Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kot, kocur, kiciuś...

Wydawnictwo: Świat Książki
6,77 (13 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
1
7
4
6
3
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324712557
liczba stron
120
kategoria
flora i fauna
język
polski

Poradnik dla wszystkich, którzy już mają lub dopiero chcieliby mieć kota w domu. Jak zrozumieć kocią naturę i nawiązać ze swym pupilem dobry kontakt? Na czym polega wychowanie kota i pielęgnacja? Co i kiedy podawać mu do jedzenia? W jaki sposób bawić się ze zwierzęciem, jak przygotować do podróży i jak rozpoznać, że kot jest chory? Autorka opracowała tez specjalny słowniczek kociej „mowy ciała”.

 

Brak materiałów.
książek: 2056
Boopoland | 2012-05-07
Na półkach: Przeczytane, Aa - 2012, Mam w PL
Przeczytana: 26 kwietnia 2012

Odkąd spełniło się jedno z moich 'domowych' marzeń i mam kota, ciągle mam wrażenie, że jednak za mało wiem, że być może źle odczytuję zachowania mojego potworka.

Książka Denise Seidl to pozycja dla każdego wielbiciela, niekoniecznie właściciela, kotów. Można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, jak na przykład to, że kotki też znaczą. Do tej pory żyłam w cudownym przekonaniu, że tylko kocury są fe! i znaczą moczem teren, a tutaj okazuje się, że dziewczyny też. (Na szczęście myśmy naszą wysterylizowali na minutę wręcz przed osiągnięciem dojrzałości płciowej, więc nie dane nam było poznać większości dziwnych kocich zachowań). Dowiedziałam się skąd mogą się brać kocie problemy z zachowaniem i jak je rozwiązać. Inną ciekawostką było dla mnie to, że koty nie rozpoznają smaku słodkiego. Interesujące tym bardziej, że moja kicia maniakalnie podaną na człowieczym paluszku piankę z ciasta i wsuwa słodkie odmiany jabłek (np. kosztele).
Dowiedziałam się (i zaraz po lekturze wprowadziłam w życie odpowiednią zmianę), że najlepiej żeby kot miał kuwetę rozmiarów ca. 50cm na 40cm. A do tej pory miała cały czas taką o 10cm z każdej strony mniejszą! Podobno na dużej powierzchni mieszkalnej wskazane jest posiadanie dwóch kuwet, by kot mógł korzystać z tej, do której ma bliżej, inaczej może zostawiać niespodzianki w doniczkach i innych miejscach.
Poza tym, dokształciłam się w kwestii wibrysów i kociej statystyki, czyli ile czasu na co i jaka powierzchnia przypada na kota domowego a takiego, który wolno żyje na dworze.

Chociaż książka nieco rozczarowała mnie fotografiami (spodziewałam się większej różnorodności) i tym, że kilka razy powtarzały się w niej te same informacje, polecam ją wszystkim osobom zainteresowanym tematem. Naprawdę dużo ciekawych i - dla mnie - nowych informacji.

(opinia pochodzi z mojego bloga - http://boordel.blogspot.com)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odwykownia

Sympatyczna, dość ciekawy pamiętnik z odwyku. Tylko, czy ma przełożenie na rzeczywistość? Jak na mój gust, albo bohater nie był jeszcze alkoholikiem &...

zgłoś błąd zgłoś błąd