. Miesiąc po miesiącu.
Bezskutecznie. I w końcu przepadłam.
Taniec był dla mnie wszystkim.
Dopóki James nie wkroczył do mojego życia.
(...)
Byłam na niego zła,
bo wykorzystał wobec mnie swój urok,
a nie miałam wystarczająco dużo siły,
aby się na to uodpornić.
Kiedyś to umiałam,
jednak z każdym dniem spędzanym w jego towarzystwie ten mur, jaki utworzyłam wokół siebie, kruszył się i upadał . Codziennie po trochu.

Taniec i miłość. Czy jest wśród nas ktoś, kto nie ekscytowal się filmami muzycznymi : Step up, czy Just Dance? Kto nie czekał na imponujące pokazy taneczne? Niech pierwsza rzuci kamieniem ta, która nie czekała na pierwszy pocałunek głównych bohaterów. Niejedna pewnie śniła o boskim ciele Channinga Tatuma ☺ Zatańczyć z nim chociaż jeden raz...
Layla Wheldon, a właściwie Sandra Sotomska, poszła o krok dalej i dodała do tego śpiew. I w ten sposób stworzyła idealne tło dla głównych aktorów swojego literackiego przedstawienia.

Czy jest to więc powieść tylko dla fanów tańca i śpiewu? Absolutnie nie. Przyznam szczerze, że po opisie spodziewałam się zupełnie czegoś innego - właśnie w typie wspomnianych wcześniej filmów, gdzie taniec wypełniał w zasadzie ponad 90% fabuły.
U Sandry Sotomskiej taniec i śpiew ustąpiły miejsca... uczuciom. Całej skomplikowanej sieci uczuć. Od miłości, euforii, poprzez nienawiść i zawiść, aż do zwykłej sympatii.
Ma to oczywiście swoje plusy jak i minusy.
Z jednej strony jest to dobry sposób na lepsze "pokazanie" czytelnikowi skomplikowanych relacji bohaterów i praw jakim rządzi się bezlitosny show biznes, czy życie w blasku fleszy bez odrobiny prywatności.
Z drugiej zaś, czytelnik po zapoznaniu się z opisem nastawia się na eksplozję pasji i tańca. I w tej kwestii po ekscytującym początku może czuć się lekko rozczarowany. Może, ale musi. Na szczęście Wy, udając się w dniu premiery do księgarń, już będziecie wiedzieć czego się po tej powieści spodziewać ☺

Mnie do gustu bardzo przypadł styl Layli Wheldon.
Pomimo dość pokaźnego rozmiaru jak na debiut (co swoją drogą jest odważnym posunięciem) , powieść czytało mi się bardzo szybko. Lekkie pióro bez żadnych udziwnień to jest to, co lubię najbardziej.
Historia nie jest opowiedziana tylko z punktu widzenia ambitnej Livii, więc miałam okazję spojrzeć na wszystko również z innej perspektywy. Autorka zadbała o to, abym ani przez chwilę nie nudziła się podróżując u boku bohaterów jej opowieści. Zwroty akcji w życiu tancerzy i piosenkarzy z każdą stroną podkręcaly atmosferę. Już nawet nie wspomnę o zakończeniu, które musiałam przeczytać dwa razy. W tak ogromnym byłam szoku!
Na szczęście to nie koniec tej historii.

Co do bohaterów. Jednych polubiłam bardziej, innych mniej. Niektórzy stracili w moich oczach, by drudzy mogli zyskać. Część z nich zaakceptowałam od pierwszych stron, pozostali musieli sobie porządnie zapracować na moje zaufanie. Jak w życiu...

Nie jest oczywiście tak, że ta powieść jest bez skazy. Przed debiutująca autorką jeszcze wiele pracy. Tym bardziej, że już w swojej pierwszej książce ustawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Zastanawiam się nawet czy nie za wysoko. Bo w zasadzie poza drobnymi szczegółami nie mogę się do niczego przyczepić.
Ta powieść jest przemyślana w 100%. Tu nic nie jest kwestią przypadku, lecz doskonale ułożonego scenariusza.

Jak dla mnie debiutująca autorka, Sandra Sotomska, wykonała kawał dobrej roboty!

Czy można kochać kogoś za bardzo? Czy miłość zamiast unosić w powietrzu może podcinać skrzydła? Czy można być ślepym widząc doskonale wszystko wokół?
Po prostu dance, sing and love, a sami znajdziecie odpowiedź!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bliżej nieba

Pierwsza wojna światowa. W okupowanej Brukseli mieszka i pracuje Évelyne Marche, młoda pielęgniarka. Pozornie jak każdy inny mieszkaniec Belgii żyje z...

zgłoś błąd zgłoś błąd